I skończyło się rumakowanie

redakcja

Autor:redakcja

20 września 2017, 09:27 • 2 min czytania

Reklama
I skończyło się rumakowanie

Sześć porażek, ostatnie miejsce w tabeli. Styl taki, że Kazik mógłby zaśpiewać „Czy widziałeś kiedyś Termalikę Rumaka na wyjeździe, jest tak nudna i brzydka że pękają oczy”. Rumak zaginął w polu kukurydzy i naszym zdaniem po tej klęsce prędko nikt mu w Ekstraklasie nie zaufa.

Reklama

Gdy Termalica zatrudniała Rumaka, pisaliśmy:

Ostatnie dwie przygody Rumaka z klubami o – w najlepszym wypadku – średnim potencjale nie dały zdecydowanej odpowiedzi na to jakim jest trenerem. Z Zawiszą spadł, średnią punktów miał 1.26, jesienią przegrywał jak leci. Ale też przyszła dobra wiosna, kiedy Zawisza mało się nie utrzymał, a grał naprawdę nieźle. We Wrocławiu punktowo było lepiej, średnia 1.42, czyli… niemal identyczna, jaką chwilę potem wyrobił Urban – 1.41. Śląsk miał momenty, ale pod koniec rundy jesiennej na pewno miał moment bycia najgorszą drużyną układu słonecznego. Męczenie buły – taktyka realizowana perfekcyjnie. Zarazem nie przesądzamy, że nie byłby w stanie tego pozbierać mając przed sobą całą zimę do przepracowania. Nie powiemy przecież, że we Wrocławiu dostał w opiekę piłkarskiego samograja.

Są takie twarze, które wracają do ligi, choć już dawno dla wszystkich jest jasne, że nie ma to za wiele sensu. Za dużo w tym jechania na opinii, na dawnych sukcesach, a nie na tym, co ktoś może zaoferować. Mariusz Rumak do tego grona nie należy. Ale musi się mocno w Niecieczy postarać, żeby tam nie trafić.

Nie postarał się. Jego reputacja dostała właśnie kolejny strzał w kolano i absolutnie nie zdziwi nas, jeśli Rumak wypadnie z ekstraklasowej karuzeli. Prezesi spojrzą na niecieczańskie fiasko, na brzydotę krańcowego okresu we Wrocławiu, a Zawisza… No powalczyliście ładnie, ale kto ostatecznie spadł? Pytanie retoryczne.

Reklama

Na ten moment Rumak to zgrana karta. Facet, który prochu nie wymyśli. Na opinii i dawnych sukcesach już Rumak do Ekstraklasy nie zajedzie. Czas przerzucić się na regularne oglądanie pierwszej ligi, bo tu będzie musiał odbudowywać swoją pozycję. Pewnie dostanie szansę, komuś w Grudziądzu czy Suwałkach zaimponuje, że ładnych kilka lat prowadził kluby w Ekstraklasie. Klub marzący o awansie jest w jego zasięgu.

Natomiast w Niecieczy powinni się zastanowić czy na pewno rozumieją jak prowadzić klub piłkarski. To, że Bruk-Bet jest w takim miejscu a nie innym, to nie w pierwszej kolejności wina Rumaka czy piłkarzy, tylko osób, które podejmowały kadrowe decyzje podcinające skrzydła drużynie. W konsekwencji ich działań awans do górnej ósemki jest dziś tylko w sferze marzeń. Za chwilę może się okazać, że do tej samej sfery należy również utrzymanie.

Reklama

 

Najnowsze

Reklama
Polecane

Drużyna Grbicia chce wygrać wszystko. Ale na USA musi uważać

Jakub Radomski
1
Drużyna Grbicia chce wygrać wszystko. Ale na USA musi uważać

Weszło

Reklama