Zmiany w sztabie Widzewa. Stolarski bierze zaufanych ludzi

Przemysław Michalak

11 września 2026, 18:30 • 2 min czytania 7

Reklama
Zmiany w sztabie Widzewa. Stolarski bierze zaufanych ludzi

Mateusz Stolarski został nowym trenerem Widzewa Łódź i od początku było wiadomo, że dokona korekt w sztabie szkoleniowym, który odziedziczył po Aleksandarze Vukoviciu. Decyzje te szybko zostały ogłoszone.

Reklama

Do sztabu Widzewa dołączają Przemysław Jasiński i Marcel Kotwica. Obaj dopiero co pracowali ze Stolarskim w Motorze Lublin.

Nowi członkowie sztabu szkoleniowego Widzewa. Mateusz Stolarski bierze swoich ludzi

Jasiński to trener i analityk. Do Motoru zawitał jako asystent na początku 2023 roku, gdy jeszcze projektem dowodził Goncalo Feio. Po odejściu Portugalczyka pozostał w klubie, pomagając Stolarskiemu aż do końca jego pobytu w Lublinie, który zakończył się w czerwcu.

W minionym sezonie w sztabie Motoru Stolarskiego znajdował się także Kotwica. Różnica polegała na tym, że ta współpraca rozpoczęła się rok temu. Były piłkarz Puszczy Niepołomice i Stali Rzeszów spisywał się jednak tak dobrze, że jego szef pociągnął go za sobą do Widzewa.

Reklama

Zatrudnienie tej dwójki oznacza, że odsunięci od pełnienia obowiązków zostali asystent trenera Mateusz Sobota i trener-analityk Kacper Marzec

Mateusz Stolarski w roli szkoleniowca Widzewa zadebiutuje już w niedzielę wyjazdowym meczem z Legią Warszawa.

Reklama

fot. Newspix

7 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama