post Avatar

Opublikowane 12.05.2019 10:45 przez

redakcja

Manchester City goniący rywali, którzy wydawało się, że odjechali na nieosiągalny dystans. Vincent Kompany zdobywający absolutnie kluczowego gola sezonu w wygranym 1:0 poniedziałkowym meczu jednej z ostatnich kolejek. Wreszcie starcie o tytuł z 17. zespołem ligi,  w którym The Citizens potrzebują zwycięstwa, by bez oglądania się na innych wznieść Puchar Premier League.

Jeśli wydaje wam się, że w tym sezonie przeżywacie deja vu, to macie rację.

To wszystko już się kiedyś wydarzyło.

20. MINUTA. PRESJA

Rachunek był prosty. Manchester City wygrywa w ostatniej kolejce – jest mistrzem Anglii. Wypracowana wcześniej przewaga w bilansie bramkowym nie była możliwa do odrobienia. Przy skromniutkim, jednobramkowym zwycięstwie The Citizens, Manchester United musiałby ograć Sunderland na Stadium of Light dziewięcioma bramkami. 

Czerwone Diabły potrzebowały wywrotki lokalnych rywali, którzy podejmowali u siebie QPR. QPR przepłacone, QPR będące wciąż zagrożone spadkiem z ligi. Wygrana Boltonu i londyńczycy w razie porażki na Etihad Stadium lecą do Championship. By być pewnym pozostania w Premier League niezależnie od wyniku meczu Stoke City – Bolton, zespół z Loftus Road potrzebował remisu.

Najszybciej banda sir Alexa Fergusona poukładała sobie swój mecz, wywierając jeszcze większy nacisk na City. 20. minuta, główka Rooneya, piłeczka po stronie City. Snajper Czerwonych Diabłów nie wiedział jeszcze, że 27. gol w sezonie już wkrótce będzie znaczył tyle, co nic.

1. Manchester United – 89 pkt, bramki +56
2. Manchester City – 87 pkt, bramki +63
– – –
17. Queens Park Rangers – 38 pkt, bramki -22
18. Bolton Wanderers – 35 pkt, bramki -32

39. MINUTA. ULGA

Startując z przegranej pozycji, mierząc się ze zdecydowanym faworytem, najlepsze co może ci się przytrafić, to czyste konto do przerwy. Wtedy pojawiają się wątpliwości, często następują nerwowe ruchy, które zamiast w górę mogą wieść prosto na dno przepaści.

QPR zabrakło do tego sześciu minut. I lepszej dyspozycji swojego bramkarza. No bo co myślał sobie Paddy Kenny broniąc strzał Pablo Zabalety za siebie, w zasadzie wrzucając sobie piłkę do siatki? Zastanawiał się, czy Assassin’s Creed III będzie lepszy niż dwójka? Planował już wymianę naklejek Panini do albumu Euro 2012?

Wielki kamień gruchnął z serc kibiców City. Mieli wynik dający mistrzostwo, wszystko szło zgodnie z planem.

W tej samej minucie gola na 1:1 w Stoke-on-Trent zdobył Bolton. Sytuacja Rangers zaczynała się robić coraz bardziej nieciekawa.

1. Manchester City – 89 pkt, bramki +64
2. Manchester United – 89 pkt, bramki +56
– – –
17. Queens Park Rangers – 37 pkt, bramki -23
18. Bolton Wanderers – 36 pkt, bramki -31

32

PRZERWA. ZŁE WIEŚCI

– Panowie, Bolton prowadzi 2:1. Na ten moment jesteśmy w Championship.

Można się domyślać, że w przerwie meczu takie słowa padły z ust Marka Hughesa w szatni gości na Etihad Stadium. Jeżeli piłkarzy QPR coś miało zmotywować do działania, to zdecydowanie świadomość, że muszą Manchesterowi City zaleźć za skórę bardziej niż Fred zalazł Grusze, gdy zapytał o historię jego swetra.

1. Manchester City – 89 pkt, bramki +64
2. Manchester United – 89 pkt, bramki +56
– – –
17. Bolton Wanderers – 38 pkt, bramki -30
18. Queens Park Rangers – 37 pkt, bramki -23

48. MINUTA. NIEPOKÓJ

The Slip. Jeden prosty manewr, by szybciej przygotować sobie piłkę do zagrania jej do partnera, kosztował Stevena Gerrarda wiele nieprzespanych nocy. Gdy Liverpool szedł po mistrzostwo 2013/14, kapitan The Reds wywrócił się w najmniej odpowiednim momencie, pozwolił Dembie Ba strzelić bramkę, która wyrwała los z rąk piłkarzy Liverpoolu, dała mistrzostwo Manchesterowi City.

Równie trudne noce szykowały się dwa lata wcześniej przed Joleonem Lescottem. Zespół QPR pełen był wtedy zgranych kart, ale kilka z nich – choć pozaginane, choć wyblakłe – to wciąż były asy. Może i Djibril Cisse z maja 2012 to nie był ten sam Djibril Cisse, który w 2005 wygrywał Liverpoolowi w pojedynkę Superpuchar Europy. Ale nadal potrafił wykorzystywać takie dary losu, jak ten od stopera reprezentacji Anglii.

W głowach fanów City zaczęła się gonitwa myśli godna najlepszych odcinków „Strusia Pędziwiatra”. Jeszcze nie było pożaru, ale Cisse zostawił niedopałek w środku lasu. Na pierwsze płomienie nie trzeba było długo czekać.

1. Manchester United – 89 pkt, bramki +56
2. Manchester City – 87 pkt, bramki +63
– – –
17. Queens Park Rangers – 38 pkt, bramki -22
18. Bolton Wanderers – 38 pkt, bramki -30

55. MINUTA. NADZIEJA

– Do dziś nie wiem, dlaczego Tevez zrobił to, co zrobił. Wiedziałem, że ma zamiar zagrać na jeden kontakt, przeczytałem to na długo nim to zrobił. Wbiegłem przed niego, a on wskoczył mi na plecy. Nie miał szans przejąć piłki. Blokowałem futbolówkę, a on podskoczył i machnął ręką w moim kierunku. Dla mnie to była próba uderzenia. Wiem, co zrobił, on też wie, co zrobił. Myślałem, że sędzia to widział, ale szybko zrozumiałem, że ani liniowy, ani Mike Dean nie zauważyli, co się stało. Pomyślałem: „ty mała pizdo”. I tak nie lubiłem Teveza, nie lubiłem grać przeciwko niemu, więc powiedziałem sobie: „pierdolę cię, dostaniesz za swoje”. Myślałem, że nikt nie zwraca już na nas uwagi, skoro przegapili pierwszą fazę starcia. Więc zaczekałem, aż będzie za mną i przywaliłem mu łokciem w twarz. Oczywiście upadł. Liniowy nie widział łokcia, ale widział, że Tevez upada i podniósł chorągiewkę. Widziałem, jak Aguero biegnie do Mike’a Deana. Nikt nie widział, co się stało, ale Aguero krzyczał: „walnął go łokciem, walnął go łokciem!”. Myślałem, że mi się upiecze i dostanę żółtą, ale…

Werdykt Mike’a Deana: czerwona.

Werdykt FA: dwanaście meczów zawieszenia.

City miało od tego momentu być dużo łatwiej, Barton zrobił wiele, by tego dnia stać się kozłem ofiarnym. Szczególnie w razie spadku R’s.

1. Manchester United – 89 pkt, bramki +56
2. Manchester City – 87 pkt, bramki +63
– – –
17. Queens Park Rangers – 38 pkt, bramki -22
18. Bolton Wanderers – 38 pkt, bramki -30

33

66. MINUTA. SZOK

Kibice Manchesteru United mieli pełne prawo, by w 66. minucie ostatniej kolejki poczuć się mistrzami Anglii. Obrót wydarzeń na trzech stadionach, na których odbywały się najważniejsze dla nich mecze był jak najpiękniejszy ze snów.

Po pierwsze – United oczywiście prowadzili z Sunderlandem po golu Rooneya.

Po drugie – Bolton wygrywał 2:1 na wyjeździe ze Stoke, co oznaczało, że QPR nie może odpuścić City i przegrać, jeśli chce pozostać w lidze.

Wreszcie po trzecie – grający w dziesiątkę zawodnicy QPR właśnie wyszli na Etihad Stadium na prowadzenie.

– Wyobraziłem sobie, co będzie się działo, jeśli przegramy – ludzie upadający w rozpaczy na ziemię, płaczący, czujący się tak, jakby ich życie się kończyło. Przez moment przeszło mi przez myśl, że najważniejsze, jeśli przegramy, to że nie stanie się to w taki sposób. Już wtedy byłem przygotowany na to, by walczyć o kolejny sezon, by w następnych rozgrywkach zdobyć mistrzostwo – mówił Vincent Kompany.

Jakże trafnie stan ducha kibiców Manchesteru City opisywał w tamtym momencie ich własny hymn.

Blue Moon, you saw me standing alone,
Without a dream in my heart,
Without a love of my own.

1. Manchester United – 89 pkt, bramki +56
2. Manchester City – 86 pkt, bramki +62
– – –
17. Queens Park Rangers – 40 pkt, bramki -21
18. Bolton Wanderers – 38 pkt, bramki -30

92. MINUTA. KONSTERNACJA

Dla kibiców Manchesteru City 13 maja 2012 to zawsze już będzie dzień Sergio Aguero. – Ludzie pamiętają tylko tę bramkę – pisał Edin Dzeko podczas AMA na Reddicie.

Ale bez gola Bośniaka nie byłoby całej tej mitologii wokół trafienia „Kuna”. Nie byłoby historycznego, pierwszego w erze Premier League mistrzowskiego tytułu City. 

Są w futbolu takie momenty, kiedy z niewytłumaczalnych powodów czujesz, że coś się zaraz wydarzy. Że los wiedzie ku upatrzonemu wcześniej rozwiązaniu i nie można nic na to poradzić. 

Gol Dzeko był właśnie takim momentem. To było wynurzenie się City spod wody, wzięcie głębokiego oddechu i złapanie ostatniej fali tak potężnej, by zmyła głowy kibiców Manchesteru United i poniosła aż do mistrzostwa Anglii.

Co niezwykle istotne, w tamtym momencie większość piłkarzy Rangers wciąż jeszcze nie wiedziała, że Bolton remisuje 2:2 i nawet porażka nie będzie oznaczać pożegnania z ligą. 

– Może trzech, czterech z nas wiedziało, że zostajemy w lidze trzy czy cztery minuty przed końcem. Ale większość nie miała pojęcia. Gdy padł trzeci gol, byliśmy pewni, że spadamy z ligi. Wielki smutek od wybuchu radości, gdy doszło do nas, że zostajemy w lidze, tego dnia dzieliło trzydzieści sekund – wspominał później Clint Hill.

1. Manchester United – 89 pkt, bramki +56
2. Manchester City – 87 pkt, bramki +63
– – –
17. Queens Park Rangers – 38 pkt, bramki -22
18. Bolton Wanderers – 36 pkt, bramki -31

94. MINUTA. EKSTAZA

– Nie martw się, wygramy.

Gdy QPR strzelało bramkę na 2:1, Mario Balotelli miał wypowiedzieć te słowa w kierunku rozgrzewającego się wraz z nim Micaha Richardsa. Włoch w swoim życiu wygadywał tak wiele bzdur, tak często jego obietnice nie pokrywały się z czynami, że na miejscu Richardsa te słowa puścilibyśmy mimo uszu.

Super Mario wziął jednak przeznaczenie w swoje ręce. W ostatniej akcji meczu odegrał oscarową rolę drugoplanową. Dla tamtego legendarnego spotkania był tym, kim dla „Bękartów wojny” był Christopher Waltz. Włożył wszystkie swoje siły, całego siebie w to jedno zagranie, gdy upadał na ziemię z zawodnikiem QPR na plecach. Czubkiem buta strącił piłkę do Sergio Aguero, który zaraz po zagraniu do Balo ruszył na obieg.

Przyjęcie z zamarkowaniem uderzenia.

Strzał.

Wariactwo. Kompletne wariactwo. 

Komentatorom Sky Sports słowa ugrzęzły w gardle. Etihad odleciało. Z najgłębszych czeluści piekieł w ułamku sekundy, gdy piłka uderzyła w siatkę bramki Paddy’ego Kenny’ego wystrzeliło gdzieś w okolice stratosfery.

Manchester City nie tylko został mistrzem Anglii. On został najlepszą drużyną w kraju po raz pierwszy od 1968 roku. Od tamtej pory pięć razy spadał z ligi, musiał znosić takie upokorzenia, jak zjazd aż na trzeci poziom rozgrywkowy w 1998 roku. Nie wspominając już o tym, że w tym samym czasie Manchester United dwanaście razy wygrywał ligę.

Karta się odwróciła.

Manchester przestał być miastem należącym do United.

Premier League w ostatnim dniu sezonu stanęła na głowie i zatańczyła breakdance’a.

1. Manchester City – 89 pkt, bramki +64
2. Manchester United – 89 pkt, bramki +56
– – –
17. Queens Park Rangers – 37 pkt, bramki -23
18. Bolton Wanderers – 36 pkt, bramki -31

31

Trudno uwierzyć w to, by kiedykolwiek w ostatniej kolejce Premier League miało się wydarzyć coś równie dramatycznego. Równie niewiarygodnego co wtedy, 13 dnia maja 2012 roku.

Ale czy historia nie lubi się powtarzać?

Czy okoliczności dziś nie wydają się do złudzenia podobne?

Manchester City 2012 tracił do Manchesteru United 8 punktów na sześć kolejek przed końcem, a jednak odrobił cały ten dystans, między innymi dzięki arcyważnej bramce Vincenta Kompany’ego w derbach Manchesteru w 36. kolejce. W ostatniej kolejce, by przypieczętować pierwsze miejsce, musiał wygrać z 17. zespołem ligi.

Manchester City 2019 po 24. kolejce, gdy przegrał z Newcastle, mógł do nieomylnego do tamtej pory Liverpoolu tracić już siedem punktów, gdyby tylko The Reds ograli Leicester. Mimo wszystko strata była spora, pięciopunktowa, a jednak dystans udało się odrobić, na każde wyjście Liverpoolu na czoło odpowiedzieć, w 37. kolejce – za sprawą pierwszego gola spoza pola karnego w karierze tego samego Kompany’ego. I znów musi podbijać stempel na tytule zwycięstwem z 17. drużyną w tabeli.

Czy więc naprawdę nie mamy prawa choćby po cichu, choćby maleńką częścią siebie oczekiwać, że przez te dwie popołudniowe godziny Premier League wstrząśnie nami tak, jak zrobiła to niemal dokładnie siedem lat temu?

SZYMON PODSTUFKA

***

„Był sobie mecz” to nowy cykl na Weszło, w którym będziemy wraz z ETOTO wspominać pamiętne mecze z historii futbolu. Czasami ze szczegółami opiszemy starcia takie jak to wyżej opisane, o którym mówił cały świat. Czasami zajrzymy na polskie podwórko i przypomnimy starcie, o którym wielu kibiców już zdążyło zapomnieć. Niemniej gwarantujemy, że zawsze będzie ciekawie.

Opublikowane 12.05.2019 10:45 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
16.01.2021

Triumf Chapecoense. Wracają do elity

Lecieli na swój historyczny mecz. Mecz o Copa Sudamericana. Chapecoense nigdy nie grało o tak wielką stawkę. W samolocie lecącym do Medellin rozmowy, śpiewy, gra w karty. A potem nagle zgasło światło. Tak samo jak cztery silniki. Samolot boliwijskich linii LaMia runął w przepaść. Co mogli czuć ci, którzy wtedy siedzieli w samolocie, spadającym 240 […]
16.01.2021
WeszłoTV
16.01.2021

STAN FUTBOLU. Sokołowski, Włodarczyk, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Dzisiaj gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą: Tomasz Włodarczyk, Tomasz Sokołowski, Mateusz Rokuszewski i Wojciech Kowalczyk. Ruszamy o 11:40. 
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Futbol Totalny w eWinner – 60 PLN na Premier League!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Tym razem bierzemy na tapet, w której czeka nas wielki hit – mecz Manchesteru United z Liverpoolem. O co chodzi w tej promocji? Już wyjaśniamy. ZAREJESTRUJ SIĘ W EWINNER […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

25 PLN zakładu bez ryzyka na Premier League w Totolotku!

Półmetek sezonu Premier League już za nami! W Anglii zaczynamy dziś rundę rewanżową, choć z wiadomych względów część zespołów ma jeszcze zaległości do nadrobienia. Ale dziś skupiamy się na tym, co czeka nas w ten weekend. A że czeka nas sporo, to legalny polski bukmacher Totolotek przygotował specjalną promocję. Dzięki „Lucky Loser” mecze najlepszej ligi […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Happy Hours na Premier League w TOTALbet!

Przed nami kolejny weekend z najlepszą ligą świata, więc warto spojrzeć na aktualne promocje. W TOTALbet obstawianie Premier League się opłaca, bo za każdy kupon na te rozgrywki zgarniemy podwójną liczbę losów w loterii Kasomania! A w niej na zwycięzców czekają Porsche 718 Cayman oraz liczne nagrody pieniężne. Sprawdźcie szczegóły promocji. ZAREJESTRUJ SIĘ Z NASZEGO […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Lot nad drugoligowym gniazdem. Jakie gwiazdy mogą wkrótce opuścić Championship?

Championship przez wielu postrzegana jest jako jedna z najsilniejszych lig Europy. Nic zatem dziwnego, że kto zdoła przebić się w angielskiej drugiej lidze i zapracować tam na status gwiazdy, ten zazwyczaj prędko wypływa na znacznie szersze wody. Rzecz jasna najczęściej statek dobija w takich przypadkach do portu nazywanego Premier League.  Tylko w minionym letnim okienku […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Kadra Legii coraz węższa. Czas na transfery przychodzące

Ośmiu piłkarzy odeszło lub zaraz najpewniej odejdzie z Legii Warszawa. Przy dwóch pozostałych można postawić znaki zapytania, bo są kluby, które chętnie by ich ściągnęły już teraz. Jeszcze jesienią nie brakowało stwierdzeń, że skład „Wojskowych” jest zbyt szeroki jak na grę na dwóch frontach. Tymczasem teraz kadra mistrzów Polski stała się na tyle wąska, że […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

PRASA. Śląsk odrzucił ofertę za Exposito – liczy na lepsze propozycje latem

– Dyrektor sportowy Dariusz Sztylka przyznał, że do klubu wpłynęła propozycja transferu hiszpańskiego napastnika Erika Exposito. Zdaniem działacza nie była jednak ona zbyt atrakcyjna pod względem finansowym. – Wierzymy, że w kolejnych miesiącach Exposito będzie się rozwijał tak jak do tej pory, czyli dosyć harmonijnie, według planu, dzięki czemu latem oferty będą dużo lepsze – […]
16.01.2021
Włochy
15.01.2021

To był nokaut. Lazio zmiażdżyło Romę w derbach Wiecznego Miasta

Roma do dzisiejszych derbów Rzymu przystępowała z trzeciego, a Lazio z ósmego miejsca w lidze. Na boisku kompletnie nie było tego jednak widać. Biancocelesti zmiażdżyli lokalnych rywali w starciu o prymat w Wiecznym Mieście. Podopieczni Simone Inzaghiego koniec końców zatriumfowali 3:0 i jest to rezultat dość dobrze oddający różnicę klas, jaka dzieliła obie ekipy. Dwa […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

KRZYSZTOF RATAJSKI, JAKUB ŁOKIETEK I KRZYSZTOF STANOWSKI – HEJT PARK #118

Do pubu w najbliższym czasie nie pójdziemy, ale na pewno pamiętacie, co w takich lokalach często stoi – tarcza do rzutek. Natomiast Krzysztof Ratajski, główny bohater dzisiejszego Hejt Parku, nie zajmuje się lotkami, tylko nazywamy to profesjonalnie – dartem. Ostatnio było o nim głośniej, bo dotarł do ćwierćfinału mistrzostw świata. Pytajcie o jego historię. Jedziemy. […]
15.01.2021
Anglia
15.01.2021

Umarł król, niech żyje król. Wayne Rooney nie jest już piłkarzem, ale jest trenerem

Od czasu zwolnienia Phillipa Cocu w listopadzie 2020 roku, Derby County nie miało stałego trenera. Holender nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań – klub niebezpiecznie krążył nad strefą spadkową, a były piłkarz Barcelony wykręcił słabą średnią 1.25 punktu na mecz. Żegnano go bez większego żalu, ale jednocześnie nie sądzono, że bezkrólewie potrwa aż dwa miesiące. […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Zorro spod Fontanny di Trevi

Kiedy Paulo Fonseca wrzucał monetę do Fontanny di Trevi z życzeniem, żeby jeszcze wrócić do Rzymu, nie wiedział, że za kilka lat obejmie drużynę Romy jako jeden z najbardziej obiecujących trenerów młodego pokolenia. Karierę szkoleniową zaczynał na fali wielkości Jose Mourinho, ale długo kontestował jego filozofie. Z braku pieniędzy na szkolnych balach kostiumowych przebierał się […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Afera w Niemczech: piłkarze chodzą do fryzjera

Niemiecki związek zawodowy fryzjerów napisał list do DFB, w którym potępia to, że piłkarze Bundesligi mają przystrzyżone włosy. Tak, dobrze przeczytaliście. Fryzjerzy. Potępiają piłkarzy. Za przystrzyżone włosy. I piszą z tego powodu oficjalny list do DFB. Choć na pierwszy rzut oka w Bundeslidze rozgrywa się właśnie kuriozalna afera, to po zajrzeniu w nią głębiej trudno […]
15.01.2021
Blogi i felietony
15.01.2021

Superpuchar Hiszpanii poziomem przypomina polską pierwszą ligę

Nie mam zamiaru iść z kijem na czołgi, kasa w futbolu jest potrzebna, kto twierdzi inaczej albo zazdrości, bo sam nigdy nie ma pieniędzy, albo jest głupi. Gdyby nie pieniądze, futbol nie rozwijałby się tak szybko, poziom nie rósłby w równie imponującym tempie, gdyż jednak łatwiej wyszkolić dobrego zawodnika w zajebistej bazie niż na kartoflisku […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Czy to już dobry moment, aby Drągowski wykonał kolejny krok do przodu?

Dwa lata temu kariera Bartłomieja Drągowskiego znalazła się na poważnym zakręcie. Choć kilkukrotnie w następstwie różnych przyczyn wskoczył do składu Fiorentiny, to nie zdołał wykorzystać swoich szans. Efekt? Wypożyczenie ostatniej szansy do broniącego się przed spadkiem Empoli. Polski bramkarz ostatecznie nie uratował ich przed degradacją, ale dzięki kapitalnymi występom, w następnym sezonie stał się podstawowym […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Zaczynał w Romie, pokochał Lazio. Pięć mgnień Angelo Peruzziego

Trzeba przyznać, że Angelo Peruzzi już na pierwszy rzut oka wyglądał jak bramkarz. Konkretnie – bramkarz, który w weekendy stoi przy wejściu do nocnego lokalu we Władysławowie i pilnuje, by nikt nie wnosił do środka wódki, kupionej po taniości w okolicznym sklepie monopolowym. Krępy, nabity mięśniami, potrafiący odstraszyć napastnika z pola bramkowego samym spojrzeniem. No […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

STANOWISKO #41 – TRANSFERY LECHA, ROZBIÓR LEGII I PARADOKS KOLEWA

Gotowi na najnowsze Stanowisko? Jeśli tak, to dobrze, bo jest o czym rozmawiać (i czego słuchać). Transfery Lecha, rozbiór Legii i paradoks naszego przyjaciela, doskonałego tancerza, znawcy win – Aleksandara Kolewa. Zapraszamy. 
15.01.2021