post Avatar

Opublikowane 06.06.2020 15:55 przez

Kamil Gapinski

W dniu, w którym reprezentacyjną karierę zakończył Karol Bielecki, powstało pytanie: kiedy w kadrze pojawi się jego następca? Ktoś, kto będzie dysponował piekielnie mocnym rzutem, a co za tym idzie zdobywał z lewego rozegrania dużo bramek. Przez długie miesiące wydawało się, że o takim gościu w najbliższej przyszłości możemy tylko pomarzyć. I wtedy światu objawił się Szymon Sićko.

Tegoroczne mistrzostwa Europy nie zaczęły się dla niego dobrze. W pierwszym tak ważnym meczu w życiu, przeciwko Słowenii, miał kompletnie rozregulowany celownik. Owszem, rzucił dwie bramki, ale by je zdobyć musiał wykonać aż dziewięć prób. Po takim show malkontenci mogli pomyśleć „gdzie mu tam do Karola?!”

Występ na tak kiepskiej skuteczności spaliłby pewnie niejednego żółtodzioba. Ale nie Szymona – już dwa dni później, w przegranym spotkaniu ze Szwajcarią, był najlepszym snajperem biało-czerwonych. Trafił do siatki pięciokrotnie, a ludzie interesujący się piłką ręczną tylko przy okazji dużych turniejów zaczęli przyglądać mu się uważniej.

Ich czujność musiała jeszcze wzrosnąć po meczu ze Szwecją, czyli wicemistrzami Europy z 2018 roku. Polacy po raz kolejny dostali po głowach, ale Sićko – dosłownie – fruwał nad parkietem. Rzucał bramki najprzedniejszej urody, ostatecznie zatrzymał się na ośmiu. W taki sposób chłopak, który w ogóle miał nie jechać na turniej, stał się jego największym wygranym w polskiej kadrze, obok znakomitego rozgrywającego młodego pokolenia Michała Olejniczaka.

Kadrowicz z przypadku

O zainteresowaniu selekcjonera Patryka Rombla dowiedział się w listopadzie, kilkadziesiąt dni przed mistrzostwami Europy. W „normalnych” warunkach faworytami trenera do wyjazdu na tę imprezę byliby Tomasz Gębala i Paweł Genda. Ten pierwszy, ze względu na kolor włosów i sylwetkę często porównywany do Bieleckiego – niesłusznie, bo gra zupełnie inaczej – przed rokiem doznał jednak bardzo poważnej kontuzji, po której nie wyszedł na prostą do dziś. Ten drugi „rozwalił się” na towarzyskim turniej kadry w Argentynie. W tej sytuacji trener Polaków musiał kombinować. Postawił na Sićkę, który jesienią ewidentnie wystrzelił pod batutą Marcina Lijewskiego w Górniku Zabrze. Nie zawiódł się, podobnie jak „Lijek” – jego młody zawodnik, zmobilizowany udanym występem ME, zaczął grać wiosną jeszcze lepiej niż w pierwszej fazie rozgrywek.

Efekt? Tytuł wicekróla strzelców rozgrywek (120 bramek) i miano MVP sezonu. Robi wrażenie, szczególnie jeśli mówimy o gościu, który poprzednie dwa lata miał właściwie… stracone.

W rozgrywkach 2018/19 ówczesny trener zabrzan Ratislav Trik niezbyt chętnie stawiał na Sićkę. A jeśli już to robił, wywierał na niego dużą presję. W wywiadzie udzielonym portalowi sport.tvp.pl Szymon narzekał, że jeśli wchodził na parkiet i nie zakończył trzech akcji np. dwoma bramkami i asystą, od razu siadał na ławie. Nie było miejsca na pomyłkę, co ewidentnie nie pomagało młodemu, nieogranemu chłopakowi będącemu dodatkowo po kontuzji.

Na błędy nie było też miejsca rok wcześniej, gdy Szymon trafił do Bundesligi. Znalazł się w zespole TV 05/07 Huettenberg. W teorii młody-zdolny chłopak mógłby się w nim otrzaskać, w praktyce Niemcy walczyli o utrzymanie, więc uznali, że będą stawiać na bardziej doświadczonych graczy.

W przypadku lewej połówki nie była to dobra taktyka – kiedy komentowałem spotkania tego zespołu w Sportklubie, widać było wyraźnie, że potencjalni rywale Sićki do miejsca w składzie wcale nie są od niego lepsi. Grali, bo byli bardziej doświadczeni, a trener nie miał cojones, żeby postawić na chłopaka z rocznika 97, który na dodatek miewał wtedy problemy zdrowotne. Ta strategia nie wyszła Huettenbergowi na dobre. Drużyna zleciała z Bundesligi z hukiem. Zajęła w niej ostatnie miejsce, zdołała wygrać jedynie 3 spotkania z 34. Mało minut na parkiecie, czerwona latarnia tabeli – umówmy się, nie o takim spotkaniu z najlepszą ekstraklasą świata marzył Szymon.

Trzeba wzmocnić pewność siebie

Niewykluczone jednak, że w przyszłości dostanie kolejną szansę w Bundeslidze. Na pewno na dziś ma umiejętności, które pozwoliłyby mu w niej występować, i to w klubie lepszym niż Huettenberg.

– Powiem egoistycznie: chciałbym, żeby jeszcze rok pograł w moim zespole. Niech ustabilizuje formę, porzuca po 8-10 bramek na mecz, złapie odpowiednią pewność siebie, a potem niech wyjeżdża na Zachód. To zrobi mu lepiej niż gra w Kielcach, które z mocnymi rywalami walczą tylko raz na jakiś czas. W Niemczech bijesz się z takimi co tydzień, dlatego idziesz szybko do przodu – opowiada nam Marcin Lijewski.

„Lijek” wspomina Vive nie bez przyczyny – Sićko od dawna jest zawodnikiem tego klubu. Mistrzowie Polski kilkukrotnie go jednak wypożyczali, właśnie do Niemiec i Zabrza. Nie wiadomo, czy teraz zadziałają podobnie, bo po pierwsze koronawirus może ograniczyć ich możliwości kadrowe, a po drugie Szymon jest po prostu dużo lepszym zawodnikiem niż jeszcze rok temu. W tej sytuacji możliwe, że zostanie w zespole Talanta Dujszebajewa, choć z tego co wiemy, na ten moment kolejne wypożyczenie do Górnika jest mimo wszystko bardziej prawdopodobną opcją. Może na nią nalegać sam Sićko, który ma świadomość, że duży postęp zrobił właśnie dzięki Lijewskiemu. Praca z tym trenerem ewidentnie mu służy, więc dzięki Marcinowi za rok może być jeszcze lepszym zawodnikiem.

– Bije się w pierś, bo jeszcze półtora roku temu nie dawałam mu szans na wielką karierę – rozpoczyna swoją wypowiedź była zawodniczka i telewizyjna ekspertka Iwona Niedźwiedź. – Szymon pokazał jednak w ostatnim roku, że ma niesamowity talent. Wysoko skacze. Dobrze gra na zwodzie. Mocno rzuca z drugiej linii. Jest silny. Były takie momenty na Euro 2020, że bardzo mi imponował. Nie kalkulował, tylko gdy dostawał tempową piłkę, to fantastycznie rzucał. Jeśli chodzi o minusy, na pewno musi popracować nad mentalem. Czasem nie widzę w nim takiej determinacji i głodu zwycięstw, jaką mają na parkiecie choćby Arek Moryto czy Michał Olejniczak. Jest za bardzo chimeryczny, musi to zmienić.

– Faktycznie, nadal potrzebuje wzmocnienia głowy, choć i tak zrobił w tym elemencie spory postęp w ostatnim roku – dodaje Lijewski. – Szymon musi dojść do momentu, w którym na parkiecie zada sobie ważne pytanie: „jak nie ja, to kto?” Wtedy zrozumie, że jest liderem zespołu i zacznie grać jeszcze lepiej. Trochę czasu minie zanim to wypracuje, ponieważ nie ma takich naturalnych cech przywódczych, jak ja, Grzesiek Tkaczyk czy właśnie Karol Bielecki. Ale gdy sobie wszystko odpowiednio poukłada w głowie, może być lepszy niż każdy nas. Jeśli chodzi o samą grę, już zrobił duże postępy. Pokazałem mu, jak poruszać się po boisku, gdzie i kiedy atakować, jak żonglować tempem w ofensywie. Nie każdy rozumie te procesy, Szymon pojął je szybko i w poprzednim sezonie mieliśmy tego efekt. Pomogło mu też to, że to chłopak, który nie boi się pracować. Więcej: lubi to robić! Nie muszę namawiać go do ciężkiego treningu. Rozumie, że tylko w ten sposób się rozwinie.

Niesamowita mieścina

Dąbrowę Białostocką ciężko nazwać miastem. Bardziej pasuje tu słowo mieścina lub miejscowość – żyje w niej niespełna sześć tysięcy osób. To właśnie stamtąd wywodzi się Szymon i… dwóch innych zawodników, którzy grają w Superlidze, czyli Bartek Kowalczyk (Azoty Puławy) i Kuba Orpik (Chrobry Głogów). Niesamowita statystyka, szczególnie jeśli dodamy, że jeszcze paru chłopaków pochodzących stamtąd załapało się do I ligi!

Zanim Sićko wziął się za handball, w piłkę ręczna grała jego siostra. Nie została profesjonalistką, ale ponoć miała talent, podobnie jak tata. W rozmowie ze sport.tvp.pl reprezentant Polski wspomniał, że jego ojciec „trenował do technikum, ale od paru osób słyszałem, że był dobry. Niektórzy jego znajomi opowiadali nawet, że miał niezłą siłę rzutu i łamał drewniane poprzeczki.” 

Po gimnazjum Szymon postanowił opuścić Dąbrowę. Uznał, że spróbuje dostać się do SMS-u Gdańsk. Zahukany nastolatek raczej nie dawał sobie dużych szans na załapanie się do wymarzonej szkoły. Mógł wtedy nie wiedzieć, że jeden z nauczycieli wie o jego istnieniu i będzie mu się przyglądać ze szczególnym zainteresowaniem podczas testów, które okazały się udane. Sprawiły, że trzeba było zmienić życie o 180 stopni.

O Szymonie z tamtych czasów opowiada wspomniany nauczyciel z SMS-u, wychowawca wielu ligowców, trener Jan Prześlakiewicz:

– Bardzo dobrze w tej grupie od razu wyglądał Arek Moryto, który szybko stał się poważnym graczem. Z Szymkiem na początku nie było łatwo. Widać było, że ma smykałkę do rzucania, ale nie chciał mi za bardzo grać w obronie. Poza tym miałem zastrzeżenia co do jego podejścia do treningu. W związku z tym nie cackałem się z nim, byłem dla chłopaka ostry. W pewnym momencie zmieniłem jednak taktykę. Uznałem, że trzeba mu odpuścić, zszedłem z niego, dałem carte blanche, czyli zapomniałem o kilku wpadkach. Poskutkowało, od drugiej klasy zaczął mi się ładnie rozwijać. To jeszcze powiem panu, jak go odkryłem. Po tym, jak wziąłem się za Bartka Kowalczyka, pochodzącego z tej samej miejscowości, nawiązałem kontakt z trenerem z Dąbrowy Białostockiej. No i kiedyś ten facet dzwoni do mnie i mówi, że ma kandydata na gracza. Duży, trochę oporny, ale z potencjałem – tak powiedział! Czas pokazał, że miał rację, myślę, że z Szymona może być w przyszłości kawał zawodnika.

Znamy już sportowe aspekty przeprowadzki Sićki do Gdańska. A życiowe? Zamiana małej miejscowości na tętniące życiem Trójmiasto nie mogła być dla Szymona łatwa. W początkowych miesiącach czuł się przytłoczony metropolią, ale z czasem oswoił lwa. Pomógł mu w tym między innymi Arkadiusz Moryto, z którym mocno się zakumplował. Panowie byli zżyci do tego stopnia, że w szkole… korzystali z jednego zeszytu, służącego de facto do wszystkich przedmiotów. 

W ostatniej klasie liceum Szymon rozwinął się już na tyle spektakularnie, że podpisał pierwszy poważny kontrakt, z Chrobrym Głogów. Resztę tej historii możemy opisać takimi przymiotnikami, jak ciekawa czy intrygująca. Obyśmy za kilka lat mogli użyć innych: niezwykła, inspirująca, wyjątkowa i przede wszystkim pełna tytułów…

KAMIL GAPIŃSKI

Fot. Newspix.pl

Opublikowane 06.06.2020 15:55 przez

Kamil Gapinski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Waffen77
Waffen77

Ile jeszcze razy wspomnisz sport.tvp.pl w artykule? Zapłacili za ile razy?

Hiszpania
29.11.2020

Alaves skończyło z remisami i pokonało Real Madryt

W trwającym sezonie pojęcie stabilizacji formy jest dla Realu Madryt zupełnie obce. Gdy już się wydaje, iż po dobrym spotkaniu – jak na przykład na Camp Nou – zacznie się rozkręcać, to niespodziewanie zostaje sprowadzony na ziemię. Ostatnie dwa mecze były dużymi rozczarowaniami – klęska 1:4 z Valencią i zaledwie remis 1:1 z Villarrealem, choć […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

No i odfrunął. Wisła zwolniła Skowronka

Porażka z Zagłębiem Lubin przesądziła los Artura Skowronka. Dwie godziny po meczu trener „Białej Gwiazdy” został zwolniony. Zostawia klub na dwunastym miejscu w Ekstraklasie. Czy ta decyzja jest słuszna? Cholera wie, czas pokaże. Natomiast obawiamy się, że jeśli wiślacy chcą wydźwignąć się z problemów, to potrzebne tam są dużo głębsze zmiany niż sama zmiana trenera. […]
29.11.2020
Weszło FM
28.11.2020

Mecze, mecze i jeszcze więcej meczów – niedziela w Weszło FM

Niedziela w radiu Weszło FM będzie zdominowana przez relacje z meczów, które pozwolą Wam być na bieżąco nawet jeśli nie macie możliwości oglądania spotkań w telewizji. Rozpoczniemy jednak standardowo od „Dwójki bez sternika” czyli naszego poranka, w którym przywitają Was Monika Wądołowska i Adam Kotleszka. Pojawi się sporo opowieści różnej treści oraz podsumowań sobotnich wydarzeń. […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Najpierw trzeba pozwolić Wiśle strzelić gola. A później to już z górki

Wisła Kraków w ciągu ostatniego miesiąca trzykrotnie wychodziła na prowadzenie. Z Lechią – przegrała. Z Wartą – przegrała. I gdy dzisiaj strzeliła gola po prezencie Zagłębia przez myśl przeszło nam, że to może taka taktyka lubinian. Podpuść, skasuj. No i wyszło. Genialny plan Seveli! Ale tak poważnie – krakowianie mieli ten mecz w garści, a […]
28.11.2020
Włochy
28.11.2020

Panie Pirlo, coś tu nie gra. Glik zatrzymuje Juventus

Cristiano Ronaldo na urlopie, więc zdawało się, że Kamil Glik może odetchnąć z dużą ulgą. Okazja do zatrzymania turyńskiej ekipy bez jej najlepszego piłkarza piechotą przecież nie chodzi, okoliczności nad wyraz sprzyjające. Benevento skrzętnie próbowało ten fakt wykorzystać, Wojciech Szczęsny nie mógł na bezrobocie narzekać. Efekt? Łupanka Inzaghiego triumfuje nad nijakością Pirlo – ależ to […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Typowy Śląsk na wyjeździe? Nie, bo zwycięski

Śląsk Wrocław i mecz wyjazdowy – to nie brzmi jak idealny plan na sobotnie popołudnie. W zasadzie nie brzmi to jak dobry pomysł na spędzenie czasu niezależnie od terminu spotkania i okoliczności, bo ekipa Vitezslava Lavicki w delegacjach sobie po prostu nie radzi. I stawiamy dolary przeciwko orzechom, że nie poradziłaby sobie również dzisiaj gdyby […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Polacy w Ruce na poziomie – dwóch na podium, wszyscy w drugiej serii

Ruka to nie jest przesadnie ukochane przez polskich skoczków miejsce. Nikt z naszych reprezentantów nie zdołał tam jeszcze wygrać, tylko sześć razy widzieliśmy Polaków na podium. Do dziś. Tej pierwszej statystyki co prawda zmienić się nie udało – bo poza zasięgiem był Markus Eisenbichler – ale do listy podiów dopisali się i Piotr Żyła, i […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Ojrzyński sprząta, choć dziś miał łatwiej – Jagiellonia oprotestowała drugą połowę

Czy mieliśmy specjalne oczekiwania względem meczu Stali z Jagiellonią? No niezbyt. Pierwsi ostatni mecz wygrali może nie przed zaborami, ale jednak dość dawno temu, drudzy raz wygrywają, raz przegrywają, nie ma w tym żadnej ciągłości i większego planu, chyba że uznamy za ciągłość przestawienie wajchy na porażki. Nic więc dziwnego: mieliśmy wątpliwości. A tutaj psikus, […]
28.11.2020
Niemcy
28.11.2020

Klasyczne „podpuść i skasuj”

Przez moment kibice oglądający dzisiejsze starcie VfB Stuttgart z Bayernem Monachium mogli zastanawiać się, czy na pewno odpalili właściwy kanał. Bramkarz Bawarczyków w niczym nie przypominał herosa regularnie wymienianego w gronie zawodników typowanych do podium Złotej Piłki. Ofensywna siła mistrza Niemiec gdzieś wyparowała, a w tyłach dochodziło do takich napadów paniki, jakie monachijczykom się zwyczajnie […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Tyson kontra Jones – kabaret starszych panów pod specjalnym nadzorem?

Znaków zapytania i wątpliwości nie brakowało od samego początku, ale wygląda na to, że już w sobotę dojdzie do skutku jeden z najbardziej absurdalnych bokserskich projektów od dawna. W nocy polskiego czasu kibice będą mogli jeszcze raz obejrzeć w ringu Mike’a Tysona (50-6, 44 KO), który spotka się z Royem Jonesem (66-9, 47 KO). Na […]
28.11.2020
Anglia
28.11.2020

Szarpali, szarpali, aż wyszarpali. Brighton urywa punkty Liverpoolowi

Mieli piłkarze Brightonu rzut karny. Mieli kilka naprawdę dobrych, szybkich akcji, które zaowocowały groźnymi okazjami strzeleckimi. Wreszcie – mieli również trochę szczęścia, gdy arbiter anulował gola Mohameda Salaha, bo VAR dopatrzył się milimetrowego spalonego Egipcjanina. Ale długo w dzisiejszym starciu „Mew” z Liverpoolem wszystko wskazywało na to, że gospodarze nie zdołają przekuć tych sprzyjających okoliczności […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Konrad Jałocha uczy jak obronić się przed Bruk-Betem

Nie wygrałeś od czterech meczów. Bez czystego konta od pięciu. Jedzie na teren lidera, trochę podrażnionego stratą punktów w środku tygodnia. W dodatku rywal ma najlepszego strzelca obecnych rozgrywek. Na co możesz liczyć? Na bramkarza, jeśli jest nim Konrad Jałocha. I tak się szczęśliwie dla GKS-u Tychy złożyło, że ten gość stał akurat między słupkami […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

LIVE: Zagłębie wygrywa w meczu „futbolu na nie”

No i zaczynamy sobotę z naszą ekstraklasową piłeczką. Generalnie jak tak patrzymy na dzisiejsze zestawienie meczów, to fajerwerków nie ma. Dwóch beniaminków gra u siebie, więc może będą jakieś niespodzianki. Śląsk gra na wyjeździe, więc… no, wiadomo co. A dzień skończymy sobie patrząc na to, czy Zagłębie się odkuje i wreszcie wygra jakiś mecz. Ponadto […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Piasecki i Roginić – w I lidze strzelby, w Ekstraklasie ławka

Pokrętne są losy pierwszoligowych snajperów w Ekstraklasie. W poprzednim sezonie Fabian Piasecki udowodnił, że mimo słabego epizodu w Legnicy, bramki strzelać potrafi. Korona króla strzelców, kilka naprawdę dobrych występów, nos do odnajdywania się w polu karnym – wszystko się zgadzało. Ale po przeskoku półkę wyżej już tak kolorowo nie jest. Podobnie zresztą, jak u Marko […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Loska: „Odleciałem. Przekonałem się, jak to jest, gdy zaczynasz bujać w obłokach”

13 meczów, 34 punkty, ledwie sześć bramek straconych. Bruk-Bet Termalica Nieciecza ma się czym chwalić. Wygląda na to, że tym razem rzeczywiście chce wrócić do Ekstraklasy, a nie tylko o tym mówić i odgrywać rolę faworyta. Natomiast Tomasz Loska zaznacza: spokojnie, pokora. Bo on wie, że z wysokiego konia można dość boleśnie spaść. Zapraszamy na […]
28.11.2020
WeszłoTV
28.11.2020

STAN FUTBOLU. Henriquez, Dobrasz, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek „Stanu Futbolu”. Dzisiaj program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Luis Henriquez (były piłkarz Lecha Poznań), Dawid Dobrasz (dziennikarz Głosu Wielkopolskiego) , a także Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. Startujemy o 11:15. 
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Maciej Domański – bez niego ofensywa Stali Mielec nie istnieje

Sześć punktów w dziesięciu spotkaniach, ostatnie miejsce w tabeli. Położenie Stali Mielec jest wysoce niekomfortowe, ale byłoby jeszcze gorsze, gdyby nie miała w swoich szeregach Macieja Domańskiego. To jeden z niewielu piłkarzy beniaminka, którzy jak na razie mogą spojrzeć sobie w lustro i powiedzieć, że robią wiele, aby utrzymać zespół w Ekstraklasie. Ba, nikt w […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Gytkjaer: Nie żałuję odejścia z Lecha, Monza będzie wielka

W sobotniej prasie Christian Gytkjaer opowiada o swoim odejściu do Monzy, Gerard Badia mówi o meczach z Legią, jest też sylwetka Iwo Kaczmarskiego, a w Magazynie Lig Zagranicznych historia silnej relacji Franka Lamparda z Jose Mourinho. PRZEGLĄD SPORTOWY Legia w poprzednim sezonie nie wygrała z Piastem żadnego z trzech meczów. Teraz chce się przełamać. Wygląda […]
28.11.2020