Esteban Andrada dowiedział się, jak długo potrwa jego przerwa od piłki. Bramkarz Realu Saragossa, który w doliczonym czasie niedawnego starcia z Huescą znokautował kapitana rywali, został zawieszony aż na 13 spotkań.
Potężna kara dla bramkarza
Komisja Dyscyplinarna w Hiszpanii nie miała litości dla 35-letniego Argentyńczyka. Łączna kara 13 meczów zawieszenia to tak naprawdę połączenie dwóch kar. 12 spotkań to kara za uderzenie rywala pięścią, a jeden dodatkowy mecz to efekt drugiej żółtej kartki, którą Andrada obejrzał tuż przed „napaścią”.
Do incydentu doszło w 99. minucie spotkania drugiej ligi hiszpańskiej. Huesca prowadziła 1:0, a sfrustrowany bramkarz Realu najpierw popchnął Jorge Pulido, za co sędzia Damaso Arcediano wyrzucił go z boiska. Następnie, zamiast udać się do szatni, Argentyńczyk stracił panowanie nad sobą. Andrada podbiegł do rywala i uderzył go pięścią w twarz z użyciem, jak to określono w raporcie arbitra, „nadmiernej siły”. Cios powalił defensora na murawę i spowodował krwiaka na jego lewym policzku.
Komisja uznała, że zawodnik działał z premedytacją, ponieważ dobrowolnie podbiegł do przeciwnika, aby go zaatakować.
Esteban Andrada, hoy arquero del Zaragoza, fue EXPULSADO, SE VOLVIÓ LOCO Y LE PEGÓ UNA PIÑA en la cara al capitán del Huesca.
INSÓLITO TODO. 😳🇦🇷🇪🇸 pic.twitter.com/7wfO12gMFi
— Ataque Futbolero (@AtaqueFutbolero) April 26, 2026
Wiadomość na WhatsAppie
Gdy emocje opadły, Andrada od razu zaczął się tłumaczyć i wyraził skruchę.
– Jestem bardzo zmartwiony tym, co się stało. To nie jest dobry wizerunek dla klubu, kibiców i profesjonalisty, którym jestem. (…) To była trudna sytuacja, wyszedłem z siebie i zareagowałem w ten sposób. Odłączyło mnie w tamtym momencie. Bardzo żałuję i to się więcej nie powtórzy – stwierdził w oświadczeniu.
Na publicznym tłumaczeniu się nie skończyło. Argentyńczyk postanowił załatwić sprawę również prywatnie. Jak podają hiszpańskie media, bramkarz wysłał także wiadomość na WhatsAppie do Jorge Pulido, aby osobiście przeprosić kapitana Hueski.
Koniec sezonu dla golkipera
Dla Andrady długie zawieszenie oznacza koniec sezonu, w którym jego klub walczy o utrzymanie. Real Saragossa ma trzy punkty straty do bezpiecznej strefy na pięć kolejek przed finiszem rozgrywek. Zdaniem hiszpańskich dziennikarzy klub nie planuje rozwiązania kontraktu z zawodnikiem (w czerwcu kończy się jego wypożyczenie z CF Monterrey), ale za to może go ukarać wysoką grzywną.
Warto dodać, że Komisja Dyscyplinarna ukarała nie tylko argentyńskiego golkipera. Za udział w pomeczowej bójce zawieszono także bramkarza Hueski, Daniego Jimeneza. Nie zagra w czterech kolejnych meczach. Karę otrzymał także obrońca Realu Saragossa, Dani Tasende – on z kolei będzie pauzował przez dwa mecze.
W kolejnym meczu Real Saragossa zmierzy się przed własną publicznością z czternastą w tabeli Granadą.
CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Xavi marzył o głośnym powrocie do Barcy. Nie chodzi o Messiego
- Endrick na celowniku klubu z Premier League
- Media: Real Madryt nawiązał kontakty z mistrzem świata
Fot. Newspix