Widzew ma problem. Poważna kontuzja istotnego zawodnika

Mikołaj Duda

22 lipca 2026, 19:04 • 2 min czytania 3

Reklama
Widzew ma problem. Poważna kontuzja istotnego zawodnika

Widzew właśnie potwierdził to, na co od początku się zanosiło. Po jednym z ostatnich meczów towarzyskich urazu nabawił się obrońca łódzkiej ekipy. Świeżo po spotkaniu głos zabrał Aleksandar Vuković, który jeszcze bez oficjalnej diagnozy stwierdził, że sprawa wygląda poważnie. I rzeczywiście taka się okazała. Piłkarz opuści cały początek rozgrywek.

Reklama

W trakcie spotkania z Puszczą Niepołomice z kontuzją plac gry opuścił Carlos Isaac. Od początku cała sprawa wyglądała poważnie, o czym świeżo po końcowym gwizdku opowiadał Aleksandar Vuković.

Mecz przede wszystkim był dla mnie z jednym dużym minusem, jakim jest kontuzja Carlosa Isaaca. Zobaczymy, jak poważna, bo na tę chwilę trudno powiedzieć. Na razie zapowiada się, że jest to poważny uraz – mówił trener RTS-u, cytowany przez portal WidzewToMy.

Teraz klub za pośrednictwem mediów społecznościowych potwierdził, że Hiszpana przez dłuższy czas zabraknie na boisku. Przy czym nie jest on jedynym zawodnikiem, który nie wystąpi w pierwszych ligowych spotkaniach.

Widzew potwierdził kontuzje obrońcy. Nie zagra przez kilka miesięcy

Jak czytamy w komunikacie wystosowanym przez Widzew, Hiszpan w trakcie sparingu z ekipą Tomasza Tułacza nabawił się kontuzji więzadła pobocznego w kolanie. To spowoduje, że zabraknie go w kadrze Aleksandara Vukovicia na najbliższe dwa lub trzy miesiące.

Reklama

Na tym jednak nie koniec problemów zdrowotnych w szeregach drużyny serbskiego szkoleniowca.

Z problemami więzadeł zmaga się także Samuel Akere, który wrócił do Łodzi po wypożyczeniu do chorwackiego Osijeku. W przypadku Nigeryjczyka sytuacja jednak nie jest aż tak poważna i może on wrócić do gry w przeciągu dwóch-trzech tygodni. Wszystko będzie zależało od przebiegu rehabilitacji.

Reklama

Dla Aleksandara Vukovicia szczególnie istotna może okazać się strata Carlosa Isaaca. Hiszpan był istotnym elementem zespołu i rywalizował o miejsce w podstawowym składzie na prawej obronie z Marcelem Krajewskim. Teraz młodzieżowy reprezentant Polski pozostanie bez nominalnego konkurenta na swoją pozycję. Chyba, że szanse dostanie jakiś młody gracz z klubowej akademii.

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Były piłkarz Legii ma radę dla Rajovicia. „Wszystko staje się łatwiejsze”

Mikołaj Duda
6
Były piłkarz Legii ma radę dla Rajovicia. „Wszystko staje się łatwiejsze”