post
Avatar

Opublikowane 29.01.2019 11:37 przez

Sebastian Warzecha

W jej żyłach płynie krew z dwóch krajów. W trzecim mieszka od dziecka. Reprezentuje Japonię, mimo że wciąż uczy się języka, a na konferencjach prasowych woli mówić po angielsku. Poza kortem jest zresztą całkowicie inną osobą niż na nim. Paradoksalnie, w obu przypadkach pozostaje sobą, co podkreśla każdy, kto ją zna. Przede wszystkim jednak: już teraz jest jedną z największych gwiazd światowego tenisa. A to przecież wciąż początek jej kariery. Poznajcie Naomi Osakę. 

26 stycznia, sobotni wieczór w australijskim Melbourne. Naomi wychodzi na Margaret Court Arena. Za moment będzie walczyć o zwycięstwo w drugim z rzędu turnieju wielkoszlemowym. Czy przychodzi jej do głowy droga, jaką przeszła, by znaleźć się w tym miejscu? Sromotne porażki z siostrą? Decyzje ojca, które ją tu zaprowadziły? Wieloletni brak kontaktu z dziadkami ze strony matki? Byli i obecni trenerzy? Oglądanie Sereny Williams w telewizji? Nie wiemy, pewnie ona sama – skupiona na jednym konkretnym celu: zwycięstwie – nie potrafiłaby powiedzieć, o czym wtedy myślała.

Jesteśmy jednak przekonani, że warto opisać, jak Naomi znalazła się na szczycie kobiecego tenisa.

Korzenie

W okolicach 1990 roku do japońskiego Sapporo przybył Maxime Francois, Haitańczyk, studiujący w Nowym Jorku. Poznał tam Tamaki Osakę, w której szybko się zakochał. Zaczęli się spotykać, choć… swój związek ukrywali przed rodzicami Tamaki. Dlaczego? Bo Japonia bywa rasistowskim i ksenofobicznym miejscem. Gdy Tetsuo, ojciec Osaki, dowiedział się, że jego córka spotyka się z czarnoskórym mężczyzną, był wściekły. Tamaki pamięta głównie, że krzyczał, jaki wstyd przynosi w ten sposób rodzinie.

Para przeprowadziła się więc na południe, do… Osaki. Francois znalazł sobie pracę, niedługo urodziły im się dwie córki. Najpierw starsza, Mari, a półtora roku później główna bohaterka tego tekstu: Naomi Osaka. Wiele ze swojego życia na Dalekim Wschodzie nie pamiętają, ponieważ rodzina przeprowadziła się do USA, gdzie mieszkali rodzice Francoisa, gdy Naomi miała trzy lata. Haitańscy dziadkowie nie znali jednak angielskiego, więc do dziewczynek mówili tylko po kreolsku. W tym samym czasie Tamaki używała japońskiego, a zewsząd otaczała ich amerykańska kultura.

Mój tata jest Haitańczykiem, więc dorastałam w haitańskim domu w Nowym Jorku. Mieszkałam z babcią. Moja mama z kolei jest Japonką, więc otaczała mnie też japońska kultura. A jeśli powiecie, że jestem Amerykanką, to zgaduję, że przez życie w USA, też jest to prawdą – mówiła po latach.

O jej narodowości (ma dwie: amerykańską i japońską) jeszcze napiszemy. Na razie zadajmy sobie najważniejsze pytanie: co sprawiło, że zaczęła grać w tenisa? Cóż, właściwie to nie był to jej wybór. Pewnego wieczora, w 1999 roku, Francois oglądał transmisję telewizyjną z meczów Rolanda Garrosa. Dla tej opowieści kluczowe jest to, że w tamtym roku turniej debla wygrały dwie Amerykanki: osiemnastoletnia Venus i młodsza od niej o rok Serena Williams. Francois to widział i szybko przekalkulował sobie w głowie, że przecież też ma dwie córki.

Co równie istotne, ze wspomnianej transmisji dowiedział się też, że Richard Williams, ojciec i trener sióstr, nigdy nie grał w tenisa. A to w dużej mierze za jego sprawą zamieniły się w wielkie mistrzynie. „Wskazówki już tu były. Musiałem tylko za nimi podążać” mówił później ojciec Naomi. Początkowo jednak to nie młodsza z córek była jego głównym „obiektem zainteresowania”. Naturalnie zwrócił uwagę na starszą z nich, tę, która szybciej mogła chwycić rakietę w dłonie. Naomi w tym okresie więcej czasu spędzała gdzieś z boku kortu, pomagając w prowadzeniu treningów siostry, podając piłki czy czyszcząc kort. Sama też grała, ale – wedle relacji bliskich – wydawało się, że ma mniejszy talent.

Wkrótce jednak okazało się, że Naomi jest w tym po prostu dobra. Jak sama mówiła, w pewnym momencie stwierdziła, że skoro jej to wychodzi, to „powinna iść w tę stronę”. Nakręcała ją też rywalizacja z siostrą – przez wiele lat przegrywała, zwykle 0:6 w secie. Gdy w końcu udało jej się zwyciężyć, ten mecz stał się dla niej tak ważny, że po pierwszym zawodowym zwycięstwie w cyklu WTA (z Samanthą Stosur w 2015 roku), powiedziała, że to dla niej druga największa wygrana w życiu, tuż po pokonaniu siostry.

Nie pamiętam, żebym lubiła odbijać piłkę. Głównie chodziło mi o to, że chciałam ograć siostrę. Kiedy grałyśmy, zwykle przegrywałam 0:6. Dla niej to nawet nie była rywalizacja, ale dla mnie zdecydowanie tak. Każdego dnia mówiłam, że pokonam ją jutro. Zajęło mi to dwanaście lat.

A jak to wygląda dziś? Cóż, Mari wciąż gra, ale – w dużej mierze przez różne urazy – kręci się gdzieś na przełomie trzeciej i czwartej setki rankingu. Więc gdy dziennikarze zadali Naomi pytanie o rywalizację, odpowiedziała tak:

Nie ma rywalizacji, bo jestem zdecydowanie lepsza! Ale ona może próbować. Czuję, że ona myśli, że może stać się lepsza, ale, co oczywiste, będę wygrywać za każdym razem. To trochę smutne… ale Mari może próbować!

Japonia

W Kraju Kwitnącej Wiśni osoby o mieszanej rasie określa się mianem „hafu” (od angielskiego „half” – „połowa”). Początkowo „hafu” dotyczyło głównie osób, których jeden z rodziców pochodził z Kaukazu. Z czasem, gdy Japonia stała się nieco bardziej otwarta na obcych (słowo „nieco” nie zostało tu użyte przypadkiem), rozszerzyło swą definicję. Na ustach wszystkich znalazło się w 2015 roku, gdy Ariana Miyamoto, mająca w połowie afrykańskie korzenie, wygrała japońskie eliminacje do konkursu Miss Universe. Swój status próbowała zresztą wykorzystać tak, by zmienić podejście rodaków do „hafu”.

I choć sytuacja powoli zmienia się w Japonii, a „hafu” obecnych w sporcie czy telewizji jest coraz więcej, to wciąż reakcje na nich są bardzo różne. Jeszcze przed jej zwycięstwem w ubiegłorocznym US Open, ale już w momencie, gdy przebiła się do świadomości tenisowych fanów na całym świecie, „New York Times” zapytał innych japońskich tenisistów, co sądzą o Naomi Osace. Musimy tu podkreślić, że Naomi bardzo różni się od innych japońskich zawodniczek. I niech chodzi tylko o kolor skóry, ale i o styl prezentowany na korcie. Bo te najbardziej znane z przeszłości: Ai Sugiyama czy Kimiko Date (obie zajmowały w pewnym momencie miejsce w pierwszej dziesiątce światowego rankingu), były niewysokie i skupiały się na defensywnej, technicznej grze, zupełnie odmiennej od tej, którą preferuje Naomi.

Weźmy więc pierwszą z brzegu odpowiedź jej koleżanki po fachu:

Będąc szczerą, czujemy się nieco zdystansowani w stosunku do Naomi. Ona różni się od nas fizycznie, dorastała w innym miejscu i nie mówi zbyt wiele po japońsku. Nie jest jak Kei [Nishikori], który jest „czystym” japońskim zawodnikiem – powiedziała Nao Hibino, aktualnie 115. w rankingu WTA.

I to chyba idealnie wyraża stanowisko Japończyków w tej kwestii sprzed kilku miesięcy. Wspierali Osakę, ale równocześnie czuli swego rodzaju dystans. Dziś się to zmieniło. Powód? Oczywisty, a przewidział go Kenshi Fukuhara z japońskiej telewizji „Wowow”: „Jeśli Naomi wygra Wielkiego Szlema, pozostałe rzeczy przestaną być tak istotne, cała Japonia zacznie jej kibicować”. Sama Osaka przeżyła taką zmianę podejścia już wcześniej, na przykładzie własnego dziadka. Po raz pierwszy spotkała go dopiero w wieku 11 lat, tyle czasu zajęło jej matce nawiązanie ponownego kontaktu ze swoim ojcem, po tym, jak wyprowadziła się z rodzinnego miasta.

Początkowo Tetsuo był zły na jej rodziców, że Naomi tak bardzo angażuje się w grę w tenisa zamiast w edukację. To zmienił się, gdy na własne oczy zobaczył, że wnuczka ma talent. Od tamtego czasu dziadek jest jednym z jej największych fanów. Gdy grała w finale US Open, oglądał ten mecz u sąsiada – jego własny telewizor został zniszczony, bo niedługo przed tym meczem, Japonię nawiedziło trzęsienie ziemi. Sama Naomi mówiła, że w rodzinie jej matki „wszyscy są bardzo mili. Moi dziadkowie bardzo mnie wspierają. Mój dziadek pisze mojej mamie SMS-y o tym, że jestem w japońskich wiadomościach, fajnie jest się o tym dowiedzieć”. Mimo obecności w tamtejszych mediach, Naomi wciąż jednak, jak sama mówi: „widzi szok na twarzach ludzi, gdy dowiadują się, że jest Japonką”.

Kiedy jedziesz do Japonii, wszystko jest niesamowite, każdego dnia wychodzisz i jesz dobre jedzenie. Kiedy tam jadę, nie czuję się jednak, jakbym była w domu. Raczej jakby to były wydłużone superwakacje, z których nie chcę wracać. Myślę, że mam w sobie wiele z Japonki, np. jestem ostrożna w publicznych miejscach – nie chcę mówić głośno, ale gdy czuję, że coś jest nie tak, wolę coś o tym powiedzieć. […] Czuję się tu jedna tak, jakby poza mną nie było nikogo takiego. Wydaje się, jakby wyzwaniem było bycie z Japonii – mówiła. I z wyzwaniem trafiła w dziesiątkę. Bo Japończycy zwracają uwagę na najdrobniejsze szczegóły. Przykład? Gdy zauważyli, że przed meczami „kłania się” przed rywalką po japońsku, niemal z miejsca poczuli do niej większą sympatię.

Ona sama uważa, że bycie Japonką jest „interesujące” i „fajne”. Po części faktycznie się nią czuje, choć od trzeciego roku życia wychowywała się w USA i przesiąkła tamtejszym stylem bycia oraz kulturą. Więcej wspólnego ma z nastolatkami z Florydy czy Nowego Jorku niż Japonii. Ale stara się to nadrobić – często ogląda filmy o Japonii czy koncerty tamtejszych zespołów. Chce poznać lepiej kraj swojej matki, który przecież reprezentuje.

A skoro o tym mowa, to wypadałoby jeszcze napisać, dlaczego akurat Japonia. Gdy zapytacie o to Naomi, odpowiedź będzie następująca: „Mój tata sądził, że skoro dorastałam przy mamie i mam sporo japońskich krewnych… nie wiem”. I to „nie wiem” jest absolutną prawdą. To Francois zadecydował, gdy Naomi miała mniej więcej dziesięć lat. Ona po prostu została postawiona przed faktem dokonanym. Niespecjalnie jej to jednak przeszkadzało, chciała po prostu grać w tenisa. Dziś wydaje się, że to dobra decyzja. Japońska federacja udzieliła im większego wsparcia, podczas gdy amerykańską niespecjalnie interesowała zdolna kilkulatka.

Do tego – choć rodzina zaprzecza, by wtedy miało to jakikolwiek wpływ na ich decyzję – Japonia to wielki rynek marketingowy. Szczególnie teraz, gdy Naomi została pierwszą tenisistką z tego kraju, która wygrała Wielkiego Szlema. Sponsorzy przychodzą do niej sami, oferując wielkie kontrakty reklamowe. W USA zapewne też nie byłoby z tym większego problemy, gdyby odniosła sukces. Ale pierwszym wyborem sponsorów zawsze byłyby Serena Williams czy Sloane Stephens. W Japonii jest zupełnie inaczej. Choć Naomi raczej nie zwraca na to większej uwagi – po prostu robi swoje, a w kwestii kontraktów reprezentują ją odpowiednie osoby. Ona skupia się na grze.

Czuję, że tenis to moja praca. Gdybym miała to określić słownikiem gracza, powiedziałabym pewnie, że to misja, którą muszę ukończyć. Więc staram się wszystko wyciszyć i zrobić wszystko, by ją wypełnić.

Dwie osoby

Jak Naomi Osaka wygląda na korcie – większość z was wie. Gra głównie z głębi kortu, spycha rywalki do defensywy i wygrywa wymiany swoimi potężnymi uderzeniami. Jej serwis jest jednym z najszybszych w tourze (dobija do 200 kilometrów na godzinę), ale nie korzysta tylko z niego. Gdy trzeba, potrafi wdać się w dłuższą wymianę i znakomicie sobie w niej poradzić. „Przez osiem lat odbijałem piłkę z Sereną i uderzenia Naomi są tego samego kalibru” mówi Sascha Bajin, trener Japonki. Dowód? Średnia prędkość jej wygrywających forehandów kręci się w okolicach 150-160 kilometrów na godzinę. W „New York Timesie” pojawił się kiedyś cały artykuł TYLKO o tym jednym zagraniu z jej repertuaru. Nie dziwi to jednak przesadnie, bo to właśnie jego siła i celność pozwala Naomi ani na chwilę nie oddawać rywalce kontroli – jeśli oglądaliście jej mecze w Australian Open, to doskonale wiecie, o czym mowa.

I to właściwie tyle. Jasne, opis jej gry mógłby być znacznie szerszy, ale lepiej po prostu obejrzeć to, co wyczynia na korcie. Natomiast o tym, co dzieje się, gdy już z niego schodzi, zdecydowanie warto napisać. Bo Naomi Osaka zupełnie się wtedy zmienia. Jest cicha, nieśmiała, jeśli nie musi, to woli się nie odzywać. Właśnie dlatego, mimo że sporo rozumie, wciąż woli nie odpowiadać po japońsku na pytania dziennikarzy z jej ojczyzny. Mówi, że po prostu się wstydzi. Jej konferencje prasowe wyglądają aktualnie tak, że dostaje sporo pytań po japońsku, których nikt nie musi jej tłumaczyć, ale odpowiada po angielsku. I tak od dobrych kilku lat. Sama o sobie mówi, że jest wręcz „ekstremalnie nieśmiała”.

Sascha Bajin, wspominając pierwsze spotkanie ze swoją nową podopieczną, mówił:

Myślałem, że jest swego rodzaju diwą, bo niemal się nie odzywała. Nie patrzy też w czyjeś oczy, ale to właśnie dlatego, że jest tak nieśmiała. Trzyma głowę opuszczoną, co teraz wydaje mi się urocze. Wtedy nie znałem powodu, gdy to odkryłem, czułem się źle, że tak ją oceniłem. Zaskoczyło mnie, jaka jest naprawdę: niesamowicie urocza i z unikalnym poczuciem humoru, potrafi być bardzo sarkastyczna i śmiać się z siebie. Równocześnie twardo stąpa po ziemi. Świetnie jest z nią przebywać.

To poczucie humoru sprawia, że jej social media są dość… unikalne. I jeśli jeszcze nie obserwujecie jej na Twitterze czy Instagramie, powinniście szybko nadrobić ten błąd. Gwarantujemy, że nie znajdziecie tam wyłącznie treści od sponsorów czy zdjęć robionych przez zawodowych fotoreporterów. To raczej wgląd za kulisy jej pracy. I nie tylko. Bo wystarczy wspomnieć o tym, że z Instagrama dowiecie się, że Naomi „ssie” (sama to tak określiła!) gdy chodzi o grę w siatkówkę, leworęczny serwis czy jazdę na snowboardzie. O swoich kontach na tych portalach sama mówi:

Z pewnością pomagają mi się trochę otworzyć. Z drugiej strony nie do końca, bo łatwo jest coś tam wpisać, a potem – gdy rozmawiam z ludźmi na żywo – nie mówię już tak wiele. Czuję się, jakby sprawiało mi to swego rodzaju ból, ale są ludzie, którzy mnie rozumieją. Mam wrażenie, że jestem już mniej nieśmiała.

Zabawne są nie tylko jej social media, ale też wywiady czy konferencje prasowe. Raz na pytanie dziennikarza o ambicje, odpowiedziała mu, że „najlepszym być naprawdę chcę, jak nigdy dotąd nikt”. Gdy po chwili zorientowała się, że jej rozmówca nie łapie nawiązania, dodała: „Przepraszam, to piosenka z intra Pokemonów. Ale tak, chcę być najlepsza i zajść jak najdalej”. W innej rozmowie wspomniała, że uwielbia Overwatch, więc pytania o grę towarzyszyły jej przez kolejnych kilka konferencji prasowych. Na tych zresztą odwoływała się choćby do… memów. Sama o sobie mówi, że jest „dzieckiem Internetu”, uwielbia swojego laptopa i iPoda, ale za to przez wiele lat nie miała komórki. Aktualnego stanu w tej kwestii niestety nie znamy.

Przede wszystkim jednak: Naomi jest sobą i mimo nieśmiałości pozostaje niesamowicie szczera w rozmowach z dziennikarzami. Obok oceny swoich umiejętności (już w 2014 roku potrafiła powiedzieć, że „wiem, że brzmi to jak szaleństwo, ale naprawdę wierzę, że kiedyś wygram Szlema”, a dwa lata później, gdy zajmowała 101. miejsce w rankingu WTA: „mogę zabrzmieć naprawdę arogancko, ale myślę, że jestem w stanie grać jak zawodniczki z pierwszej dziesiątki”), potrafi powiedzieć wprost o tym, co w danej chwili czuje:

Wczoraj po prostu się obudziłam i byłam naprawdę przybita, nie wiedziałam czemu. Wygrałam wcześniej dwa mecze [to wypowiedź po odpadnięciu w trzeciej rundzie Charleston Open – przyp. red.], ale czułam się, jakby ta porażka mówiła, że nie potrafię grać na mączce. Byłam bardzo smutna. Przebrnięcie przez to zajęło mi trochę czasu Czuję, że jestem perfekcjonistką, często mam wrażenie, że gdybym wierzyła w siebie tak, jak wierzą we mnie inni, byłabym dużo lepsza. Wciąż nad tym pracuję.

Ta szczerość widoczna jest też i w innych przypadkach – gdy zapytano ją o radę dla młodych tenisistów, pierwsze, co powiedziała, to „nie patrzcie na mnie”. Sascha Bajin mówi o niej, że:

Po prostu jest prawdziwa, jest sobą. Myślę, że to bardzo odświeżające dla wielu ludzi. Bo sporo osób na tym świecie, niestety, chce siebie chronić, nie pozwalając zbliżyć się innym – zaczynają przez to udawać emocje.

Naomi jest zupełnie inna. Gdy mówi to Bajin, możecie mu zaufać. Dlaczego? Bo zaufała mu sama Osaka i otworzyła się przed nim. Dlatego warto przyjrzeć się postaci Niemca, bo wraz z jego dołączeniem do jej teamu, Japonka zaczęła piąć się w górę.

Trener

Żeby jednak nie było: to nie tak, że Naomi Osaka wszystko zawdzięcza jemu. Początkowo była trenowana przez ojca, później zajął się nią Patrick Tauma, który doprowadził ją do pierwszego finału turnieju rangi ITF w karierze i znacznie rozwinął jej technikę. W 2014 roku na siedem miesięcy trafiła do akademii Harolda Solomona, byłego finalisty French Open i uznanego trenera. To właśnie pod jego wodzą, wygrała „drugi najważniejszy mecz w karierze” z Samanthą Stosur. Choć ta hierarchia dziś już chyba się zmieniła.

W 2016 roku japońska federacja pomogła jej zatrudnić Davida Taylora jako pierwszego szkoleniowca. To on nauczył ją opracowywać plany na dane spotkanie, przygotowywać się do meczu zależnie od tego, jaka rywalka stoi po drugiej stronie siatki. Przez te wszystkie lata szkoleniowcy pomogli jej też dodatkowo wzmocnić wspomniany forehand, zmienili nieco technikę jej uderzeń i poprawili serwis. Wciąż jednak czegoś brakowało. I wtedy pojawił się Sascha Bajin, który – jak sam mówił – gdyby nie pojawiła się ta oferta, pewnie zrezygnowałby z tej ścieżki kariery.

W momencie, gdy odezwała się do niego Osaka, w swoim CV miał już Serenę Williams, Caroline Woźniacki czy Wiktorię Azarenkę. We wszystkich tych przypadkach był jednak bardziej sparingpartnerem lub, co najwyżej, drugim czy trzecim trenerem. Nie miał wcześniej okazji prowadzić zawodniczki samodzielnie, ale jego osoba była powszechnie ceniona w tourze – możliwe, że gdyby nie kontuzja, jakiej doznał, do dziś odbijałby piłkę z Sereną. Wims Fissette, trener Azarenki, mówił o nim, że „nie jest łatwo znaleźć dobrego sparingpartnera. Myślę, że Sascha jest najlepszym ze wszystkich”.

Wciąż jednak był tylko (lub aż, zależy jak spojrzeć) sparingpartnerem. Dopiero Caroline Woźniacki, z którą pracował kilka miesięcy, użyła wobec niego słowa „trener”, choć miała na myśli asystenta. Gdy pojawiła się więc perspektywa pracy z Osaką, Bajin dał się skusić. To otwierało przed nim nowe możliwości, postanowił więc zaryzykować, zresztą podobnie jak Japonka. Wkrótce okazało się, że dla obojga była to znakomita decyzja.

Pod skrzydłami Bajina Osaka znacząco się rozwinęła. Po pierwsze na korcie, gdzie Niemiec nauczył ją, że nie zawsze musi odbijać piłkę na zasadzie „wszystko albo nic”. Wcześniej szukała linii, chciała jak najszybciej kończyć wymiany, nie zwracając większej uwagi na to, czy wypracowała sobie do tego odpowiednią pozycję. Sascha nauczył ją, że może wygrywać również w inny sposób.

Czuję, że powoli uczę się, kiedy „pociągnąć za spust”. Wcześniej miałam wrażenie, że muszę to robić przy każdej piłce. Teraz uczę się budować punkty. Wygrywasz więcej, gdy grasz bezpiecznie. Fajnie jest korzystać z szans, gdy czujesz się dobrze, ale muszę się powstrzymywać, gdy tak nie jest. Myślę, że poprawiam się w tym aspekcie.

Po drugie jednak, co znacznie ważniejsze, Bajin jest swego rodzaju zaworem bezpieczeństwa. Bardzo czuwa nad Naomi od strony psychicznej. Sama Japonka przyznaje, że jest perfekcjonistką i często czuje, że coś mogłaby robić lepiej, podczas gdy wszyscy inni są zadowoleni z tego, co pokazała na korcie.

Nie jest tajemnicą, że w przeszłości rozegrała kilka meczów, w których stawała się negatywna w stosunku do samej siebie, bo rzeczy nie układały się po jej myśli. Wydaje mi się, że powoli uczy się jak „wyciągać się” z tego stanu i nie pozwalać negatywnym emocjom oddziaływać na swoje życie. Niektórzy ludzie się tym żywią – gdybyś powiedział Johnowi McEnroe, że ma być pozytywny, zastanawiałby się, co ty właściwie wygadujesz. Bo jemu to pomaga. Naomi musi jednak umieć zachowywać pozytywne myślenie na korcie – mówił Niemiec.

Pracę znacząco ułatwia mu to, że w żaden sposób nie musiał motywować Japonki. Często powtarza, że Naomi kocha grać w tenisa i trenować, momentami musi ją wręcz hamować, żeby nie przesadziła z ćwiczeniami. Równocześnie zdaje sobie sprawę, że to zupełnie inna praca niż wcześniej z Sereną Williams czy Wiktorią Azarenką – bo jego podopieczną jest młoda tenisistka, wciąż na początku swej tenisowej drogi. Stara się zostawiać jej miejsce, tak, by podejmowała własne decyzje, ale przedstawia jej możliwe opcje. Oboje działają na równych prawach. To daje efekt, również dlatego, że Bajin bardzo pasuje do swojej podopiecznej pod względem charakteru.

Wydaje mi się, że na początku była bardziej zdystansowana, zamknięta w sobie. Ale jestem bardzo dobry w wyciąganiu ludzi ze skorupy. Naomi bardzo się poprawiła w tym względzie i czuje się komfortowo w towarzystwie wielu osób. […] Moja praca polega na tym, by pomagać Naomi, gdziekolwiek tylko mogę. Zaraz idę pomóc jej odzyskać pranie, którego zapomniała w hotelu. Cokolwiek sprawi, że życie zawodnika jest łatwiejsze – zrobię to – mówił sam Sascha Bajin.

– Jest naprawdę zabawny. Ma mnóstwo pozytywnej energii, która mi pomaga. Nauczył mnie wielu dobrych rzeczy, mam nadzieję, że jeszcze wiele przede mną – to z kolei słowa samej Naomi Osaki. Pozytywną energią Japonka czerpie też od siostry. Gdy, przed finałem US Open 2018, po raz pierwszy w karierze naprawdę denerwowała się spotkaniem (nie mogła nawet przełknąć śniadania), zadzwoniła do Mari, by pozbyć się tego uczucia. Podziałało, bo siostra zaczęła rozmawiać z nią o wszystkim, co nie dotyczyło US Open, zajęła jej uwagę. Oczywiście, przed samym wyjściem na kort, rozmawiać już nie mogły. Ale, jak mówi sama Naomi:

Gdy rozgrywam mecz, wszystko inne nie zaprząta mi już głowy. Wielkie Szlemy to dla mnie coś, o czym marzy się jako dziecko. Nie chcę nigdy zmarnować szansy na zwycięstwo w którymś z nich. Wydaje mi się, że lepiej gram na największych „scenach”. Dorastałam, oglądając ludzi w takich meczach. Zawsze chciałam grać na korcie Arthura Ashe’a [największy z kortów US Open – przyp. red.].

I faktycznie, gdy szanse się pojawiły, Naomi po prostu z nich skorzystała. Uwagę zwracamy na słowo „szanse”. Liczba mnoga, bo na swoim koncie ma już kilka wielkich osiągnięć.

Sukces

Jej droga na szczyt zaczęła się od ubiegłorocznego Indian Wells, choć już dwa lata wcześniej zdobyła tytuł „Newcomer of the Year” i pokazała się szerszej publiczności. Później jednak przytrafił jej się gorszy okres, spadła w rankingu. Turniej w Kalifornii był dla niej nie tyle przebudzeniem, co rozpoczęciem zupełnie nowej kariery, bo nigdy wcześniej nie odniosła takiego sukcesu. W finale pokonała Darię Kasatkinę, inną zawodniczkę, która w teorii nie miała się tam znaleźć.

Prawdziwe show dała jednak po meczu, o ile można to tak określić. Sama użyła stwierdzenia, że właśnie wygłosiła „najgorszą pomeczową przemowę w historii”. W jej trakcie niemal zapomniała podziękować rywalce za mecz, próbowała przywitać się z publiką, po czym szybko z tego zrezygnowała, ledwo przypomniała sobie, by wymienić nazwę jednego ze sponsorów… Generalnie było sporo śmiechu, sami możecie zobaczyć poniżej. Ale w gruncie rzeczy sprawiło to, że ludzie ją polubili. Bo miło zobaczyć jakieś ożywienie w świecie sztywnych przemów, gdzie niemal każdy mówi to samo.

Nie wygrała za to turnieju w Miami, ale pokonała tam, powracającą po narodzinach dziecka, Serenę Williams. Dla Naomi była to chwila magiczna – to na meczach Amerykanki się wychowała, Serena od zawsze była jej idolką. Kiedy Naomi nie wie, co w danej sytuacji zrobić, zadaje sobie pytanie: „Co zrobiłaby Serena?”. I takie podejście jej pomaga. Kiedy za młodu grała w turnieju w Stanford, w pobliżu pojawiła się Williams. Osaka była przerażona tym faktem, więc postanowiła udawać, że jej nie widzi. W końcu i tak się spotkały, a Serena komplementowała poziom młodszej koleżanki. Japonkę zapytano wtedy, co byłoby, gdyby zagrały przeciwko sobie. „Byłoby niesamowicie dziwnie”, odpowiedziała. Nie podejrzewała wtedy, że już za kilka lat pokona swoją idolkę.

Chciałam jej zaimponować. Chciałam, żeby choć raz w tym meczu krzyknęła „Come on!”. Chyba to zrobiła, więc jestem naprawdę szczęśliwa – mówiła po meczu w Miami. Z okrzykiem chodziło o to, że gdy Serena daje upust emocjom, to znaczy, że mecz jest dla niej naprawdę trudny. Zresztą jaki miałby być, skoro go przegrała? – Byłam naprawdę nerwowa, gdy wychodziłam na kort. Gra przeciwko Serenie była dla mnie jak spełnienie marzeń, jestem wdzięczna za to, że mogłam to zrobić. Moja wygrana czyni to wszystko jeszcze lepszym – dodawała Japonka.

Kilka miesięcy później obie spotkały się ponownie – w finale US Open. Naomi mówiła wtedy, że już gdy była małym dzieckiem marzyła o takiej chwili i cieszyła się samą perspektywą rozegrania tego spotkania. Powtarzała po raz kolejny, że Williams to jej idolka i, jako mała dziewczynka, chciała grać jak ona. Sascha Bajin mówił, że po części jej się to udało: „To zupełnie różne osoby, ale chcą grać niemal tak samo. Wkładają wielką moc w zagrania, mają też mocne serwisy. Ale Serena jest bardziej agresywna, z Naomi trzeba to wydobyć. Różnią się nastawieniem”.

Jak wyglądał finał? Na korcie rządziła jedna, druga postanowiła zrobić swoje własne przedstawienie, kłócąc się z arbitrem. Skończyło się tak, że publiczność wybuczała ceremonię wręczenia trofeum, a Naomi Osaka odbierała go ze łzami w oczach. Mimo tego ani razu nie skrytykowała Amerykanki.

Chciałabym powiedzieć mnóstwo rzeczy o tym, jak się czułam. Dla mnie wspomnienie US Open jest słodko-gorzkie. Tuż po finale czy nawet następnego dnia, nie chciałam o tym myśleć, bo nie było to dla mnie najszczęśliwsze wspomnienie. Chciałam po prostu zostawić to za sobą. Oczywiście, jestem szczęśliwa, że wygrałam ten turniej, nikt nie może mi tego odebrać. Ale czuję się, jakby było to niesamowicie dziwne.

Tyle. O Serenie ani słowa.

Swoją chwilę, w pełni zasłużoną i wyłącznie słodką, Naomi dostała kilka dni temu, w finale Australian Open. Po fantastycznym meczu pokonała w nim Petrę Kvitovą i odebrała trofeum, przy okazji zostając nowym numerem jeden w światowym rankingu. Co istotne: to wszystko wydarzyło się przy akompaniamencie braw, nie gwizdów czy buczenia. To jej drugi wielkoszlemowy tytuł z rzędu, a zapowiada się, że – nawet jeśli nie na Roland Garros – dołoży kolejne. Bo dysponuje niesamowitym talentem, ma świetnego trenera, który ją rozumie i doskonale wie, czego chce.

To jej przepis na sukces, który zdecydowanie zdaje egzamin.

SEBASTIAN WARZECHA

Fot. Newspix

Sebastian Warzecha

Opublikowane 29.01.2019 11:37 przez

Sebastian Warzecha

#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło
14.05.2021

Zakłady na Multiligę. Kurs 11.00 na spadek Stali Mielec

Europejskie puchary dla Śląska Wrocław po kursie 7.50. Spadek Stali po kursie 12.00? Spodziewana asysta Szwocha po kursie 4.00? Większa liczba wygranych gości niż gospodarzy po kursie 11.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Multiligę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To zestaw zakładów, […]
14.05.2021
Inne sporty
13.06.2021

Vettori to nie Błachowicz. Adesanya wciąż króluje w wadze średniej UFC

Nie wyszła mu szarża po drugi pas na biodrach. Ale trudno, żeby mu wyszła, gdy trafił na Jana Błachowicza w kategorii półciężkiej. Niemniej w wadze średniej Israel Adesanya wciąż jest niepokonany. I dziś znów nie pozostawił wątpliwości – Nowozelandczyk nigeryjskiego pochodzenia nawet poważnie nie spocił się w walce z Marvinem Vettorim. Wszyscy trzej sędziowie wypunktowali […]
13.06.2021
Weszło
10.06.2021

“Jokić wyprzedza swoją epokę. Jego droga na szczyt jest wyjątkowa”

Nie Stephen Curry, LeBron James, Giannis Antetokounmpo czy James Harden. To Nikola Jokić został MVP sezonu zasadniczego w lidze NBA, co jest historycznym momentem dla całych rozgrywek. Nigdy bowiem nie zdarzyło się, żeby tak nisko rozstawiony zawodnik w drafcie wygrał tę nagrodę. Co więcej, to dopiero trzeci Europejczyk, który może pochwalić się takim osiągnięciem. Małą […]
10.06.2021
Inne sporty
06.06.2021

GP Baku czyli szaleństwo. Verstappen i Hamilton bez punktów!

We współczesnej F1 często wieje nudą. Zdarzają się wyścigi, gdy właściwie nic się nie dzieje. Dzisiejsze Grand Prix Baku też długimi momentami tak właśnie wyglądało. A potem zaczęło się istne szaleństwo. Najpierw z wyścigu wyleciał lider klasyfikacji generalnej, Max Verstappen, a potem również Lewis Hamilton. To oznacza, że po raz pierwszy w tym sezonie wyścig […]
06.06.2021
Inne sporty
06.06.2021

Z problemami, ale zwycięsko. Tybura wygrał piątą walkę w UFC z rzędu!

Polacy w UFC robią ostatnio furorę. Jan Błachowicz trzyma pas mistrzowski wagi półciężkiej i nie zamierza go nikomu oddawać. Mateusz Gamrot za pierwszą – przegraną w kontrowersyjnych okolicznościach – walkę dostał wyróżnienie za pojedynek wieczoru, a drugą już wygrał, zaliczając z kolei występ wieczoru. Marcin Tybura za to wspina się w rankingach wagi ciężkiej. W […]
06.06.2021
Inne sporty
06.06.2021

KSW 61: Pudzian wygrywa walkę, a Juras sympatię kibiców

Powiedzmy sobie szczerze – walka wieczoru przede wszystkim miała być dobrym show. Mariusz Pudzianowski i Łukasz Jurkowski razem mają 84 lata, więc ciężko się po nich spodziewać tych kocich ruchów. Kiedyś byłby to pewnie freak fight,  ale odnosimy wrażenie, że dziś to miano zarezerwowane jest dla pojedynków youtuberów z gwiazdami Instagrama. Chociaż czekajcie, przecież sam […]
06.06.2021
Inne sporty
31.05.2021

Naomi Osaka wycofała się z Roland Garros!

Naomi Osaka, wiceliderka światowego rankingu, zdecydowała o wycofaniu się z wielkoszlemowego Roland Garros po I rundzie. Powodem nie jest jednak kontuzja, a jej zdrowie psychiczne. Wcześniej zdecydowała się nie udzielać konferencji prasowych, a dziś w oficjalnym oświadczeniu napisała, że rezygnuje z udziału w kolejnych rundach, bowiem “najlepszą rzeczą dla turnieju, innych graczy i mojego dobrego […]
31.05.2021
Inne sporty
02.02.2020

Niezniszczalny. Djoković przezwyciężył kryzys i wygrał Australian Open

Powoli zaczynaliśmy w niego wątpić. Po przegranym trzecim secie nie stały za nim statystyki, wiek, ani zdrowy rozsądek. Ale Novak Djoković pokazał – chyba po raz setny – że kawał z niego kozaka. Owszem, znalazł się w niezłym bagnie. Opanował jednak nerwy, porozmawiał sam ze sobą i poprzeklinał w myślach “bezczelnego” sędziego, który śmiał trzymać się […]
02.02.2020
Inne sporty
01.02.2020

Sensacyjnie, ale zasłużenie. Sofia Kenin najlepsza w Australii

Przez cały turniej przedzierała się w znakomitym stylu. Do finału straciła tylko jednego seta – z fenomenalną Coco Gauff – a ograła po drodze między innymi Ash Barty, liderkę rankingu WTA i faworytkę gospodarzy. Grała świetny, skuteczny i ładny dla oka tenis. Sofia Kenin zdecydowanie zasłużyła na zwycięstwo w Australian Open. Choć przed turniejem nie […]
01.02.2020
Inne sporty
30.01.2020

Djoković – Federer 27:23. Jubileuszowy pojedynek dla Serba

Tak to niestety bywa z okrągłymi jubileuszami. Podczas, gdy wszyscy oczekują, że będzie epicko, spektakularnie, przebojowo, że tej imprezy to na pewno nikt nie zapomni, często okazuje się, że jest nieco drętwo, nudno, przewidywalnie. Słowem: przeciętnie. Niestety, dokładnie tak było z jubileuszowym, pięćdziesiątym pojedynkiem tenisowych legend. Novak Djoković do jednej bramki ograł zmagającego się z […]
30.01.2020
Inne sporty
29.01.2020

Kubot i Świątek jak Rafael Nadal. Cała trójka odpadła dziś z Australian Open

Przed turniejem sprawa była prosta: Rafa Nadal miał spotkać się w finale z Novakiem Djokoviciem i spróbować tam ograć Serba w rewanżu za ubiegłoroczny pogrom. Już ćwierćfinał zweryfikował jednak te plany. Dominic Thiem stwierdził w nim, że dość ma dominacji Wielkiej Trójki i pora na to, by w finale zagrał choć jeden nowy zawodnik. Więc […]
29.01.2020
Inne sporty
28.01.2020

Niezatapialny!

Do tej pory najczęstszymi przymiotnikami, których używano do opisywania Rogera Federera były „największy”, „genialny”, „wybitny”, „długowieczny”, „fantastyczny”. W tegorocznym Australian Open Szwajcara najlepiej opisuje jednak inne słowo: „niezatapialny”. Geniusz z Bazylei jest w gorszej formie niż zazwyczaj, do tego zmaga się z kontuzją. A jednak, kiedy spotyka tenisową kostuchę, mającą go wyrzucić z turnieju, tylko […]
28.01.2020
Inne sporty
27.01.2020

Ze łzami w oczach, ale i z uniesioną głową. Świątek odpadła z AO

Niesamowity był to mecz. Przełamania, zwroty akcji, świetne wymiany, emocje, wspaniałe winnery przetykane prostymi błędami, elektryzującą atmosferę – mieliśmy tu wszystko. No, prawie. Zabrakło tylko zwycięstwa Polki. Niestety, Iga Świątek pożegnała się z Australian Open w czwartej rundzie. Z kortu schodziła ze łzami w oczach, wiedząc, że była bardzo blisko sukcesu. Może (i powinna) jednak dumnie […]
27.01.2020
Inne sporty
31.05.2021

Naomi Osaka wycofała się z Roland Garros!

Naomi Osaka, wiceliderka światowego rankingu, zdecydowała o wycofaniu się z wielkoszlemowego Roland Garros po I rundzie. Powodem nie jest jednak kontuzja, a jej zdrowie psychiczne. Wcześniej zdecydowała się nie udzielać konferencji prasowych, a dziś w oficjalnym oświadczeniu napisała, że rezygnuje z udziału w kolejnych rundach, bowiem “najlepszą rzeczą dla turnieju, innych graczy i mojego dobrego […]
31.05.2021
Inne sporty
14.09.2020

Dominic Thiem, czyli cudotwórca. Austriak mistrzem wielkoszlemowym!

To był czwarty z rzędu finał wielkoszlemowy mężczyzn, w którym mistrz wyłoniony został po pięciu setach. Ale ten był szczególny – już przed nim wiadomo było, że wygra go ktoś, kto nigdy wcześniej nie osiągnął takiego sukcesu. I może to sprawiło, że poziomem ten mecz mocno odstawał od oczekiwań. Wynagrodziły to jednak emocje. A tych […]
14.09.2020
Inne sporty
13.09.2020

Osaka leżała na deskach, ale się podniosła. Japonka wygrywa US Open!

Początkowo finał US Open nie wyglądał dobrze dla Naomi Osaki. Jej rywalka – Wiktoria Azarenka – w pierwszym secie rozdawała karty. Świetnie rozpoczęła też drugiego i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że to ona wyjdzie z tego starcia zwycięsko. Japonka odrodziła się jednak jak feniks z popiołów i po prostu przejęła kontrolę nad […]
13.09.2020
Inne sporty
12.09.2020

Pięć setów męki i trzy świetnej gry. Znamy finalistów US Open

Sascha Zverev i Dominic Thiem zagrają w finale US Open. Niemiec, który w tej fazie wielkoszlemowego turniej wystąpi po raz pierwszy, wyszedł ze stanu 0:2 w setach i odwrócił losy półfinału. Austriak nie stracił ani jednej partii, ale w dwóch setach musiał odrabiać straty przełamań. Obaj powalczą o swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy. Faworyt na ten […]
12.09.2020
Inne sporty
11.09.2020

Williams znów bez tytułu. Azarenka i Osaka zagrają w finale US Open

Zarywanie nocy by obejrzeć dwa półfinałowe mecze kobiecego singla w US Open nie brzmi może jak najlepszy pomysł pod słońcem, ale uwierzcie – było warto. Nawet jeśli następnego dnia, żeby jakoś przetrwać, będziemy musieli wkładać zapałki między powieki i zaparzać kawę wlewając wodę bezpośrednio do słoika, w którym ją trzymamy. To były po prostu dwa […]
11.09.2020
Inne sporty
06.09.2020

Novak Djoković zdyskwalifikowany. Będzie nowy mistrz wielkoszlemowy!

Novak Djoković nie przegrał jeszcze w tym roku oficjalnego meczu. Na US Open wybrał się między innymi dlatego – co sam przyznawał w wywiadach – żeby zbliżyć się w liczbie tytułów wielkoszlemowych do Rogera Federera. Chciał skorzystać na nieobecności Szwajcara i Rafy Nadala w Nowym Jorku. Był ogromnym faworytem do końcowego zwycięstwa. Ale wyeliminował się […]
06.09.2020
Inne sporty
14.09.2020

Dominic Thiem, czyli cudotwórca. Austriak mistrzem wielkoszlemowym!

To był czwarty z rzędu finał wielkoszlemowy mężczyzn, w którym mistrz wyłoniony został po pięciu setach. Ale ten był szczególny – już przed nim wiadomo było, że wygra go ktoś, kto nigdy wcześniej nie osiągnął takiego sukcesu. I może to sprawiło, że poziomem ten mecz mocno odstawał od oczekiwań. Wynagrodziły to jednak emocje. A tych […]
14.09.2020
Inne sporty
13.09.2020

Osaka leżała na deskach, ale się podniosła. Japonka wygrywa US Open!

Początkowo finał US Open nie wyglądał dobrze dla Naomi Osaki. Jej rywalka – Wiktoria Azarenka – w pierwszym secie rozdawała karty. Świetnie rozpoczęła też drugiego i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że to ona wyjdzie z tego starcia zwycięsko. Japonka odrodziła się jednak jak feniks z popiołów i po prostu przejęła kontrolę nad […]
13.09.2020
Inne sporty
12.09.2020

Pięć setów męki i trzy świetnej gry. Znamy finalistów US Open

Sascha Zverev i Dominic Thiem zagrają w finale US Open. Niemiec, który w tej fazie wielkoszlemowego turniej wystąpi po raz pierwszy, wyszedł ze stanu 0:2 w setach i odwrócił losy półfinału. Austriak nie stracił ani jednej partii, ale w dwóch setach musiał odrabiać straty przełamań. Obaj powalczą o swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy. Faworyt na ten […]
12.09.2020
Inne sporty
11.09.2020

Williams znów bez tytułu. Azarenka i Osaka zagrają w finale US Open

Zarywanie nocy by obejrzeć dwa półfinałowe mecze kobiecego singla w US Open nie brzmi może jak najlepszy pomysł pod słońcem, ale uwierzcie – było warto. Nawet jeśli następnego dnia, żeby jakoś przetrwać, będziemy musieli wkładać zapałki między powieki i zaparzać kawę wlewając wodę bezpośrednio do słoika, w którym ją trzymamy. To były po prostu dwa […]
11.09.2020
Inne sporty
06.09.2020

Novak Djoković zdyskwalifikowany. Będzie nowy mistrz wielkoszlemowy!

Novak Djoković nie przegrał jeszcze w tym roku oficjalnego meczu. Na US Open wybrał się między innymi dlatego – co sam przyznawał w wywiadach – żeby zbliżyć się w liczbie tytułów wielkoszlemowych do Rogera Federera. Chciał skorzystać na nieobecności Szwajcara i Rafy Nadala w Nowym Jorku. Był ogromnym faworytem do końcowego zwycięstwa. Ale wyeliminował się […]
06.09.2020
Bukmacherka
03.09.2020

Ranking US Open w TOTALbet. Do wygrania 10 000 PLN!

Tenisowe święto, czyli US Open, trwa w najlepsze. Z tej okazji TOTALbet przygotował dla miłośników tenisa ziemnego specjalną promocję. Obstawiając wspomniany turniej, wchodzimy do gry o 10 000 PLN! To wszystko w ramach promocji “Rankingi US OPEN”, która trwa do końca obecnego tygodnia. Czy warto z niej skorzystać? Skoro nagrody czekają aż na 30 graczy, […]
03.09.2020
Inne sporty
14.09.2020

Dominic Thiem, czyli cudotwórca. Austriak mistrzem wielkoszlemowym!

To był czwarty z rzędu finał wielkoszlemowy mężczyzn, w którym mistrz wyłoniony został po pięciu setach. Ale ten był szczególny – już przed nim wiadomo było, że wygra go ktoś, kto nigdy wcześniej nie osiągnął takiego sukcesu. I może to sprawiło, że poziomem ten mecz mocno odstawał od oczekiwań. Wynagrodziły to jednak emocje. A tych […]
14.09.2020
Inne sporty
12.09.2020

Pięć setów męki i trzy świetnej gry. Znamy finalistów US Open

Sascha Zverev i Dominic Thiem zagrają w finale US Open. Niemiec, który w tej fazie wielkoszlemowego turniej wystąpi po raz pierwszy, wyszedł ze stanu 0:2 w setach i odwrócił losy półfinału. Austriak nie stracił ani jednej partii, ale w dwóch setach musiał odrabiać straty przełamań. Obaj powalczą o swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy. Faworyt na ten […]
12.09.2020
Inne sporty
11.09.2020

Williams znów bez tytułu. Azarenka i Osaka zagrają w finale US Open

Zarywanie nocy by obejrzeć dwa półfinałowe mecze kobiecego singla w US Open nie brzmi może jak najlepszy pomysł pod słońcem, ale uwierzcie – było warto. Nawet jeśli następnego dnia, żeby jakoś przetrwać, będziemy musieli wkładać zapałki między powieki i zaparzać kawę wlewając wodę bezpośrednio do słoika, w którym ją trzymamy. To były po prostu dwa […]
11.09.2020
Inne sporty
06.09.2020

Novak Djoković zdyskwalifikowany. Będzie nowy mistrz wielkoszlemowy!

Novak Djoković nie przegrał jeszcze w tym roku oficjalnego meczu. Na US Open wybrał się między innymi dlatego – co sam przyznawał w wywiadach – żeby zbliżyć się w liczbie tytułów wielkoszlemowych do Rogera Federera. Chciał skorzystać na nieobecności Szwajcara i Rafy Nadala w Nowym Jorku. Był ogromnym faworytem do końcowego zwycięstwa. Ale wyeliminował się […]
06.09.2020
Inne sporty
08.09.2019

Wygrała młodość. Bianca Andreescu mistrzynią US Open!

To pierwsza nastolatka od Marii Szarapowej na US Open 2006, która wygrała tytuł wielkoszlemowy. W tym sezonie odniosła zaledwie cztery porażki. Gdyby odliczyć mecze przegrywane przez urazy, musielibyśmy się cofnąć do lutego, żeby zobaczyć jak schodzi z kortu pokonana. Tak wielki sukces odniosła jako pierwsza Kanadyjka w historii. Gratulowali jej premier, Toronto Raptors i miliony […]
08.09.2019
Inne sporty
04.09.2019

Najpierw Djoković, teraz Federer. Szwajcar odpadł z US Open

W teorii miał to być mecz łatwy, szybki i przyjemny. Wstęp do tego, co miało Federera czekać w półfinale, gdzie wcześniej dostał się Daniił Miedwiediew, znajdujący się ostatnio w znakomitej formie. Z dzisiejszym rywalem, Grigorem Dimitrowem, Szwajcar nigdy wcześniej nie przegrał. Nic nie zapowiadało tego, by miało się to stać tym razem, bo Bułgar ostatnio grał […]
04.09.2019
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
14.06.2021

Buffon chce zagrać jeszcze na MŚ w 2022 roku

Fabrizio Romano uważa, że Gianluigi Buffon liczy na powołanie do reprezentacji Włoch na Mistrzostwa Świata w 2022 roku. Za niedługo 43-latek ma podpisać kontrakt z Parmą, co zapewne pozwoli mu utrzymać formę nawet w tym wieku.  Fabrizio Romano podał informację, że doświadczony golkiper podpisze dwuletni kontrakt z Parmą, bo ma jeden na cel na koniec […]
14.06.2021
Suche Info
14.06.2021

Marko Arnautović może wrócić do Europy

Pewne jest jedno: każda bramka strzelona na wielkim turnieju zwraca uwagę wielu klubów na całym świecie. W przypadku młodszych zawodników podbija wartość, a tym starszym może dać bilecik do fajnego klubu na ostatnie lata kariery. Tak właśnie może być z Arnautoviciem, który wczoraj strzelił gola Macedonii. Dzisiaj pojawiają się plotki, jakoby 32-latek miał wrócić z […]
14.06.2021
Suche Info
14.06.2021

Eriksen przemówił! “Nie poddam się, dziękuje wam”

Wiadomo, co stało się z Eriksenem, więc nie będziemy się powtarzać. Teraz istotne jest to, jakie sygnały dobiegają z otoczenia samego piłkarza. A raczej konkretnie z jego ust. Duńczyk podzielił się krótkim komunikatem ze światem, zapewniając, że czuje się lepiej. Jego agent mówi, że piłkarz Interu chce sprężyć się z badaniami, żeby wrócić do kibicowania […]
14.06.2021
Suche Info
14.06.2021

Przewidywane składy na mecz Polski ze Słowacją

Dzisiaj wielki dzień dla reprezentacji Polski. Zaczynamy turniej Euro 2020, a w związku z tym jeszcze przed meczem będziemy emocjonować się tym, jaki skład pośle do boju trener Sousa. Według “Przeglądu Sportowego” będziemy ustawieni naprawdę ofensywnie. Dwóch napastnik, jeden skrzydłowy na wahadle. Ogień. Przewidywane składy według „Przeglądu Sportowego”: POLSKA: Szczęsny; Jóźwiak, Bednarek, Glik, Bereszyński, Rybus, Krychowiak, […]
14.06.2021
Suche Info
14.06.2021

Blind: – Sytuacja z Eriksenem miała na mnie kolosalny wpływ

Dwa lata temu u Blinda zdiagnozowano zapalenie mięśnia sercowego. Po odpowiedniej terapii 31-latek otrzymał od lekarzy zgodę na dalszą grę, ale w sierpniu zeszłego roku zasłabł podczas meczu towarzyskiego między Ajaksem a Herthą BSC. Udało mu się znów wrócić do gry, ale obrazki w meczu Danii z Finlandią przywołały Holendrowi najgorsze wspomnienia. – To, co […]
14.06.2021
Felietony i blogi
14.06.2021

Niech to będzie coś innego (4)

Polska Jerzego Brzęczka przegrała na wyjeździe z Holandią jedną bramką. Ukraina Andrija Szewczenki przegrała na wyjeździe z Holandią jedną bramką. Właściwie całą specyfikę futbolu da się zamknąć w tych dwóch zdaniach, ukazują w pełnej krasie całe piękno dyskusji o tej dyscyplinie sportu. Bo te dwie suche informacje nam niczego nie mówią. Polska przegrała wtedy 0:1 […]
14.06.2021
Prasówka
14.06.2021

PRASA. Dożyliśmy czasów, gdy od reprezentacji Polski nie oczekujemy niczego

Poniedziałkowa prasa dotyczy – inaczej być nie może – głównie dzisiejszego meczu ze Słowacją. Dużo analiz, komentarzy i wywiadów. Jest całkiem ciekawie. PRZEGLĄD SPORTOWY Godzina zero wybije o 18. W St. Petersburgu Polska gra ze Słowacją i trzeci raz w historii chce zacząć wielki turniej od wygranej. Ostatnie trzy lata były stałym wygaszaniem emocji związanych […]
14.06.2021
Weszło
14.06.2021

STAN EURO W DOBRYM SKŁADZIE: Nadszedł dzień dzisiejszy!

Nadszedł dzień dzisiejszy. Gramy ze Słowacją! A przed Słowacją Stan Euro. Zapraszamy! 
14.06.2021
Suche Info
13.06.2021

Dariusz Skrzypczak dołącza do sztabu Rakowa

Raków Częstochowa oficjalnie przedstawił dziś nowego asystenta Marka Papszuna. Został nim były szkoleniowiec m.in. Stali Mielec – Dariusz Skrzypczak. 53-letni trener będzie odpowiedzialny za indywidualną pracę z piłkarzami. Dariusz Skrzypczak przez wiele lat zbierał trenerskie szlify w Szwajcarii, w której to występował jako piłkarz: FC Aarau, FC Hochdorf i FC Lagenthal. W 2019 roku trafił […]
13.06.2021
Brama dnia
13.06.2021

Prosinecki i Czeryszew się bawią, wy głosujecie na “Bramę dnia”

We wczorajszym głosowaniu z miażdżącą przewagą zatriumfował Robin van Persie i jego przepiękna główka w starciu z Hiszpanią na mistrzostwach świata w Brazylii. Dzisiaj też mamy dla was gole mundialowe, lecz z 1998 i 2018 roku. Zapraszamy wraz z naszymi partnerami z Gatigo na kolejne głosowanie. Czas na “Bramę dnia”! ROBERT PROSINECKI VS JAMAJKA (1998) […]
13.06.2021
Weszło
13.06.2021

Na Nich! – Wspomnienia Kowala (mecze ze Słowakami)

Kowal dzisiaj strzela ostrymi opiniami, ale tak się składa, że wcześniej, jeszcze jako czynny piłkarz, trafiał ze Słowacją, Hiszpanią i Szwecją. Czyli: naszymi rywalami z tegorocznego Euro. Zapraszamy do odsłuchania jego wspomnień, na pierwszy ogień – Słowacja!
13.06.2021
Weszło
13.06.2021

Eurogłupawka #1. Terlecki o Brzęczku, Smuda o znachorze Sousie

Euro nadeszło. A wraz z Euro zasypują nas wszelakiej maści wypowiedzi. Bo wiecie – to taki czas, gdy głos oddaje się każdemu. Kilkadziesiąt programów dziennie. Niestety takie zjawisko zwiększa prawdopodobieństwo tego, że coś ktoś gdzieś chlapnie. No a że lubimy szyderkę, to zaczynamy cykl “Eurogłupawka”, który mieliśmy już na Euro 2016 i podczas mundialu 2018.  […]
13.06.2021
Suche Info
13.06.2021

Jerzy Dudek: Łudzę się, że Paulo Sousa ma rację

Były reprezentant Polski jest pełen obawy przed jutrzejszym spotkaniem ze Słowacją. W rozmowie z interia.pl w krytyczny tonie wypowiedział się na temat planów i koncepcji Paulo Sousy. Jerzy Dudek uważa, że polski zespół nie rozumie intencji obecnego selekcjonera. Przede wszystkim martwi go postawa defensywy.  Uczestnik mistrzostw Świata w 2002 r. nie jest przekonany co do […]
13.06.2021
Weszło
13.06.2021

Radomiak i Termalica obroniły awans. Czołowa szóstka bez zmian!

W ostatniej kolejce sezonu 1. ligi mogło wydarzyć się wiele. Wcale nie było tak, że wszystko mieliśmy rozstrzygnięte. Termalica mogła stracić drugie miejsce, Radomiak pierwsze. Za ich plecami ciągle czaił się GKS Tychy, a taka Miedź Legnica mogła rzutem na taśmę wejść do strefy barażowej przy odrobinie szczęścia. Ale nie, zobaczyliśmy – jak na standardy […]
13.06.2021
Suche Info
13.06.2021

To już pewne. Piotr Jawny nowym trenerem Podbeskidzia

Piotr Jawny i Marcin Dymkowski pożegnali się dzisiaj z zespołem rezerw Śląska Wrocław. Jeszcze przed zakończeniem sezonu 2. ligi mówiło się, że ten duet trenerski jest poważnie rozważany w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Według naszych informacji wszystko zostało już dopięte. Osoby decyzyjne w ekipie spadkowicza Ekstraklasy potwierdziły, że obaj panowie będą prowadzili drużynę “Górali” od sezonu 2021/2022. […]
13.06.2021
Weszło
13.06.2021

Krótka wycieczka na Market Street (3)

Mam obsesję na punkcie “A Trip Down Market Street”. Trzynastominutowego nagrania filmowego, na którym nie dzieje się nic. To tylko kamera przyczepiona do trolejbusa, sunącego wzdłuż ulicy San Francisco w zwykły dzień. Ktoś przejeżdża. Ktoś przechodzi. Żadnej fabuły. Żadnych wodotrysków. Żadnej konkretnej opowieści, którą film próbuje opowiedzieć. Nic szczególnego. Rzecz jednak w tym, że widzimy […]
13.06.2021
Weszło Extra
13.06.2021

Pracowity leniuch. Tajniki sukcesu Kamila Piątkowskiego

Autokar Rakowa Częstochowa wyrusza z hotelowego parkingu w stronę boiska treningowego. Droga potrwa dziesięć minut, atmosfera luźna, drużyna w rozbawieniu. Jarosław Jach zwołuje grupę pokerową i zarządza grę w karty. Kilku chłopaków siada tyłem do kierunku jazdy, Kamil Piątkowski jako jedyny przodem. Padnie ofiarą misternie przygotowanego żartu. Rozdanie. Piona patrzy, patrzy, a karty układają się […]
13.06.2021
Suche Info
13.06.2021

Marcelo trafi do Leeds United?

Coraz więcej wskazuje na to, że Marcelo latem opuści Real Madryt. Według doniesień angielskich mediów, zatrudnieniem doświadczonego Brazylijczyka są zainteresowane dwa kluby z Premier League. Co ciekawe, nie chodzi o żadną z topowych ekip angielskiej ekstraklasy. Do wyścigu po zatrudnienie Marcelo stanęły jak na razie Everton oraz Leeds United. Byłby to spory zjazd dla 58-krotnego […]
13.06.2021