Lider Cracovii latem mógł odejść. „Miałem konkretne oferty”

Przemysław Michalak

12 września 2026, 00:07 • 2 min czytania 0

Reklama
Lider Cracovii latem mógł odejść. „Miałem konkretne oferty”

Cracovia musiała tego lata drżeć o pozostanie nie tylko Ajdina Hasicia, ale również Amira Al-Ammariego. Pomocnik reprezentacji Iraku na konferencji prasowej przed meczem z Wisłą Płock przyznał, że miał z czego wybierać w kontekście swojej przyszłości.

Reklama

Al-Ammari piłkarzem Pasów jest od dwóch lat. W pierwszym sezonie był raczej zawodnikiem rotacyjnym i dopiero pod koniec zaczął regularnie grać od początku, za to w drugim wyrósł na jednego z liderów zespołu. Dwukrotnie założył nawet opaskę kapitańską.

Al-Ammari latem mógł odejść z Cracovii. Klub przekonał go, żeby został

Latem 29-latek wziął udział w mistrzostwach świata i na tle większości swoich kolegów z kadry prezentował się nieźle. Wyróżnił się asystą w meczu z Norwegią (1:4), od którego rozpoczęła się koniec końców bardzo nieudana rywalizacja Iraku w fazie grupowej.

Nic więc dziwnego, że pomocnik Krakowian wzbudzał zainteresowanie na rynku. – Miałem oferty z innych klubów, niektóre były bardzo konkretne. Cracovia również dostała kilka ciekawych ofert, ale po rozmowie z Filipem Trubalskim i Arturem Sobiechem zdecydowaliśmy, że zostaję w klubie, bo czuję, że tu jest moje miejsce – przyznał Al-Ammari.

– Przekazali mi, że jestem bardzo ważnym zawodnikiem. Dobrze się z tym czuję i dlatego zostaję w Cracovii – dodał Irakijczyk.

Reklama

Na przełomie lipca i sierpnia Cracovia przedłużyła jego umowę do czerwca 2028, korzystając z odpowiednich zapisów.

W tym sezonie Al-Ammari nie opuścił jeszcze ani minuty w siedmiu kolejkach ligowych.

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama