Pierwsze decyzje Kaczmarka w Rakowie. Banita zagra od początku

Przemysław Michalak

11 września 2026, 17:29 • 1 min czytania 5

Reklama
Pierwsze decyzje Kaczmarka w Rakowie. Banita zagra od początku

Przyjście nowego trenera często oznacza, że zawodnicy będący dotychczas w cieniu lub na cenzurowanym zaczynają z czystą kartą. I tak też rzecz wygląda w Rakowie Częstochowa.

Reklama

Marko Bulat w ostatnim czasie był przez Dawida Kroczka przesunięty do drużyny rezerw. Chorwacki pomocnik zdążył wystąpić w pierwszych dwóch kolejkach Ekstraklasy oraz w domowym meczu z Hammarby w eliminacjach Ligi Konferencji.

Tomasz Kaczmarek odkurza Marko Bulata w Rakowie

I to właśnie po tym spotkaniu słynna stała się scenka, w której Bulat niespiesznie przesuwa się w fazie bronienia, co wywołało oburzenie wielu obserwatorów.

Najwyraźniej podobnie odebrał to sztab szkoleniowy i więcej już z usług tego zawodnika nie skorzystał. Chorwat wylądował w rezerwach i 5 września rozegrał pełne 90 minut w III lidze przeciwko Ślęzie Wrocław (2:1).

Reklama

Wraz ze zwolnieniem Kroczka i zatrudnieniem Tomasza Kaczmarka sytuacja się zmieniła. Wszyscy zaczynają od zera i od razu widać to po wyjściowym składzie Rakowa na starcie z Motorem Lublin, od którego zaczyna się 8. kolejka Ekstraklasy. W podstawowej jedenastce, jako lewa „dziesiątka”, znalazł się właśnie Bulat.

Na ławce z kolei pojawił się inny zawodnik, z którego poprzedni szkoleniowiec już całkowicie zrezygnował – Bogdan Mircetić.

Reklama

fot. Newspix

5 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama