Turcja wyjątkowo nie znosi meczów otwarcia. Zatrważająca statystyka

Marcin Ziółkowski

14 czerwca 2026, 13:59 • 3 min czytania 3

Reklama
Turcja wyjątkowo nie znosi meczów otwarcia. Zatrważająca statystyka

W świecie piłki nożnej istnieje wiele podobnych schematów. Zapewne więc jest jakiś turecki odpowiednik Mateusza Borku i w ichniejszym języku regularnie karmi on widzów słowem „niestety”. Turcja na wielkich turniejach pod kątem meczów otwarcia to jeden wielki zawód, choć ostatnio wydawało się, że tendencja się zmienia. Niestety dla mieszkańców Stambułu, Ankary czy Trabzonu – kadra narodowa znów w takim momencie nie zdała egzaminu.

Reklama

Ich statystyka pod tym względem to godny kandydat do turniejowego bingo. Podajemy hasło: „Turcja przegrywa swój pierwszy mecz”.

Alergia na pierwsze mecze turniejowe. Turcja ma to we krwi

Słowa Hakana Calhanoglu na temat lepszego zespołu i większej ilości talentu zestarzały się jak mleko. Turcja przegrała w swoim pierwszym meczu na MŚ 2026 z Australią 0:2. W drugiej połowie piłkarze znad Bosforu nie byli w stanie skruszyć australijskiego muru.

Najstarsi żyjący Turcy, widząc z rana po meczu wynik, mogli się jedynie obruszyć niczym Marian Paździoch zerkający na fotografię Arnolda Boczka z Włoch bądź jeden z bohaterów znanej serii gier. „O nie, znowu to samo” – padło zapewne w wielu domach nad Bosforem w niedzielny poranek.

Reklama

Vincenzo Montella, choć był ojcem sukcesu na niemieckiej ziemi przed dwoma laty to dostało mu się za porażkę z Australią. Wynik 0:2 stał się faktem i to pomimo aż 30 prób pokonania Patricka Beacha.

Włoch oberwał medialnie choćby za złe wybory personalne, głównie dlatego, że Kenan Yildiz rozpoczął spotkanie od drugiej połowy. Najważniejsze jest jednak to, że po pierwszej kolejce Turcy mają okrągłe zero na koncie. I to już, tak zwany, klasyczek.

Reklama

Turcja dzięki porażce w Vancouver przegrała swój ósmy z dziewięciu turniejowych meczów otwarcia. Dodatkowo, zawsze była gorsza w meczu numer jeden na mistrzostwach świata, a to dla tego kraju trzeci występ na tej rangi imprezie. Najbliżej szczęścia byli oni w 2002 roku, gdy po bramce Hasana Sasa prowadzili z ówczesnym finalistą mundialu – Brazylią. Skończyło się 1:2.

Najstarsi tureccy górale pamiętają jednak wygraną w meczu otwarcia na wielkiej imprezie tak dobrze jak i najmłodsi, bowiem stało się to… w Niemczech, w 2024 roku. Debiutująca Gruzja z Chwiczą Kwaracchelią w składzie przegrała 1:3, a Arda Guler strzelił jednego z goli turnieju. To był tak zwany wyjątek potwierdzający regułę.

W 1954 roku lepsza była drużyna RFN, w 2002 Brazylia, a obecnie – Australia. W meczach rangi mistrzostw Europy, wiele było porażek do zera, bo aż czterokrotnie na sześć przypadków. Dwie porażki z Chorwacją oraz Włochami, a do tego 2008 rok i porażka z finalistą poprzednich ME, Portugalią. Tu akurat były to złe dobrego początki, bo skończyło się na półfinale. Turcja raczej tak daleko na turnieju w Ameryce Północnej nie zabrnie, ale szanse na awans do fazy pucharowej nadal są. Kolejna okazja do wygranej w meczu otwarcia już za 2 lata na boiskach na Wyspach Brytyjskich.

Reklama

 

Fot. Newspix

3 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama
Grupa D

Porażka nie zabrała Turkom pewności siebie. Wciąż wierzą w udany turniej

Braian Wilma
3
Porażka nie zabrała Turkom pewności siebie. Wciąż wierzą w udany turniej
Grupa L

Ostrzeżenia przed tornadem. Co jeszcze spotka Anglików?

Braian Wilma
6
Ostrzeżenia przed tornadem. Co jeszcze spotka Anglików?