Przestawiamy pełną analizę wszystkich dyscyplin, w których rozdano medale na igrzyskach w Mediolanie i Cortinie. Norwegia najlepsza na świecie, ale nie licząc Klaebo właściwie zostali z tym, co mieli w Pekinie. Amerykanie pierwszym od 1960 roku krajem, który punktował w każdym sporcie na jednych igrzyskach! Wynik Włochów znacznie bardziej kosmiczny, niż widać to na pierwszy rzut oka. Trzecie najlepsze zimowe igrzyska Polski w historii. Duży kryzys Kanady, Szwecji i stawianej nam za wzór Słowenii.
Analiza punktowa igrzysk w Mediolanie i Cortinie 2026
Zakończyło się najwspanialsze wydarzenie, jakie kiedykolwiek wymyślił człowiek. Igrzyska olimpijskie. Co prawda nie w swoim perfekcyjnym, letnim wydaniu, ale zimą też można odwrócić wzrok od wszystkiego innego i przez dwa tygodnie śledzić występy na śniegu i lodzie. Nie wszystko da się jednak zaobserwować. Dlatego przestawiamy pełną analizę występów poszczególnych krajów we wszystkich dyscyplinach.
Nie skupiamy się wyłącznie na klasyfikacji medalowej, ale na punktowej, w której za złoto przyznawane jest 8 punktów, srebro – 7, brąz – 6, aż do jednego oczka za ósmą lokatę. W znacznie lepszym stopniu oddaje to kondycję sportów zimowych w każdym kraju niż klasyfikacja medalowa. Nawet najwięksi pesymiści nie powiedzą bowiem, że jesteśmy pod tym względem za Brazylią, bo zdobyła jedno złoto, a my nie.
Najpierw przegląd sportów, a później najważniejsze spostrzeżenia dotyczące poszczególnych nacji. Dyscypliny prezentujemy od najciekawszej do najnudniejszej zgodnie z kolejnością wynikającą z rankingu sportów zimowych według Weszło.
Przegląd sportów
Biathlon
Gigantyczny wprost sukces odniosła Francja w biathlonie. Trzynaście krążków, z czego aż sześć złotych i 119 punktów w klasyfikacji punktowej. Na podiach w męskich konkurencjach Francja stała… w każdej! U kobiet było to 4/5, ale Lou Jeanmonnot w biegu pościgowym była czwarta, więc niewiele do pudła jej brakło. Bułgaria z sensacyjnym brązem Łory Christowej. Polska na dziesiątym miejscu z czterema punktami Kamili Żuk i kobiecej sztafety.
Francja prawie podwoiła swój dorobek w tym sporcie z Pekinu, gdzie zdobyła prawie dwa razy mniej krążków. Medal i wiele miejsc w ósemce zaliczyła Finlandia, która w Pekinie nie zdobyła ani jednego punktu w biathlonie! Norwegia wywalczyła za to dwa razy mniej złotych krążków w tym sporcie niż w Pekinie.
Skoki narciarskie
Skoki narciarskie wyraźnie wygrała Norwegia z pięcioma medalami, w tym dwoma złotymi. W Pekinie miała tylko jeden krążek, choć złoty – Lindvika na dużej skoczni. Drugie miejsce zajęła Słowenia przed Japonią i Austrią. Niemcy i Polska wspólnie na piątym miejscu z 20 punktami. Niemcy zdobyli tylko jeden medal, ale za to złoty. My niespodziewanie aż trzy, ale nie słyszeliśmy Mazurka Dąbrowskiego. Co lepsze? Nie wiem. Trudno ocenić.
Punktowało aż trzynaście krajów, w tym Chiny, Kazachstan, USA, Francja i Szwecja i jest to efekt otwarcia skoków na jak najwięcej nacji, także przez sztuczki regulaminowe, które w Polsce niezbyt się podobały. Wydaje się jednak, że działają one na korzyść tego sportu, szczególnie nadzieją są tu duety.
Nieco zaskakujące może być, że Polska zdobyła tyle samo punktów, co w Pekinie. Tam bowiem często stawaliśmy tuż za podium. Stoch był czwarty i szósty indywidualnie i z drużyną. Zdecydowanie największy postęp zaliczyła Norwegia, która zdobyła prawie trzy razy więcej punktów niż w Pekinie. Główna zasługa należy tu do Anny Odine Stroem, która ma dwa złota indywidualne i srebro w mikstach.
Łyżwiarstwo szybkie
W łyżwiarstwie szybkim Holandia, będąca absolutnym dominatorem, zdobyła… 134 punkty. Drugie Stany Zjednoczone wywalczyły ich tylko 64. Na dalszych miejscach: Włochy, Kanada, Norwegia, Japonia, Chiny i Polska. Skończyliśmy nad Czechami i Niemcami, które kiedyś wydawały się nie do dogonienia. Nasi zachodni sąsiedzi kończą czwarty raz z rzędu bez medalu. Z Salt Lake City za czasów Claudii Pechstein przywozili ich… osiem.
Wynik Holandii jest bardzo zbliżony do tego z Pekinu. Bardziej od Polaków poprawili się tylko Włosi, Amerykanie i Francuzi. Duży regres Japonii i Korei, której najwyraźniej odpowiadał chiński lód. Kraje te zdobyły tam łącznie dziewięć krążków, a teraz tylko trzy brązowe wywalczyła Japonia. Co ciekawe, Chiny poprawiły swój dorobek. Gospodarz poprzednich igrzysk nie spoczął na laurach i w aż pięciu innych sportach wypadł lepiej niż u siebie, zaliczając regres tylko w pięciu dyscyplinach.
Narciarstwo alpejskie
Niezwykle prestiżowe narciarstwo alpejskie wygrała Szwajcaria przed Austrią i Włochami. Nieźle spisały się także Stany Zjednoczone i Norwegia, choć ta ostatnia skończyła bez złota. Dla Brazylii najcenniejszy medal wywalczył za to urodzony w Oslo Lucas Pinheiro Braathen, zdobywając pierwszy w historii krążek dla Ameryki Południowej zimą.
Punktowało zaledwie dwanaście krajów. Tym bardziej trzeba docenić to, że dzięki Marynie Gąsienicy-Daniel jest wśród nich Polska. Żadnego miejsca w ósemce nie zdobyły nawet takie kraje, jak Czechy, Finlandia czy Kanada!

Short track
W short tracku większość konkurencji wygrała Holandia. Druga była Kanada, a trzecia Korea. Polska dzięki ósmemu miejscu Felixa Pigeona wśród czternastu punktujących krajów. Nie udało się to Austrii, Czechom, Niemcom, Szwajcarom, a nawet Norwegom, potężnym przecież na długim torze. Brąz wywalczyła Łotwa.
Gigantyczny regres zaliczyli Węgrzy, którzy w Pekinie mieli 34 punkty. Shaoang Liu zapewniał im dotąd medal za medalem, a teraz postanowił reprezentować Chiny. Skończyło się jedynie na ósmym miejscu węgierskiej sztafety męskiej.
Sporty drużynowe
W hokeju powrót graczy NHL oznaczał powrót na szczyt Amerykanów i Amerykanek przed Kanadą, z którą wygrali w obu finałach. Nasi południowi sąsiedzi skończyli bez medalu. Kiepsko radziła sobie także Finlandia. Po złocie mężczyzn i brązie kobiet w Chinach zostało tylko trzecie miejsce mężczyzn (ostatni raz niżej byli w Albertville) i szóste kobiet – najgorsze w historii.
W curlingu aż pięć krajów skończyło między piętnastoma a osiemnastoma punktami. To Kanada, Szwecja, USA, Szwajcaria i Wielka Brytania. Wszystkie zdobyły jeden lub dwa medale. Do tego brąz wywalczyli też gospodarze. Szwecja wygrała zarówno miksty, jak i zawody kobiet. Wśród mężczyzn za to zajęła dopiero dziewiąte miejsce.
Skoro w mikstach i wśród mężczyzn w ósemce znalazły się Czechy, dlaczego nie miałaby dokonać tego Polska? Na to pytanie odpowiada tekst Jakuba Radomskiego:
Curling rośnie w siłę, a gdzie są Polacy? „Daleko za nimi”
Snowboard
W snowboardzie nastąpiła nagła i totalna dominacja Japonii. Zdobyła 87 punktów, a drugie Austria i Włochy: tylko po 35! To głównie dzięki wygranym big air, halfpipe i slopestyle. Ten pierwszy zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Nie są to sukcesy niespodziewane, bo w Pucharze Narodów sumującym wyniki Pucharu Świata w konkurencjach Park & Pipe (czyli skokach) mają prawie dwa razy więcej punktów niż drugie USA.
Tymczasem w Pekinie Japonia miała tylko jedno złoto i z trzema medalami zajęła dopiero szóstą lokatę na świecie. Postęp tego azjatyckiego kraju w snowboardzie to jeden z trzech największych zysków spośród wszystkich nacji i dyscyplin. Zaimponowała także Korea, która dotąd nie zdobyła medalu w tym sporcie poza Pjongczangiem, a teraz zyskała krążek każdego koloru. Dużym sukcesem są dwa medale Czechów i brąz Terweła Zamfirowa z Bułgarii.
Polska z dwoma puntami Aleksandry Król-Walas na osiemnastym miejscu. To i tak lepiej niż Szwecja i Finlandia. Wielki regres zaliczyła Ameryka Północna. Kanada i USA po dziesięciu krążkach w Pekinie, teraz zdobyły tylko trzy, z czego żaden nie był złoty.
Biegi narciarskie
149 punktów Norwegii w biegach narciarskich to najlepszy wynik jednego kraju w jednym sporcie podczas zakończonych igrzysk. Siedem złotych medali to z pewnością efekt systemowego wsparcia dla tego sportu. Problem w tym, że… sześć z nich wywalczył niesamowity i niewiarygodny Johannes Klaebo. Na drugim miejscu jest Szwecja, a za nią Stany Zjednoczone, Francja i Szwajcaria. Znaleźliśmy się w gronie czternastu punktujących krajów dzięki nadludzkiemu wysiłkowi i wieloletniemu poświęceniu Elizy Ruckiej-Michałek, która była ósma na dystansie 50 kilometrów. Ba, w pewnym momencie podjęła nawet walkę o medal! Ale zabrakło sił.

Norwegia znacząco poprawiła swój wynik z Pekinu, gdzie lepiej punktowali sportowcy rosyjscy. Progres o 66 punktów jest największym spośród wszystkich sportów dokonanym przez jeden kraj. Norwegia jest tu więc największym beneficjentem wykluczenia z igrzysk naszych wschodnich sąsiadów.
Skompromitowali się za to Finowie. Jeszcze w Pekinie mieli sześć medali i 70 punktów – niewiele mniej od Norwegii. Teraz zdobyli tylko jeden brąz sztafety kobiecej. Spadek o 46 oczek w stosunku do poprzednich igrzysk to największe tąpnięcie w tym roku, nie licząc oczywiście Rosjan.
Na torze lodowym
Trwa dominacja Niemców w bobslejach, ale to normalne. Zdobyli dwie trzecie medali, w tym trzy z czterech złotych. Poza nimi liczyły się tylko USA i Szwajcaria, choć zapunktować udało się też Rumunii i Australii. Bez medalu skończyła tym razem Kanada.
W saneczkarstwie najlepsi okazali się – a jakże – Niemcy przed Włochami i Austrią. Medal udało się wywalczyć Łotyszce w jedynkach, ale ten kraj zanotował też wiele innych wartościowych wyników. Nic dziwnego, skoro ma swój tor. Polska z czterema punktami na siódmym miejscu w światowej skali, nad chociażby Norwegią. Niemcy wypadli jednak nieco gorzej niż w Pekinie. Fantastycznie za to spisały się Włoszki. W Pekinie były: dziesiąte, trzynaste i piętnaste, w Cortinie: pierwsze, czwarte i piąte.
W skeletonie notorycznie punktowali Niemcy, tyle że nie przełożyło się to na… żadne złoto. Druga była Wielka Brytania, a trzecie Chiny, choć nie wskoczyły na podium. Na najwyższym jego stopniu znalazła się Austriaczka. Największy postęp? Brytyjczycy. W Pekinie zajęli 15., 16., 19., i 22. miejsce. W Cortinie: dwa złota oraz czwarte, piąte, siódme i dwa dziewiąte miejsca. Uprzedzając pytanie: torem nie dysponują.
Narciarstwo dowolne
Narciarstwo dowolne wygrały Stany Zjednoczone przed Chinami, Kanadą, Szwajcarią i Japonią. W tym sporcie kompletnie oddajemy pole krajom, które wcale nie mają większego od nas potencjału. Medal zdobyły Estonia i Nowa Zelandia. Punktowane miejsca zaliczyło 21 krajów, w tym nawet Kazachstan i Irlandia. Świetnie prezentująca się w Pekinie Szwecja, teraz tylko z jednym brązem.
Łyżwiarstwo figurowe
W łyżwiarstwie figurowym medale zdobyło aż osiem krajów, w tym Gruzja w parach sportowych i sensacyjnie Michaił Szajdorow z Kazachstanu wśród solistów. Punktowało aż piętnaście krajów i szkoda, że świat nam coraz szybciej ucieka w tym sporcie.
Klasyfikację medalową wygrały Stany Zjednoczone dzięki dwóm złotom, ale tak naprawdę mocniejsza punktowo była Japonia, która ma dwa razy więcej medali od USA, choć przecież w Pekinie nie zdobyła złota. Miejsca w ósemce zaliczyły też Węgry, Litwa, Wielka Brytania i Estonia. Chińczycy nie zajęli żadnego miejsca nie tylko na podium, ale nawet w pierwszej czwórce po raz pierwszy od… 1992 roku.
Kombinacja norweska
Kombinacja norweska, którą uznaliście za najnudniejszą z dotychczasowych zimowych sportów, potwierdziła swój status. Medale zdobyły tylko trzy kraje: Finlandia, Austria oraz Norwegia, która wygrała wszystkie konkurencje. Duży progres zaliczyła Finlandia. W Pekinie była bez medali, z Predazzo przywozi trzy.
Katastrofa Niemców. Pierwszy raz w XXI wieku nie zdobyli medalu w tym sporcie. Jeszcze w Pjongczangu mieli trzy złota, srebro i brąz!
W nowym sporcie – narciarstwie wysokogórskim, najlepiej spisały się Francja, Szwajcaria i Hiszpania, która zdobyła w nim tyle krążków, co przez poprzednie 30 lat. Oczywiście nie wliczam tu trzech złotych medali Johanna Mühlegga, który w Salt Lake City po ich zdobyciu został zdyskwalifikowany za doping.

Klasyfikacja punktowa igrzysk w Mediolanie i Cortinie 2026:
- Norwegia 445
- USA 413
- Włochy 360
- Niemcy 312
- Francja 290
- Kanada 265
- Szwajcaria 264
- Austria 232
- Japonia 231
- Holandia 210
- Chiny 197
- Szwecja 178
- Korea Południowa 103
- Wielka Brytania 88
- Finlandia 86
- Australia 77
- Czechy 67
- Polska 55
- Słowenia 42
- Łotwa 37
- Nowa Zelandia 33
- Belgia 27
- AIN 26
- Hiszpania 24
- Kazachstan 20
- Bułgaria 19
- Estonia 14
- Gruzja 12
- Ukraina 9
- Dania 9
- Węgry 8
- Brazylia 8
- Słowacja 5
- Rumunia 4
- Litwa 3
- Hongkong 2
- Irlandia 1
Norwegia potężna, ale bez Klaebo praktycznie nie robi postępów
Klasyfikację punktową ponownie wygrała Norwegia. Jej przewaga nad Amerykanami była identyczna, jak w Pekinie i wyniosła 32 punkty. Norwegia zdobyła o 70 punktów więcej niż w 2022 roku i teoretycznie to świetny wynik, tyle że składa się na niego poprawa o 66 oczek w biegach narciarskich. Oznacza to, że nie licząc Klaebo jej wynik jest praktycznie identyczny jak poprzednio. Nie ma co jednak umniejszać krajowi, który jako pierwszy w historii wygrał medalową klasyfikację igrzysk zimowych cztery razy z rzędu.
Miejsce w czołówce zwolnili sportowcy rosyjscy, którzy startując w bardzo okrojonym gronie zdobyli tylko 26 punktów, czyli mniej niż Belgia i Nowa Zelandia.
Na drugie miejsce wrócili Amerykanie, a fantastyczne trzecie miejsce wywalczyli gospodarze igrzysk. Ich wyniki w niektórych sportach były wprost szokujące. Mało brakowało, a zostaliby pierwszą po Związku Radzieckim w 1960 roku reprezentacją, która, uwaga!: punktowała w KAŻDYM sporcie na danych igrzyskach zimowych!
Włosi punktują w każdym sporcie poza skokami narciarskimi
Jedyną dyscypliną, w której gospodarze nie zajęli miejsca w czołowej ósemce były… skoki narciarskie. W duetach zajęli byli na dziesiątej pozycji. Co ciekawe, w każdej dyscyplinie poza skokami poprawili swój dorobek punktowy. Dla porównania Francuzi w Paryżu pogorszyli się w aż ośmiu sportach.
Zamiast nich, w każdej dyscyplinie punktowały za to Stany Zjednoczone. To wynik naprawdę imponujący, bo przecież nie było im o to łatwo choćby w skokach narciarskich, kombinacji norweskiej, biathlonie, czy narciarstwie wysokogórskim.
Gdy Związek Radziecki dokonał tego w 1960 roku w Squaw Valley, było mu nieco łatwiej. Sportów było tam zaledwie osiem, a na szczęście Sowietów, zrezygnowano wtedy z bobslei, w których nie mieliby szans. Najtrudniej było w narciarstwie alpejskim, ale siódme miejsce w slalomie zajęła Stalina Korzuchina – sportsmenka, która otrzymała imię na cześć… Józefa Stalina.
Blisko byli też Niemcy, którzy nie punktowali tylko w short tracku. Co ciekawe – kompletnie nie liczą się w tym sporcie. Nie wysłali żadnego zawodnika, a w drużynowej klasyfikacji World Touru sąsiadują z Turkami.
Poza czołową trójką w największej liczbie dyscyplin punktowały:
11: Szwajcaria, Austria
10: Norwegia, Francja
9: Kanada, Chiny
8: Japonia, Polska
7: Szwecja, Czechy, Korea, Wielka Brytania
6: Finlandia
Potwierdza się zatem, że mamy niezwykle szeroką pulę sportów, w której jesteśmy w stanie wyszkolić zawodnika na poziom światowej czołówki, ale w żadnym z nich nie jesteśmy prawdziwą potęgą.
Włosi zostali także dopiero czwartym krajem w historii, który zdobył 30 krążków na jednych igrzyskach zimowych, z czego co najmniej 10 było złotych. Dokonała tego tylko Norwegia na trzech ostatnich imprezach, Niemcy w 2002, 2010 i 2018 oraz Amerykanie w Salt Lake City i w Cortinie.
Światowe potęgi. Kto zyskał, a kto stracił?
Na czwartym miejscu skończyli Niemcy i to wynik poniżej oczekiwań. Zdobyli tylko o sześć punktów więcej niż w Pekinie, a przecież nie dość, że przybyło konkurencji, to jeszcze zwolniło się prawie 400 punktów zdobytych wtedy przez Rosjan.
Kosmiczny wynik wykręciła Francja, która z katastrofalnego trzynastego miejsca wróciła na piąte. Zdobyła o 125 punktów więcej niż w Pekinie. Za prawie połowę tej różnicy odpowiada biathlon.
Ponad 10% punktów straciła Kanada. To bardzo niepokojące, bo jeszcze w Pjongczangu była czwarta. W aż pięciu sportach nie zdobyła żadnego punkciku, choć udało się jej to w Pekinie. Bardziej od ekipy klonowego liścia swój wynik w stosunku do poprzednich igrzysk pogorszyła tylko Rosja i Białoruś.
W prestiżowym pojedynku Szwajcaria wyprzedziła Austrię. Tylko cztery kraje zanotowały większy postęp punktowy od Helwetów.
Holandia w klasyfikacji medalowej wskoczyła z szóstej na trzecią lokatę, ale punktowo jest dopiero dziesiąta z niewiele lepszym wynikiem niż poprzednio. W dodatku punktuje tylko w łyżwiarstwie na krótkim i długim torze. Poza dziesiątkę znów wypada Szwecja, która procentowo traci najwięcej z całej czołówki.

Polska w drugiej lidze
Fenomenalny wynik notuje Wielka Brytania, która zdobyła prawie trzykrotnie więcej punktów niż w Chinach. Bardzo słabo spisała się Finlandia, której biathlon i kombinacja norweska zrekompensowały nieco dramat innych sportów. Świetny wynik Australii, ale też Nowej Zelandii.
Nie udało nam się dogonić Czechów i ponownie zajęliśmy osiemnaste miejsce. Poprawiliśmy się o jedną lokatę, podobnie jak w Pekinie w stosunku do koreańskich igrzysk. Więcej punktów zdobyliśmy tylko w Vancouver (o dwa) i w kosmicznym dla nas Soczi (o szesnaście!).
Wyraźnie wyprzedziliśmy Słowenię, choć ta zdobyła dwa złota w skokach. Jednak dołożyła do nich tylko pięć oczek w snowboardzie. Tymczasem w Pekinie miała aż 69 punktów! Ten stawiany nam często za wzór kraj, nie zdobył nawet dwóch trzecich tego, co w Chinach. Tylko dwa kraje, poza Rosją, wypadły słabiej.
Co najmniej cztery razy więcej punktów niż poprzednio wywalczyły Dania i Gruzja. Prawie dwukrotnie poprawiły swój dorobek Hiszpania i Kazachstan. Bułgaria zdobyła aż 19 punktów, choć w Pekinie nie miała żadnego miejsca w ósemce. W podobnej sytuacji w Chinach były też Brazylia, Rumunia, Litwa, Hongkong (w short tracku) i Irlandia, którym tym razem udało się wskoczyć choć raz do czołówki.
Dramat Węgrów i Słowaków – nie idźmy tą drogą
Tylko Monako, Turcja i Izrael punktowały w Pekinie, ale nie we Włoszech. Rosyjscy sportowcy zdobyli tylko 7% dorobku z poprzednich igrzysk. Spośród pełnoprawnych reprezentacji najgorzej spisali się Węgrzy (spadek o 76%) i Słowacy (spadek o 64%). To może być przestroga dla nas. Tamte kraje stawiały jednak na naturalizowanych sportowców (Kuźmina, Liu), których dorobek nieco zaburzał realny obraz tamtejszego sportu. Nasi południowi sąsiedzi po raz pierwszy od Salt Lake City nie zdobyli medalu!
Całkiem interesująco wygląda liczba punktów w przeliczeniu na milion mieszkańców:
- 79 Norwegia
- 29 Szwajcaria
- 26 Austria
- 20 Słowenia, Łotwa
- 17 Szwecja
- 15 Finlandia
- 11 Holandia
- 10 Estonia
- 7 Kanada
- 6 Nowa Zelandia, Czechy, Włochy
- 4 Francja, Niemcy
- 3 Australia, Bułgaria, Gruzja
- 2 Belgia, Korea, Japonia, Dania
- 1 POLSKA, Wielka Brytania, USA, Kazachstan, Słowacja, Litwa, Węgry, Hiszpania
- <0,5 Ukraina, Rumunia, Chiny
Jeszcze lepiej wypada pod tym względem Norwegia. Świetnie – kraje alpejskie. Zaskakująco dobrze – Słowenia, Estonia i Łotwa. Wcale nie tak źle – Finlandia. Trochę psuje to obraz naszego dobrego występu. Jesteśmy znacznie słabsi nie tylko od Czechów, ale też Bułgarów, Belgów, Gruzinów i Duńczyków. Z drugiej strony nasz wskaźnik jest praktycznie równy amerykańskiemu.
Wypadliśmy lepiej od oczekiwań, ale potencjał mamy na dużo więcej
W Norwegii jeden punkt przypada na około 10 tysięcy mieszkańców. U nas – 700 tysięcy. Nie będziemy nigdy drugą Norwegią, ale gdybyśmy osiągnęli średnią notowaną nie tyle przez Czechów i Słoweńców, ale chociażby przez Bułgarów, mielibyśmy trzy razy więcej medali i punktów, niż w rzeczywistości zdobyliśmy!
Igrzyska można zatem podsumować w dwojaki sposób. Z jednej strony wynik jest lepszy od oczekiwań. Zamiast dwóch, może trzech medali, mamy ich cztery. Z drugiej: Polska zdecydowanie ma potencjał do tego, by odgrywać znacznie większą rolę w zimowych igrzyskach. Teraz przed nami dyskusja: czy będzie temu sprzyjała specjalizacja na kilku sportach, czy przeciwnie: pójście szeroką ławą. Na szczęście debata potrwa może tydzień, a potem wszyscy zapomną o tym na kolejne cztery lata.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O ZIMOWYCH IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH:
- Olimpijscy turyści? Nie, to sportowcy. Doceńmy ich wysiłek [KOMENTARZ]
- „Piłka nożna jak bomba atomowa”. Paweł Zygmunt o upadku hokeja
- Koniec 46-letniego oczekiwania. USA znów ze złotem olimpijskim!
- Najwięksi wygrani i najwięksi przegrani zimowych igrzysk
Fot. Newspix.pl