post Avatar

Opublikowane 13.08.2020 16:17 przez

Szymon Janczyk

2020 – ćwierćfinał. 2019 – ćwierćfinał. 2018 – półfinał, ale dość bolesny. 2017 – finał, ale zakończony ostrym laniem. 2016 – 1/8 finału. Tak, Liga Mistrzów dla włoskich klubów to w ostatnich pięciu latach teren, na którym można się mocno sparzyć. Zresztą Liga Europy także, bo dopiero w tym sezonie udało się przełamać barierę ćwierćfinału. Wcześniej w „pucharze pocieszenia” było jeszcze gorzej, bo Włochom nie udawało się nawet dotrwać do etapu, w którym w grze pozostawało osiem drużyn. W każdym razie nawet rodzynek w postaci Interu, nie poprawia ogólnego obrazu calcio w Europie. Kolejny raz południowcy zebrali, mówiąc wprost, wpierdol.

We wspomnianym okresie, a więc od 2016 roku, w finałach europejskich pucharów tradycyjnie już dominowali Hiszpanie i Anglicy. Pięć tytułów powędrowało na konto tych pierwszych, trzy zawitały na Wyspy Brytyjskie. Ale kiedy spojrzymy na listę finalistów, różnorodność jest nieco większa.

  • 7 razy w finale grał klub z Anglii
  • 6 razy byli to Hiszpanie
  • po razie Holendrzy, Francuzi i Włosi

Ok, tu jeszcze nie wygląda to tak źle. Italia wciąż wyprzedza choćby Niemców. To teraz zerknijmy na listę półfinalistów – wliczając już tegoroczną edycję.

  • 12 półfinalistów z Hiszpanii
  • 10 półfinalistów z Anglii
  • 4 z Francji
  • 3 z Niemiec i Włoch
  • 2 z Ukrainy i Holandii
  • 1 z Austrii

Francuzi łyknęli Włochów wczoraj dzięki PSG, a przecież nadal mogą dołożyć piątą ekipę, jeśli Lyon ogra City. Niemcy mają jeszcze dwóch reprezentantów w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Jeśli do kolejnej rundy awansuje choć jeden, a umówmy się, tak powinno się stać, to i nasi zachodni sąsiedzi prześcigną Włochów, którym pozostanie się cieszyć, że nadal wyprzedzają Ukrainę i Holandię. Kraje, które na dobrą sprawę mają dziś jeden eksportowy team. Dla ligi, która mocno walczy o to, żeby być trzecią siłą na Starym Kontynencie, to olbrzymi policzek.

Były tylko szczęśliwe przebłyski

Tym bardziej że sukcesy Włochów w pucharach w ostatnich latach są w dużej mierze oparte na szczęściu. Awans Romy do półfinału Ligi Mistrzów to nie był efekt tego, że Giallorossi są odradzającą się potęgą. Po prostu najpierw udało im się przejść Szachtar, dzięki lepszemu bilansowi bramek strzelonych na wyjeździe, a potem – znów dzięki tej regule – skorzystali z frajerstwa Barcelony. Inter Mediolan w tym sezonie? Jasne, nie będziemy mu niczego umniejszać, w końcu to „last man standing”. Ale z drugiej strony Nerazzurri w Lidze Europy są tylko dlatego, że skompromitowali się w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Natomiast w Lidze Europy trochę pomógł im fakt, że o awansie decydował jeden mecz z Getafe. Nie, awans nie był spacerkiem. Hiszpanie mocno na Włochach siedzieli, mieli też rzut karny w końcówce meczu, czyli remis był na wyciągnięcie ręki.

Szczęście sprzyja lepszym, powiecie. Zgodzimy się, jednak nie zmienia to faktu, że Interowi szło w tym sezonie tak, jak wszystkim przez ostatnie pięć lat. Opornie.

Mimo że Juventus powtarza: Liga Mistrzów nie może być naszym marzeniem. Musi być naszym celem. Mimo że włoskiej piłce pomaga nawet tamtejszy rząd. Bo przecież po to wprowadzono ogromne ulgi podatkowe dla cudzoziemców, żeby do Serie A ściągali czołowi piłkarze w Europie. Mimo że trenerzy z Italii są uważani za jednych z najlepszych na świecie, a pod względem wiedzy taktycznej nie mogą się równać z nikim. Mimo tych wszystkich sprzyjających okoliczności, od ostatniego tytułu zdobytego przez włoski klub mija właśnie dekada. Od tego czasu po Ligę Mistrzów sięgnęli nawet Niemcy. Natomiast od ostatniego triumfu w Lidze Europy minęło już ponad 20 lat. I tu statystyka jest jeszcze bardziej zawstydzająca, bo lista triumfatorów „pucharu drugiej kategorii” od czasu zwycięstwa Parmy, wygląda tak:

  • 9 tytułów dla Hiszpanii
  • 4 dla Anglii
  • 2 dla Portugalii i Rosji
  • 1 dla Turcji i Holandii

Mało tego. Od 1999 roku w finałach Ligi Europy nie zagrał żaden włoski klub. Portugalia za to miała w nich 5 przedstawicieli. Francuzi, Holendrzy, Niemcy, a nawet Szkoci – po dwóch. Vergogna, jak mówią południowcy. Wstyd.

Zamiast być w rytmie, byli zmęczeni

Oczywiście tym razem wszystko miało być inaczej. Wiosna w pucharach miała być dla Italii odrodzeniem. Faktycznie – zapowiadało się na to, że odwilż może nadejść. Serie A wreszcie udało się wprowadzić trzech przedstawicieli do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. W ostatnich pięciu latach to się nie zdarzało, a tu proszę – Juventus, Napoli i Atalanta. Reprezentacja równie liczna, co klubów niemieckich. Do tego dwa kolejne zespoły w Lidze Europy, choć tam akurat wiosną zwykle oglądaliśmy ich nieco więcej. Inna rzecz, że przeważnie kończyły na etapie, na którym odpadały takie potęgi jak – z całym szacunkiem – Viktoria Pilzno.

W każdym razie pięć drużyn, z czego trzy w najważniejszych rozgrywkach, było wynikiem bardzo solidnym. Na południu Europy wiązano też duże nadzieje z faktem, że o końcowym sukcesie miały decydować pojedyncze spotkania. Faktem jest, że akurat w dwumeczach Włosi wypadali nieźle – sami wspominaliśmy wielki powrót Romy, było także zmartwychwstanie Juventusu z Atletico czy pogrom Valencii w rewanżu. Ale w przypadku takiej Atalanty faktycznie przewidywano, że łatwiej będzie wyeliminować PSG w trakcie 90 minut niż 180. Zresztą za atut uważano także to, że Włosi przystępowali do decydujących rozstrzygnięć w Europie, będąc w pełnym rytmie meczowym. Spójrzmy:

  • Francja w ogóle nie wznowiła rozgrywek, a wyeliminowała dwie włoskie drużyny
  • Niemcy skończyli grać w końcówce czerwca, kiedy Serie A dopiero się rozkręcała
  • Hiszpanie poszli na plażę w połowie lipca
  • Anglicy zagrali ostatnie mecze 26 lipca

Włosi grali do pierwszego weekendu sierpnia. Mieli być w formie, wybiegani i ograni. Okazali się rozbici, wykończeni fizycznie – co było widać zwłaszcza po Atalancie, która zwykle „zjadała” rywali kondycyjnie – i po prostu wyczerpani sezonem. Plan powrotu, który – nie ma co ukrywać – dopasowano tak, by pucharowicze mieli przewagę, okazał się efektownym samobójem.

Za rok tak łatwo nie będzie

Co teraz czeka calcio? Proza życia. Kolejny sezon, kolejne wielkie nadzieje. Juventus, już z Andreą Pirlo i zapewne nadal z Cristiano Ronaldo, podejmie kolejną próbę szturmu na szczyt. Ale tym razem na tak liczne grono przedstawicieli w fazie pucharowej, nie ma co liczyć. Poza „Starą Damą” i Interem, w grze będą jeszcze Atalanta i Lazio. Ciężko się spodziewać, by któryś z tych klubów spróbował powtórzyć wynik La Dei z tego sezonu. Liga Europy? Będzie w niej przechodząca przebudowę Roma, będzie Napoli i Milan – jeśli przebrnie przez eliminacje. Czy choć jeden z tych klubów będzie faworytem, by sięgnąć po trofeum? Raczej nie, będą silniejsi.

Włoska piłka straciła niewiarygodną szansę, żeby w obliczu sprzyjających okoliczności, w końcu ugrać coś w Europie. Łzy może trochę osłodzić Liga Europy dla Interu, ale umówmy się – gdy mówimy „europejskie puchary”, każdy myśli w pierwszej kolejności o Lidze Mistrzów. Ale jeśli Nerazzurri odniosą sukces, nie wolno będzie go lekceważyć. Bo to puchary, a nie ulgi finansowe i paskudne stadiony, są największym magnesem dla gwiazd światowej piłki. I nadzieją na to, że calcio nawiąże jeszcze do lat 90., gdy włoski klub w finale europejskiego turnieju był standardem, a nie miłą odmianą.

SZYMON JANCZYK

Fot. Newspix

Opublikowane 13.08.2020 16:17 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 10
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomek Jankowski
Tomek Jankowski

W takim razie gdzie jest polska piłka? 😀

Pelikan Gumofilce
Pelikan Gumofilce

tam gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Polska piłka nie istnieje w Europie od lat.

Andrjan
Andrjan

Co za meme xd

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Kto się liczy? PSG – właść. Katar, City – właść. ZJE, Real, Barca, Atletico – oprocz tego ze to kluby giganty majace fanow na całym świecie ($) to sponsorzy: Katar, Azerbejdzan, Chiny brudna kasa okupiona lamaniem praw człowieka by ja wyprac idzie do sportu wysokiej jakości (pamietacie jeszcze niedawno Barca była taka romantyczna, koszulki bez reklam uouo) czołówka Premier League 3 MLD FUNTÓW z praw tv + to co 3 z hiszpanii wyzej. Probuje doskoczyc Bayern i Juve czyli superkluby ktore swoim ligom juz dawno pokazaly dolne części pleców, ale staraja sie mieć jeszcze honor i działać w miarę wolnorynkowo chociaz wiem ze ich obrzydza poziom rywalizacji o kase na ktorym są z klubami ww. Poza tym są fajne oldskulowe wybryki natury czasem typu Ajaxy, Leicestery, BVB, Atalanty. Naprawde was to jeszcze jakoś kosmicznie jara, ta „rywalizacja”? Bo widze ze coraz wiecej osob ma to w dupie i śledzi swoje ligi/druzyny (nawet w nizszych ligach), tam jest czesto wiecej emocji a juz na pewno zdrowszych. Nie kazdy oglada piłke tylko dla poziomu

Michal Sz
Michal Sz

No i?

TomGruz
TomGruz

W pełni się zgadzam. Jak dla mnie, o wiele więcej emocji było nawet w takiej Championship (Jak dla mnie niezbyt docenianej – tak, wiem, że to tylko drugi poziom rozgrywek w Anglii) niż w tej przehajpowanej marketingowej „Lidze Mistrzów”.

akwaj gdzie kara dla cracovii?
akwaj gdzie kara dla cracovii?

jak dla mnie te statystyki właśnie pokazują, że coś tam znaczy. Anglia i Hiszpania wyraźnie odstają, potem są Włochy

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Trochę to wszystko naciągane. Poza tym nie od razu Rzym zbudowano. Dołek włoskiej piłki już chyba minął, teraz będą powoli piąć się do góry. Czy ktoś może powtórzyć wyczyn Atalanty? A czemu by nie Inter? Jak Conte odczaruje puchary to mogą namieszać. Marotta ściąga coraz lepszych piłkarzy do Mediolanu.

Napoli, Roma i Milan będą faworytami do zwycięstwa w Lidze Europy, na równi z Arsenalem. Przeszkodzić może im tylko ktoś z 3 miejsca w grupie LM. Jeżeli autor artykułu uważa inaczej, to niech mi pokaże lepszych, którzy zakwalifikowali się do LE na sezon 2020/21. Ja wiem, że nie pasowało pod tezę ale odrobina obiektywizmu.

Karol
Karol

Za to dobrze, że Polska piłka coś znaczy w Europie Skoro taki Szachtar może dotrzeć do półfinału LE to gdzie jest np Legia gdzie już sukcesem jest awans do samej grupy.
Włoska piłka była w cieniu głównie ze względu słabej dyspozycji klubów z Mediolanu. Inter powoli się odradza, Milan to samo. To wielkie marki z tradycjami nie to co Psg czy City,ktore nigdy takich historii nie powtórzą nawet dzięki pieniądzom. Jestem pewien, że ten dołek się w końcu skończy i Włoska piłka będzie niedługo tak potwornie silna jak w latach 90 – tych.

Weszło
04.12.2020

Promocja na derby Krakowa! Kurs 30.00 na Wisłę lub Cracovię w Superbet!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. Tym razem dotyczy ona piątkowego hitu Ekstraklasy, czyli derbów Krakowa. W Superbet za wygraną Wisły Kraków lub Cracovii dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Dotyczy ona bowiem […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Tęskno mi za Europą. W MLS pracuję na transfer

Czy stęsknił się za Polską? Czego najbardziej brakuje w Stanach Zjednoczonych i czy Amerykanie są pozytywniejsi od Polaków? Jak dogadywał się z Bastianem Schweinsteigerem i jak współpracuje mu się z Borisem Sekuliciem? Dlaczego Chicago Fire znów nie zakwalifikowało się do play-off i jak na ten klub wpłynęły poważne przedsezonowe zmiany? Czy brakuje mu reprezentacji i […]
04.12.2020
Uncategorized
04.12.2020

PRASA. Peter Hyballa – „gorsza wersja Kloppa”, na którą liczy Wisła Kraków

– Hyballa słynie z tego, że jego drużyny preferują ofensywny styl oraz że jest świetnym motywatorem. Po obejrzeniu ostatnich meczów w wykonaniu Wisły przyznał, że zalążki gry wysokim pressingiem są w drużynie wpojone. – Nie wszystko sprowadza się do pressingu, ważnych jest też wiele innych czynników. Dużo rozmawiam z zawodnikami.  Jak przychodzi nowy trener, jest […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

„Wisła jest jak czeski film. Nie wiem, czy Kuba rozumie swoją rolę”

– Największa różnica jest w tabelkach Excela, na boisku prawie żadna. Pod kątem indywidualnym oba zespoły mają podobny potencjał, co nie świadczy dobrze o ekipie Michała Probierza. Tam dużo grosza się marnuje, trzeba to otwarcie powiedzieć. Oczywiście Wisła wcale nie jest lepsza ze swoimi decyzjami, czasami mam wrażenie, jakbym widział rządy naszego ukochanego PiS-u. Decyzja […]
04.12.2020
Weszło fit
03.12.2020

Piątek w Weszło.FM!

Jutro w Dwójce bez sternika przywitają was Dariusz Urbanowicz i Michał Łopaciński. Temat poranka zdominuje mecz Lecha Poznań w Lidze Europy, ale nie zabraknie ciekawostek z innych sportów, horoskopów i suchych żartów. Panowie będą z wami do 10! O 10 spotkanie z Kamilem Kanią w Magazynie Ligi Mistrzów, a godzinę później na naszej antenie pojawi […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Pozytywów brak. Lechici słabi, bardzo słabi i fatalni (NOTY)

Każdy z piłkarzy Lecha Poznań został oceniony przez nas poniżej noty wyjściowej. Jeśli chcemy dostrzec w występach poszczególnych zawodników jakieś pozytywy, musimy użyć naprawdę dobrej lupy. FILIP BEDNAREK – 4 Świetna interwencja przy strzale Pizziego. Miał świadomość tego, że długi róg bramki jest odsłonięty i poszedł tam chyba w ciemno, broniąc setkę. Wykazał się też […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Jeżeli Liga Europy miała być oknem wystawowym, to Marchwiński przez nie wypadł w złą stronę

Lech Poznań w ostatnich latach w modelowy sposób wypromował wielu zawodników. Czasami wręcz mieliśmy wrażenie, że niektórych nawet sprzedawał lekko powyżej wartości, korzystając już z renomy solidnego dostawcy, którą wyrobił sobie na Starym Kontynencie. Jak tak dalej jednak pójdzie, z Filipem Marchwińskim będzie problem.  Nie chodzi tylko o mecz w Lizbonie, choć on jest kropką […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Ostateczna weryfikacja tezy o szerokiej kadrze Lecha

Wyobraźcie sobie, co byłoby, kiedy cała europejska przygoda Lecha wyglądałaby tak, jak drugi mecz poznańskiej ekipy z Benfiką. Jakby ta cała impotencja, bezzębność, pasywność, żałość, toporność trwała przez całą fazę grupową. Przecież można byłoby się załamać. Stracić wiarę w sens polskiego futbolu. A tak, choć wicemistrz Polski zagrał słabiutko, to tego właśnie można było się […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Liga Europy odhaczona, można się skupić na Podbeskidziu!

Poważnie rozważaliśmy odpuszczenie oglądania meczu Lecha z Benfiką, gdy zobaczyliśmy skład Kolejorza na to spotkanie. Bo skoro sam Kolejorz nie traktował tego meczu poważnie, to dlaczego my mielibyśmy podchodzić do niego na galowo? Ale obejrzeliśmy. Choć jakim kosztem. Jeśli ktokolwiek się jeszcze łudził, że poznaniacy mają szansę na wyjście z grupy, to dzisiaj został odarty […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Widzew jak to Widzew – dwóch dobrych meczów z rzędu nie zagra

Remis, zwycięstwo, porażka, zwycięstwo, porażka. Wyniki Widzewa w ostatnim czasie wyglądają, jakby brały się z maszyny losującej. Ekipa z Łodzi ma wiele, by być jednym z kandydatów do top6 na koniec ligi, ale jeśli nie ustabilizuje formy, nie będzie o czym rozmawiać. Tylko raz w tym sezonie zdarzyło się, by łodzianie wygrali dwa mecze z […]
03.12.2020
Anglia
03.12.2020

Bednarek z nowym kontraktem. Ostatnim przed przenosinami wyżej?

Jan Bednarek to właściwie modelowy przykład, jaki chcielibyśmy oglądać częściej przy przenosinach polskiego zawodnika do Premier League. Wiadomo, że to cholernie wymagająca liga, jakieś miliard razy bardziej niż polska, więc przeskok jest – trzeba się wdrożyć, okrzepnąć i tak dalej. Problem polega na tym, że nasi piłkarze na tym etapie już toną i potem albo […]
03.12.2020
Live
03.12.2020

LIVE: Trzymajcie się w tej Lizbonie…

Dejewski, Muhar, Kaczarawa. To tylko trzech spośród jedenastu piłkarzy, którzy wybiegną dziś na murawę w Lizbonie, by dać odpór potężnej Benfice. Czy wierzymy? Nie wierzymy. Czy się łudzimy? Nie łudzimy się. Panowie, po prostu się pokażcie z dobrej strony, a nuż Dariusz Żuraw jednak dowie się, że jego krótka ławka i wąska kadra wcale nie […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

„Zakładam, że telewizja wyciągnie konsekwencje z przełożenia meczu w Gdyni”

Gościem dzisiejszej audycji pt. „Trójmiasto jest nasze” w radiu Weszło FM był prezes I ligi piłkarskiej – Marcin Janicki. Odpowiedział on na pytania dotyczące wczorajszych odwołanych meczów z powodu złego stanu murawy na kilku stadionach. W głównej mierze prezes Janicki ustosunkował się do sytuacji zaistniałej w Gdyni. Tamtejszy stadion posiada bowiem podgrzewaną murawę, a mimo […]
03.12.2020
WeszłoTV
03.12.2020

QUIZ: Kokosiński, Paczul, Rokuszewski, Białek, Olkiewicz

To co, gotowi na kolejny quiz? Lecimy dziś mocno – nagrodą jest zdjęcie Patryka Lipskiego z autografem. Nigdzie indziej nie można tego wygrać. Bo w sumie i po co? Zapraszamy! 
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Grzeszny portret Jesusa

Uważa się za najlepszego trenera na świecie, w czym utwierdzają go słowa Julio Cesara, który stwierdził kiedyś, że ceni go wyżej niż samego Jose Mourinho. Jest przekonany, że posiadł całą taktyczną wiedzę świata. Mają go za prostaka, a swoją pracę tłumaczy za pomocą obrazów Pauli Rego. Potrafił bezwstydnie obrażać matkę trenera Tottenhamu, szarpać się ze […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Filipiak na tropie spisków. Sędziowie sprzyjają Legii i gnębią Cracovię

Jeszcze wcale nie tak dawno ważyły się losy tego, jak wyrok za kupowanie meczów przez Cracovię w ogóle wyegzekwować w Ekstraklasie. Skończyło się na ujemnych punktach. Kurz nie opadł, a Janusz Filipiak postanowił włożyć kij w mrowisko i wskazuje palcem, że ktoś inny mataczy. Tym razem właściciel Cracovii sugeruje, że w polskiej piłce istnieje jakiś […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jestem z rocznika 1988, więc Diego Armando Maradony „nie znałem”, czyli nie żyłem w czasach, gdy świat piłki był w jego cieniu. Nie załapałem się na to coś pomiędzy jednoosobowym Hollywoodem, a argentyńskim Twin Peaks. Gdy więc zmarł, znałem trochę ogólnodostępnych frazesów, a także miałem poczucie, że z piłkarzy przeszłości, to jego chciałbym obejrzeć na […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Gdzie będzie polska piłka w 2030 roku? Testujemy Football Managera 2021

Football Manager wciąga na różne sposoby. Jeden lubi awansować z czwartej ligi do ekstraklasy. Inny dokłada sobie warunki – chce zbudować potęgę, ale korzystając tylko z piłkarzy rodzimych, nie ściąga zawodników z zagranicy. Ale koniec końców chodzi o to, by wykreować w grze rzeczywistość przyszłości. Uznaliśmy, że warto sprawdzić jak w przyszłości będzie wyglądała Polska. […]
03.12.2020