Divock Origi postanowił zakończyć piłkarską karierę. Były reprezentant Belgii poinformował o swojej decyzji za pośrednictwem mediów społecznościowych, zamykając tym samym wieloletni etap występów na najwyższym poziomie.
31-letni napastnik w trakcie swojej kariery reprezentował barwy takich klubów jak Lille, Liverpool, Wolfsburg, Milan oraz Nottingham Forest. Największe sukcesy święcił jednak w Liverpoolu, gdzie zapisał się w historii klubu dzięki pamiętnym występom w Lidze Mistrzów w sezonie 2018/2019.
Znany napastnik zakończył karierę. Kibice Liverpoolu nigdy go nie zapomną
Jednym z najważniejszych momentów była półfinałowa rywalizacja z FC Barceloną. Po porażce 0:3 w pierwszym meczu angielski zespół dokonał spektakularnego odwrócenia losów dwumeczu, wygrywając 4:0 na Anfield. Origi zdobył w tym spotkaniu dwie bramki, w tym decydującego gola po błyskotliwie rozegranym rzucie rożnym.
Belg odegrał również ważną rolę w finale tych rozgrywek przeciwko Tottenhamowi. Na murawie pojawił się po przerwie, a w końcówce meczu ustalił wynik na 2:0, zapewniając Liverpoolowi triumf w najważniejszych klubowych rozgrywkach Europy.
W opublikowanym wpisie Origi podsumował swoją piłkarską drogę, podkreślając, że udało mu się zrealizować marzenia z dzieciństwa o grze na największych stadionach i zdobywaniu najcenniejszych trofeów. Wyraził także wdzięczność kibicom za wsparcie i wspólne przeżywanie wyjątkowych chwil.
Piłkarz podziękował również trenerom, kolegom z drużyny oraz wszystkim osobom, które miały wpływ na jego rozwój. Zaznaczył, że możliwość reprezentowania Belgii była dla niego ogromnym zaszczytem. W narodowych barwach wystąpił 32 razy i zdobył trzy gole.
Ostatnie lata swojej kariery spędził jako zawodnik Milanu, choć jego relacje z włoskim klubem nie układały się najlepiej. Mimo to Origi pozostanie w pamięci kibiców przede wszystkim jako bohater pamiętnych wieczorów Ligi Mistrzów i autor jednych z najważniejszych bramek w historii Liverpoolu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix