post Avatar

Opublikowane 04.08.2020 13:24 przez

Szymon Janczyk

Przemysław Płacheta, Radosław Majecki, Jakub Łabojko, Jakub Moder, Grzegorz Szymusik… W ostatnich latach wyliczanka młodzieżowców, którzy pokazali się na zapleczu Ekstraklasy była całkiem okazała. Wielu z nich w mniejszym lub większym stopniu zaistniało w najwyższej lidze, dlatego warto przyjrzeć się ich następcom. Którzy przedstawiciele zdolnej młodzieży najlepiej spisywali się w minionym sezonie pierwszej ligi? Przygotowaliśmy dla was „jedenastkę”, z której talenty śmiało mogą wybierać ekstraklasowe kluby.

Bramkarz: Daniel Bielica (Sandecja Nowy Sącz)

Bielica uznawany jest za bardzo utalentowanego bramkarza, ale na razie nie ma szans na regularne występy w pierwszej drużynie. Trenerzy uznali, że lepsze od występów w III-ligowych rezerwach będzie wypożyczenie do I-ligowej Sandecji Nowy Sącz – pisały „Nowiny” przed startem sezonu i jedno trzeba trenerom Górnika oddać – ci się nie pomylili. Na zapleczu Ekstraklasy było kilku bramkarzy-młodzieżowców, jednak Bielica spisywał się spośród nich najlepiej. Garść liczb:

  • 33 mecze od deski do deski, nie zagrał tylko raz
  • 6 razy na zero z tyłu, z czego 4 razy wiosną, gdy Sandecji w oczy zajrzało widmo spadku
  • 252 minuty – passa bez wpuszczonej bramki

Tak, wiosna zdecydowanie należała do niego. Siłą rzeczy grając w ekipie z Nowego Sącza, miał trochę pracy. Bardzo dobrze wypadał w meczach z Wartą Poznań, Chojniczanką czy Olimpią Grudziądz. Co prawda w całym sezonie wpuścił 44 bramki, czyli nie tak znowu mało. Tyle że z drugiej strony może się pochwalić średnią wybronionych strzałów na poziomie 73 procent. To bardzo solidny wynik i spory kapitał na przyszłość. Bielica błędów raczej się wystrzegał, więc Górnik może być zadowolony ze swojego młodego golkipera.

Lewy obrońca: Konrad Matuszewski (Wigry Suwałki)

Nie będziemy kitować – Matuszewski na zapleczu Ekstraklasy nie był gwiazdą wieczoru, ale jak to w Polsce bywa, na lewej obronie zawsze jest problem, a staraliśmy się znacząco nie odbiegać od pozycji na boisku w tym zestawieniu. Dlatego też piłkarza Wigier Suwałki wyróżniamy, choć wypożyczony z Legii zawodnik nie do końca rozwinął skrzydła. Zwłaszcza wiosną, gdy nawet wypadł ze składu. Ale z drugiej strony pamiętajmy o jednym. Jako piłkarz Wigier w tym sezonie naprawdę ciężko było pokazać pełnię potencjału.

Dobra, dość o minusach, bo u Matuszewskiego znajdziemy też plusy. Trzy asysty (Wigry strzeliły zaledwie 27 goli) – to jedno. Bardzo dobre wyniki InStata po rundzie jesiennej – to drugie. Lewy obrońca dobrze radził sobie z dryblingami, co poniekąd przekładało się na to, że był często faulowany przez rywali. Pojedynki? Także na plus, solidna firma. Odbiory? A jakże, równie niezły wynik, jak na debiutanta. Summa summarum gość wylądował na piątej pozycji w zestawieniu najlepszych lewych obrońców ligi. Czyli faktycznie sporo potrafi i nie spalił się na pierwszoligowym gruncie.

Środkowy obrońca: Aleks Ławniczak (Warta Poznań)

Drużyna sezonu bez przedstawiciela trzeciej siły ligi? Nie może być. Zwłaszcza że stoper Warty nie wchodzi tu za ładne oczy, czy potencjał na przyszłość. To przecież podstawowy piłkarz w obydwu barażowych spotkaniach, w których poznaniacy nie stracili gola. Mało tego – ich rywale oddali tylko cztery celne strzały na bramkę, więc defensywę jak najbardziej należy wyróżnić. Ławniczak na przestrzeni całego sezonie nie grał od deski do deski, zaliczył jednak 21 występów. Czyli – jak na młodego stopera – całkiem sporo. W meczach, w których zagrał, „Duma Wildy” 10 razy zachowała czyste konto. Bez niego – tylko czterokrotnie. Ogólny bilans wygląda tak:

  • Warta z Ławniczakiem: 14 wygranych, 4 remisy, 5 porażek, 19 straconych goli. Średnia punktów: 2 na mecz, średnia straconych goli: 1 na mecz
  • Warta bez Ławniczaka: 6 wygranych, 2 remisy, 5 porażek, 14 straconych goli. Średnia punktów: 1.53 na mecz, średnia straconych goli: 1.07 na mecz

No, delikatna różnica in plus jest. 21-latek to stoper, który lepiej wypada w bezpośredniej walce z rywalem. Być może nie błyszczy techniką, ale jest bardzo skuteczny w odbiorze piłki, nieźle gra też w powietrzu (blisko 190 cm wzrostu). W pierwszej lidze zdecydowanie należał do czołowych młodzieżowców.

Środkowy obrońca: Kacper Radkowski (Zagłębie Sosnowiec)

Na wstępie wyjaśniamy – tak, Radkowski sezon kończył w środku pomocy, ale lwią część sezonu spędził jako stoper. Zresztą uniwersalność to w jego przypadku atut – czy to jako środkowy obrońca, czy defensywny pomocnik i tak znalazłby się w naszym zestawieniu. Rocznik 2001, a już ma na koncie 23 występy na zapleczu Ekstraklasy. Rocznik 2001, więc zgłaszają się po niego topowe kluby. Młody stoper był już na testach w belgijskim Standardzie Liege, Marcin Jaroszewski mówił nam też, że miał zaplanowany wyjazd na testy do jednego z klubów Premier League. Radkowski na pewno wyróżnia się częstymi próbami odbioru. Być może w tym elemencie nie jest jeszcze tak dobry, jak Ławniczak (przynajmniej statystycznie), jednak widać, że wie, o co w tym wszystkim chodzi.

Co jeszcze? Bardzo dobre warunki fizyczne (194 cm wzrostu), a przy tym zwrotność i szybkość na dobrym poziomie. W Varsovii, z której trafił do Sosnowca, mówią, że to największy talent w ich klubie od czasów Roberta Lewandowskiego. Gdy był na boisku, Zagłębie czterokrotnie notowało czyste konto. To wbrew pozorom całkiem nieźle, bo sosnowiczanie mieli w tym sezonie spore problemy w tyłach i zaliczyli zaledwie sześć meczów „na zero z tyłu”. Potencjał jest, nadzieje są, więc pozostaje nam tylko trzymać kciuki za podtrzymanie dobrej passy.

Prawy obrońca: Dominik Połap (GKS Tychy)

Zawodnik, który rozpoczynał sezon z przodu, a kończył z tyłu. Ze skrzydła na bok obrony – droga Bartosza Bereszyńskiego. Wiosną zdarzało nam się chwalić Połapa już w relacjach pomeczowych, bo na prawej stronie defensywy prezentował się bardzo solidnie. Waleczny, ambitny, agresywny w odbiorze – potrafił schować do kieszeni bardziej doświadczonych rywali, tak jak w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Przede wszystkim jednak był podstawowym piłkarzem tyskiego klubu, bo wcześniej często zaliczał połówki lub niepełne spotkania. Liczbowo Połap wypada całkiem nieźle. W całym sezonie strzelił 2 gole, do których dorzucił 3 asysty. Dwa ostatnie podania zanotował już w końcówce sezonu, pomagając swojej drużynie odrobić straty w meczach z Wartą Poznań i Miedzią Legnica.

W ofensywie być może byłoby jeszcze lepiej, ale Połap w rozmowie ze „Sportem” przyznaje, że ofensywne zapędy czasami musi hamować, bo przed nim grał Sebastian Steblecki, który był mocno nastawiony na atakowanie, więc ktoś musiał zabezpieczać tyły. Niemniej ma za sobą dobry rok, zasłużył choćby na wyróżnienie z ust prezesa Leszka Bartnickiego. Wiele wskazuje na to, że będzie podstawowym piłkarzem GKS-u jesienią i na dobre okrzepnie na poziomie pierwszej ligi.

Lewy pomocnik: Maksymilian Sitek (Puszcza Niepołomice)

Obecność Sitka w tym składzie anonsowaliśmy już przy okazji tematu o najlepszych piłkarzach zaplecza Ekstraklasy po restarcie sezonu. Pisaliśmy o nim wówczas tak:

Najlepszy mecz Sitka? Zdecydowanie występ z Podbeskidziem. Nie dość, że zaliczył wówczas i gola i asystę, to jeszcze kręcił znacznie bardziej doświadczonymi rywalami. Kręcił tak, że ci łapali na nim kartki, żeby tylko zatrzymać jego akcje. W meczu z Wartą wywalczył „jedenastkę” – ok, nieco naciąganą, ale przy drugiej bramce także miał udział. Na koniec ligi dorzucił jeszcze gola z Radomiakiem.

W Niepołomicach, gdzie trener Tomasz Tułacz ma spore wymagania taktyczne, spisywał się bardzo dobrze. Może nie od razu zaskoczył, jednak im dalej w sezon, tym lepiej. Ligę zakończył z ośmioma wypracowanymi golami. Sitek to rocznik 2000, a więc wciąż zawodnik, który może „zaklepać” pozycję młodzieżowca na lata. Im pewniejsze było jego miejsce w składzie, tym pewniej on sam czuł się na boisku, nie bojąc się dryblingów i indywidualnych akcji. To jednak przede wszystkim pomocnik mocno pracujący. Może nie powala wzrostem – 174 cm – jednak nie przeszkadza mu to w walce o górne piłki.

Przede wszystkim jednak Sitek pamięta o defensywie i bardzo dobrze zabezpiecza tyły. Sam zainteresowany przyznał to niedawno na łamach portalu „Legia.net”. – Dostałem nawet ksywkę: Defensywny prawy pomocnik. Miałem naprawdę sporo przechwytów w obronie. Po rundzie jesiennej Instat opublikował wykres, z którego wynikało, że na mecz miałem osiem prób odbioru, z czego bodajże trzy-cztery były udane.

W przyszłym sezonie najpewniej zagra już w Ekstraklasie, bo interesuje się nim kilka klubów z wyższej klasy rozgrywkowej.

Środkowy pomocnik: Dominik Frelek (Olimpia Grudziądz)

Na boiskach Ekstraklasy prawdopodobnie zobaczymy także Dominika Frelka. To kolejny przedstawiciel rocznika 2001, tym razem z Olimpii Grudziądz. Historia tego chłopaka jest niecodzienna, bowiem Jagiellonia Białystok rok temu go skreśliła, a dziś… prawdopodobnie go odkupi po udanej rundzie w pierwszej lidze. „Przegląd Sportowy” pisał o nim tak:

Dwanaście miesięcy temu Dominik Frelek usłyszał od szefów Jagiellonii Białystok, że nadaje się do gry co najwyżej w trzeciej lidze. Dziś bije się o niego kilka klubów ekstraklasy. – Żalu nie mam – mówi zawodnik pierwszoligowej Olimpii Grudziądz. – Ale cieszę się, że udowodniłem niektórym swoją wartość – dodaje z uśmiechem. […] – Szczerze mówiąc nie myślałem, że dostanę aż tyle minut – przyznaje 18-latek. W Białymstoku takiej szansy nie dostał. – Nawet raz nie trenowałem z pierwszą drużyną. To było dołujące. Nie wiem, dlaczego tak było… Nie czułem się gorszy i nie byłem gorszy – mówi zgorzkniałym tonem.

Cóż, wystarczyło 28 występów w pierwszej lidze i defensywny pomocnik znów może grać na Podlasiu. A jeśli nie, to i tak znajdzie się chętny, który da mu szansę w Ekstraklasie. Frelek niewątpliwie na nią zasługuje, bo i w tyłach potrafi wywiązać się ze swoich zadań i z przodu da coś ekstra. Np. to.

Środkowy pomocnik: Łukasz Norkowski (GKS Jastrzębie)

Szkoła poznańskiego Lecha, a więc solidna marka. Norkowski to rocznik 2000, to też gość, który w Jastrzębiu nie grał tylko z racji wieku. W drużynie ze Śląska regularnie występowało dwóch młodzieżowców – Marek Mróz i Łukasz Norkowski. Obydwu śmiało moglibyśmy umieścić w tym zestawieniu, jednak postawiliśmy na Norkowskiego. Z tego duetu to on grał więcej, mimo że końcówkę sezonu stracił z powodu kontuzji. Może obstawić „szóstkę” i „ósemkę”. Był kapitanem drużyny Lecha w CLJ, a o jego dojrzałości świadczy choćby niedawna wypowiedź dla „Głosu Wielkopolski”:

  Staramy się grać w piłkę i to jest dla mnie dobre. Wywodzę się z Lecha Poznań i chciałem iść na wypożyczenie do zespołu, który preferuje zbliżony styl gry.

Podejście godne polecenia każdemu młodemu piłkarzowi. W tej samej rozmowie 20-latek przyznał, że podpatruje Andre Martinsa i stara się go naśladować, czy też, że brakuje mu fizyczności, więc zamierza nad tym mocniej popracować. I – co tu dużo mówić – każdy z tych wniosków uważamy za słuszny. Wygląda na to, że „głowa” i nogi tu współpracuję. Wygląda też na to, że w przyszłym sezonie powinien już grać w Ekstraklasie, choć może jeszcze nie w wymarzonym Lechu, a na kolejnym wypożyczeniu.

Ofensywny pomocnik: Konrad Sieracki (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

Tak, trochę podciągnęliśmy Sierackiego do przodu, ale na pewno zasłużenie. W Bielsku mieliśmy w kim wybierać, bo na „10” mógłby też wskoczyć Jakub Bieroński, jednak jego klubowy kolega pokazał się na dłuższym dystansie. I – gdyby nie poważna kontuzja, zerwanie więzadeł – być może już zimą wyfrunąłby z klubu, bo zainteresowanie było spore. A nawet jeśli nie, to z pewnością byłby podstawowym piłkarzem „Górali” w rundzie wiosennej.

Co tu dużo mówić, Sieracki zaliczył wejście z buta do seniorskiej piłki. Jesienią zanotował gola i asystę, jednak równie ważne były u niego „didaskalia”. Niezły drybling, umiejętna walka w powietrzu czy bardzo dobre dopasowanie się do taktyki Podbeskidzia i gry wysokim pressingiem. InStat klasyfikował go jako ofensywnego pomocnika i na tej pozycji nie miał sobie równych, jeśli chodzi o przejęcia piłki na połowie rywala. Sam przyznaje, że widzi się zarówno w bardziej defensywnej, jak i mocniej nastawionej na atak roli. Co ciekawe, w rozmowie z „Polsatem Sport” wyznał, że jego idolem jest… Jacek Góralski.

Cóż, stylem ta dwójka nam nie pasuje, ale być może karierę Sieracki zrobi chociaż podobną.

Prawy pomocnik: Szymon Stasik (Stal Mielec)

W Stali Mielec często grywał też jako prawy obrońca, więc teoretycznie moglibyśmy go zamienić z Dominikiem Połapem i pewnie żaden z nich by się nie obraził. Za Stasikiem ciągnie się ciekawa historia, bo przed laty był już piłkarzem Stali Mielec, ale nie przebił się w młodzieżowych drużynach. Do Mielca wrócił dopiero po tym, jak pokazał się w Piaście Żmigród i był to ruch udany, bo w pierwszej lidze pograł sporo i – przede wszystkim – nieźle. Przejmował i odbierał sporo piłek, potrafił przeprowadzić przebojową akcję, zaliczył bardzo ładną asystę w meczu z Sandecją Nowy Sącz. Od 4:33.

Trochę brakuje mu liczb, jednak sam fakt stabilnej pozycji w składzie – zaliczał średnio 81 minut na spotkanie – dobrze o nim świadczy. Zwłaszcza że z tyłu wypadał całkiem nieźle. Ciekawostek związanych ze Stasikiem jest kilka. Po pierwsze, w rozmowie z „PodkarpackieLIVE” przyznał, że dobrze czułby się w ustawieniu 3-5-2, jako wahadłowy. Czyli, pół-żartem, pół-serio droga do transferu do Włoch otwarta. Na poważnie natomiast Stasik mógł zostać piłkarzem Wisły Kraków. Zdał testy, jednak z ruchu zrezygnował, bo w Mielcu widział większe szanse na grę. Warto też dodać, że piłkarz Stali zaczynał w Pucharze Tymbarku. Został nawet królem strzelców jednej z edycji turnieju „Z podwórka na stadion”.

Napastnik: Adrian Benedyczak (Chrobry Głogów)

Dopiero na początku września dołączył do Chrobrego Głogów, ale już w październiku „Piłka Nożna” wybrała go odkryciem miesiąca. Nic dziwnego, bo najpierw zaliczył asystę przy golu na 1:0 w meczu z Chojniczanką, a potem bardzo dobrze wypadł w meczu z Zagłębiem Sosnowiec – strzelił i asystował, dając sosnowiczanom prowadzenie 2:0. Wiosną powtórzył ten scenariusz w spotkaniu z Puszczą Niepołomice, dorzucając do tego zwycięskie trafienia z GKS-em Bełchatów i Sandecją Nowy Sącz. Łącznie bilans Benedyczaka wygląda tak:

  • Pięć goli lub asyst dających prowadzenie/wygraną
  • Trzy bramki lub ostatnie podania podwyższające prowadzenie na 2:0

Całkiem nieźle, jak na zawodnika z rocznika 2000. Gdyby nie kontuzja, która zabrała mu końcówkę sezonu, na pewno powiększyłby swoj dorobek. W każdym razie premierowy sezon na szczeblu centralnym może uznać za udany. Miał udział przy bramce co 177 minut, wypracował 8 z 21 goli zdobytych przez głogowian w czasie, w którym przebywał na boisku. Warto tu dodać, że Chrobry nie miał niebywale mocnej ofensywy, więc to tylko dodatkowy plus dla rosłego snajpera, który wrócił już do Pogoni Szczecin.

Przeczytaj także:

SZYMON JANCZYK

Fot. Newspix

Opublikowane 04.08.2020 13:24 przez

Szymon Janczyk

Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Donixxx
Donixxx
5 miesięcy temu

Bielica zamiast Niemczyckiego to chyba żart. Ten drugi miał 10 czystych kont (4 wynik w lidze) i puścił kilkanaście bramek mniej. A poza tym w przyszłym sezonie najpewniej będzie pierwszym bramkarzem Stali w Ekstraklasie. Od Bielicy lepszy też był Miszta, ale on grał tylko pół roku

Filip W
Filip W
5 miesięcy temu

Grabowski o wiele lepszy od Matuszewskiego.

bennua
bennua
5 miesięcy temu

Benedyczak, strzelił i asystował , dając prowadzenie, nie sosnowiczanom tylko głogowianom. Trzeba poprawić panowie.

N.
N. (@n)
5 miesięcy temu

2 zawodników to wypoożyczeni z Legii młodzieżowcy. Nieźle.Do tego jeszcze Miszta w Radomiaku.

Weszło
25.01.2021

Totalizator Sportowy powstał 65 lat temu. 25 stycznia Dniem Gracza LOTTO!

Od kilku tygodni trwają jubileuszowe obchody z okazji 65-lecia istnienia jednej  z najbardziej rozpoznawalnych spółek w Polsce, jaką jest Totalizator Sportowy, właściciel marki LOTTO. Dziś, 25 stycznia, mija dokładnie 65 lat od oficjalnego rozpoczęcia jego działalności. Na pamiątkę tego dnia, z inicjatywy Totalizatora Sportowego, został ustanowiony Dzień Gracza LOTTO.  Zgodnie z Zarządzeniem nr 7 przewodniczącego […]
25.01.2021
Niemcy
25.01.2021

Wielkie tradycje i jeszcze większe problemy historycznych potęg niemieckiego futbolu

Mają mnóstwo kibiców, rozsianych po wielu zakątkach kraju, albo i całej Europy. Stoi za nimi wielka historia. Często także wielkie pieniądze, choć niekoniecznie rozporządzają nimi rozsądni ludzie. A jednak słynne niemieckie kluby w ostatnich latach notują mnóstwo bolesnych wpadek. Z najwyższym poziomem rozgrywek pożegnał się Hamburger SV, przez niekończące się zawirowania przechodzi FC Koeln, w […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

Perełki w wagonach z piłkarzami. XI dekady Lechii

O ile w pierwszej dekadzie XXI wieku Lechia Gdańsk walczyła o odbudowanie się i powrót na najwyższy poziom, o tyle w minionym dziesięcioleciu ugruntowała swoją pozycję w Ekstraklasie. Raz była o gola od mistrzostwa Polski, lecz skończyła na czwartym miejscu. Innym razem zimowała na czele tabeli, lecz roztrwoniła przewagę i zgarnęła brązowy medal. Zdobyła za […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

STRANIERI. Asysta Listkowskiego, wywalczony karny Michalaka, poprzeczka Płachety

O kolejnym golu Roberta Lewandowskiego, obronionym rzucie karnym Rafała Gikiewicza, debiucie Arkadiusza Milika w Marsylii, popisach Wojciecha Szczęsnego i Łukasza Skorupskiego czy wygranej Jana Bednarka i spółki z Arsenalem pisaliśmy w osobnych tekstach. Co jeszcze godnego uwagi wydarzyło się w miniony weekend z udziałem naszych rodaków? Nie po raz pierwszy w tym sezonie tureckiej ekstraklasy […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

Czy jakikolwiek polski trener może w tej chwili dotrzeć do reprezentantów i zdobyć u nich autorytet?

W poniedziałkowej prasie dalsze echa zmiany selekcjonera. Komentują ją m.in. Dariusz Dziekanowski i Marek Jóźwiak, są kulisy medialnej gry Zbigniewa Bońka, a Łukasz Olkowicz zastanawia się, czy dziś jakikolwiek polski trener mógłby zyskać autorytet u największych gwiazd reprezentacji.  PRZEGLĄD SPORTOWY Dariusz Dziekanowski komentuje zmianę selekcjonera. (…) Wracając do kwestii dymisji Jerzego Brzęczka. Prezes Boniek starał […]
25.01.2021
Niemcy
25.01.2021

Kozacy, ale tylko na niemieckim podwórku

Nie ma jednego złotego środka na prawidłową adaptację piłkarza w nowym środowisku. Z kolei istnieje dość popularna teoria, że jeśli zawodnik jest w dobrej formie, to nie będzie potrzebował zbyt wiele czasu, by w pełni zaprezentować swoje umiejętności. Przecież sporo było takich przypadków, że dany gracz praktycznie prosto z lotniska wskakiwał do grania i nie […]
25.01.2021
Hiszpania
25.01.2021

Atletico spełniło obowiązek lidera. Suarez i spółka nie zwalniają tempa

Wczoraj Real rozszarpał Deportivo Alaves. Z kolei dziś Barcelona spokojnie pokonała Elche. W takim razie, znając pokrętną logikę futbolu, istniało duże prawdopodobieństwo, że Atletico Madryt drugi raz w tym sezonie straci u siebie punkty. Na dodatek podejmowało Valencię, która mimo iż znajduje się w ogromnym kryzysie, potrafi spiąć się na najsilniejszych rywali. Ostatecznie ekipa Diego […]
25.01.2021
Anglia
24.01.2021

Czyli mecze Manchesteru United z Liverpoolem jednak mogą być ciekawe

Ten mecz był niczym film „Źle się dzieje w El Royale”. Nie był filmem Quentina Tarantino, ale stanowił nawiązanie do jego najlepszych czasów. Dzisiaj też po boisku nie biegali Paul Scholes i Steven Gerrard, lecz zdecydowanie nie mamy na co narzekać. Były fajerwerki, były wybuchy, jakbyśmy chcieli jechać do muzeum lotnictwa, to byśmy pewnie pojechali.  […]
24.01.2021
Weszło FM
24.01.2021

Poniedziałek w Weszło FM: Polska vs Niemcy na MŚ szczypiornistów, handballowy Hejt Park

Jutro na antenie radia Weszło FM dominować będzie piłka ręczna, wszak biało-czerwoni zagrają z Niemcami, ale kibice innych sportów nie będą zawiedzeni – bo pojawią się także premierowe wydania „Super Serii”, „Run Forest” czy „Football, Bloody Hell”. Szczegóły poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – w porannej audycji będziemy chcieli uczcić Dzień Gracza […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

QUIZ LIVE: ŁÓDŹ KONTRA RESZTA ŚWIATA


24.01.2021
Hiszpania
24.01.2021

Elche było bardzo wyrozumiałe dla zmęczonej i osłabionej Barcelony

Dość wymowne było ujęcie kamery, które telewizja pokazała widzom około 50. minuty starcia Elche z Barceloną. Ronald Koeman stał zasępiony przy ławce rezerwowych i ze znużeniem zerkał na swój zegarek. Z jednej strony – nie dziwimy się, że oglądanie tego spotkania wizualnie dyskusyjnego przyprawiało o senność. Ale z drugiej – Holender być może wtedy odliczał […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Nuda na robocie – kolejny rekord Lewandowskiego

Być może dla wielu z was będzie to swego rodzaju science-fiction, ale są rekordy – poza tym Gerda Müllera rzecz jasna – których jeszcze nie pobił Robert Lewandowski. To znaczy… jest ich coraz mniej. Dziś złamał kolejną barierę. Został pierwszym piłkarzem w historii Bundesligi, który strzelił gola w ośmiu meczach wyjazdowych z rzędu. Arminia Bielefeld. […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Napoli pomyliło maraton ze sprintem. 10 sekund i po drużynie!

Dokładnie 8 sekund zajęło Napoli zdobycie bramki podczas wyjazdowego meczu z Hellas Verona. Jak obliczy każdy wytrawny matematyk – utrzymując tempo strzelania jednej bramki co 10 sekund, mecz powinien się zakończyć zwycięstwem gości w rozmiarze około 540 do zera. O dziwo – tak się nie stało. Co dziwi jeszcze mocniej – neapolitańczycy tak naprawdę po […]
24.01.2021
Włochy
24.01.2021

Hołd dla polskiej szkoły bramkarzy na włoskiej ziemi

Wojciech Szczęsny plasuje się w ścisłej czołówce bramkarzy świata. Może w trójce, może w piątce, trudno to zmierzyć. Na pewno to top topów i jest to jasne jak słońce na niebie podczas bezchmurnego dnia. I w sumie za rzadko to doceniamy. A wpływ jaki ma na Juventus jest serio olbrzymi. Kilka interwencji w meczu z […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Piątek będzie miał nowego trenera. Dziesiątego od czasu wyjazdu za granicę

Gdy Krzysztof Piątek wyjeżdżał z polskiej ligi, pewnie miał świadomość, że pozna wiele nowych osób. To normalne przy zmianie środowiska, a dla niektórych ludzi pewnie i ekscytujące. Natomiast Piątek chyba wolałby te nowe znajomości… ograniczyć. Niedługo bowiem będzie problem, by jego wszystkich zagranicznych trenerów zmieścić do jednego autobusu. Piszemy o tym, bo Hertha Berlin poinformowała, […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Nowy selekcjoner kotem w worku? To nie nowość

Dobrzy selekcjonerzy nie zawsze rodzą się z wielkich sukcesów trenerskich. To teza, z którą polecamy oswoić się kibicom z marszu strzelającym do Paulo Sousy. Jasne, kariera Portugalczyka do rewelacyjnych nie należy, ot, mamy do czynienia ze szkoleniowcem, który jednym butem potrafił namalować sukces, by za chwilę drugim zostawić ślad porażki. Mówimy również o człowieku bez […]
24.01.2021
Anglia
24.01.2021

Harvey Elliott – dzieciak, który może zbawić Liverpool

Od czasów Raheema Sterlinga Liverpool nie wychował piłkarsko żadnego elektryzującego publikę zawodnika. Dojrzewali obrońcy, dojrzewali pomocnicy, ale gracze stricte ofensywni zawsze byli owocami czyjeś pracy. Wydaje się jednak, że niedługo nadejdzie kres tej pięcioletniej posuchy. W 2019 roku na boiskach Premier League zadebiutował Harvey Elliott. Wszedł na dwie minuty w starciu Fulham z Wolverhampton Wanderers, […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Lewandowski po rekord, United po awans

Niedziela dla fanów piłki nożnej zapowiada się kapitalnie. Przed nami dwa szlagierowe pojedynki – Schalke kontra Bayern oraz Liverpool kontra Manchester United. Jedni walczą o ligowe punkty, drudzy o awans w Pucharze Anglii. Sprawdziliśmy więc ofertę naszych kumpli, żeby wiedzieć, co warto dziś obstawić i mamy dla was kilka podpowiedzi. Schalke 04 Gelsenkirchen – Bayern […]
24.01.2021