Po 22 latach czekania Mikel Arteta stał się tym, który przywrócił na tron drużynę Arsenalu. Hiszpańskiego trenera uznaje się za jednego z najlepszych na świecie. Jego praca kojarzona jest z wykorzystywaniem różnych dziwnych gierek psychologicznych. Często są to działania niekonwencjonalne. Hiszpan powiedział podczas spotkania z mediami, że podczas przygotowań wymyślał różne triki, aby piłkarze dostosowywali się do zaistniałej rzeczywistości.
Arteta chce ciągle rozwijać piłkarzy mentalnie. Szuka nowych sposobów
Mikel Arteta przyznał się, że w okresie przygotowawczym Arsenalu celowo sabotował pracę zespołu w związku z meczami towarzyskimi. Wszystko to celem przygotowania na potencjalne problemy w trakcie sezonu. Hiszpan wyznał szczegóły w tym temacie krótko po wyjazdowym spotkaniu Ligi Mistrzów w Neapolu przeciwko drużynie Massimiliano Allegriego. Arteta przez trzy godziny opóźnienia (strajk kontrolerów ruchu lotniczego) był zmuszony odwołać przedmeczową konferencję, co w pewien sposób zakłóciło rutynę Arsenalu.
– Uwielbiam takie wyzwania. Próbowałem tworzyć je w presezonie. Kiedy więc się zdarzają i już ich doświadczamy, to mamy o nich pojęcie. Tak jak na przykład przybycie na stadion z opóźnieniem i zmiana rutyny, gdy tylko zawodnicy muszą zrobić coś innego. Bo kiedy to się wydarzy, może zdarzyć się ponownie. Możesz przegapić odlot samolotu, pociąg może się opóźnić, można napotkać na korki, bo jest duży ruch a nie chcę, by piłkarze czy sztab wpadali w panikę.
Mikel Arteta says he deliberately sabotaged Arsenal’s match preparations during pre-season to prepare them for the campaign. He caused travel delays, turned up the temperature in the dressing room, removed massage tables, delayed meals etc.
— Sam Dean (@SamJDean) September 11, 2026
– Jak coś się stanie, trzeba się dostosować. Dobra, mamy dwie czy trzy godziny w samolocie, jak możemy je spędzić? Bawić się, spędzić trochę czasu razem, spać. Trzeba z tego skorzystać, na pewno nie narzekać i nie używać tego jako wymówka. To w niczym nie pomaga.
Arteta przyznał, co konkretnie wymyślał jeśli chodzi o możliwe scenariusze, z którymi musiała mierzyć się jego drużyna.
– Po prostu opóźnialiśmy godziny posiłków, opóźnialiśmy transport. Wybieraliśmy też inną trasę. Robiliśmy wiele rzeczy, w szatni włączaliśmy ogrzewanie, zmniejszaliśmy liczbę łóżek do masażu, tak, żeby było trudniej. Trzeba dostosować się do różnych kontekstów, staramy się je przewidywać i stworzyć jak najlepsze warunki. Myślę, że to ważne, że nie ma elementu stresu i zaskoczenia w dniu meczowym.
Znane kibicom zachowania Artety
To nie pierwszyzna, że Mikel Arteta próbuje wpływać na sferę mentalną swoich zawodników. Poświęca temu aspektowi sporo czasu w przygotowaniach.
Niekonwencjonalną i wartą przypomnienia sytuacją jest puszczenie w ośrodku treningowym Arsenalu… hymnu Liverpoolu podczas sesji w 2022 roku. Piłkarze słyszeli donośne tony You’ll Never Walk Alone z głośników, aby przyzwyczaić się do atmosfery na Anfield Road. Arteta zrobił w ten sposób symulację warunków meczowych.
EXCLUSIVE CLIP
The atmosphere at Anfield can be intense 🔥So Mikel Arteta prepares his players by blasting out You’ll Never Walk Alone during training 🎶 #AONArsenal pic.twitter.com/CjBQ3Lsn3T
— Prime Video Sport UK (@primevideosport) August 2, 2022
W rundzie wiosennej w 2024 roku wynajął grupę kieszonkowców, którzy na obiedzie w klubowej stołówce mieli podbierać piłkarzom portfele. Miało to nauczyć zawodników jak ważne jest to, co dzieje się wokół nich. Wszystko celem sprawdzenia ich czujności, nawet w tak prozaicznej sytuacji jak wspólny obiad.
W następnej kolejce Arsenal czeka wyjazd na mecz z Sunderlandem. Arteta na pewno życzyłby sobie bezproblemowej rywalizacji, choć warto pamiętać, że w ubiegłym sezonie zremisował na Stadium of Light 2:2 po golu Briana Brobbeya w doliczonym czasie gry. Łatwo nie będzie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix