post

Opublikowane 21.06.2018 23:35 przez

Jan Ciosek

Nie miał idealnej sylwetki, jego styl biegania był dziwny, a warunki do treningu – mocno średnie. A jednak to on był pierwszym mężczyzną z Polski, który zdobył złoto olimpijskie. Mimo, że miał status gwiazdy, na ochotnika zgłosił się do walk w obronie Warszawy, gdzie dwukrotnie został ranny. Dziś mija rocznica śmierci Janusza Kusocińskiego, rozstrzelanego przez Niemców w Palmirach.

Jasne, wiemy, trwa mundial. Już widzimy te komentarze: „co mnie obchodzi jakiś biegacz sprzed stu lat?!”, albo „to jeszcze Weszło, czy już Mówią Wieki?”. Ale wiecie co? Historia Janusza Kusocińskiego po pierwsze jest najzwyczajniej w świecie warta przypomnienia, a po drugie – jego waleczność, odwaga i nieustępliwość to dobry przykład dla naszych piłkarzy przed meczem o wszystko. Mamy wrażenie, że właśnie tych cech zabrakło podopiecznym Nawałki w starciu z Senegalem. Inaczej mówiąc, gdyby na boisko w Moskwie wyszło 11 Kusocińskich, to nikt takiej drużynie nie mógłby zarzucić braku woli walki. Chociaż „Kusy” piłkarzem był akurat mocno przeciętnym.

Ołtarzewo

Urodził się w Warszawie, ale dzieciństwo spędził w pobliskim Ołtarzewie. Jego ojciec prowadził tam niewielkie gospodarstwo. Janusz był najmłodszym z trzech braci, były jeszcze trzy siostry. I było wiszące nad rodziną fatum. Co w życiu zaczynało się układać, przychodziła tragedia. Najstarszy z braci zginął na froncie I wojny światowej. Drugi życie stracił w czasie wojny polsko – bolszewickiej w 1920 roku. Kilka lat później nagle zmarła także najmłodsza z rodzeństwa, ukochana siostra Janusza. On sam był następny w kolejce, ale póki co był na najlepszej drodze do gigantycznych sportowych sukcesów w bieganiu. Choć tak naprawdę, chciał został piłkarzem.

Zaczęło się tak, że Janusz, zamiast pomagać w gospodarstwie, bez przerwy latał po okolicy. Wszędzie było go pełno, regularnie pakował się w kłopoty. Niepoważny wzrost (już jako dorosły mężczyzna miał zaledwie 165 centymetrów) nadrabiał charakterem i wolą walki. Z dzieciństwa na wsi pozostał mu także charakterystyczny, krzywy nos. Ta pamiątka nie wzięła się jednak – jak można by przypuszczać – z zamiłowania do rozwiązywania problemów pięściami. Powód jest dużo bardziej prozaiczny, a mianowicie brak chusteczek higienicznych. Albo raczej – niechęć do ich używania. Janusz, jak większość chłopaków na wsi, nie przejmował się takimi detalami. Kiedy potrzebował wytrzeć nos, używał do tego rękawa. I teraz wyobraźcie sobie ten gest: prawa ręka do nosa i zdecydowany ruch od lewej, do prawej. Jako dzieciak późniejszy biegacz robił to zawsze w ten sam sposób, używając pewnie trochę za dużo siły. W efekcie nos mu się wykrzywił i wyglądał, jak u przeciętnego boksera.

Janusz_Kusociński

Warszawa

Już z krzywym nosem Janusz próbował sił w bardzo popularnej w tamtych czasach grze w palanta (trochę przypominającą grę w baseball, dwie drużyny, kij, piłka). Potem przerzucił się na futbol. Z kolegami ze szkoły ogrodniczej założył amatorski klub piłkarski Pretoria, potem trafił do Robotniczego Klubu Sportowego Sarmata Warszawa. Mimo mizernego wzrostu, grał w napadzie.

I właśnie w Sarmacie doszło do zdarzenia, które kompletnie zmieniło życie „Kusego”. Podczas zawodów klubów robotniczych w drużynie zabrakło jednego zawodnika do biegu na 800 metrów. Ktoś rzucił: „może Kusociński?” i w ekspresowym tempie Janusz został ściągnięty z trybun prosto na bieżnię. Dziś taka historia raczej nie mogłaby się wydarzyć, bo sport jest dużo bardziej profesjonalny. W 1925 roku wyglądało to zupełnie inaczej. Piłkarz – amator stanął na starcie z rywalami, którzy trenowali bieganie, może nie na jakimś niebotycznym poziomie, ale jednak regularnie. On biegał tylko tyle, ile trzeba było, żeby dopaść do piłki i skierować ją do bramki. Był po prostu wysportowanym 18-latkiem. Wystarczyło. Bieg na 800 metrów wygrał, choć biegł w dziwacznym stylu. Po takim debiucie trudno się dziwić, że i „Kusemu”, i ludziom w klubie, zapaliła się czerwona lampka: „ej, a może to bieganie to jest jakiś pomysł?”.

W przypadku Kusocińskiego ta lampka dość szybko nabrała olimpijskich kształtów. Debiut na bieżni miał miejsce w 1925 roku, rok po igrzyskach olimpijskich w Paryżu, pierwszych, na których wystąpili sportowcy z Polski. W kraju, który świeżo odzyskał niepodległość, ciśnienie na sportowe sukcesy na arenie międzynarodowej było bardzo duże. „Kusy” zaczął trenować bieganie z jednym marzeniem w głowie: wystąpić na igrzyskach w Amsterdamie (1928) i zostać pierwszym polskim mistrzem olimpijskim.

Amsterdam

Kusociński wszystko podporządkował temu marzeniu. Był samoukiem i tytanem pracy. Nie przejmował się problemami, których zresztą nie brakowało. Nie przejmował się zdziwionymi spojrzeniami warszawiaków, kiedy mijał ich w czasie jednego z dwóch treningów każdego dnia.

amsterdam

Pamiętam, jak w granatowym dresie z napisem „Warszawianka” biegał po Polu Mokotowskim. Zawsze ze stoperem w dłoni. Wszystko było na nim czarne od potu. Pracuś. Upór, chęć wybicia się i charakter z żelaza – wspominał biegacza Bohdan Tomaszewski (w wywiadzie dla Gazety Wyborczej).

Te treningi nie zaprowadziły go jednak na igrzyska w Amsterdamie. Zabrakło niewiele do wypełnienia minimum. Do Holandii pojechali inni, a złoto zdobyła Halina Konopacka w rzucie dyskiem. „Kusy” wciąż żył marzeniem, żeby zostać pierwszym Polakiem na najwyższym stopniu podium olimpijskiego.

W realizacji tego planu miał mu pomóc estoński trener Aleksander Klumberg, sam mający na koncie medal olimpijski w wieloboju. Szkoleniowiec po polsku mówił bardzo słabo, ale nikomu to nie przeszkadzało. Kusociński miał zapieprzać i przekraczać limity, a nie konwersować z Klumbergiem. Estończyk to tyran, wymagał niesamowicie dużo. Ale był skuteczny. Opracował nowatorską na tamte czasy metodę treningową, opartą na interwałach, czyli przeplataniu bardzo szybkiego tempa z delikatnym. Do tego „Kusy” codziennie rano miał ostry trening gimnastyczny, a w międzyczasie ciężko pracował fizycznie – w polu.

Kariera nabrała rozpędu, ale potem znów się załamała, kiedy „Kusy” został powołany do wojska. Po tym epizodzie nie mógł odzyskać szczytowej formy. W międzyczasie umarła jego siostra, a on w czasie meczu międzynarodowego doznał poważnej kontuzji kolana. Nie dostał po tym żadnego wsparcia z klubu, był zdołowany i poważnie zastanawiał się nad swoją przyszłością. Napędzało go jednak z jednej strony marzenie o medalu, z drugiej – nieukrywana niechęć do kolegi z klubu – Stanisława Petkiewicza. Panowie nie znosili się tak bardzo, że nie odzywali się do siebie nawet wtedy, gdy we dwóch jechali w jednym przedziale pociągu na zawody międzynarodowe.

Los Angeles

Czarę goryczy przelała jedna sytuacja. Zdołowany Kusociński pojawił się w klubie, a na korytarzu minął Petkiewicza. Ten, odnoszący wówczas sukcesy, udawał, że go nie widzi. „Kusy” czuł się tak, jakby napluł mu w twarz. Rzucił wszystko na jedną szalę, jeszcze bardziej podkręcił tempo, narzucił sobie jeszcze większe obciążenia treningowe. Efekty morderczego treningu przyszły szybko. Minimum na 5000 metrów na Amsterdam, którego nie zdołał wypełnić, wynosiło 16 minut. Minęło trochę czasu i Kusociński zanotował wynik 14:49,4 , z miejsca dołączając do światowej czołówki.

W kolejnych miesiącach pobił rekordy Polski na 5 i 10 kilometrów. Rok przed igrzyskami w Los Angeles (1932) został Sportowcem Roku w plebiscycie „Przeglądu Sportowego”. Był jednym z faworytów i największych polskich nadziei na medal olimpijski. To z kolei przekładało się na konkretne korzyści. Dostał stałą pracę ogrodnika w Łazienkach Królewskich oraz służbowe mieszkanie. Wreszcie, w wieku 25 lat, nie był już utrzymywany przez rodziców. To o tyle ważne, że w tamtych czasach sport z założenia miał być całkowicie amatorski. To oznaczało, że sportowcy w żaden sposób nie mogli zarabiać na swoich startach. Z tego właśnie powodu przed igrzyskami w Los Angeles zdyskwalifikowani najwięksi rywale „Kusego” – Petkiewicz oraz Fin Paavo Nurmi.

Do Los Angeles nie podróżował z Gdyni z całą reprezentacją statkiem parowym „Pułaski”, tylko luksusową „Mauretanią” z Paryża. Trudno się zresztą dziwić, że działacze Polskiego Komitetu Olimpijskiego chuchali i dmuchali na „Kusego”. Do igrzysk przystępował jako rekordzista świata w biegu na 3000 metrów oraz na 4 mile (rekordy ustanowione nieco ponad miesiąc przed igrzyskami).

Do najważniejszego biegu życia wystartował ostatniego dnia lipca 1932 roku. Okoliczności jego triumfu w biegu na 10 kilometrów są kuriozalne. Organizatorzy nie pozwolili biegaczom na zrobienie rozgrzewki na bieżni. „Kusy” założył więc buty do biegania po trawie i rozgrzewał się w parku wokół stadionu. W tych samych butach biegł potem na twardej bieżni. Efekt był łatwy do przewidzenia: stopy polskiego biegacza były straszliwie otarte już po pierwszej części dystansu. Nadludzkim wysiłkiem dobiegł na pierwszym miejscu, w dodatku bijąc rekord olimpijski. Za końcową linią nie cieszył się jednak.

Zaraz po zwycięstwie usiadł na trawie i zrzucił pantofle. Można było widzieć przez lornetkę z naszej loży prasowej, że nogi ma cale w bąblach podeszłych krwią – pisała dziennikarka Kazimiera Muszałówna. Obrażenia stóp były tak poważne, że Kusociński nie wystąpił już w biegu na 5 kilometrów. Cel jednak osiągnął: został pierwszym Polakiem, który sięgnął po olimpijskie złoto.

Palmiry

Ta sama nieustępliwość i wola walki towarzyszyły mu w kolejnych latach. Nie załamał się, kiedy kontuzja wyeliminowała go z igrzysk w Berlinie. Zamiast narzekać na swojego pecha, skończył studia i rozpoczął karierę dziennikarza sportowego oraz wydał autobiografię pod tytułem „Od palanta do olimpiady”. Nie porzucił jednak sportu, wrócił na bieżnię i rozpoczął przygotowania do igrzysk w 1940 roku, do których z oczywistych powodów nie doszło.

Nie wahał się ani chwili, kiedy Niemcy zaatakowały Polskę. Na ochotnika zgłosił się do walk o Warszawę, został dowódcą Kompanii Karabinów Maszynowych II Batalionu 360 Pułku Piechoty, bronił Okęcia i Fortu Czerniaków, dwa razy został ranny. Za swoją postawę w tym czasie został odznaczony Krzyżem Walecznych. Kapitulacja stolicy w żadnym razie nie oznaczała jednak kapitulacji Kusocińskiego.

Mistrz olimpijski działał w konspiracji, wstąpił do Związku Walki Zbrojnej (później Armia Krajowa) oraz Organizacji Wojskowej „Wilki”. W podziemiu był bardzo aktywny, choć wiedział, jak dużo ryzykuje z racji tego, że jest powszechnie znany. Awansował do stopnia kapitana, organizował komórkę ZWZ wśród przedwojennych sportowców. W marcu 1940 roku został zadenuncjowany przez Szymona Wiktorowicza, a następnie aresztowany przez Gestapo.


Na wiele osób w środowisku padł blady strach. Kusociński wszystkich znał, bardzo wiele wiedział. Jak wspominał Bohdan Tomaszewski, który także działał w konspiracji, razem z kolegami bardzo denerwował się aresztowaniem i przesłuchaniami biegacza. – Mówiliśmy: przecież on tyle o nas wie. A tenisista Tłoczyński na to: no co wy! Kusy nigdy nikogo nie wyda – opowiadał.

Miał rację. Choć był bity i torturowany, choć po przesłuchaniach na Gestapo wyglądał na starego człowieka, a nie 33-letniego sportowca, nikogo nie wydał. Wreszcie Niemcy dopisali Kusocińskiego do listy wybitnych Polaków do likwidacji. Trafił do jednego transportu między innymi z marszałkiem Sejmu Maciejem Ratajem oraz Tomaszem Stankiewiczem, cenionym lekarzem i wicemistrzem olimpijskim w kolarstwie. Celem transportu były podwarszawskie Palmiry. Wszyscy zostali rozstrzelani z broni maszynowej i pochowani w masowych grobach. Działo się to dokładnie 78 lat temu, 21 czerwca 1940 roku.

Niedługo przed śmiercią, kiedy ranny dochodził do siebie, opiekująca się nim kobieta zauważyła, że jak na sportowca ma drobne, chude nogi. – Na stadionie kierowała mną ambicja i miłość do ojczyzny. Wołałbym paść, byle tylko zwyciężyć – zaśmiał się tylko. Nie wiemy, jak wy, ale nam się wydaje, że to dobra myśl przed meczem Polska – Kolumbia.

JAN CIOSEK

foto: newspix.pl

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Amatorzy pobiegną podczas igrzysk w Paryżu. Wystarczy, że pokonają… Eliuda Kipchoge

Jednym z celów organizacyjnych igrzysk olimpijskich w Paryżu jest większa dostępność imprezy dla fanów. Nie chodzi tylko o wybudowanie tymczasowych aren sportowych pośród miejsc będących wizytówką stolicy Francji. Paryż część z tych obiektów chce udostępnić sportowcom-amatorom, którzy w trakcie igrzysk będą mogli skorzystać z wybudowanych boisk czy opracowanych tras. Oczywiście, kiedy akurat nie będą na […]
16.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Karolina Naja: Myślę, że moja droga to materiał na dobrą książkę

W swoim dorobku posiada aż cztery medale olimpijskie, wywalczone na trzech kolejnych igrzyskach. Choć żaden z nich nie jest złoty – trzy pokryte są brązem, a jeden jest srebrny – to taka liczba krążków wśród polskich olimpijczyków stawia ją na równi z Adamem Małyszem, Kamilem Stochem czy Robertem Korzeniowskim, a wyżej od Anity Włodarczyk czy […]
16.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Kawał siatkówki w Warszawie. Pierwszy wielki hit PlusLigi w tym sezonie nie rozczarował

Jeszcze w połowie drugiej partii wydawało nam się, że to będzie wyjątkowo jednostronny mecz. Dołujący siatkarze Projektu Warszawa uruchomili jednak blok – zdobyli nim kilka punktów, a potem poszli za ciosem, niespodziewanie kradnąc mistrzom Polski seta. Ostatecznie, po tie-breaku, wygrali nawet cały mecz. To co jednak bezstronnych kibiców powinno cieszyć najmocniej: oglądaliśmy naprawdę pasjonującą siatkówkę. […]
16.10.2021
Inne sporty
15.10.2021

Wyjątkowi na papierze, ale (na razie) nieskuteczni na parkiecie. Czy Los Angeles Lakers odpalą?

Los Angeles Lakers nie zbudowali może najlepszej drużyny w historii, ale na pewno najbardziej gwiazdorską. Projekt na czele którego stoi LeBron James zakładał w dużej mierze zebranie grupy zawodników ze szczególnie okazałym CV. Problem jest jeden – niemal wszyscy najlepsze lata mają już za sobą. Zespół z Kalifornii jest określany jako faworyt do tytułu, choć […]
15.10.2021
Inne sporty
13.03.2020

Panowie, wyłączcie wasze silniki. I to raczej na dłuższy czas… Motorsport także odwołany

Dla kibiców sportów motorowych połowa marca to tradycyjnie czas, kiedy kończy się sen zimowy, a zaczyna wielkie ściganie. W tym roku miało być tak samo, najlepsi kierowcy świata już byli w Australii, gotowi do rozpoczęcia sezonu Formuły 1. A jednak, silniki nie zostaną odpalone, żadnego ścigania nie będzie. Królowa sportu motorowego zapada w ponowny sen […]
13.03.2020
Inne sporty
12.03.2020

Formuła 1? Nie, Formuła Covid-19! Jak się ścigać z koronawirusem

Turnieje tenisowe – odwołane. Gale sportów walki – odwołane. Mecze piłkarskie – jedne odwołane, inne – póki co – rozgrywane bez udziału publiczności. Wszystko oczywiście przez epidemię koronawirusa, która uderzyła w świat sportu z ogromną siłą. Tymczasem Formuła 1 właśnie szykuje się do rozpoczęcia sezonu, jak gdyby nigdy nic. No, dobra, jak gdyby nigdy nic […]
12.03.2020
Inne sporty
08.03.2020

Kim jesteś? Jesteś zwycięzcą. Z tym, że chyba nie bardzo…

Czy są jakieś granice żenady? Cóż, patrząc na to, co wydarzyło się na ringu w Łomży – chyba nie w świecie boksu. Oto Artur Szpilka stoczył pierwszą walkę po powrocie do kategorii junior ciężkiej. Walkę słabą, żeby nie powiedzieć – żenującą. Ale jego kiepska postawa była niczym w porównaniu do tego, co pokazali austriaccy sędziowie. […]
08.03.2020
Inne sporty
07.03.2020

Jędrzejczyk przed walką o pas: Kocham rywalizację. Nawet gdy gram ze szwagrem w chińczyka, mocno walczę

W życiu Joanny Jędrzejczyk nie ma miejsca na nudę. Polska wojowniczka dziś w nocy stanie przed wielką szansą na odzyskanie mistrzowskiego pasa federacji UFC. W międzyczasie Joanna Jędrzejczyk jest po prostu Joanną Jędrzejczyk: pewną siebie, wyszczekaną, zdecydowaną i świadomą swoich możliwości wojowniczką. Po tym, jak mistrzyni UFC Weili Zhang pokazała polskim kibicom środkowy palec, JJ […]
07.03.2020
Inne sporty
24.02.2020

W skokach narciarskich się udało. Teraz szukamy następców Kubicy

Ulica Bielańska w Warszawie to tak naprawdę ledwie uliczka, jakiej przebiegnięcie zajęłoby dobremu sprinterowi może 15 sekund. Stoi tu kilka bloków, apteka, najmniejsza pętla autobusowa w mieście (dla jednego autobusu), osiedlowa siłownia, popularna klubokawiarnia i salon pielęgnacji psów, podobno najlepszy w kraju. Aha, i jeszcze siedziba PKN Orlen, największej polskiej firmy. Kimi Raikkonen, mistrz Formuły […]
24.02.2020
Inne sporty
23.02.2020

Król Cyganów królem świata! Tyson Fury zdemolował Wildera

Takie walki kochamy, dla takich walk zarywamy noce. Dziś nawet nie trzeba było rezygnować ze snu, a jedynie ustawić budzik na świt polskiego czasu. Choć wstawanie w niedzielę około piątej rano to czyste barbarzyństwo, to jednak żadnego fana boksu specjalnie namawiać nie trzeba było. W Las Vegas toczyła się walka, na którą świat czekał od […]
23.02.2020
Liczba komentarzy: 9
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Pre
Pre (@pre)
3 lat temu

W marcu 1940 roku został zadenuncjowany przez Szymona Wiktorowicza,

Polak polakowi polakiem

śmiemwątpić
śmiemwątpić (@powontpiewajliszyn)
3 lat temu
Reply to  Pre

Szymon – staropolskie imię…

Urkides
Urkides (@urkides)
3 lat temu
Reply to  śmiemwątpić

Staropolskie to są Światopełk albo Mścisław. A te obecne Patryki, Sebastiany i Andżeliki to co sugerują według ciebie?

suszek323
suszek323 (@suszek323)
3 lat temu
Reply to  Pre

Na zdrajcy wykonano wyrok śmierci

Zenon Zawodowiec
Zenon Zawodowiec (@zzawodowiec)
3 lat temu

Znalazłem jedną drobną rzecz, która pokazuje jeden z podstawowych błędów podczas zaglądania w przeszłość: patrzenie na historię przez pryzmat współczesności. Tak w ramach ciekawostki.
Kusociński, według artykułu, mierzył 165 cm, co nazwano wzrostem niepoważnym. I tak by było, gdyby urodził się w latach ’90. Kiedyś wyglądało to inaczej – w XIX wieku średnia wzrostu kształtowała się na poziomie 155-165 cm (książkowy Sherlock Holmes, mierzący 6 stóp – 183 cm – nazywany był bardzo wysokim, tak dla przykładu). Później, gdy poprawiły się warunki, średnia wzrostu, podobnie jak średnia długość życia, poszły stopniowo w górę, w latach ’20, według Rassenkunde Europas Gunthera, średnia dla Polski to 158-167 cm (zależy od regionu), a w latach ’40, według Geographische Anthropologie Lundmana 164-168 cm. Dziś Polacy mają średnio 177 cm wzrostu.
Także nazywanie wzrostu Kusocińskiego niepoważnym jest… niepoważne.

Urkides
Urkides (@urkides)
3 lat temu

Pierwsze regularne pomiary wzrostu i wagi zaczęły się w wojsku na początku XXw.
Średni wzrost poborowego w tamtym czasie był 165cm, czyli Kusociński był średniego wzrostu.

Zenon Zawodowiec
Zenon Zawodowiec (@zzawodowiec)
3 lat temu
Reply to  Urkides

Cóż… pierwsze pomiary wzrostu na większą skalę przeprowadzano w czasach napoleońskich, a przynajmniej takie najwcześniejsze dokładne dane znalazłem. Później, przez cały XIX, odbywało się to raczej „wyrywkowo”, jeśli chodzi o ziemie polskie – dane są głównie z niektórych rejonów, głównie należących do Prus, a potem Niemiec. Ale racja, odbywało się to przy okazji poboru.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu

Treść usunięta

fronda
fronda (@fronda)
3 lat temu

Dzięki za przypomnienie bohatera.

Weszło
17.10.2021

Jest Depay, jest Fati, grają sobie chłopcy. Barcelona ograła Valencię

To nie był jakiś spektakularny mecz Barcelony. Dzisiaj Blaugrana bazowała raczej na indywidualnych błyskach niż na kapitalnej grze zespołowej. Ale Barca wygrała – z Valencią, która miała tyle samo punktów przed tą kolejką, co Katalończycy. Wygrała podnosząc się z 0:1 i kiepskiego wejścia w mecz. No i wygrała na tydzień przed El Clasico. Fatalnie weszli […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Milik z golem w Ligue 1 (wideo)

Trochę zapomnieliśmy o Arkadiuszu Miliku. Snajper reprezentacji Polski bardzo długo rehabilitował się po urazie łąkotki, stracił cały początek sezonu Ligue 1 i ostatnie zgrupowania reprezentacji Polski, na których brylowali Adam Buksa i Karol Świderski. Teraz jednak Milik chce wrócić na usta piłkarskiej Europy.  Oto jego trafienie w wygranym przez Marsylię 4:1 meczu z Lorient. Milik […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Mecz? Przystawka do konferencji Jose Mourinho!

Zacznijmy od tego, że Wojciech Szczęsny chyba już na dobre uporał się ze swoim drobnym kryzysem z początku sezonu. W dzisiejszym meczu Juventusu z Romą był jednym z najważniejszych zawodników Starej Damy. Obronił rzut karny, to jest największe osiągnięcie, ale wcześniej dwukrotnie wyjął też bardzo groźne uderzenia głową, a po przerwie – po prostu bardzo […]
17.10.2021
Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Szczęsny obronił karnego (wideo)

Wojciech Szczęsny sygnalizuje wzrost formy. Obronił karnego w meczu z Romą. Tak to wyglądało. Strzał Jordana Veretouta nie był najlepszy, właściwie to taki z gatunku tych, które często padają łupem bramkarzy, ale Szczęsnego, niezależnie od wszystkiego, należy pochwalić za wyczekanie, za czujność, za skuteczną paradę. WOJCIECH SZCZĘSNY OBRONIŁ RZUT KARNY! 👏 Polak zatrzymał strzał Jordana […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz: – Martwię mnie porażki, nie moja przyszłość

Czesław Michniewicz nie zostanie zwolniony z Legii Warszawa po porażce z Lechem Poznań. Dla sternika drużyny mistrza Polski to jedyny pozytywny sportowy aspekt tego wieczoru.  – Nie martwię się o swoją przyszłość, martwię się szóstą porażką. Co będzie, to będzie. Pracuję najlepiej jak potrafię. Początek sezonu mieliśmy trudny, walczyliśmy w pucharach. Cel nadrzędny, jaki postawiono […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Lech przekonał się na własne oczy, że wcale nie musi być tak, jak zawsze

To nie jest przyklepanie tytułu dla Lecha. Ale to prawdopodobnie jest koniec marzeń Legii o mistrzostwie. Legia bowiem nie musi się ścigać tylko z Lechem, ale też z Lechią, z Rakowem, pewnie i z Pogonią. A przede wszystkim musi się ścigać się z własną słabością. Kojarzycie ten legendarny wywiad Arkadiusza Malarza z Sonią Śledź? Legia […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz nie zostanie zwolniony

Na Łazienkowskiej wrze. Niedawno pisaliśmy, że Legia Warszawa złapała pucharową zadyszkę w lidze, że Czesławowi Michniewiczowi kończą się wymówki, które tłumaczą słabą grę na krajowym podwórku. Teraz już wiadomo, że to nie zadyszka, a kryzys, że wymówek nie ma już żadnych. Legia przegrała z Lechem w hicie kolejki i znacznie skomplikowała sobie szanse na obronę […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Bednarek: – Mistrzostwa nie zdobywa się w październiku

W hicie kolejki Lech pokonał Legię i wielu uznało, że karty już są rozdane – mistrz Polski odpada z rywalizacji o zwycięstwo w polskiej Ekstraklasie, co równocześnie można interpretować jako wielką szansę dla Kolejorza. Filip Bednarek uważa jednak, że ani pozycja lidera w październiku, ani wygrana nad Legią nie mają większego znaczenia dla ostatecznych ligowych […]
17.10.2021
Uncategorized
17.10.2021

Kamiński: – Zrobiliśmy kolejny krok w walce o mistrzostwo

Jakub Kamiński, ubrany w okolicznościową koszulkę sławiącą jednobramkowe zwycięstwo nad Legią, na antenie Canal Plus Sport opisywał swoje emocje związane z triumfem w hicie Ekstraklasy. Tak wyglądała rozmowa, tak prezentowała się koszulka. Wygrana w Warszawie, powrót na pozycję lidera, kolejny przystanek na drodze do mistrzostwa? 🏆 W ekipie @LechPoznan humory dopisują, co dobrze oddaje też […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Skorża: – Udało nam się być sobą

Szczęśliwy Maciej Skorża podsumował wygraną Lecha z Legią w hicie Ekstraklasy. – Udało nam się być sobą. Nie ukrywam jednak, że liczyłem na ciut lepszą grę. To nie jest marudzenie, bo najważniejszy pozostaje wynik. Dużo nas to zwycięstwo kosztowało. Były fragmenty meczu, w których niepotrzebnie daliśmy Legii za dużo miejsca. Nie byliśmy cierpliwi w szukaniu […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Krychowiak z golem w lidze rosyjskiej

Grzegorz Krychowiak strzelił gola w meczu 11. kolejki rosyjskiej ekstraklasy z Ufą. Reprezentant Polski, grający z opaską kapitana na ręce, wykorzystał rzut karny w 85. minucie meczu Krasnodaru z Ufą. Było to trafienie wyrównujące na 1:1. Krasnodar zajmuje szóste miejsce w lidze rosyjskiej. W tej chwili ma na koncie dwa gole i dwie asysty w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

LIGA MINUS: CZY LEGIA SPADNIE Z LIGI CZ. II

Liga Minus świeżutko po hicie Ekstraklasy? Bardzo proszę. W galowym składzie – Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jakub Białek – zapraszamy o godz. 20. 
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Lech prowadzi z Legią po golu Ishaka (wideo)

Nie można, nie można tak nonszalancko podchodzić do krycia Mikaela Ishaka we własnym polu karnym. Tym bardziej, jeśli do dośrodkowania ze stojącej piłki przymierza się Pedro Rebocho. A jednak, piłkarze Legii popełnili ten błąd i stracili bramkę.  Lech prowadzi w hicie Ekstraklasy. To był świetnie wykonany rzut wolny przez piłkarzy Macieja Skorży. Pedro Rebocho zawiesił, […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Dramatyczna sytuacja podczas meczu Newcastle-Tottenham

To jeden z tych momentów, kiedy piłka nożna schodzi na drugi plan. Mecz Newcastle z Tottenhamem musiał zostać przerwany, ponieważ pomocy medycznej potrzebował jeden z kibiców na jednej z trybun St. James' Park. Odtwarzamy całą sytuację za Guardianem.  41. minuta. Tottenham prowadzi 2:1 z Newcastle. Coś się dzieje. Sergio Reguilon zaczyna wskazywać na zebrany na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Nieuznany piękny gol Jędrzejczyka

Ależ to byłby początek hitowego meczu tej kolejki Ekstraklasy między Lechem i Legią. Artur Jędrzejczyk załadował bardzo ładnego gola z woleja i już cieszył się z wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie, ale wtedy szybko zagwizdał sędzia Tomasz Musiał, który dopatrzył się zagrania ręką stopera mistrza Polski.  Jak wyglądała ta sytuacja? Josue mocno dośrodkował z rzutu […]
17.10.2021