Warszawa stała się na tydzień stolicą koszykówki 3×3. Dziś na Placu Defilad przed Pałacem Kultury i Nauki rywalizację w turnieju rozpoczęła reprezentacja Polski kobiet. Rozpoczęła od wygranej, ale jeszcze tego samego dnia zaliczyła porażkę.
Koszykówka 3×3. Polki ze zmiennym szczęściem na start MŚ
Zarówno Polki, jak i Polacy mogą wierzyć w zdobycie na mistrzostwach nawet medali. Wyjście z fazy grupowej wydaje się za to minimum przyzwoitości. Nasze reprezentantki na otwarcie dostały typowy mecz „na przetarcie”. Oczywistym jest jednak, że polscy fani chcą jak najwięcej, a że basket 3×3 jest u nas popularny, mogliśmy się przekonać już w trakcie igrzysk europejskich, gdzie w Krakowie przy hali Cracovii stanęło boisko, którego trybuny właściwie codziennie były zapełnione (a to na tej imprezie absolutnie nie było regułą).
Wtedy medal zdobyli tylko nasi reprezentanci – zajęli 3. miejsce.
Na poprzednich mistrzostwach świata grały jednak wyłącznie Polki. W mongolskim Ułan Bator były o krok od medalu – zajęły 4. miejsce. W Warszawie chciałyby na podium stanąć. Tym bardziej, że o ile ich koledzy po fachu już raz w historii tego dokonali (w 2019 roku zdobyli brąz), o tyle im jeszcze nigdy się to nie udało. Mamy jednak doświadczoną i zgraną kadrę, która od dawna ze sobą na boisku współpracuje. Jest to przy okazji ekipa mocna.
Naprawdę można więc wierzyć w medale.
Pierwszy z dzisiejszych meczów był miłym początkiem na tej drodze. Polki w starciu z reprezentantkami Madagaskaru były zdecydowanymi faworytkami. Wygrały spokojnie… choć wydaje się, że mogły jeszcze wyżej. W pewnym momencie prowadziły już bowiem 13:2, potem jednak coś w ich rzucaniu się zacięło, z kolei rywalki kilka razy do kosza trafiły. Niemniej: to i tak był dobry występ Polek, szczególnie Aleksandry Zięmborskiej, która zdobyła 11 z 20 punktów, jakie rzuciły Biało-Czerwone.
W drugim spotkaniu Polkom nie powiodło się już tak dobrze. W rywalizacji z Czeszkami przez jakiś czas co prawda prowadziły, ale od pewnego momentu całkowicie zawiodła je skuteczność, zwłaszcza rzutów dystansowych. I z 12:9 szybko zrobiła się strata, ostatecznie – dwóch punktów. Polki miały kilka szans, by celną dwójką(czyli rzutem zza łuku – w standardowej koszykówce byłby to rzut za 3 punkty) tę różnicę zniwelować, w tym jedną z całkowicie czystej pozycji, ale piłka regularnie kręciła się po obręczy, by ostatecznie z kosza wypaść.
Ostatecznie przegrały więc z naszymi południowymi sąsiadkami 12:14.
W tej sytuacji po pierwszym dniu rywalizacji w grupie Polek dwa zwycięstwa mają tylko Holenderki. Biało-Czerwone, reprezentantki Czech oraz Azerbejdżanu zanotowały po jednej porażce. Dwukrotnie przegrała reprezentacja Madagaskaru.
Polska – Madagaskar 20:10
Polska – Czechy 12:14
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix