post
Avatar

Opublikowane 20.05.2019 17:32 przez

Rafal Bienkowski

Polscy trenerzy siatkarscy pracujący za granicą to dziś rzadkość, a ci odnoszący tam sukcesy to już w ogóle gatunek na wymarciu. Mariusz Sordyl, który ma za sobą trip po Rumunii i Katarze, zaliczył teraz jednak wejście smoka do ligi tureckiej – na dzień dobry zdobył z Fenerbahce Stambuł mistrzostwo, puchar kraju i wprowadził drużynę do Ligi Mistrzów. Korzystając z przerwy po sezonie spotkaliśmy się z nim, żeby zapytać jak to się stało, że wylądował nad Bosforem, jak wygląda poziom tamtejszej ligi i czy to prawda, że w poprzednim klubie „zapomnieli” mu wypłacić pensji.

***

Jesteś już w Stambule noszony na rękach?

Nie przesadzajmy. Chociaż rzeczywiście cała ta historia wypaliła z grubej rury. Nawet nie z kapiszona czy śrutu, tylko to był naprawdę gruby strzał. Zrobiliśmy coś wyjątkowego, ale też nie byłem sam, dokonała tego grupa ludzi.

Pytam o noszenie na rękach, bo tak często mówi się o tureckich kibicach piłkarskich. Że jak są wyniki, to wynoszą pod niebiosa, ale jak idzie kiepsko, to ponoć strach wychodzić z domu. W siatkówce wygląda to trochę podobnie?

Piłka nożna w tym kraju to zupełnie coś odjechanego i w ogóle nie ma co porównywać. My sobie gdzieś przemykamy innym piętrem, chociaż oczywiście mamy grupę kibiców. Fenerbahce to klub wielosekcyjny i spłynęło na nas dużo pochwał od ludzi także z innych sportów. Kibice cieszą się z każdego sukcesu klubu, bez względu na to, jaka to dyscyplina. Dowodem jest to, że na koniec sezonu nasze oba puchary – za mistrzostwo i Puchar Turcji – zaprezentowano na stadionie przed meczem piłkarzy. Odbiór naszych sukcesów był sympatyczny.

A kibice siatkarscy? Czasami jest ich na meczach trochę więcej, czasami niezbyt wielu. Chociaż na przykład przy okazji finału Pucharu Turcji w Malatyi oraz finału ligi w Izmirze połowę hal zajmowali kibice Fenerbahce.

W miastach oddalonych tak daleko od Stambułu?

Nie będzie to odkrywcze jeśli powiem, że w Turcji każdy jest kibicem Fenerbahce, Besiktasu albo Galatasaray. I nieważne, w której części kraju mieszkasz, w zasadzie w każdym regionie są fankluby tych drużyn. Zarówno w Malatyi, jak i w Izmirze, czuliśmy się świetnie mając za plecami wsparcie licznej grupy kibiców.

Czy niechęć kibiców piłkarskich pomiędzy tymi klubami przenosi się w jakimkolwiek stopniu na siatkówkę?

Mam niewielkie doświadczenie jeśli chodzi o konfrontację kibiców Fenerbahce i Galatasaray z prostego powodu: kiedy gramy mecze ligowe, to na spotkaniach, w których my jesteśmy gospodarzami, w hali nie ma zorganizowanych grup kibiców Galatasaray. To samo dotyczy naszych kibiców w sytuacji, kiedy to my jesteśmy drużyną przyjezdną. Być może właśnie dlatego, aby nie dopuścić do nerwowych sytuacji.

Z drugiej jednak strony, kiedy graliśmy finał pucharu, w hali były obecne dwie grupy kibiców i atmosfera była świetna. Zupełnie nie widziałem żadnych historii, które wprowadzałyby nerwowość, doping był niesamowity. Dla zawodników było to coś świetnego, bo sala żyła, było głośno. W każdym momencie meczu czuliśmy wsparcie kibiców. W turnieju o puchar kraju graliśmy z trzema najlepszymi ekipami po rundzie zasadniczej i z trzema wygraliśmy, dlatego radość była ogromna. Dla zdecydowanej większości obserwatorów była to bardzo duża niespodzianka.

Puchar tak was nakręcił, że w półfinale play-offów najpierw rozbiliście Halkbank Ankara, czyli mistrza z trzech ostatnich sezonów, a później w finale pokonaliście 3:2 w meczach Arkas Izmir.

Zwracaliśmy bardzo dużą uwagę na to, żeby nie popaść w pułapkę dużego sukcesu i nie potknąć się w play-offach. Startowaliśmy z piątego miejsca po rundzie zasadniczej, dlatego cały czas musieliśmy się wspinać. To były dla nas trudne konfrontacje, ale udało się nam okiełznać element samozadowolenia po pucharze. Pokonaliśmy długą drogę, zbudowaliśmy coś fajnego, co ostatecznie doprowadziło nas do szaleńczych rezultatów. Klub czekał siedem lat na mistrzostwo.

Kiedy obejmowałeś zespół w listopadzie zastępując Veljko Basicia, drużyna po siedmiu kolejkach miała na koncie zaledwie dwa zwycięstwa i zajmowała dziewiąte miejsce w tabeli. To musiała być trudna reanimacja.

Klub uznał, że drużyna potrzebuje czegoś innego, pojawiło się moje nazwisko. Darek Stanicki, który jest w Fenerbahce dyrektorem sportowym, wykonał telefon i w ciągu trzech dni byłem już na pierwszym treningu w Stambule. Od samego początku wprowadzałem swoją wizję funkcjonowania zespołu pod względem sportowym, jednocześnie czytelnie określając rolę każdego z zawodników, żeby każdy poczuł się ważny i wziął odpowiedzialność za wynik. Później pojawił się jeszcze oczywiście dodatkowy bodziec w postaci Salvadora Olivy.

To był twój pomysł, żeby ściągnąć go z Jastrzębskiego Węgla?

Wszyscy byli zgodni, że jest nam potrzebny jeszcze jeden transfer. Szukaliśmy zawodnika, który spełniałby nasze oczekiwania. Pojawił się Oliva, był interesujący, wyraził chęć dołączenia do drużyny, więc to wykorzystaliśmy. To był dobry ruch, bo z meczu na mecz łapaliśmy coraz większą pewność siebie. Różnice w poziomie drużyn nie były wcale aż tak drastyczne, dlatego stawiając sobie małe cele na przestrzeni tygodnia, dwóch tygodni, udało się nam je realizować. Rozpędziliśmy się i po zdobyciu pucharu mało kto chciał z nami grać w play-offach.

D5vsdS1WkAA2d8d

60174971_2160358590680254_2327152691316260864_n

Jaki budżet ma Fenerbahce? Będziecie zbroić się przed Ligą Mistrzów?

O szczegółach nie chcę mówić, natomiast był to raczej piąty budżet w lidze. Gdybyśmy porównali nasze finanse do tych z PlusLigi, Fenerbahce nie byłoby w czołówce. Dlatego kluby bardzo spokojnie podchodzą do transferów. Mniej więcej od roku mamy sytuację, w której polityka transferowa jest dosyć mocno stonowana.

A co do Ligi Mistrzów – nie wiemy jeszcze, jak będzie skonstruowany zespół. Co z perspektywy polskiej ligi może wydawać się dziwne, bo w PlusLidze większość transferów zostało już dawno ogarniętych. W Turcji dopiero to wszystko startuje. Nie jest to sytuacja komfortowa dla trenera, ale ma to też swoje dobre strony, bo zespoły są krojone na miarę możliwości.

Chciałbyś wylosować w grupie którąś z polskich drużyn?

Oczywiście byłoby miło. Siedem lat temu z drużyną z Zalau miałem okazję grać w tych rozgrywkach z Resovią, ale różnica poziomów była zbyt duża. Dzisiaj z Fenerbahce konfrontacja z polskimi drużynami to nie tylko prestiż i doświadczenie – to również uzasadniona wiara w grę o punkty. Bez względu na to z kim przyjdzie nam się zmierzyć, chcemy zaznaczyć swoją obecność w Lidze Mistrzów nie tylko samym udziałem. Tak czy inaczej, już sama gra w tych rozgrywkach niesie ze sobie magię dużej siatkówki. Klub to dostrzega i docenia.

Jak oceniasz poziom sportowy ligi tureckiej na tle tych najmocniejszych?

Włochy odjeżdżają wszystkim, Rosjanie stabilizują swój poziom, Polska też stoi mocno na pudle, również za sprawą mediów i kibiców, których mamy na światowym poziomie. Nie ulega wątpliwości, że Włochy, Rosja i Polska to najmocniejsze ligi, ale myślę, że Turcja to bezpośrednie zaplecze tej wielkiej trójki. Mogę to powiedzieć z pełną odpowiedzialnością. Galatasaray pokonało rosyjski Kuzbass Kemerowo w Pucharze CEV i to Galatasaray grało w finale (uległo w nim włoskiemu Trentino – red.). Jasne, pewnie gdyby grali z Rosjanami dwadzieścia spotkań, to wygraliby może tylko trzy, ale jednak dali radę.

Potencjał w lidze tureckiej jest, chociaż oczywiście nie ma już takiej sytuacji jak kilka lat temu, kiedy występowały tu światowe gwiazdy pokroju Juantoreny, Sokołowa czy Kurka, a trenerem był chociażby Radostin Stojczew. Wtedy jeszcze kilka klubów było budżetowo bardzo mocno otwartych, bo tutaj każdy chce wygrać i każdy chce trafić do Ligi Mistrzów. Dzisiaj wygląda to inaczej, strumień pieniędzy jest zdecydowanie mniejszy, ale siatkówka jednak trzyma poziom i jest właśnie zapleczem tego europejskiego podium. Ambicje wciąż są spore, chociaż wszyscy zdają sobie sprawę, że trudno jest konkurować z najlepszymi ligami pod względem finansowym. Co doskonale widać zresztą też w Polsce, gdzie również na palcach jednej ręki można policzyć zagraniczne gwiazdy światowego formatu.

Mówisz, że w niektórych tureckich klubach strumień pieniędzy jest mniejszy, ale są takie, gdzie jest on zupełnie suchy. Jaka była historia Jeopark Kula Belediyespor, czyli klubu, z którego trafiłeś do Fenerbahce?

Strumień pieniędzy wręcz nawet nie zaczął tam płynąć. Ale też nie powiedziałbym, że to było dla mnie jakieś wielkie zaskoczenie, bo to było do przewidzenia. Od początku zakładałem, że pojawią się problemy finansowe, natomiast kompletnie nie sądziłem, że klub nie jest przygotowany nawet na codzienne funkcjonowanie.

Nawet na przysłowiowy prąd nie mieli?

Na przykład.

Poważnie?

Tak. Chciałbym jednak krótko powiedzieć, co w ogóle spowodowało, że zechciałem przyjechać w takie miejsce – ja po prostu bardzo chciałem wrócić do Europy. Z góry wiedziałem, że jest to zespół borykający się z problemami finansowymi, dlatego zupełnie nie był to dla mnie wyjazd zarobkowy. To od początku miała być forma przetrwania ekonomicznego. Ale nie to było najważniejsze.

I przez te trzy miesiące wykonaliśmy świetną pracę z chłopakami, chociaż znaleźli się oni dokładnie w takiej samej sytuacji jak ja. Większość z nich pojawiła się w klubie po to, żeby pokazać się na rynku tureckim. Ale po trzech miesiącach to było już w zasadzie nie do uratowania, bo nie pojawiły się żadne pieniądze. Nie było sensu kontynuowania tej „przygody” i po prostu się rozjechaliśmy.

Szedłeś do kierownictwa klubu, pytałeś o pieniądze, a oni…

No nie mamy…”. Dla mnie czymś niezrozumiałym było też to, że klub działał do końca rozgrywek i było to akceptowane. Drużyna chciała skończyć sezon, żeby nie zlecieć od razu do czwartej ligi, tylko do drugiej. To było kiepskie, bo taka historia nie powinna się zdarzyć. Zabrakło tutaj reakcji władz ligi, które powinny tę sytuację rozwiązać, bo zaległości finansowe klubu sięgały ubiegłego roku.

Jak w takich okolicznościach prowadzić w ogóle drużynę?

Paradoksalnie, mimo tego wszystkiego dobrze zorganizowaliśmy się pod kątem pracy i funkcjonowaliśmy naprawdę nieźle. Problemem było wyłącznie to, co działo się wokół. Aż do momentu, kiedy nie było już żadnej nadziei. Mój cel po części został jednak osiągnięty, bo moja trzymiesięczna praca została zauważona. Pomimo tak niefortunnego początku, była to inwestycja, która się zwróciła.

Zgaduję, że odzyskanie pieniędzy w Turcji nie będzie jednak proste.

Nie wiem, ale jak coś odzyskam, to dam znać. Sprawa się toczy.

Niby dziwimy się Turkom, ale w Polsce wiele klubów też nie płaci w terminie. Oczywiście bardzo głośno było o Stoczni Szczecin, bo klub okazał się wydmuszką, ale cały czas są też inne miejsca, gdzie jest kiepsko z finansami. Tylko za wiele się o nich nie mówi, bo to psuje fajny wizerunek ligi.

Moja przygoda z Kulą skończyła się w zasadzie tak samo jak dla zawodników Stoczni, którzy też wyjechali bez żadnych pieniędzy. Jestem jednak przekonany, że będzie to miało pozytywny oddźwięk już przed najbliższymi rozgrywkami, bo to sito będzie bardziej szczelne. Nie mówię już nawet o tak ekstremalnych przypadkach jak ten szczeciński, ale właśnie o takich, kiedy klub nie płaci w terminie lub ma inne problemy organizacyjne. W Polsce są takie miejsca i w kuluarach się o tym mówi. Dobrze jednak, że po Stoczni pojawiła się presja ze strony środowiska. Mam nadzieję, że ta historia wpłynie na polepszenie sytuacji w PlusLidze.

Wróćmy do Turcji. Przypomniał mi się wywiad z Dawidem Konarskim, który po powrocie z Ziraatu Ankara bardzo mocno przejechał się po swoim byłym klubie. Mówił, że działy się tam cuda. Prezes nie znał się na siatkówce, a trener trzy razy w ciągu sezonu chciał rzucać robotę. Takie opinie mogą zrazić innych do gry w tej lidze.

Tu nie chodzi o zrażenie zawodników, tylko o budżet jaki się na nich ma. Bo jeżeli ma się dla kogoś wybitne pieniądze, to niewielu jest takich, którzy się zrażą. Nie oszukujmy się, pieniądze potrafią bardzo mocno zmieniać perspektywę otoczenia, a każda liga ma swoją specyfikę. Ja zawsze w miejscu w którym pracuję, staram się dostrzegać i pamiętać te najlepsze momenty i nawet po swojej historii z Kulą nie jestem negatywnie nastawiony do tego miejsca i szanuję ludzi, z którymi wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Ale być może dlatego, że to ja decyduję, jak pracujemy, a nie wykonuję czyichś poleceń?

A jak wygląda życie w samym Stambule?

Można spotkać się z różnymi danymi dotyczącymi liczby mieszkańców, ale z tego co podpytywałem lokalnie, może tam mieszkać nawet około 20 mln ludzi. Spędziłem tam jak na razie sześć miesięcy, ale przez pierwsze dwa w zasadzie cały czas lało. Nie zwiedzałem za dużo, poza tym ten okres w głównej mierze podporządkowałem pracy. Chociaż oczywiście kiedy pojawiła się u mnie rodzina, to brykaliśmy po Stambule, żeby zobaczyć najważniejsze miejsca.

Odbieram to miasto jako coś zupełnie wyjątkowego. Stambuł tętni życiem. Jestem w głębokim szoku, ile jest tam barów, restauracji, sklepów, sklepików, tłumów ludzi, którzy przesiadują na mieście. Kiedy pogoda się poprawiła, sobota i niedziela były dniami, kiedy Turcy zaczęli celebrować śniadania całymi rodzinami. Stoły w knajpach są wtedy zastawione mniejszymi lub większymi półmiskami i rodziny przesiadują tak godzinami. Jeszcze do godz. 15 można zamówić śniadanie w restauracji. Sam zresztą też bardzo często korzystam z kulinarnej części życia w Stambule. Lubię gotować, chociaż przez te sześć miesięcy tego nie robiłem, bo mieszkam w apartamencie bez kuchni. Turcy to przede wszystkim specjaliści od grillowanego mięsa, fantastycznych przystawek i świetnych ryb. A z innych ciekawych rzeczy, to przez sześć miesięcy wypiłem więcej… maślanki i herbaty niż przez całe swoje życie.

A jak jeździ się samochodem po Stambule? Bo na ten temat krążą legendy.

Nie wiem, bo akurat nie jeździłem tam autem. Chociaż na pewno tym, co powoduje skoki ciśnienia, są gigantyczne korki. Drogę, którą można czasami przebyć w piętnaście minut, jedzie się półtorej godziny albo i znacznie dłużej. Ja na szczęście takiego problemu nie miałem, bo mieszkałem w okolicy klubu, a na trening chodziłem spacerkiem wzdłuż portu.

5cce08f7ae298b6e15f4c39d

W przeszłości prowadziłeś kluby w Rumunii i Katarze. Jak wspominasz ten drugi kraj? Ktoś pomyśli, że praca w Katarze to trochę jak wakacje, ale pewnie nie do końca. 

Byłem w Katarze cztery lata, żaden trener nie pracował tam tak długo z jedną drużyną. W jednym z klubów w tym czasie zmieniono chyba nawet ośmiu szkoleniowców. Jeśli chodzi natomiast o poziom sportowy, to wiadomo – nie była to siatkówka na super wielkim poziomie, ale też nie była to totalna nędza. Miałem zawodników, którzy naprawdę grali w siatkówkę, to nie jest tak, że spotykaliśmy się, żeby tylko sobie poodbijać. To był akurat zespół, który przejąłem po europejskim trenerze, a więc pewne rzeczy funkcjonowały tam już w bardziej europejskich realiach.

W Klubowych Mistrzostwach Azji w zasadzie co roku klub z Kataru jest wysoko. W tym roku na przykład Al-Ryan zajął trzecie miejsce, zaraz za Panasonic Panthers, czyli drużyną Michała Kubiaka. Tam naprawdę gra się w siatkówkę, chociaż problemem na pewno są ograniczenia związane z liczbą zawodników. Powiem szczerze, dosyć trudno pracowało się w grupie dziesięciu-jedenastu zawodników. Z drugiej jednak strony miałem taki komfort, że pracowałem z osobami – mówię tu o działaczach – które były świetnymi partnerami do współpracy. To również było jednym z argumentów, dlaczego tyle czasu zostałem w Katarze.

To prawda, że większość meczów rozgrywa się tam w jednej hali, a kibice – delikatnie mówiąc – nie walą drzwiami i oknami?

Najpierw trzeba byłoby w kimś wykształcić to zainteresowanie, kulturę kibicowania. Na trybunach pojawia się zwykle głównie rodzina, przyjaciele, fascynaci siatkówki, których jest niewielu. Tak to wygląda i raczej to się nie zmieni. Faktycznie, wszystkie mecze rozgrywane są też w hali federacji. Głównie z tego względu, że większość drużyn stacjonuje w Doha, chyba tylko dwa zespoły trenują poza miastem. Kiedy startuje liga, mecze na tym obiekcie są rozgrywane codziennie lub co dwa dni.

Tamtejsza liga bardziej znana jest z kontraktowania największych gwiazd na kończące sezony turnieje, m.in. Puchar Emira. Chyba nigdzie indziej na świecie tak się nie robi.

Tak, ale prestiż tych pucharów jest na tym samym poziomie co wygranie ligi, a dla niektórych jest może nawet większy. Zdarzało się, że oglądałem mecze, w których po przeciwnej stronie siatki grali m.in. Juantorena, Zajcew, Simon i Camejo. Kiedyś była to norma, ale od roku-dwóch lat ta sytuacja nieco się zmieniła. Ligi w Europie kończą się tak samo późno i graczom trudniej jest wyjechać.

Łukasz Kadziewicz, który kiedyś podpisał taki kontrakt w Al-Arabi Doha przy okazji Klubowych Mistrzostw Świata, wspominał, że szejkowie ciągle tylko go pytali, czy niczego mu nie brakuje. Jeśli jakiś zawodnik chciał pojeździć Chevroletem Camaro, to miał Chevroleta Camaro. Jak chcieli spać w dobrych hotelach, to spali w najlepszych itd. Szejkowie ponoć na każdym kroku starali się pokazać, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych.

W momencie kiedy Łukasz był w Katarze, być może z perspektywy zawodnika zakontraktowanego tam na miesiąc tak faktycznie było. Natomiast w normalnych realiach wygląda to bardzo podobnie do każdego innego klubu: przychodzi się do pracy, po treningu wraca się do domu i prowadzi się normalne życie. Tak jak powiedziałem, może kiedyś ci „krótkoterminowi” zawodnicy mieli lepsze warunki,  ja nie mam takich doświadczeń, ale również czułem się w tym miejscu znakomicie.

Od lat zarabiasz na chleb za granicą. Jak układasz sobie w tym wszystkim relacje rodzinne?

Na pewno jest to największy element poświęcenia. Moje dzieci są już duże. Córka, w momencie kiedy wyjeżdżałem do pracy za granicą, była chwilę przed maturą. W międzyczasie była więc jej matura, a teraz liceum syna. On ma dziś 17 lat, a ja od ośmiu pracuję za granicą. Komunikacja przez internet jest oczywiście coraz łatwiejsza, ale co ja załatwię przez internet z dorastającym chłopakiem? Niestety jednak, na tym etapie życia naszych dzieci w ogóle nie było możliwości wspólnego wyjazdu. To trudna sytuacja, z którą głównie musiała radzić sobie moja żona. To duże poświęcenie z jej strony, ale dzielnie sobie z tym radzi.

Żona jednak wie, jak ważna jest dla mnie praca. Trudno dyskutować z pasją, a my zawsze mieliśmy szacunek do tego, co oboje robimy. Kiedy zapadła decyzja, że będę pracował jako trener, mieliśmy świadomość, że nie będę siedział piętnaście lat w jednym miejscu, żeby ściągnąć rodzinę. Mogę pracować w jednym klubie równie dobrze sześć miesięcy. Mój pierwszy trenerski wyjazd to była Rumunia. Wtedy w zasadzie testowaliśmy jak to będzie wyglądało. Później wyjechałem do Kataru, a teraz do Turcji. To trudna sytuacja, z którą próbujemy sobie radzić, bo rodzina cały czas jest w Polsce. Widujemy się głównie w okresie świąt i dłuższych przerw w szkole, bo raczej nie wracam do kraju w trakcie sezonu.

Dlatego zrezygnowałeś z prowadzenia reprezentacji Polski juniorów?

W jakimś momencie zdaliśmy sobie sprawę, że może dojść do sytuacji, w której przez dwadzieścia kilka miesięcy spędzę może miesiąc w domu. To byłoby szaleństwo. Dodatkowo dochodziło do tego jeszcze moje bardzo duże zmęczenie. Obawiałem się, że mogę coś ważnego przeoczyć w pracy z reprezentacją czy w klubie. Stąd decyzja o rezygnacji z prowadzenia kadry. Okazało się, że w pewnym momencie chyba przeceniliśmy swoje możliwości. Teraz spędzę z rodziną około trzech miesięcy, chcemy wykorzystać to do maksimum i naładować wspólne baterie na kolejne miesiące.

Twoje sukcesy w Turcji odbiły się dość szerokim echem w polskim środowisku siatkarskim. Miałeś w ostatnim czasie propozycje z klubów PlusLigi?

Pojawiały się zapytania, ale nie przerodziły się one w konkrety. Ale być może po części dlatego, że sam bardzo mocno koncentrowałem się na tym, żeby zakończyć sezon jak najlepszym rezultatem. Nie chciałem się rozpraszać, bo pracuję na to, żeby otrzymywać propozycje nie tylko z Plus Ligi.

Pytam o zainteresowanie z kraju, bo sytuacja polskich trenerów w PlusLidze w ostatnich latach nie była za dobra. Dlaczego właściciele klubów bardziej ufają zagranicznym?

W zasadzie nie ma tu nad czym dyskutować, to rynek pracy jak każdy inny. Chociaż na pewno w jakimś momencie oglądając polską ligę można było wyczuć, że trener zagraniczny jest  dobrym alibi dla osób zatrudniających go w przypadku porażki. Bo umówmy się – jest grupa trenerów, którzy wnoszą bardzo wiele do rozwoju naszej ligi, ale przewinęło się też przez nią sporo osób, o których już nawet nikt nie pamięta. Niebezpieczeństwem było to, że w jakimś momencie może tych polskich trenerów zabraknąć, aby rywalizować na plusligowym poziomie.

Ja bardzo chciałem pracować, dlatego po prostu wyjechałem, nie czekałem, aż ktoś mnie znajdzie i coś zaproponuje. Sam szukałem miejsca, w którym mogłem się realizować. To była długa droga, musiałem się trochę nagimnastykować, ale na nikogo nie jestem za to obrażony, takie są po prostu realia. Dobrze, że dzisiaj powoli sytuacja polskich trenerów w lidze się zmienia.

W ciągu pół roku z pracy w Polsce zrezygnowały dwa duże nazwiska: Ferdinando De Giorgi i Andrea Gardini. Jak to odebrałeś?

To były dwa różne przypadki. Jeśli chodzi o okoliczności odejścia De Giorgiego – fakt, nie było to fajne, ale weźmy pod uwagę również to, że kiedy klub nie jest zadowolony z pracy trenera, to po prostu zwalania go w trakcie sezonu. Dlatego uważam, że kiedy trener też nie jest zadowolony, to również ma prawo powiedzieć: „Chcę odejść”. To prawda, był to chyba pionierski wyczyn w PlusLidze, nie w moim stylu, ale dlaczego tylko jedna strona może machać szablą i zerwać kontrakt?

A przy Gardinim ustalmy jedną rzecz: on miał kontrakt do końca sezonu. Normalne jest to, że jedna ze stron może wybrać inną drogę i nie ma w tym niczego specjalnego. Chociaż oczywiście my nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie stwierdzili: „Ale no jak to, tutaj mistrz Polski, a tam  beniaminek?”.

Ale takie są fakty. Andrea Gardini zrezygnował z drużyny mistrza Polski, ekipy która jeszcze rok temu grała w Final Four Ligi Mistrzów, dla beniaminka.

Pamiętajmy, że liga włoska odżyła i to na wielu poziomach. Tam zawodników światowej klasy nie szukają już tylko dwa kluby, dziś na zaproponowanie wręcz gwiazdorskich kontraktów stać też innych. Pojawił się znów rynek, który wysysa z naszej ligi zarówno zawodników, jak i trenerów. To naturalne, że ci drudzy w jakimś momencie wracają do ojczyzny. Wcześniej taka sama sytuacja była z Lorenzo Bernardim, który swoją trenerską karierę na wysokim poziomie rozpoczął tak naprawdę w Polsce, a później przez Turcję trafił do Włoch. Podobnie jest teraz z Gardinim.

Nasza liga jest już mniej sexy niż kiedyś?

PlusLiga trzyma poziom i nieustannie jest świetną trampoliną dla trenerów i zawodników. Należy jednak mieć świadomość, że pod względem atrakcyjności nie jest jedyna, a budżety kluby ograniczają możliwości utrzymania czy zatrudniania największych gwiazd.

ROZMAWIAŁ RAFAŁ BIEŃKOWSKI

Fot. newspix.pl, Fenerbahce Stambuł

Rafal Bienkowski

Opublikowane 20.05.2019 17:32 przez

Rafal Bienkowski

Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Fuksiarz
30.04.2021

Zakłady specjalne na Ekstraklasę! Kurs 15.00 na gola Świerczoka zza pola karnego

Jakub Świerczok z golem zza szesnastu metrów po kursie 15.00? Richmond Boakye z celnym strzałem – jakimkolwiek – po kursie 2.00? Legia wreszcie strzelająca z rzutu wolnego po kursie 20.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To […]
30.04.2021
Weszło
28.04.2021

Czy Roma nawiąże walkę z Manchesterem United?

Włoskie zespoły poniosły w tym sezonie spektakularną klęskę w europejskich pucharach. Wyszła straszna bida z nędza. Na ich szczęście honoru tamtejszego futbolu klubowego dzielnie broni AS Roma. Rzymianie stoją przed szansą awansu do finału Ligi Europy, ale czeka ich bardzo trudne zadanie. Przeciwnikiem ekipy Paulo Fonseki będzie Manchester United, a pierwsze starcie tych drużyn odbędzie […]
28.04.2021
Weszło
06.05.2021

Weszło Sport Tour – Kajakarstwo || Odcinek 5

Cykl #WeszłoSportTour​​​​ realizowany wraz z Totalizatorem Sportowym z okazji Jubileuszu 65-lecia spółki przedstawia sylwetki sportowców i tajniki ich dyscyplin sportowych. Zabierzemy Was także w podróż po obiektach sportowych, które są dofinansowane m. in. przez Totalizator Sportowy​​​​ ze środków przekazanych na Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej.
06.05.2021
Inne sporty
01.05.2021

Finał Ligi Mistrzów: ZAKSA Kędzierzyn Koźle – Itas Trentino

Na ten mecz czekają wszyscy fani siatkówki nad Wisłą. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przez cały sezon rozjeżdżała krajowych rywali niczym walec. Aż tu nagle przyszło finałowe starcie PlusLigi z Jastrzębskim Węglem, w którym kędzierzynianie sensacyjnie polegli, przegrywając tytuł mistrza Polski. Na rozpacz nie ma jednak czasu. Dziś, niecałe dwa tygodnie po porażce na polskim podwórku, […]
01.05.2021
Weszło
25.04.2021

UFC 261. Usman znokautował Masvidala, Namajunas ponownie z pasem

Na nic zdał się pełen obóz przygotowawczy. Niewiele dał fakt, że mógł w spokoju zbijać wagę i przygotować wydolność na pięciorundowy bój. Nie pomogły również przygotowania zapaśnicze. Jorge Masvidal znów nie zrobił krzywdy Kamaru Usmanowi. I tym razem przegrał starcie o pas nie na punkty, a przed czasem. Pas mistrza wagi półśredniej UFC wciąż spoczywa […]
25.04.2021
Weszło
25.04.2021

KSW 60. De Fries znów dał Narkunowi lekcję pokory. Profesura Ziółkowskiego

Oj, sporo się działo na dzisiejszej gali KSW 60. Phil de Fries w rewanżu po raz drugi pokonał Tomasza Narkuna i obronił pas wagi ciężkiej. Tym razem Anglik zakończył to starcie przed czasem – totalnie zdominował obie rundy, aż wreszcie sędzia musiał przerwać pojedynek, bo Narkun nie był w stanie się aktywnie bronić. Ponadto pas […]
25.04.2021
Inne sporty
18.04.2021

Hamilton wyszedł z kłopotów, ale tym razem nie pokonał Verstappena

Opady deszczu często oznaczają świetny wyścig i tak też było tym razem. GP Emilia Romagna oglądało się kapitalnie. W centrum wydarzeń znalazł się Lewis Hamilton. Brytyjczyk o niemal – przez swój błąd – nie stracił szansy na dobrą lokatę, ale uratowało go… przerwanie wyścigu, które miało miejsce po zderzeniu bolidów Valtteriego Bottasa i George’a Russela. […]
18.04.2021
Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Inne sporty
01.05.2021

Finał Ligi Mistrzów: ZAKSA Kędzierzyn Koźle – Itas Trentino

Na ten mecz czekają wszyscy fani siatkówki nad Wisłą. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przez cały sezon rozjeżdżała krajowych rywali niczym walec. Aż tu nagle przyszło finałowe starcie PlusLigi z Jastrzębskim Węglem, w którym kędzierzynianie sensacyjnie polegli, przegrywając tytuł mistrza Polski. Na rozpacz nie ma jednak czasu. Dziś, niecałe dwa tygodnie po porażce na polskim podwórku, […]
01.05.2021
Weszło
02.11.2020

Kolejne nieco wybrakowane derby Łodzi

Nie ma Łódź szczęścia do meczów derbowych w ostatnich tygodniach. Te piłkarskie, pomiędzy Widzewem a ŁKS-em, odbyły się w cieniu koronawirusowych obostrzeń – bez kibiców gości i z mocno ograniczoną liczbą gospodarzy. Teraz nadszedł czas na siatkarskie, podczas których ŁKS zmierzy się z Budowlanymi i niestety – tu również na pierwszy plan wysuwa się pandemia.  […]
02.11.2020
Inne sporty
21.06.2020

Nie godzą się na przeciętność. Transfery w Resovii

Od lat dysponują czołową kadrą w PlusLidze. Opartą zarówno na reprezentantach Polski, jak i solidnym zaciągu zza granicy. W ubiegłym sezonie jakościowe nazwiska na kontraktach absolutnie nie przełożyły się jednak na jakość na parkiecie. Asseco Resovia Rzeszów ma za sobą absolutnie koszmarne rozgrywki. Jej ostatnie ruchy transferowe sygnalizują jasno, że władze klubu zamierzają jak najszybciej […]
21.06.2020
Inne sporty
22.05.2020

W siatkarskiej Gieksie zamieszanie trwa. Koniec? Nie widać

Sezon PlusLigi oficjalnie zakończono 25 marca. Ostatnia kolejka odbyła się za to nieco ponad dwa tygodnie wcześniej. Od tamtego czasu kluby skupiły się głównie na ogarnięciu swojej sytuacji w obliczu pandemii koronawirusa. GKS Katowice też. Tyle że na Śląsku uznano najwidoczniej, że skoro sezon zakończył się przedwcześnie, wypadałoby zagwarantować wszystkim inny rodzaj rozrywki. Na przykład […]
22.05.2020
Weszło
13.05.2020

Syn prezesa, libero Skry, właściciel restauracji. Rozmawiamy z Kacprem Piechockim

Dlaczego uważa, że jest gorszym libero niż Wojtaszek i Zatorski? Jak wygląda życie w związku z siatkarką? W którym mieście musiał uciekać do taksówki przed wściekłymi kibicami? O co ma pretensje do sędziów z PlusLigi? Czemu kibice Skry nie akceptują go w 100%? Czego zabrakło, by zrobić karierę w GKS-ie Bełchatów? Jak doszło do tego, […]
13.05.2020
Weszło
03.05.2020

Żewłakow to klasa, ale gdy grałem przeciwko Murkowi, z emocji trzęsły mi się ręce

Dlaczego mundial we Francji obejrzał od deski do deski? Kto z siatkarskiego środowiska mógłby powalczyć o czołowe lokaty w naszym rankingu najbarwniejszych postaci w polskiej piłce? Jak się czuje młody zawodnik, który zablokował Dawida Murka, a jak wtedy, gdy głęboko w oczy zaglądają mu Janusz Wójcik i Piotr Gabrych? Dlaczego nigdy nie odegrał większej roli […]
03.05.2020
Inne sporty
31.05.2019

Ile Wagnera jest w Heynenie?

Jeszcze rok temu taki tekst byłby herezją, a jedyne co można byłoby poradzić autorowi, to żeby wziął dobry rozbieg i dla otrzeźwienia uderzył głową w słupek od siatki. Ale po mistrzostwie świata porównanie Vitala Heynena do Huberta Jerzego Wagnera już nie jest takie nieuprawnione. Tym bardziej, że patrząc na styl prowadzenia drużyny przez szalonego Belga, […]
31.05.2019
Inne sporty
23.05.2019

Ahoj kapitanie Grbić

Gdyby porównać pozycję rozgrywającego do pracy reżysera, byłby bardziej Francisem Fordem Coppolą niż Jamesem Cameronem. Nigdy nie rozrzucał piłek opakowanych efektami specjalnymi, bardziej stawiał na skromne środki wizualne, ale to i tak nie przeszkodziło mu być do bólu skutecznym i zapracować sobie na miano siatkarza absolutnie wybitnego. Nikola Grbić, który został właśnie trenerem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, […]
23.05.2019
Inne sporty
20.05.2019

Polski trener dał Fenerbahce pierwszy od siedmiu lat mistrzowski tytuł

Polscy trenerzy siatkarscy pracujący za granicą to dziś rzadkość, a ci odnoszący tam sukcesy to już w ogóle gatunek na wymarciu. Mariusz Sordyl, który ma za sobą trip po Rumunii i Katarze, zaliczył teraz jednak wejście smoka do ligi tureckiej – na dzień dobry zdobył z Fenerbahce Stambuł mistrzostwo, puchar kraju i wprowadził drużynę do […]
20.05.2019
Inne sporty
01.05.2019

Od Legii do ONICO, czyli siatkarska odbudowa Warszawy

23 lata czekała Warszawa na drużynę, która zgarnie medal mistrzostw Polski. Chociaż w tym czasie nasza siatkówka zdążyła przenieść się z ciasnych salek do nowoczesnych obiektów, a reprezentacja wygrała wiele medali, to jednak stolica długo było nieco z boku tego szaleństwa. Ale to już chyba przeszłość, bo ONICO Warszawa zrobiło to, co przez lata nie […]
01.05.2019
Inne sporty
02.04.2019

Siatkarska Kuba, czyli wyCASTROwany gigant

Osmany Juantorena, Joandry Leal, Robertlandy Simon – już w środę zobaczymy ich w Łodzi podczas półfinału Ligi Mistrzów, w którym Skra Bełchatów powalczy z Cucine Lube. Co łączy tych trzech gości oprócz gry w jednym klubie? Każdy z nich urodził się na Kubie, ale jednocześnie żaden z nich nie gra w reprezentacji swojego kraju. A […]
02.04.2019
Inne sporty
17.03.2019

Dreszczowiec pod siatką

– Pamiętam ceremonię wręczania medali. Na telebimie powtórzono akurat decydującą akcję, w której Michał Winiarski obijał ręce lewoskrzydłowego i publiczność zareagowała na to głośnymi gwizdami. Niektórzy rosyjscy zawodnicy myśleli, że to do nich, ale to było absolutnie pod adresem sędziów – wspomina Daniel Pliński pytany o finał Ligi Mistrzów z 2012 r., w którym Skra […]
17.03.2019
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
10.05.2021

Betis bliżej Europy!

Real Betis wykonał ogromny krok w stronę europejskich pucharów. W dzisiejszym meczu La Liga zespół z Sewilli pokonał 2:1 Granadę i przeskoczył w tabeli Villarreal, zbliżając się jednocześnie na odległość dwóch punktów do Realu Sociedad. Poza wyścigiem mistrzowskim to właśnie rywalizacja o Ligę Europy wydaje się w Hiszpanii najciekawsza – o dwa miejsca walczą trzy […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Fulham spada z Premier League (Bednarek się utrzymuje)

Nie będzie wybitnie zaciekłej walki o utrzymanie w Premier League. Na trzy kolejki przed końcem wszystko jest już jasne – z angielską elitą żegnają się Sheffield United, West Bromwich Albion oraz Fulham. Ci ostatni dzisiaj przegrali 0:2 z Burnley i utracili matematyczne szanse na obronę przed spadkiem.  Dysproporcja siły była ogromna – po dzisiejszym spotkaniu […]
10.05.2021
Weszło FM
10.05.2021

Wtorek w Weszło FM: Premier League, La Liga, Moto-poranek

Sezony we wszystkich europejskich ligach powoli dobiegają końca i nadal oczekujemy ostatecznych rozstrzygnięć. W Anglii wszystko jest jasne w kontekście zdobycia mistrzostwa, ale tego nie mogą powiedzieć choćby w Hiszpanii. Wtorek przyniesie trochę odpowiedzi na nurtujące nas pytania, a poza tym na antenie Weszło FM pojawią się ciekawe audycje tematyczne. Oto szczegóły ramówki: 7:00 – […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Konferencja po meczu Raków – Piast

Szampański nastrój w Rakowie, pełne skupienie w Piaście Gliwice. Tak najkrócej można podsumować konferencję prasową po spotkaniu obu klubów w dzisiejszym meczu Ekstraklasy. Raków zwyciężył 1:0, zapewnił sobie wicemistrzostwo i właściwie zakończył sezon. Piast wciąż jest faworytem do czwartego miejsca, ale europejskie puchary będzie musiał sobie zapewnić w ostatniej kolejce.  Materiał z konferencji przygotowały Sportowe […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Nianzou: zagraj 5 minut, zostań zawieszony na dwa mecze

O piłkarską nagrodę Darwina może się spokojnie ubiegać Tanguy Nianzou, 18-letni obrońca Bayernu Monachium. Przez cały sezon utalentowanego Francuza dręczyły kontuzje, przez które opuścił praktycznie całą jesień i dużą część wiosny. Gdy wreszcie uporał się z urazami, zaczął zdobywać minuty w rotacji Hansiego Flicka. W przegranym meczu z Mainz dostał 45 minut i był to […]
10.05.2021
Weszło
10.05.2021

Raków ma wicemistrzostwo. Będą emocje w walce o czwarte miejsce

Raków Częstochowa ma na finiszu sezonu wszystko, co mógł mieć. Zdobył Puchar Polski, który był priorytetem, a jednocześnie nie poniósł żadnych strat w lidze. Piłkarze Marka Papszuna w ostatnich siedmiu kolejkach wywalczyli aż 19 punktów. W efekcie dziś po pokonaniu Piasta Gliwice zapewnili sobie wicemistrzostwo Polski. Jako postronni obserwatorzy lekko żałujemy, że Multiliga w niedzielę […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Raków wicemistrzem, już tylko dwa znaki zapytania w lidze!

Znamy już kolejność drużyn na podium w Ekstraklasie. Po dzisiejszym zwycięstwie nad Piastem Gliwice jest już pewne, że wicemistrzem Polski po raz pierwszy w swojej 100-letniej historii zostanie Raków Częstochowa. Trudno sobie wyobrazić lepszy scenariusz na świętowanie – bo przecież do srebrnych medali częstochowianie dokładają w tym sezonie również triumf w Pucharze Polski. Co to […]
10.05.2021
Kanał Sportowy
10.05.2021

WESZŁOPOLSCY live od 20:00: Filip Starzyński i Szymon Matuszek

Jakub Białek, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Szymon Janczyk i Samuel Szczygielski omawiają najważniejsze wydarzenia na boiskach Ekstraklasy i 1. ligi! Gośćmi Filip Starzyński i Szymon Matuszek. Zapraszamy! 
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Rosjanie: Słowacja i Szwecja z bazą w Petersburgu

Rosyjska agencja informacyjna Tass podała, że już wkrótce w Petersburgu swoją bazę na Euro 2020 potwierdzą Słowacy. W Rosji zagrają oni dwa mecze – w tym przeciwko reprezentacji Polski – donosi Onet.  Mecze z dwoma pierwszymi rywalami odbędą się właśnie w Rosji. “Lokalizacja reprezentacji Słowacji w Petersburgu podczas mistrzostw Europy zostanie ustalona w ciągu najbliższych […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Co z karami za Superligę? Trwa przeciąganie liny!

Choć projekt Superligi będzie bardzo trudno uratować, nie oznacza to wcale, że temat został definitywnie zamknięty. Nie trzeba być detektywem, by przewidzieć, że wobec ataku najmożniejszych na “uświęcone tradycją” interesy UEFA, ta sama UEFA spróbuje teraz kontrataków. Obecnie trwa zakulisowe przeciąganie liny, a o sytuacji opowiedział w Radio Rai Gabriele Gravina, szef włoskiego związku piłkarskiego. […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Robben: gra, asystuje, dba o środowisko

Wczoraj pisaliśmy o tym, że Arjen Robben zaliczył bardzo udany powrót do futbolu. 37-letni skrzydłowy wreszcie wyleczył wszystkie dręczące go od początku sezonu urazy i wyszedł w pierwszym składzie Groningen na mecz z Emmen. Na efekty nie trzeba było długo czekać – jego zespół wygrał 4:0, on sam zaliczył dwie asysty, a po końcowym gwizdku […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Ibrahimović wróci na Atalantę?

Nieprawdopodobną historię piszą w tym sezonie AC Milan oraz Zlatan Ibrahimović. W ostatni weekend Szwed wystąpił na własną odpowiedzialność, mimo bólu w lewym kolanie – zagrał ponad godzinę, jego zespół pokonał 3:0 Juventus w Turynie i zbliżył się do upragnionego celu, jakim jest awans do Ligi Mistrzów. Niestety, wszystko wskazuje na to, że Zlatan okupi […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Żelek Żyżyński opowiada o swojej drużynie – Dulla Boys

Żelek Żyżyński w roli dyrektora sportowego, Mateusz Cetnarski jako grający trener, ambitne plany awansu do elitarnej ekstraklasy Zanzibaru, z której da się nawiązać walkę nawet z drużynami z kontynentalnej Tanzanii. Dulla Boys Pili-Pili to klub, który szerzej mogliśmy poznać przy okazji wyjazdu popularnego dziennikarza Canal+ na Zanzibar. Opowiedział nam o swojej misji bardzo dokładnie w […]
10.05.2021
Anglia
10.05.2021

Strażak Sam nie pomógł. WBA i Kamil Grosicki zasłużenie opuszczają Premier League

Potrzebowali cudu. Do strefy spadkowej trafili już po szóstej kolejce i przez 29 kolejnych nie potrafili wyściubić za nią głowy. Wciąż jednak wierzyli, że uda się zagrać losowi na nosie, że Sam Allardyce znowu dokona czegoś niezwykłego. I faktycznie zrobił to, rozbijając Chelsea 5:2. Był to jednak jednorazowy wyskok. Wczoraj WBA oficjalnie dołączyło do Sheffield […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Nasi w Serie A! Wielki sukces Salernitany!

Kibicowsko ten klub zawsze był wysoko. Stoją za nim też piękne historie i tradycje, natomiast z polskiej perspektywy – stoi za nim obecność w składzie aż trzech Polaków. Trudno w tych okolicznościach nie uśmiechnąć się na wieść o wynikach dzisiejszych spotkań Serie B. W ostatniej, 38. kolejce, Salernitana wygrała 3:0 z Pescarą i przyklepała awans […]
10.05.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Grosicki w pierwszym składzie. West Bromu U23

Wszyscy wiemy, jak się sprawy mają z Kamilem Grosickim – nie gra. Tak zdecydował, chciał zostać w Anglii i walczyć o swoje, nawet kosztem Euro. Cóż, wielu minut sobie nie wywalczył, ale teraz trochę pogra. W drużynie U23 West Bromu. Polak wyszedł w pierwszym składzie na trwający mecz z Norwich. To jego pierwszy występ od […]
10.05.2021
Ekstraklasa
10.05.2021

Trudne sprawy Legii Warszawa. Co zrobić z Wszołkiem i Vesoviciem?

Legia Warszawa bywa nazywana “polskim Bayernem”. Czasami prześmiewczo, ale ten tytuł zdecydowanie do niej pasuje. Nie tylko ze względu na liczbę sukcesów na krajowym podwórku w ostatnich katach. Także dlatego, że zespół z Bawarii to słynne “FC Hollywood”. A ostatnie “dramy” związane ze skrzydłowymi Legii – Marko Vesoviciem i Pawłem Wszołkiem – zdecydowanie pasują do […]
10.05.2021