Wjunnyk o transferze do Legii: Jestem niesamowicie szczęśliwy

Jan Broda

Autor:Jan Broda

04 września 2026, 20:52 • 3 min czytania 6

Reklama
Wjunnyk o transferze do Legii: Jestem niesamowicie szczęśliwy

Czekał, czekał i wreszcie się doczekał. Bohdan Wjunnyk, po przeciągających się w nieskończoność negocjacjach, oficjalnie zamienił Lechię Gdańsk na Legię Warszawa. Ukraiński napastnik nie ukrywa, że bardzo zależało mu na przenosinach na Łazienkowską. – Będę dawał z siebie 200% dla tego klubu – powiedział wyraźnie ucieszony. 

Reklama

Bohdan Wjunnyk w końcu dopiął swego i trafił do Legii. Ukrainiec musiał wykazać się sporą cierpliwością. Pierwsze kontakty Wojskowi nawiązali z otoczeniem 24-latka pod koniec lipca. Wówczas jednak na Łazienkowskiej nie było dla niego miejsca, a dodatkowo zgłaszały się inne kluby z Ekstraklasy. Pojawił się temat Cracovii, Śląska, ale najbliżej mu było do Korony, której koniec końców podziękował.

Dla Wjunnyka liczyła się bowiem tylko Legia, co zresztą sam przyznał wprost.

– Odmówiłem Koronie. Szanuję klub z Kielc i ofertę, jaką mi złożył. To bardzo dobrzy ludzie, ale prawda jest taka, że chcę trafić tylko do Legii Warszawa. Legia to Legia. W dodatku chce mnie tam Marek Papszun. Mam nadzieję, że kluby zdołają się dogadaćpowiedział Wjunnyk w rozmowie z Tomaszem Włodarczykiem z Meczyków.

Legia również była zainteresowana pozyskaniem Wjunnyka, jednak najpierw musiała utworzyć dla niego wakat. Ten pojawił się dopiero na początku września, gdy w ramach operacji last minute znienawidzony w Warszawie Mileta Rajović poszedł na wypożyczenie do duńskiego Midtjylland. To z kolei otworzyło drogę do zakontraktowania ukraińskiego snajpera.

Reklama

Uśmiechnięty Wjunnyk o Legii: Jestem bardzo szczęśliwy

Czy cierpliwość popłaca? Patrząc na Wjunnyka – trudno o lepszy przykład. Były już napastnik Lechii nie ukrywa, że wreszcie dostał to, czego chciał. W pierwszym wywiadzie dla klubowych mediów wręcz nie mógł przestać się uśmiechać.

– Szczerze mówiąc, jestem niesamowicie szczęśliwy, że trafiłem w końcu do Legii. To bardzo ważny moment w mojej karierze. Będę dawał z siebie 200 proc. dla tego klubu. Przyjście do Legii to wielka rzecz i możliwość gry o najwyższe cele. Moim celem jest jak najlepsze zaprezentowanie się na boisku. Jestem wychowankiem najlepszych akademii na Ukrainie i walczyłem o najwyższe miejsca – powiedział Wjunnyk.

Reklama

Umiejętności naszego nowego zawodnika są wysokie. Może zagrać na kilku pozycjach w ofensywie, przede wszystkim jako napastnik i w takiej roli widzi go trener Marek Papszun. Na pewno Bohdan może pomóc drużynie – dajmy mu na czas na wejście i adaptację. Ma duży potencjał, który musimy ze sztabem wykrzesać. Po wypożyczeniu Milety Rajovicia było dla nas jasne, że musimy pozyskać nowego piłkarza na tę pozycję i zapełnić ją, żeby zrealizować nasze cele na ten sezon – dodał Fredi Bobic, dyrektor sportowy Legii.

Przypomnijmy, Wjunnyk w barwach Lechii rozegrał 61 meczów, zdobył 10 goli i zanotował 5 asyst. Do Polski trafił w 2024 roku z Szachtara Donieck. W swoim CV ma również inne ukraińskie kluby, jak Dynamo Kijów czy Metalist Charków.

Fot. Legia Warszawa

Reklama

 

6 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama