post Avatar

Opublikowane 14.09.2018 17:54 przez

Jan Ciosek

Kilka lat temu stał się prawdziwą medialną sensacją: karierę w boksie zawodowym zaczął czarnoskóry chłopak, urodzony w Szczecinie i pięknie mówiący po polsku. Kiedy o nim zrobiło się na chwilę ciszej, jego siostra wygrała program Top Model. W ubiegłym roku znów dał o sobie znać tocząc ringową wojnę (niestety ostatecznie przegraną) z Dominikiem Breazealem – jedna z rund tej walki została uznana za najlepszą w całym roku. Wiosną z kolei zabrał głos w temacie rasizmu i zdecydowanie nie powiedział tego, czego od niego oczekiwała dziennikarka. Ciekawe rzeczy mówił także u nas, w programie „Ciosek na wątrobę” na antenie Weszło FM. Izu Ugonoh – bezdyskusyjnie nieszablonowy gość.

Jak forma?

Jest super, od paru dni jestem w Warszawie, a w weekend grałem w meczu TVN kontra WOŚP, polatałem sobie trochę za piłką. Dzień później byłem już na sali, robiłem tarcze z trenerem Andrzejem Gmitrukiem. Czuję się bardzo dobrze i gdybym dostał propozycję walki, w ciągu sześciu tygodni byłbym gotów.

Na razie dostałeś propozycję sparingów z Aleksandrem Powietkinem, który szykuje się do walki z Anthonym Joshuą. Ostatecznie jednak nic z tego nie wyszło.

Tak to jest w boksie. Dopóki nie wejdziesz z kimś do ringu, nic nie jest pewne. Dobijali się do mnie z trzech różnych źródeł, żebym przyjechał na sparingi do Rosji. Kiedy już się zdecydowałem i miałem wyrabiać wizę, nikt już się nie odezwał. Szkoda, bo to by było bardzo ekscytujące dzielić ring z takim bokserem. Zobaczyłbym w jakiej jest formie i mógłbym więcej powiedzieć o jego walce z Anthonym Joshuą. A tak, to będę musiał wymyślać.

No to wymyślaj.

Joshua, przy odpowiedniej taktyce, nie pozwoli Powietkinowi się zbliżyć. Rosjanin to świetny bokser, był mistrzem olimpijskim, ale dziś już nie jest tak dobry motorycznie, ma dużo gorsze warunki fizyczne niż Joshua. Jeśli Anglik zaboksuje dobrze taktycznie, będzie go trzymał w zasięgu, a potem rozstrzela. Ale! To jest boks, waga superciężka, Powietkin ma rewelacyjne kombinacje lewy sierp i prawy overhand. Tak znokautował Price’a. Trzeba jednak pamiętać, że Price i Joshua to inna liga. Joshua w walce z Parkerem świetnie boksował prawym podbródkowym. To jego najlepszy cios. W dystansie Powietkin jest bez szans. A w półdystansie Joshua jest równie niebezpieczny.

Myślisz, że Joshua może się otworzyć i bardziej zaryzykować?

Kluczem do jego zwycięstwa będzie dyscyplina. Musi ustawić rywala i wystrzelić kombinacją. Jak rzuci się z serią pięciu, sześciu ciosów, to sędzia może to przerwać.

Joshuę będziesz „udawał” przed kamerami TVP. Rzeczywiście jest taki dobry?

Udawać Joshuę to nie jest taka trudna sprawa. Dużo trudniej boksować tak, jak on. Może jest trochę mechaniczny, nie ma takiego luzu. Ale ma świetne warunki fizyczne i to wykorzystuje. Jest w trójce najlepszych na świecie. Może w przyszłym roku przekonamy się, kto jest naprawdę numerem jeden. Potencjalnych scenariuszy jest bardzo dużo. Ja do niedawna uważałem, że najlepszy jest Tyson Fury.

A gdzie w tym wszystkim jest Adam Kownacki?

Jego walka z Martinem była świetna. Nie zobaczyłem nic nowego, bo od początku wiedziałem, że ma wielkie serducho. Utrzymał presję w walce z Arturem Szpilką. Potem odniósł bardzo cenne zwycięstwo nad Kiladze. Teraz kolejna wygrana, z byłym mistrzem świata, Adam ma świetną passę. Z Martinem dali znakomitą walkę. Teraz jednak przed Kownackim tylko zawodnicy, którzy są bombardierami i potrafią potężnie uderzyć.

A niestety Adam dużo przyjmuje.

Dokładnie, taki meksykański styl. Przyjmowanie takich ciosów w wadze ciężkiej to nie jest najlepszy pomysł. Trzymam za niego kciuki. Chciałbym, żeby trochę zmodyfikował swój styl. Jest świetny w ataku i znakomity kondycyjnie. Ale powinien przyjmować mniej ciosów na głowę, dla swojego dobra.

Gdzie na tle tych najlepszych jest dziś Kownacki?

Nie chcę przekreślać niczyich szans. On bardzo mocno w siebie wierzy, a to cecha potrzebna do wygrywania i w boksie, i w życiu. Ma coraz większe doświadczenie, dobrych sparingpartnerów. W walce z bombardierami są dwie opcje: albo ty przewrócisz rywala, albo on przewróci ciebie. Adam potrafi przełamać obronę, zamęczyć przeciwnika. Ale z każdym rywalem z czołówki będzie miał ciężko.

Adam waży 118 kilogramów, sylwetkę ma średnio sportową…

To nie ma żadnego znaczenia, każdy jest inny. Kiedyś myślałem inaczej. Ale ostatecznie liczy się tylko to, żeby wygrywać walki. Wygląd i wielkie mięśnie nie boksują. Liczy się serce i głowa, to jest najważniejsze w ringu. Jak ktoś ma brzuszek, ale potrafi przywalić, może wygrywać. Bermane Stiverne przed pojedynkiem z Deontayem Wilderem codziennie chodził na saunę, bo chciał schudnąć. W pojedynku był odwodniony, osłabiony. Wyglądał najlepiej w karierze, ale co z tego, skoro przegrał walkę? Adam niech je, co chce, byle wygrywał walki.

Wyobraźmy sobie turniej z ośmioma najlepszymi polskimi bokserami wagi ciężkiej. Kto by to wygrał?

Ja! Dlaczego? A co za różnica, skoro to się nie wydarzy? Nie ma się co przechwalać. Ja na każdego z zawodników wagi ciężkiej staram się znaleźć sposób, wyszukać luki i błędy, a potem je wykorzystać.

Do turnieju nie ma szans dojść. A może pojedyncza walka z polskim rywalem. Masz jakiegoś upatrzonego?

Nie, ja w swojej głowie już walczyłem ze wszystkimi. Kiedyś tak miałem, że jak ktoś tylko coś napisał w internecie, coś zasugerował, ja już taką walkę rozgrywałem w głowie. Teraz podchodzę do tego spokojniej, dopóki nie ma kontraktu, to nie walczę z tymi ludźmi. Ale powiem wam, że w tych walkach ja zawsze wygrywam. Czasem jestem w opałach, ale ostatecznie to ja jestem górą, jak w Rockym.

Górą byłeś też na Narodowej Gali Boksu, w walce z Fredem Kassim. Jak ta impreza wyglądała z twojej perspektywy?

Jedyny plus był taki, że wygrałem. Reszta była nieprzyjemna. Jak wiecie, mój rywal się poddał po dwóch rundach. Wcale mu się nie dziwię, ale wolałbym dłużej poboksować. Potem myślałem, że przywitam się z rodziną, podziękuję fanom, którzy przyszli specjalnie dla mnie. Ale niestety, przyszła komisja antydopingowa i musiałem załatwić swoje sprawy. Siedziałem tam prawie do drugiej w nocy. Jest stres, jak ktoś stoi za tobą i patrzy, czy sikasz. Takie są nasze obowiązki, jako sportowców. Było mi przykro, bo przyjechała moja rodzina z Gdańska, a ja nie miałem jak z nimi zamienić nawet słowa.

A jak ocenisz współpracę z Marcinem Najmanem? Rozważysz swój udział w drugiej Narodowej Gali Boksu?

Była bezproblemowa. Do końca tego roku chciałem stoczyć dwie walki, pewnie wyjdzie jedna.

U Eddiego Hearna w Wielkiej Brytanii?

Rozmawiam z kilkoma osobami, nie chciałbym zapeszyć, żeby nie wyszło jak z tymi sparingami z Powietkinem. Z Eddiem Hearnem też się spotkałem, rozmawialiśmy. Miłe spotkanie, kontakt został nawiązany, jestem otwarty na propozycje.

Jak bardzo frustrujące jest takie czekanie? Mija miesiąc, drugi, trzeci, nie ma walk, jest zaproszenie na sparingi, ale nic z tego nie wychodzi. Wkurza cię to?

Bardzo dobre pytanie. To wymaga ode mnie dużo pracy. Muszę odciąć się zupełnie od daty. Ja jestem typowym zadaniowcem. Uwielbiam mieć cel, znać datę, wtedy pracuję najskuteczniej. Kiedyś było tak, że bez celu mi się trudno pracowało. Teraz jest inaczej. Pomieszałem swoje treningi bokserskie z innymi, dołożyłem trochę zajęć lekkoatletycznych, piłki nożnej. Przed ostatnią walką czułem się bardzo dobrze, teraz jest jeszcze lepiej. Po sześciu tygodniach przygotowań i sparingów będzie ogień. Nie jestem sfrustrowany, robię swoje.

Co dalej z twoją karierą?

Dla mnie najważniejsze jest, żeby wyjść do ringu i wygrać walkę. Z jednej strony chciałbym być tam jak najdłużej, cieszyć się chwilą. Z drugiej strony, mogę kogoś szybko znokautować. Z pierwszej walki wyjdzie następna, kilka zwycięstw i mogę być w pierwszej dziesiątce rankingu, tuż obok wielkich walk. Muszę wrócić na radary, sprawić, żeby ludzie przypomnieli sobie o Izu.

A masz plan B?

Mam, ale nie zdradzę, bo nie chcę, żebyś mi go podkradł!

Zgodzisz się, że doczekaliśmy się fajnych czasów w wadze ciężkiej?

Dokładnie, ta waga ożyła. Jest wielu świetnych, utytułowanych zawodników, jest wielu młodych, o których świat dopiero usłyszy. Panowanie braci Kliczko już się skończyło, bogu niech będą dzięki, i waga ciężka znów jest ekscytująca. Jak widziałem w Anglii jak ludzie bawią się podczas gali bokserskiej, pomyślałem sobie, że w Polsce też tak mogłoby być. To jest do zrobienia! Na gali w Londynie siedziałem blisko ringu. Widziałem, jakie bomby przyjmował Dereck Chisora od Carlosa Takama, aż się łapałem za głowę. Chisora zadał dwa dobre ciosy: jeden na brodę, a drugi na skroń. I tak wygrał, o to chodzi w wadze ciężkiej. Przegrał wszystkie rundy, a potem zadał dwa ciosy i tyle.

Myślisz o rewanżu z Dominikiem Breazealem?

To nic nie zmieni. Podchodzę do tego realistycznie. Jemu taka walka się nie opłaca. On po naszym starciu powiedział mojemu trenerowi, że nigdy w życiu nie przyjął tylu mocnych ciosów. Cóż, ja też. Rewanż musiałby być o coś. Czemu miałby bić się ze mną, skoro ma Wildera na wyciągnięcie ręki? Ryzyko musi być adekwatne do zysków. Ja jestem na tak, już dzień po byłem dużo mądrzejszy. Ale rozumiem, jakie są realia. Robię to, co muszę robić.

Czyli co?

Na przykład social media. Czasy się zmieniają. Ludzie mają zupełnie inny kontakt z publicznością, sponsorami, fanami. To ma ogromne znaczenie i pokazuje, czy umieszczenie cię na gali ma sens. To takie proste. Takiemu promotorowi jak Eddie Hearn przede wszystkim liczby muszą się zgadzać. Jak ma wstawić Izu Ugonoha na galę, to spyta czy Polacy kupią na niego bilety.

A przyjdą?

Przyjdą! Ale na to trzeba pracować. Nie możesz być murkiem, który z nikim nie rozmawia. Minęły już czasy, gdy występ w telewizji wystarczał, żeby zaistnieć.

Ty się wyróżniasz siłą rzeczy, jako jedyny polski zawodowy bokser o czarnym kolorze skóry.

Jasne, to naturalne. Ja to wykorzystuję. Boks to nie tylko moja pasja i praca, ale także platforma, dzięki której zaistniałem w głowach ludzi. Wcześniej był kick-boxing, moja pierwsza miłość, ale nikt nie wie, jak to było, bo nie było tego w telewizji. Mało kto o tym wie. Dopiero, kiedy stoczyłem pierwszą bokserską walkę w telewizji, stałem się sportowcem. Fakt, że jestem czarnoskóry i urodziłem się w Polsce to moje atrybuty. To dla mnie korzystne, bo ja to wykorzystuję w pozytywny sposób. Tak idę przez życie.

Spotykasz się z negatywnym odbiorem, hejtem?

Nie. To kwestia nastawienia. Gdyby ktoś miał do mnie uwagi, myślę, że mógłbym z nim sobie poradzić merytorycznie. A gdyby problemy były poważniejsze, też bym sobie poradził – cioskiem na wątrobę, żeby nie było widać! Nie wiem, czemu tak jest, ale spotykam się z pozytywnym, fajnym odbiorem. To przyjemne, kiedy ludzie cię lubią.

A w międzyczasie zostałeś wciśnięty w wojnę polsko – polską, kiedy byłeś zapraszany do TVP i TVN.

Ja w tej wojnie nie brałem udziału. Każdy wyciąga to, co chce. Ja w to nie wnikam. Cieszę się, że mogę być sobą. Przez to, że jestem czarny, nikt mi nie zarzuci rasizmu, mogę mówić to, co chcę. To naprawdę wygodna sytuacja, polecam!

Jak się odnalazłeś w tej sytuacji, zupełnie nowej dla ciebie?

To nie była nowa sytuacja, ja nie powiedziałem nic nowego. Byłem zaskoczony, że ludzie tak to odebrali. Każdy z moich wypowiedzi wyciągnął coś dla siebie. Ja przyszedłem do studia i powiedziałem to, co myślałem. Dopiero po programie dowiedziałem się, co to lewa i prawa strona w polityce. Wcześniej to tylko lewy prosty i prawy sierp. Myślę, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek.

Jak byłeś dzieciakiem, to ktoś cię zaczepiał w Gdańsku z powodu koloru twojej skóry. Trudno jednak wyciągnąć z tego wniosek, że dziś jest w Polsce plaga rasizmu.

Sto procent zgody. To delikatny temat. Jak ja powiem, że nie ma w Polsce rasizmu, kogoś może to zaboleć, ktoś uzna, że przymykam oczy na pewne tematy. Może ktoś tego doświadcza, ja ze swoich przeżyć mówiłem, że to była ignorancja, a nie rasizm. Nawet ci, którzy mieli do mnie negatywny stosunek, dziś otworzyli umysły i patrzą inaczej. Od faceta z ONR-u usłyszałem: jesteś w porzo gościu, podoba mi się to, co robisz dla Polski. W ostatnich miesiącach mi się często zdarzały takie sytuacje. To fajne, bo zmienia świadomość ludzi. Jeśli w jakikolwiek sposób mogę w tym pomóc, to jest do dobra rzecz.

Pozytywny akcent na koniec…

Ktoś mądry kiedyś powiedział, że żeby żyć w pokoju, trzeba umieć walczyć. Ja nie jestem pacyfistą, każdy z nas musi walczyć o marzenia, prawo do bycia, życia. Ta walka przebiega na różnych płaszczyznach, nie tylko fizycznie. Trzeba walczyć. Nie powiem na przykład: jak mieszkasz w Polsce i jest ci ciężko, to Polacy powinni się zmienić i nie wytykać palcami, obrażać innych i tak dalej. Absolutnie, to nie byłaby moja rada dla młodych czy dla obcokrajowców. Każdemu bym powiedział: musisz dać sobie radę i co by się nie działo walczyć o swoje!

ROZMAWIALI: JAN CIOSEK i KACPER BARTOSIAK

foto: newspix.pl

Opublikowane 14.09.2018 17:54 przez

Jan Ciosek

Liczba komentarzy: 18
Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Scarecrow
Scarecrow (@scarecrow)
2 lat temu

Gratulacje dla Izu, prawdziwy Polak i patriota. Nie ważne jakiego jesteś koloru skóry, liczy się po której stronie masz serce
Wolę takich 100 Ugonohów niż tysiąc wyborców pisu
http://x3.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_XnClXabUDYFrQtbNWYaiMlLwPgAihs2a.jpg

technojezus
technojezus (@technojezus)
2 lat temu
Reply to  Scarecrow

Bardzo piękny komentarz.
Zgadzam się z tobą w 100%.

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN (@pawuloniasty)
2 lat temu
Reply to  Scarecrow

Uważasz, że każdy wyborca PIS, bez wyjątku, to człowiek bezwartościowy, zero itd.?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
2 lat temu

Treść usunięta

Scarecrow
Scarecrow (@scarecrow)
2 lat temu

Tak.

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl (@Waclaw-Grzdyl)
2 lat temu
Reply to  Scarecrow

a ja wolę Izu niż milion platfusów

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
2 lat temu
Reply to  Scarecrow

Treść usunięta

galtier
galtier (@galtier)
2 lat temu

Brawo Izu, jebać PIS.

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl (@Waclaw-Grzdyl)
2 lat temu
Reply to  galtier

Brawo Izu, jebać TVN i KODstytucjonistów

Staszek Anioł
Staszek Anioł (@staszekaniol)
2 lat temu

Ten to już w ogóle łamie wszelkie standardy – sam o sobie mówi, że jest czarny!
Chociaż na szczęście on może. W końcu rzeczywiście jest czarny.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
2 lat temu
Reply to  Staszek Anioł

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
2 lat temu

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
2 lat temu

Treść usunięta

Staszek Anioł
Staszek Anioł (@staszekaniol)
2 lat temu

Nie tylko u nas. U nas to nawet w mniejszym stopniu, niż w wielu „krajach postępu i pokoju”. A to jest po prostu śmieszne.

Powiedzmy, że siedzimy na stadioniku w Niepołomicach. Gra tam od lat (chyba z sześć sezonów) niejaki Longinus Uwakwe, bardzo tam lubiany. No ale wiadomo, że głównie mówi się o nim „Murzyn”.
No i co w tym złego, skoro to Murzyn? Tym akurat głównie się wyróżnia „wizualnie”, że jest innego koloru skóry. Tak samo jak Iksiński jest znany jako „Gruby”, bo ma za dużo ciała jak na kopacza, Igrekowski jako „Rudy”, bo ma takie włosy, Nowak to „Łysy”, bo gładko na głowie, a na Kowalskiego wołają „Konus”, bo jest malutki.

Kuźwa, co to ma do rasizmu?! To jest tak, jakby sami „antyrasiści” automatycznie przyjmowali, że Murzyn oznacza kogoś gorszego z jakiegoś tam powodu. Oni przyjmują, a nie ci, których oskarżają o rasizm! Patologia.

lelinho
lelinho (@lelinho)
2 lat temu
Reply to  Staszek Anioł

Dobrze napisane!

DrMabuse
DrMabuse (@drmabuse)
2 lat temu

A tak na zdrowy rozum – czy to, że mistrzowi wagi ciężkiej w boksie, potężnemu Murzynowi z miesniami jak u bizona, nikt nie robi rasistowskich uwag – to jest dowód bardziej na brak rasizmu, czy zdrowy instynkt samozachowawczy ewentualnych rasistów?:-)

aps
aps (@aps)
2 lat temu

Ciekawa rozmowa, ale Bóg pisze się z dużej litery.

SzalonyWladek
SzalonyWladek (@szalonywladek)
2 lat temu
Reply to  aps

Wielką literą.

Weszło
03.03.2021

Paraolimpijczyk i weteran wojny wyrzucony z rady piłkarzy USA. Nie poparł Black Lives Matters

Seth Jahn to weteran wojenny z Afganistanu i Iraku. Ma za sobą 11 lat służby Jako żołnierz jednostek specjalnych amerykańskiej armii został poważnie ranny podczas misji, jednak ten fakt go nie załamał. Wręcz przeciwnie. Jahn został sportowcem, dostał się do paraolimpijskiej kadry piłkarskiej USA, której zresztą był kapitanem. W Stanach Zjednoczonych pracował na opinię człowieka, […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Szokująca informacja. Stefański nie miał racji

Są dwa rodzaje ludzi: jedni widzieli drugą żółtą kartkę dla Augustyna w meczu z Piastem, inni nie. W tym pierwszym zbiorze znajduje się sędzia Stefański, a w tym drugim wszyscy inni. Tak, dokładnie: w tym pierwszym pan arbiter, w drugim cała pozostała ludzkość. Dziś Komisja Ligi anulowała żółtko dla piłkarza Jagi, a sędzia Stefański został […]
03.03.2021
Blogi i felietony
03.03.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Brak transparentności to dla mnie jeden z najtrudniejszych do wytłumaczenia grzechów ludzi i instytucji. W XXI wieku, w czasach, gdy na niczym nie da się tyle wygrać, co na bezkompromisowej szczerości, wieczne bujanie się w atmosferze tajemnicy to szkodliwy anachronizm. Firmy, które szczerze opowiadają o swoich metodach, zyskach, problemach i wtopach, wygrywają na rynku. Politycy, […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Legia przełamie Piasta, a Milik lidera rozgrywek?

Środa z piłką, ale bez Ligi Mistrzów? Mamy Puchar Polski, więc nic straconego. W dodatku – jeśli nie podoba wam się wizja wieczoru z polską piłką w tle – możemy też rzucić okiem na ligi zagraniczne. Na przykład na to, co dzieje się we Francji, gdzie Marsylia zagra z liderem – Lille. Dla Arka Milika […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Czy polski piłkarz jest za drogi? Dlaczego kluby sięgają po tylu obcokrajowców?

Jakub Kosecki będzie miał ułatwioną aklimatyzację w Cracovii, w końcu gra tam już kilku innych Polaków. Ten żart Cezarego Kowalskiego z Polsatu jest tak udany dlatego, że jest po prostu prawdziwy. Ale ta kalka o Cracovii, która jako jedyna w lidze korzysta z szerokiej ławy obcokrajowców z każdego kąta świata, jest dość krzywdząca. Z usług […]
03.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Sąd postanowił: Dariusz Michalczewski ma prawa do Tigera. „Wyrok jest ostateczny”

Dariusz Michalczewski od ponad dekady walczył w sądzie o prawa do korzystania z oznaczenia TIGER dla napojów energetycznych. Wreszcie sprawę wygrał. – Sąd jednoznacznie potwierdził, że prawo do oznaczenia TIGER dla napojów energetycznych należy do mnie. I od tego wyroku nie ma odwołania. Warto było walczyć i się nie poddawać – powiedział sam zainteresowany. Ale […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Ile defensywie Legii brakuje do klasy europejskiej? Pokazuje Szabanow

Przy budżecie transferowym Legii od zimowego okienka nie można było za wiele oczekiwać. Słyszeliśmy, że w stolicy się po prostu nie przelewa. A skoro na realne wzmocnienia pojawiały się dość wątłe perspektywy, rozum kibica winien był podpowiadać, że trzeba przygotować się na rozczarowanie. Minęło jednak trochę czasu, może niewiele, ale wystarczająco, żeby stwierdzić jeden fakt. […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Freebet 25 PLN na Puchar Polski w eWinner!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów, tym razem ukierunkowana jest na rozgrywki Pucharu Polski. Możemy więc zgarnąć 25 PLN ekstra za obstawienie dzisiejszych spotkań! ZAREJESTRUJ […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Boguski strzela dla Wisły dłużej niż legendy. 14 lat i licznik bije – Niezły Numer!

W sportach walki po takim osiągnięciu usłyszałby z głośników: and still… W Płocku mógł jednak co najwyżej liczyć na dobre słowo od Petera Hyballi. Rafał Boguski strzelił w weekend dwa gole dla Wisły Kraków i nie tylko zagwarantował jej zwycięstwo, ale przede wszystkim trafił do siatki po 14 latach od swojej premierowej bramki dla „Białej Gwiazdy”. Weteran […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Tymoteusz Puchacz barometrem nastrojów w Lechu Poznań

Nastroje w Lechu Poznań muszą być teraz podłe, bo inne być nie mogą. Odpadnięcie z Pucharu Polski po 0:2 z Rakowem oznacza, że droga do europejskich pucharów już nawet nie tyle jest ciernista, co pełna kraterów z gorącą lawą, do której co tydzień będzie można wpaść i ostatecznie się spalić. „Kolejorz” musi teraz zająć czwarte […]
03.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Halvor Egner Granerud ma koronawirusa! Co z Norwegami?

Halvor Egner Granerud z jednej strony jest w tym sezonie dominatorem. Z drugiej jednak – w najważniejszych momentach albo brakuje mu zimnej krwi, albo ma niesamowitego pecha. Przegrał Turniej Czterech Skoczni, na mistrzostwach świata w lotach był o pół punktu gorszy od Karla Geigera, a w konkursie na normalnej skoczni w Oberstdorfie wylądował tuż za […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

PRASA. Arbiter skazany za korupcję wrócił do pracy. Znowu sędziuje mecze

W dzisiejszej prasie wyróżnia się felieton Antoniego Bugajskiego. Dziennikarz zwraca uwagę, że jeden ze skazanych za korupcję sędziów wrócił do zawodu. – Arbiter skazany kiedyś prawomocnym wyrokiem za przyjmowanie łapówek w ustawionych meczach znowu sędziuje w ligowych rozgrywkach. Nazywa się Hieronim Twardosz i reprezentuje Poznań. Działacze bezradnie rozkładają ręce – nie mogą mu zabronić, skoro […]
03.03.2021
Anglia
02.03.2021

Manchester City dokonał egzekucji Wilków

Manchester City jest ostatnio w takim gazie, że nawet gdyby miał zagrać mecz w niedzielę rano, a jego piłkarze wyszliby na boisko z syndromem dnia poprzedniego, to i tak spotkanie zakończyłoby się ich wygraną. Dziś po prostu wybrali się na polowanie, ustrzelili Wolverhampton, choć wcale nie była to dla nich przyjemna rozgrywka. W drugiej odsłonie […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lech Poznań i trofea – para wybitnie niedobrana

Gdy Lech grał w Lidze Europy, słabszą formę w Ekstraklasie można było tłumaczyć tym, że gra na trzech frontach. A że nawet po odpadnięciu z fazy grupowej LE w lidze nadal poznaniakom szło jak po grudzie, zespół Żurawia postanowił pójść krok dalej. I odprawił się z kolejnego frontu. Tym samym zaprzepaścił szansę na zdobycie jakiegokolwiek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Raków wybił Lechowi z głowy Puchar Polski. „Kolejorz” właśnie przegrał sezon?

Lech Poznań miał uratować sezon poprzez Puchar Polski, ale wyszły z tego blade cztery litery. Już z Radomiakiem cudem wygrał serię rzutów karnych, psim swędem meldując się w ćwierćfinale. Raków jednak bezlitośnie „Kolejorza” wyjaśnił. A w zasadzie to znów wyjaśnił, bo już trzy lata temu, jeszcze jako pierwszoligowiec, zespół Marka Papszuna eliminował lechitów z PP. […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021