W ostatnich tygodniach obrońca Mateusz Cichocki zniknął z radarów kibiców. Zawodnik Radomiaka doznał poważnej kontuzji i na wiele miesięcy wypada z gry. Stało się to tuż przed wygaśnięciem jego umowy z klubem, dlatego w Radomiu zamierzają zaoferować mu nowy kontrakt.
Zamierzają, choć trzeba przyznać, że trwa to zdecydowanie zbyt długo. Mateusz Cichocki ponownie uszkodził więzadła krzyżowe w kolanie. Kontuzja, z którą całkiem niedawno się zmagał i po której wrócił na boisko, przytrafiła się w trakcie przygotowań do sezonu, podczas jednego z treningów. Cichocki ćwiczył z drużyną i czekał na nowy kontrakt, bo jego ówczesna umowa wygasała wraz z końcem czerwca.
Ekstraklasa. Mateusz Cichocki z Radomiaka kontuzjowany. Co z nowym kontraktem?
Według informacji Weszło środkowy obrońca przeszedł już operację i szykuje się do rehabilitacji oraz walki o powrót na boisko. Za leczenie Mateusza Cichockiego ma zapłacić Radomiak, który zadeklarował, że w obliczu urazu przedłuży z nim umowę. Piłkarz czeka jeszcze na sformalizowanie tej obietnicy przez zarząd klubu i faktyczne podpisanie kontraktu. Sprawa się przeciągnęła, ale w klubie przekazano nam, że temat zostanie zamknięty do końca obecnego tygodnia.
Mateusz Cichocki to 34-letni defensor, który barwy Radomiaka reprezentuje od siedmiu lat. Trafił do drużyny Dariusza Banasika, z którą awansował do Ekstraklasy. W Radomiu zanotował 162 występy, w ostatnim sezonie ligowym pojawił się na boisku pięciokrotnie. Piłkarz ma mieć zapewnioną opiekę w trakcie leczenia i spokojnie wrócić do zdrowia. Co będzie dalej – zobaczymy, Radomiak nie zamyka przed nim drzwi, ale to prawdopodobnie jego ostatni rok w klubie w roli zawodnika.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix