post Avatar

Opublikowane 08.06.2020 15:12 przez

Szymon Janczyk

Pierwszoligowcy wrócili do gry po przerwie i już dostarczyli nam wielu tematów do dyskusji. Za nami tydzień grania, przed nami tydzień na odpoczynek, więc warto zajrzeć na zaplecze Ekstraklasy i sprawdzić, kto poprawił swoją sytuację, a kto ją pogorszył. Co wiemy po dwóch dotychczasowych kolejkach? Czemu walka o baraże przypomina szachy? Dlaczego o utrzymanie walczą ślimaki? Kogo los skarcił za minimalizm, a kto wycisnął cytrynę aż do ostatniej kropli soku?

Coraz bliżej Ekstraklasy

Prowadzący duet szczęśliwie zmierza już w stronę zachodzącego słońca. Przed restartem sezonu Podbeskidzie i Warta miały dwa „oczka” przewagi nad Stalą Mielec i kolejne dwa nad Radomiakiem. Teraz? Dystans dzielący dwa najlepsze zespoły od mielczan wzrósł do czterech punktów, radomianie są już dziewięć „oczek” za nimi. Obydwa zespoły mają już za sobą dwumecze ze Stalą, co jest o tyle ważne, że bielszczanie mogą sobie dopisać wirtualny punkcik, bo z klubem z Podkarpacia mają lepszy bilans. Jeśli więc Stal chce awansować kosztem Podbeskidzia, nie wystarczy tylko odrobić cztery punkty straty. Trzeba mieć przynajmniej punkcik więcej na koncie. Patrzymy na terminarz „Górali” i nie widzimy wielu okazji do wpadek.

  • Wyjazd do Legnicy? Miedź jest w kryzysie
  • Mecz z Radomiakiem? U siebie, a tu Podbeskidzie zawsze jest faworytem

Na 39 możliwych do zdobycia punktów z drużynami z górnej połowy tabeli, ekipa spod Klimczoka zdobyła 26. Dla porównania Warta uzbierała ich 20. Dlatego to drużyna Krzysztofa Brede powoli wita się z gąską, a Warta – mimo dobrego startu – musi zachować czujność. Tym bardziej że Podbeskidzie ma znacznie silniejszą ławkę rezerwowych, co z kolei może być problemem Poznaniaków. Drużyna Piotra Tworka ma silnych liderów, choćby w osobie Roberta Janickiego, który ostatnio pociągnął ją do wygranej z Olimpią. Ale jeśli chodzi o rotację, nie może sobie pozwolić na to, żeby dać mu chwilę oddechu. A Podbeskidzie? W ostatnich spotkaniach z ławki wchodzili:

  • Mateusz Marzec, czołowy strzelec ligi
  • Kamil Biliński, mocne nazwisko jak na ten poziom rozgrywek
  • Tomasz Nowak, lider drużyny wczesną jesienią, przed kontuzją

Jest kim postraszyć. Dlatego też, choć obie drużyny po restarcie sporo zyskały, nieco większy plusik stawiamy przy Podbeskidziu.

Śpiochy z Tychów

GKS Tychy ewidentnie zaspał na pierwszą lekcję. Po restarcie tyski klub spadł o trzy miejsca i choć – paradoksalnie – nadal ma taką samą stratę do barażów, to na tym pozytywne wieści z jego obozu się kończą.

Ryszard Komornicki chyba nie poprawi swojego wyniku z Siarki Tarnobrzeg, w której w ubiegłym sezonie – co tu dużo mówić – nie błysnął. GKS w pierwszym meczu odniósł typowe pyrrusowe zwycięstwo, albo raczej – pyrrusowy remis. Tak długo gonił za Zagłębiem, tak wiele sił włożył w doprowadzenie do wyrównania, że kilka dni później w spotkaniu z Chojniczanką wyglądał jak samochód, który próbuje jechać na czterech flakach. Pozoranctwo tyszan w defensywie w starciu z – było nie było – outsiderem ligi, wręcz porażało. A to właśnie tam trener Komornicki ma najmniejsze pole manewru, bo obrońców w kadrze GKS-u zbyt wielu nie ma. Na łamach „Sportu” szkoleniowiec próbował szukać pozytywów, mówiąc, że tak źle nie jest, bo na stoperze mogą zagrać defensywni pomocnicy. Cóż, to takie pocieszenie, jakby cieszyć się, że kanapka wprawdzie spadła nam na ziemię, ale masełkiem do góry.

Marcin Biernat nie zaliczył zbyt dobrego występu z Chojniczanką, podobnie zresztą, jak jego koledzy z defensywy GKS-u. Fot. Łukasz Sobala/Newspix

A to dopiero początek kłopotów z defensywą. Przed klubem z Tychów mecze z całą czołową trójką, tymczasem ciężko znaleźć obrońcę, który nie nie stąpa po cienkim lodzie w temacie kartek.

  • Marcin Biernat – 11 kartoników. Jeszcze jeden i wypada na dwa mecze
  • Ken Kallaste, Łukasz Sołowiej – po 3 „żółtka”

Czyli prędzej czy później trzeba będzie kreatywnie szyć. A że w marcu rozstano się z Marcinem Kowalczykiem, to szyć nie za bardzo jest kim. Tylko pytanie, czy Ryszardowi Komornickiemu mamy z tego powodu współczuć? Średnio, skoro to on był dyrektorem sportowym, który zaniedbał kwestię zimowych wzmocnień. W każdym razie po takim starcie i z takimi wizjami na przyszłość, ciężko oczekiwać, że GKS nagle odpali i wspomniane trzy „oczka” odrobi. Zwłaszcza że po przerwie trochę zniknął Łukasz Grzeszczyk, dotychczasowy lider drużyny.

Niepewny stołek w Legnicy

Jeśli jednak jako kuriozum określamy pozycję GKS-u, który mimo punktu zdobytego w czerwcu nadal jest blisko barażów, to jak opisać sytuację Miedzi Legnica? Legniczanie najpierw dostali w łeb od Stali Mielec, potem zaś rzutem na taśmę uratowali remis z Wigrami Suwałki. I co? I nadal zamykają strefę barażową. Oczywiście jest to pewien problem – bezpowrotnie uciekła szansa na dogonienie Stali właśnie, Radomiak też coraz bardziej odjeżdża. A jednak ciężko stwierdzić, żeby Miedź nagle znalazła się w miejscu, do którego słońce nie dochodzi. Ale z drugiej strony…

Zimą w Legnicy zainwestowano w poważne wzmocnienia każdej formacji. Dwóch obrońców, trzech pomocników i napastnik. Ciężko sobie wyobrazić, że zrobiono to po to, żeby teraz drżeć o wygraną z Wigrami i w ogóle o możliwość gry o awans. Mamy wrażenie, że w Legnicy bez poważnych zmian się nie obejdzie. I może nie tyle dlatego, że Dominik Nowak na „Miedziankę” nie ma już pomysłu. Może też dlatego, że śrubki pod jego krzesełkiem są regularnie luzowane i tak jak Ancelotti opisywał to w swojej biografii, trenerski tyłek chyboce się na ławce tak mocno, że nikomu to nie służy. Policzmy momenty zwątpienia z ostatnich miesięcy:

  • Andrzej Dadełło przyznaje po porażce w Opolu, że gdyby był na miejscu, trener już mógłby się pakować
  • Łukasz Gikiewicz podaje, że w Legnicy poważnie myślą o zmianie szkoleniowca i choć Nowak w rozmowie z nami sprawę wyjaśnił, autorytet już został naruszony
  • Po trzech nieudanych występach po restarcie znów wraca temat zwolnienia

Wyobrażamy sobie, że nie jest największym komfortem dla piłkarzy i trenera, gdy co chwilę słyszy się o grze o posadę. Ale też nie jest przecież tak, że ktoś wymyślił zmowę, żeby Nowaka z siodła wysadzić. Gdyby Miedź wykorzystywała potencjał kadrowy, nie byłoby tematu. Ale nie wykorzystuje, a przed sobą ma starcie z Podbeskidziem, po którym nastąpi maraton kluczowych w kwestii awansu do barażów spotkań: Olimpia Grudziądz, Bruk-Bet Termalica i Warta. Czujemy, że w Legnicy może być gorąco i wcale nie chodzi nam o temperaturę.

Efekt nowej miotły

A kto naciska na Miedź? Choćby Zagłębie Sosnowiec. Tam na zmianę trenera zdecydowano się przed restartem i Krzysztof Dębek zaliczył solidne wejście do ligi. Co prawda w pierwszym meczu stracił punkty w mocno pechowy sposób, ale już potem zyskał trzy „oczka”. I to m.in. dzięki takiej bramce Filipa Karbowego.

Karbowy bombami z dystansu zachwycał już podczas zimowej przerwy, gdy podobne gole zdobywał w meczach z Radomiakiem i GKS-em Jastrzębie. Swoje trzy grosze dorzucił też inny ex-legionista, Mateusz Szwed, który w meczu ze Stomilem zanotował dwie asysty. Efekt? To sosnowiczanie najwięcej zyskali po restarcie rozgrywek. Wcześniej ich strata do miejsc barażowych wynosiła pięć punktów, teraz tylko dwa. Najgorsze mecze Zagłębie też ma już raczej za sobą, więc pozycja wyjściowa do walki o baraże wygląda na świetną.

Niewykluczone zresztą, że klub z Sosnowca zawita do top6 już w najbliższy weekend. Jeśli Miedź zaliczy wpadkę, a Olimpia nie wygra, to trzy punkty zagwarantują spadkowiczowi z Ekstraklasy szóstą pozycję. I tak powinno się wracać na boiska.

Kara za minimalizm

Dość jednak o górze, zerknijmy na dół, bo tam też trwa wyścig ślimaków, tyle że o utrzymanie. Największy przegrany restartu sezonu? Odra Opole. Umówmy się – nikt już raczej nie zakłada, że GKS Bełchatów utrzyma się w lidze. „Brunatni” od pięciu meczów nie strzelili nawet jednego gola, więc mimo przebłysków, wniosek jest prosty – skazani na pożarcie. Ale nawet mimo faktu, że GKS nie strzela. Mimo że ich saldo punktowe nie ruszyło się z miejsca po dwóch meczach. Mimo że aby wyprzedzić bankruta z Bełchatowa wystarczyło wygrać jedno spotkanie – Odrze ta sztuka się nie udała.

Tylko czy możemy się dziwić? O pierwszym meczu z Radomiakiem pisaliśmy w kontekście dziwnego „paktu” – oba zespoły kulturalnie i bez bramek podzieliły się punktami dwukrotnie w tym sezonie. Teoretycznie „oczko” na terenie czołowego zespołu ligi to sukces. Ale tylko teoretycznie, bo Odra nie sprawiła wrażenia, jakby w ogóle zależało jej na czymś więcej. Praktycznie przestała mecz, pierwszy celny strzał oddając po godzinie gry. Nie chcemy się mądrzyć o karmie, ale jednak – jak patrzymy na to, w jaki sposób opolanie przegrali z GKS-em Jastrzębie…

… to ciężko nie odnieść wrażenia, że los odpłacił Odrze za bierność w Radomiu. Ekipa Dietmara Brehmera ma teraz problem, bo okazało się, że Chojniczanka potrafi wyciągać wnioski po słabym spotkaniu w Niepołomicach i ma równie duże szanse na przeskoczenie GKS-u, co Odra. Krótko mówiąc – w strefie spadkowej zaczyna robić się ciekawie.

Bezpieczne zaplecze Chrobrego

Natomiast tym, co dzieje się na dole tabeli, coraz mniej przejmuje się Chrobry Głogów. Może i głogowianie wielkiego stylu w dwóch meczach nie pokazali, ale koniec końców dopisali na koncie cztery punkty. Taki wynik pozwolił im powiększyć przewagę nad strefą spadkową do sześciu „oczek” i spać w miarę spokojnie. Przed Ivanem Djurdjevicem i spółką wyjazd do Radomia, gdzie zmierzą się z poważnie osłabionym Radomiakiem. Jeśli i tam powiększą swój dorobek, będą mogli… zacząć zerkać w stronę barażów. Oczywiście o grze o awans mówimy pół-żartem, bo wiadomo, że Chrobry przede wszystkim chce się utrzymać. I dziś do tego utrzymania na pewno mu bliżej. Nawet, gdy spojrzymy na mecze z zespołami, które wyprzedza, widać, że klub z Głogowa wiedział, kiedy punktować.

  • Puszcza Niepołomice – lepszy bilans bramkowy
  • Stomil Olsztyn – dwa razy 0:0
  • GKS Bełchatów – dwukrotnie ograny
  • Chojniczanka i Odra – wygrana w pierwszym meczu, dobra pozycja przed rewanżem na wyjeździe
  • Wigry – remis na wyjeździe, przed nimi mecz w domu

Jeśli uda się ponownie skasować trzech pozostałych rywali w rewanżach, nawet remisami, Chrobry będzie miał bardzo komfortową sytuację – bezpieczne „plecy”. Wydaje się, że na dziś widmo spadku zdecydowanie oddaliło się od reprezentanta Dolnego Śląska.

Stomil bez trenera

O ile w przypadku Dominika Nowaka i Miedzi Legnica o zmianie na stołku trenera można jedynie przypuszczać, tak w Olsztynie szybko rozwiano wątpliwości. Jeden punkt w dwóch i przybliżenie się do strefy spadkowej – to skłoniło olsztyński klub do rozstania z Piotrem Zajączkowskim. Szczerze mówiąc, przesadnie nas to nie dziwi. O tym, że Stomil rozważa zmianę trenera, dało się usłyszeć i przed startem sezonu i jesienią. Zajączkowski – choć uratował Olsztynowi ligę rok temu – nie mógł się pochwalić progresem praktycznie na żadnym polu. Ani nie był to Stomil grający ładną piłkę i pechowo punktujący, ani też szczęśliwie punktujący, co maskowałoby braki. A że klub ma ambitne plany, do rozstania prędzej czy później musiało dojść.

Pytanie tylko – jak rozwiązać tę sytuację? Na trenerskiej karuzeli nie ma zbyt wielu wolnych nazwisk, a i czasu na intensywne poszukiwania brak. Stomil musi się szybko pozbierać, bo inaczej spojrzy mu w oczy widmo spadku. Wcześniej wśród kandydatów do zastąpienia Zajączkowskiego wymieniało się Artura Derbina, jednak były trener GKS-u Bełchatów może objąć ligowego rywala dopiero po zakończeniu sezonu. Czekamy więc na to, jakie rozwiązanie zaproponują działacze klubu z Olsztyna.

TABELA PO 24. KOLEJKACH

źródło: 90minut.pl

SZYMON JANCZYK

Fot. Łukasz Grochala/Newspix

Opublikowane 08.06.2020 15:12 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Igor
Igor

Beniaminkowie będą lekko nieekskluzywni

STr
STr

Podbeskidzie zasługuje na ekstraklase. Stabilny, dobrze prowadzony klub.

EXpert
EXpert

dobra piłka w ich wykonaniu jak na nasze realia ,grają nią w końcu ! a nie laga i do przodu jakoś coś tam może wyjdzie …

Piotr
Piotr

W Tychach jest wszystko co powinno zapewnić sukces sportowy czyli awans do Ekstraklasy – pieniądze i stadion. Niestety brakuje ludzi, którzy potrafili by zarządzać tym klubem i odpowiednich piłkarzy…

Ambermozart
Ambermozart

Odpowiedni piłkarze i zarząd to tak jakby ta najważniejsza część. To niby jak mają wszystko co potrzeba?

Weszło
02.12.2020

Maradona, magazyny ligowe i magazyn Ligi Mistrzów. Czwartek w Weszlo.FM

W czwartek w Dwójce bez sternika przywitają was Kamil Gapiński i Monika Wądołowska. Temat poranka zdominuje Liga Mistrzów, nowy trener w Wiśle Kraków, a także wizyta Iwony Niedźwiedź w naszym studiu z okazji rozpoczynających się Mistrzostw Europy kobiet w piłce ręcznej. Monika i Kamil będą z wami do 10! Po poranku stery radia przejmie Dariusz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Peter Hyballa nowym trenerem Wisły Kraków

Pięć krajów w CV – od Namibii po Słowację. Kilkanaście klubów w karierze, od młodzieżówki Bayeru Leverkusen po DAC Dunajską Stredę. Peter Hyballa na pewno widział w świecie piłkarskim wiele. Pytanie, jak to doświadczenie będzie się miało do Ekstraklasy, gdzie trenerzy z pięknymi życiorysami nie zawsze mają drogę usłaną różami. Jedno jest pewne: Wisła Kraków […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Karne śmiechu Stali dają awans Piastowi

Nie podejrzewamy mielczan o to, żeby im obrzydł Puchar Polski. Ale gdybyśmy podejrzewali, zarówno karny Maka w okolice orbity Marsa, a także Gliwa jako piąty strzelec (!) podający pod nogi Placha, byliby argumentami pod paliwo teorii spiskowej. Tej jednak kuć nie zamierzamy: ten mecz był dokładnie tym, czego spodziewać się po pucharowym meczu Stali Mielec […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

To była definicja ligowego paździerzu

Można narobić na środek dywanu, wystawić go w galerii, dorobić głęboki przekaz i nazwać sztuką. Są dziś ludzie, którzy potraktują taką deklarację całkiem poważnie i nawet zapłacą jakieś pieniądze, żeby to wspaniałe dzieło oglądać. A może nawet ktoś je kupi i wstawi sobie do salonu. Można też zagrać jak dziś Wisła Płock z Pogonią Szczecin […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Lech ściąga Szweda. Karlstroem jednak nie zastąpi Modera

Jesper Karlstroem podpisał właśnie kontrakt z Lechem, który wejdzie w życie 1 stycznia. Kolejorz – z tego co słyszymy – zapłacił za Szweda około 700 tysięcy euro, a w grę wchodzą jeszcze potencjalne bonusy. Teoretycznie Karlstroem zastąpi zimą Jakuba Modera, który najprawdopodobniej trafi już na stałe do Brighton, ale to pomocnik zdecydowanie bardziej defensywy. Bardziej […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Geniusz życia. Sekret niezwykłości Edinsona Cavaniego

Ma na koncie miliony, a do rodzinnej miejscowości w departamencie Salto tłukł się kilka godzin w zatłoczonym busie w środku zimy. Ścina trawę z kosą w ręku. Strzyże owce. Po nocach chodzi z ojcem na polowania. Pasjonuje się rolnictwem. Studiuje agronomię. Spędza godziny na łowieniu ryb. Ćwiczy balet. Czyta Biblię. Piłkarzem jest świetnym, prawdopodobnie jednym […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były […]
02.12.2020
Włochy
02.12.2020

Gianni Agnelli – ostatni król Włoch

Gianni Agnelli, swego czasu najbogatszy i najpotężniejszy człowiek we Włoszech, był uzależniony od adrenaliny. Nieustannie kusił los, mawiając: – Są różne sposoby, by umrzeć. Śmierć w wypadku nie wydaje mi się wcale najgorsza. Uwielbiał wyskakiwać ze swojego prywatnego śmigłowca wprost do morza, szokując tłumy gapiów. Po stokach narciarskich śmigał w takim tempie, jak gdyby był […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Szachtior Soligorsk mistrzem Białorusi. „Wielkie BATE się skończyło”

Zielona piłkarska wyspa w erze koronawirusa, futbol w cieniu antyrządowych protestów i kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia na mecie rozgrywek – sezon 2020 w białoruskiej ekstraklasie będzie z pewnością jednym z najbardziej pamiętnych. Po piętnastu latach po tytuł sięgnął Szachtior Soligorsk, a BATE Borysów drugi raz z rzędu zostało największym przegranym. Przyglądamy się uważniej wydarzeniom za naszą […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Zima zaskoczyła ligowców. „Walkowerów nie będzie. Chcemy grać w tym roku”

Grudzień, godz. 12, mecz pierwszej ligi na stadionie, który nie dysponuje podgrzewaną murawą. Co może pójść nie tak? Wszystko. Pierwszoligowcy znów muszą przekładać spotkania, lecz tym razem nie z powodu koronawirusa, czy meczów reprezentacji. Teraz grać się nie da, bo boisko bardziej przypomina betonową arenę przy szkole niż stadion piłkarski. Mróz na południu Polski sprawił, […]
02.12.2020
Blogi i felietony
02.12.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od razu ostrzegam – nie będzie o piłce, przynajmniej nie bezpośrednio, proszę nie składać reklamacji, po wczorajszym meczu z Miedzą nie zdobędę się na futbolowe wyznania. W 2010 roku warszawski raper Proceente nagrał album „Dziennik 2010”, zamieszczając przy jego promocji informację, że jego bezpośrednią inspiracją był „Dziennik 1954” autorstwa Leopolda Tyrmanda. To wtedy po raz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Luka Zahović na razie rozczarowuje. Dziś przełamanie?

Odkąd Adam Buksa wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, Pogoń Szczecin miała wyrwę w ataku, której nijak nie potrafiła zasypać. Nic dziwnego, że klub sięgnął głębiej do kieszeni. Na przełomie września i października sfinalizowano pozyskanie Luki Zahovicia, który miał rozwiązać problem. Minęły jednak dwa miesiące i na razie możemy z całą pewnością stwierdzić, że problem pozostał. Trudno […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Tysiąc Abramowicza. Najważniejsze wydarzenia ery Rosjanina w Chelsea

Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 17 lat. Jednakże bardziej imponująca jest inna liczba. Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 1000 spotkań. Jubileuszowym było starcie z Tottenhamem. Niezłe, lecz przez te wszystkie dni meczowe działo się na Stamford Bridge zdecydowanie więcej niż 0:0 ze Spurs. Kursy na Sevilla – Chelsea w TotalBet: Sevilla 3.00 – […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Ciro strzela, United wygrywa. Co wy na to? | TYPY NA LIGE MISTRZÓW

Wczorajsze żniwa były udane – trafiliśmy dwa typy, więc idziemy za ciosem. Co słychać w środę w Lidze Mistrzów? Najciekawiej zapowiadają się mecze Borussii Dortmund z Lazio oraz Manchesteru United z PSG. Sporo emocji będzie także w spotkaniu Sevilli z Chelsea, Sprawdźcie, co warto obstawić! Borussia Dortmund – Lazio Rzym Ostatnie mecze Borussii: PWWPW Poprzednie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Milczenie delegatów i klubów, czyli kulisy zjazdu PZPN i wyborczej gry Bońka

Co dziś słychać w prasie? Najciekawszy wydaje się… felieton, który odsłania kulisy zdalnego zjazdu PZPN. O tym, dlaczego przedłużona kadencja jest na rękę Zbigniewowi Bońkowi, kto milczał i dlaczego niezależny rewident nie jest niezależny pisze Antoni Bugajski. – W milczeniu lojalnych delegatów, dających w istocie ekipie Bońka zielone światło we wszystkich decyzjach, nie było zdroworozsądkowej […]
02.12.2020
Weszło FM
02.12.2020

Środa w Weszło FM – TSW, Estadio Weszło, Dwaj Zgryźliwi Tetrycy i mecze!

Środę na antenie Weszło FM rozpoczniemy tradycyjnie już o godzinie 7:00. W „Dwójce bez sternika” przywitają Was Monika Wądołowska i Michał Łopaciński, a ich rozmowy zdominują mecze Ligi Mistrzów. Gośćmi audycji będą m.in. Rafał Nahorny, Radosław Chmiel i Kamil Rogólski. Nie zabraknie również tematu meczów koszykarskiej reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw Europy. Bądźcie z nami! […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Debiutant ratuje Liverpool, Ajax pod ścianą

Liga Mistrzów, Anfield, Liverpool. Niby wszystko się zgadza, ot, Salah i Mane obecni, Robertson gotowy w blokach startowych, Henderson wyprowadza zespół na murawę. Jest kim straszyć, niejeden rywal myślałby w tej chwili o defensywce, ale nie Ajax. Nie, Ajax nie dał się oszukać, wiedział, że z pierwszego garnituru Anglików została co najwyżej górna część garderoby. […]
02.12.2020