Doping w siatkówce to mętna sprawa. Niby stosowanie go w tak technicznej dyscyplinie nie ma większego sensu, ale raz na jakiś czas ktoś trafia na dywanik komisji antydopingowej i musi się kajać. Najczęściej winni są producenci leków i odżywek oraz niechlujni zawodnicy, którzy je biorą, ale eksperci i tak za uczciwość siatkarzy wciąż nie dają sobie obciąć ręki. 

Siatkarze i syropek na kaszel

– W celach regeneracyjnych stosowanie dopingu jak najbardziej ma sens, stąd też nie wyłączamy zupełnie siatkówki z badań antydopingowych – mówią.

***

Teraz kajać się musi gracz Łuczniczki Bydgoszcz Jakub Rohnka. Żadna gwiazda, zawodnik drugiego planu, którego mniej zorientowani kibice siatkówki mogli nawet dobrze nie kojarzyć. A obecnie wszyscy kojarzą go z metyloheksanaminą. Wkrótce okaże się, czy słusznie.

Uporządkujmy fakty: po styczniowym meczu z ONICO Warszawa facet został wytypowany do kontroli antydopingowej, a po przebadaniu próbki okazało się, że w moczu dopatrzono się zakazanego stymulantu. Wykryty środek odpowiada przede wszystkim za spalanie tłuszczu i jest składnikiem m.in. niektórych odżywek i suplementów diety. Po informacji od Polskiej Agencji Antydopingowej (POLADA) przyjmujący został zawieszony przez klub. We wtorek agencja poinformowała jednak, że Rohnka nie zamierza nawet sprawdzać próbki B, co zwykle w takich sytuacjach jest standardem, bo podejrzani chwytają się wszystkiego.

Zawodnik zrezygnował z analizy próbki B, dlatego będziemy przechodzić do właściwego etapu postępowania dyscyplinarnego. Rozprawę zaplanowano na 28 lutego i zawodnik będzie mógł złożyć wyjaśnienia. Grożą mu dwa lata dyskwalifikacji – mówi Weszło Michał Rynkowski, dyrektor POLADA.

Linii obrony siatkarza nie znamy, bo wpadki póki co nie komentuje. Bardziej rozmowni są niektórzy działacze z Bydgoszczy.

– Wytypowani do kontroli zawodnicy chwilę przed badaniem wypełniają przygotowaną ankietę. Nasz zawodnik poinformował w niej, że w ostatnim czasie brał jakieś leki. To było zasygnalizowane już przed kontrolą. Teraz czekamy na ustalenia komisji antydopingowej. Jeśli okaże się, że środek przyjmowany był świadomie, nie widzimy innej możliwości jak zerwanie kontraktu. Jeśli natomiast komisja uzna jego argumenty, będzie dalej naszym zawodnikiem – mówi Janusz Zacniewski z kierownictwa klubu.

To, w jaki sposób środek dostał się do organizmu siatkarza, rozstrzygnie się więc dopiero za kilka tygodni. Teraz warto jednak zadać inne pytanie: jak to jest, że zakazana metyloheksanamina w ogóle występuje chociażby w odżywkach dla sportowców?

I to jest pytanie do producentów, którzy nimi handlują. Robią to pewnie dlatego, że specyfik jest skuteczny i w formie tzw. odżywek przedstartowych pomaga w szybkim spalaniu tłuszczu oraz pobudzeniu organizmu do większego wysiłku. Co więcej, sama metyloheksanamina jest dopalaczem i generalnie w ogóle nie powinna pojawić się w obrocie na terytorium Unii Europejskiej. Ale niestety – rozkłada ręce Rynkowski.

Słynny Murilo też się tłumaczył

Takie historie to w polskiej lidze rzadkość, ale też nie pierwszyzna. Najgłośniejszym chyba przypadkiem wykrycia dopingu u naszego siatkarza była afera w GTPS Gorzów Wielkopolski z sezonu 2002/2003. Władze ligi zdyskwalifikowały wówczas atakującego Szymona Żurawskiego za nandrolon (dla odmiany był czołową postacią drużyny i w meczu, po którym wpadł, był nawet najlepszy na placu).

Zawodnik od początku nie przyznawał się do świadomego przyjmowania koksu. Bronił się, że zakazana substancja znajdowała się w jednym z leków, który przyjmował wychodząc z kontuzji kolana. – Oddał go do ekspertyzy, ale zbadany lek był „czysty” – pisała jednak w 2003 r. zielonogórska „Gazeta Wyborcza”. Atakujący został więc najpierw zdyskwalifikowany na dwa lata, ale po weryfikacji banicję skrócono, bo pierwsze zarządzenie uznano za zbyt surowe.

Komisjom antydopingowym zdarzyło się jednak trzepać nie tylko solidnych ligowców, ale także największe światowe gwiazdy. Szczególnym szokiem dla siatkówki była ubiegłoroczna wpadka Murilo Endresa, jednej z ikon brazylijskiej siatkówki, gościa, który w kraju ześwirowanym na punkcie piłki nożnej potrafił zostać sportowcem roku.

U mistrza świata i wicemistrza olimpijskiego wykryto furosemid, czyli z jednej strony środek moczopędny ułatwiający zbicie wagi, z drugiej zaś mający właściwości maskujące inne substancje. Kibice w Brazylii podobną historię przerabiali kilka lat wcześniej przy okazji roztrząsania sprawy Cesara Cielo, supergwiazdy pływania, mistrza olimpijskiego z Pekinu. Jego sprawa zakończyła się jednak tylko pogrożeniem palcem, bo służby antydopingowe uwierzyły w wersję, że syf znajdował się w odżywkach.

alx_esporte-volei-murilo-20120729-01_original

36-letni Murilo też od początku nie przyznawał się do świadomego przyjmowania, obierając podobną linię obrony. Kiedy próbka B dała pozytywny wynik, zatrudnił też jednego z najdroższych brazylijskich prawników zajmujących się sprawami dopingowymi. Walczył o uratowanie wizerunku i uniknięcie 2-letniej dyskwalifikacji, która oznaczałaby dla niego tak naprawdę koniec kariery.

Laboratorium Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) zbadało podejrzaną substancję, po którą sięgnął gwiazdor i częściowo dała wiarę jego wersji. Murilo musiał jednak odbębnić ośmiomiesieczną dyskwalifikację i do składu SESI Sao Paulo wrócił w grudniu. Niby został oczyszczony z zarzutów, ale od teraz nie jest już tylko symbolem brazylijskiej siatkówki. Dla niektórych jest też podejrzanym.

Warto też przypomnieć dwie inne wpadki z ubiegłego roku, tym razem z żeńskiej siatkówki. Po rozegranym w Chinach turnieju World Grand Prix w próbkach pobranych od Włoszki Miriam Sylli i Serbki Any Antonijević stwierdzono klenbuterol. Obie zostały jednak szybko uniewinnione, bo potwierdzono, że zakazany środek zawarty był w jedzeniu.

Sprawa jest jasna, ale przypominamy ją, bo o oczyszczenie nazwiska z tego samego klenbuterolu już prawie dziesięć lat walczy Adam Seroczyński. Polski kajakarz został przez to zdyskwalifikowany po igrzyskach w Pekinie. Do dziś nie doczekał się rehabilitacji, chociaż o chińskim „jedzonku” mówił od początku.

„My niczewo nie briali!”

Drugim siatkarzem wagi ciężkiej, który był łączony z dopingiem, jest Dmitrij Muserski. Jego nazwisko przewinęło się w słynnym raporcie Richarda McLarena, który badał system dopingowy w rosyjskim sporcie. Rewelacja pochodziła oczywiście od Grigorija Rodczenkowa, skruszonego byłego szefa moskiewskiego laboratorium.

Muserski oblał rzekomo dwie kontrole, ale rosyjskie władze miały je zatuszować. Siatkarz nazwał wszystko bzdurami, ale atmosferę podejrzliwości podgrzewał fakt, że pod koniec 2015 r. zrezygnował na pewien czas z gry w kadrze, a później nie pojechał z nią na igrzyska w Rio de Janeiro. Chociaż oficjalna wersja mówiła o kontuzji.

Liczący 218 cm wzrostu „Dima” był jak wiadomo bohaterem finału igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 r. Rosja przegrywała w nim z Brazylią już 0:2, ale nominalny środkowy został nieoczekiwanie przesunięty do ataku i w dużej mierze to on wygrał dla Sbornej mecz. Wokół tego spotkania też było sporo smrodu. Chodzi o słowa Brazylijczyka Giby, który przed rokiem na łamach rodzimych mediów rzucił oskarżenie, że aż siedmiu Rosjan z tamtego finału było na dopingu. Zasugerował nawet odebranie im złotego medalu.

Problem w tym, że nie rzucił żadnych nazwisk i nie poparł tego źródłem. Wybuchła jednak burza, bo po pierwsze Giba to ikona światowej siatkówki, a po drugie był już wtedy przewodniczącym komisji zawodniczej przy FIVB. Emerytowany siatkarz pod naciskiem krytyki – oczywiście głównie rosyjskiej – zaczął jednak wycofywać się ze swoich słów, zrzucają winę na dziennikarza, który „coś przekręcił”. Zmienił ton i mówił już tylko o konieczności sprawdzenia tych przecieków. Ale Rosjanie nie omieszkali przypomnieć, że oskarżenia rzucał facet, który w przeszłości sam został zdyskwalifikowany za popalanie trawki.

Rosjanie musieli też tłumaczyć się z wpadki Aleksandra Markina, członka reprezentacji, która rywalizowała podczas berlińskiego turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk w Rio. Siatkarza przyłapano na meldonium, czyli tej samej substancji, na której wpadła tenisistka Maria Szarapowa. Markin przyznał się do świadomego przyjmowania specyfiku, ale zaznaczył, że miało to miejsce jeszcze zanim trafił on na listę środków zakazanych, a więc przed 1 stycznia 2016 r. Argumentował, że substancja nie zdążyła się po prostu wypłukać z organizmu po grudniowej kuracji w Dinamie Moskwa…

Rosjanie całe zamieszanie tradycyjnie nazwali atakiem polityki na wolny sport, a Markin dostał nawet w prezencie ustrojony w strzykawki tort, co miało wyśmiać całą aferę.

markin

Przed długotrwałą dyskwalifikacją uratowało go to, że dopuszczalną normą meldonium jest wartość poniżej 1 mikrograma. On miał ponad połowę mniej.

Ty sikasz, pani patrzy

Siatkówka ma za sobą kilka afer dopingowych, ale więcej było w nich niedopowiedzeń niż niepodważalnych faktów. Dlatego siatka wciąż uznawana jest za poletko raczej mało żyzne, jeśli chodzi o wykorzystanie zakazanych środków. Zdaniem ekspertów, w zasadzie jedyną pokusą może być tutaj wspomaganie się podczas rekonwalescencji.

Siatkówka to dyscyplina zespołowa, odpowiedzialność za wynik rozkłada się tam na wielu zawodników, mnóstwo zależy od taktyki i stopnia wyszkolenia. Aspekt fizyczny też jest oczywiście bardzo istotny, ale na pewno nie tak bardzo, jak chociażby w piłce ręcznej czy koszykówce, gdzie dynamika jest o wiele większa. Niemniej jednak w celach regeneracyjnych stosowanie dopingu jak najbardziej ma sens, stąd też nie wyłączamy zupełnie siatkówki z badań antydopingowych. Istnieje prawdopodobieństwo, że zawodnik będzie stosował zakazane substancje w tym celu – podkreśla Michał Rynkowski, szef Polskiej Agencji Antydopingowej.

Zdaniem Wojciecha Drzyzgi, byłego reprezentanta Polski, a obecnie komentatora Polsatu, doping w siatkówce – przynajmniej na razie – nie stanowi poważnego zagrożenia.

Jestem w siatkówce grubo ponad czterdzieści lat i na palcach jednej ręki mogę wymienić takie przypadki. Z czasów gry we Francji pamiętam, jak jeden z zawodników wziął w nocy tabletkę, bo zabolał go ząb. Nie pomyślał, łyknął, a na drugi dzień został wylosowany do kontroli. A tam coś było. Pamiętam też historie używek – szczególnie czarnoskórzy gracze lubili zapalić marihuanę – ale traktowano to bardziej jako słabość charakteru niż doping i nie skutkowało to długą dyskwalifikacją. Coś takiego jak doping farmakologiczny ukierunkowany ewidentnie na formę, w naszej dyscyplinie nie funkcjonuje. Tutaj nie ma sensu szykować wybitną formę na jeden tydzień w roku, bo to przecież ani sprint, ani podnoszenie ciężarów, ani pływanie. To sport o wysiłku mieszanym, interwałowym. Tutaj „strzał” nie pomaga – mówi w rozmowie z Weszło.

Tym bardziej, że ryzyko wpadki jest coraz większe. Zawodnik teoretycznie może zostać przebadany podczas każdego ligowego meczu. Jak wyglądają takie kontrole w PlusLidze?

Przychodzi kontroler, zgłasza, że jest obecny na hali i po meczu wylosuje po dwie osoby z każdego zespołu. Zawodnik musi oddać mocz. Samo pobranie próbki oczywiście też różnie wygląda. Albo siatkarz wchodzi w negliżu do toalety i wraca z próbką, albo zainteresowana pani z kontroli wręcz patrzy jak to się odbywa. Wiadomo, nie jest to specjalne przyjemne, tym bardziej, że sportowcy po dużym wysiłku często mają problem z oddaniem moczu. Kontrola powinno też odbywać się w obecności klubowego lekarza, bo próbki muszą być zabezpieczone i zapieczętowane – dodaje Drzyzga, który jednocześnie zwraca uwagę, że siatkarze muszą patrzeć na to, co łykają. – Lista środków zabronionych jest aktualizowana i lekarze przestrzegają ludzi od przygotowania fizycznego, że trzeba uważać nawet na niektóre dozwolone odżywki i niektórych producentów.

Michał Rynkowski: – Lepiej nie kupować na własną rękę żadnych leków, suplementów diety i odżywek, tylko korzystać z tych zaakceptowanych przez związek czy klubowego lekarza. Zawodnicy muszą dmuchać na zimne, zachowywać zimną krew.

Aż chciałoby się powiedzieć „i czystą”.

RAFAŁ BIEŃKOWSKI

Suche Info
01.10.2022

Dudek tłumaczy się ze słów o powrocie Sousy. „To było głupie”

Jerzy Dudek napisał w Przeglądzie Sportowym, że „Cezary Kulesza powinien przeprosić się z Paulo Sousą, dopóki jest jeszcze wolny, bo może on będzie w stanie coś pozytywnego z tego bałaganu zbudować”, za co wylała się na niego słuszna fala polemicznej krytyki. Teraz zasłużony reprezentant Polski wycofuje się ze swoich słów.  Choć, przyznajmy, robi to, mhm, po swojemu. – Ostatnie trzydzieści minut po strzeleniu gola – rozpaczliwa obrona, gdy Walia cisnęła […]
01.10.2022
Weszło
01.10.2022

Jastrzębowski: Flavio powinien odejść. To absurd, że klubem chce rządzić piłkarz

– Szatnia podzieliła się na dwie grupy – grupę Kuciaka i grupę Flavio. Jedni drugim nie podają ręki. To jest chyba kwestia ego, że ten i ten chciał być najważniejszy w zespole. A skoro tak, to niech Flavio idzie do zarządu i niech powie: panowie, dajcie mi rolę trenera, ja będę ustalał skład, wtedy Lechia zdobędzie mistrzostwo Polski. Tyle że tego nie zrobi, bo wygodnie jest nie brać odpowiedzialności. W moim odczuciu Flavio przekreślił się […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Prokuratura stawia zarzuty w sprawie pobicia „Miśka”

Gazeta Krakowska informuje, że prokuratura postawiła zarzuty w sprawie pobicia Paweł M., pseudonim „Misiek”, byłego pseudokibica związanego z Wisłą Kraków, zaatakowanego przez Roberta B. na jednym z krakowskich osiedli. Paweł M. w przeszłości był liderem grupy pseudokibiców „Wisła Sharks”. W 1998 roku trafił nożem piłkarza włoskiej Parmy, Dino Baggio. Po wyjściu z więzienia przejął dowodzenie w grupie, która swego czasu rządziła krakowskim klubem. W 2018 roku, gdy policja rozbiła małopolski […]
01.10.2022
Weszło Extra
01.10.2022

Saperzy, drony i kontener. Szczecin gotowy na imprezę życia

Prowizoryczny daszek zakrywający 1500 osób. Obdrapane krzesełka. Brak jakiegokolwiek zaplecza. Wyszydzana Papricana zamieniła się w godny podziwu stadion o europejskim standardzie. Pogoń Szczecin już dawno dobiła organizacyjnie do polskiej czołówki. Od dziś może poszczycić się także topową infrastrukturą. Bo to właśnie dziś, podczas meczu z Lechią, nastąpi oficjalne otwarcie nowego obiektu, budowanego od 2019 roku. Czy Pogoń jest gotowa? Jak przebiegała budowa? Co oferuje nowoczesna […]
01.10.2022
Prasówka
01.10.2022

PRASA. Reiss: Raków pokazał, jak grać z Legią. Stawiam na 3:0 dla Lecha

Szybki i krótki przegląd sobotniej prasy, w którym znajdziemy dwie rozmowy „Super Expressu” – z Piotrem Reissem oraz Cezarym Kucharskim. Pierwszy mówi o meczu Lecha Poznań i Legii Warszawa, drugi o formie Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Sport Górnik Zabrze ściągnął aż ośmiu obcokrajowców. Skąd taka decyzja? Skąd aż tak duży zagraniczny zaciąg w górniczej ekipie? Pytamy o to odpowiedzialnego za skauting w zabrzańskim klubie Romana Kaczorka. – Chciałbym przede wszystkim zauważyć, […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Kulesza komentuje kontrowersje wokół swojego bratanka

Mariusz Kulesza, bratanek prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, pełni rolę pośrednika transakcyjnego Bartłomieja Drągowskiego. Czy nie tworzy to sprzeczności z zapisami z Uchwały nr III/42 z dnia 27 marca 2015 roku Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie współpracy z pośrednikami transakcyjnymi, według których osoba prawna lub inna jednostka organizacyjna nie może być powiązana (kapitałowo lub osobowo) z innymi podmiotami, o których mowa w ust. 3 lub działaniami tych podmiotów, […]
01.10.2022
Lekkoatletyka
30.09.2022

„Nie jestem jednym z Aniołków Matusińskiego. Zostałam tylko i aż Sofią Ennaoui”

Na 1500 metrów jest trzecią najszybszą biegaczką w Europie, oraz piątą na świecie. Przed sezonem sama nie spodziewała się takich wyników, stąd za wykonaną pracę w skali szkolnej wystawia sobie szóstkę z plusem. Fani uważają ją za bardzo energiczną osobę, jednak kiedy ma wolny czas, lubi spędzić go w samotności, na przykład z dobrą lekturą. Dawniej deklarowała, że chce pobić rekord Polski. Dziś twierdzi, że nie musi mówić o rekordzie – woli skupić się na własnych […]
30.09.2022
Inne sporty
29.09.2022

Schodzimy na ziemię. Polskie siatkarki przegrały z Dominikaną

Kiedy nasze siatkarki zmiażdżyły w inaugurującym secie dzisiejszego meczu Dominikanę, zaczęliśmy wierzyć, że niebo jest dla nich limitem. Ale niestety – rywalki Polek szybko się z tego niepowodzenia otrząsnęły. I w kolejnych trzech partiach prezentowały znacznie lepszą grę od Magdy Stysiak i spółki. W ten sposób ekipa Stefano Lavariniego doznała pierwszej porażki na mistrzostwach świata. Trzy mecze, trzy zwycięstwa. Ten turniej nie mógł się zacząć lepiej […]
29.09.2022
Inne sporty
28.09.2022

Łomża Industria Kielce z ważną wyjazdową wygraną w Lidze Mistrzów

Jomfru Ane Gade to ponoć najdłuższa w Danii ulica z restauracjami i barami. Nie wiemy, czy zawodnicy Łomży Industrii zamierzają ją dziś odwiedzić, jesteśmy natomiast pewni, że mają dobry powód do świętowania. Kielczanie pokonali dziś w grupie B Ligi Mistrzów na wyjeździe groźny Aalborg 30:28. Jeden z najlepszych praworęcznych rozgrywających w historii – Mikkel Hansen. Jeden z najwybitniejszych środkowych ostatniej dekady – Aaron Palmarsson. Znakomity obrotowy z przeszłością w PSG – Jesper […]
28.09.2022
Lekkoatletyka
28.09.2022

Fajdek, Skrzyszowska, Kaczmarek i inni. Najlepsi polscy lekkoatleci 2022 roku [RANKING]

2022 rok w lekkoatletyce upłynął pod znakiem trzech wielkich imprez. Zaczęło się od halowych mistrzostw świata w Belgradzie. Z kolei na stadionie sportowcy zmagali się na mistrzostwach globu w Eugene oraz Europy w Monachium. Parę dni temu mogliście poczytać nasz ranking najlepszych lekkoatletów sezonu, który właśnie dobiega końca. My tymczasem postanowiliśmy pójść za ciosem i stworzyliśmy zestawienie najlepszych polskich zawodników Anno Domini 2022. Mistrzowie Europy, medaliści mistrzostw świata, wielcy […]
28.09.2022
Inne sporty
27.09.2022

Dominacja Polek z Tajlandią. Biało-Czerwone wygrały kolejny mecz MŚ

Tajlandia nie należy do największych sił w kobiecej siatkówce, ale to zespół, który potrafi napsuć krwi każdemu. Dzisiaj jednak Polki absolutnie nie przestraszyły się rywalek z Azji. Wygrały z nimi w trzech setach i po dwóch meczach mistrzostw świata wciąż są niepokonane. Choć wielkie wyzwania w tym turnieju oczywiście dopiero nadejdą.  Dzisiejszy mecz był o tyle istotny, że mógł praktycznie zapewnić Polkom wyjście z grupy. Jak pokazywała historia: przypadki, w których zespół po wygraniu dwóch […]
27.09.2022
Inne sporty
27.09.2022

Mówili, że wymyślił sobie chorobę. „Utarłem im nosa”

Kiedy w wieku dwunastu lat poznał diagnozę, zdał sobie sprawę, że będzie musiał zrezygnować z ulubionych słodkości. Nie wiedział też, czy w ogóle dane mu będzie zostać sportowcem. Z czasem zrozumiał jednak, że cukrzyca nie jest żadną przeszkodą. Nie robiły na nim wrażenia złośliwości rówieśników i w końcu zaczął zdobywać medale MŚ i ME. Poznajcie historię Mateusza Rudyka z Grupy Sportowej ORLEN, czołowego polskiego kolarza torowego. Od początku wiedziałeś, że z cukrzycą możesz odnosić […]
27.09.2022
Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
WujaNieMaEunuchKochany
WujaNieMaEunuchKochany(@wujaniemaeunuchkochany)
4 lat temu

Ten dopisek na końcu… nie mówcie o czystej krwi bo będzie rasizm!

marcinw13
marcinw13(@marcinw13)
4 lat temu

Doping jest obecny wszędzie. Z wyjątkiem piłki nożnej oczywiście, zwłaszcza tej na najwyższym poziomie. 😉