Panie Taylor, jak nie umiesz, to nie sędziuj
Wszyscy związani z Porto wrócą dziś do domu, usiądą na skraju swoich łóżek i zastanowią się – cholera, jak myśmy w tym meczu nie ugrali nawet punktu? Zwycięstwo Barcelony to rzecz naprawdę niespodziewana, wręcz FM-owa, czyli taka, kiedy ty zasługujesz na gola, a gola ma jednak rywal. W tym wypadku – zwycięskiego. Gospodarze bramkę w dużej mierze strzelili sobie sami. Głupia strata w środku boiska, szybka kontra Barcelony i trafienie […]
Paweł Paczul
• 3 min czytania
36