Międzynarodowa Agencja Integralności Tenisa poinformowała 19 sierpnia, że Nick Kyrgios został zawieszony. W pobranej od Australijczyka próbce wykryto kokainę, co nie zaskoczyło przesadnie Stefanosa Tsitsipasa.
Tsitsipas o zawieszeniu Kyrgiosa: Można się było tego spodziewać
Obaj panowie nie darzą się specjalną sympatią. W 2022 roku zmierzyli się ze sobą w trzeciej rundzie Wimbledonu. Po przegraniu drugiego seta sfrustrowany 28-letni grecki tenisista posłał piłkę w trybuny i był bliski trafienia jednego z kibiców. Kyrgios domagał się od sędziego i superwizora dyskwalifikacji rywala, jednak skończyło się tylko na ostrzeżeniu. Grek zrewanżował się celowymi i bardzo mocnymi uderzeniami piłką w stojącego przy siatce rywala. 31-letni Australijczyk z kolei zaczął serwować od dołu, co irytowało Tsitsipasa. Po spotkaniu młodszy z tenisistów określił zachowanie starszego „cyrkiem”, a starszy odwdzięczył się stwierdzeniem, że ten nie ma żadnych przyjaciół w tourze.
Po czterech latach dawna „przyjaźń” znów dała o sobie znać.
22 czerwca Kyrgios rozegrał pierwszy i zarazem ostatni mecz w turnieju w Majorce, przegrywając w dwóch setach z Adamem Waltonem. Niecały miesiąc później WADA potwierdziła obecność kokainy w pobranej wtedy próbce. Niedługo potem Międzynarodowa Agencja Integralności Tenisa zawiesiła Kyrgiosa. Australijczykowi grozi absencja od trzech miesięcy do nawet czterech lat.
Decyzję ITIA skomentował Stefanos Tsitsipas.
– Szczerze mówiąc, można się było tego spodziewać. Dziwi mnie jednak, że stało się to tak późno. Będąc z wami całkowicie szczerym, wiedziałem o tym przed oficjalnym ogłoszeniem. Osobiście o tym wiedziałem. Co więc mogę wam powiedzieć? Powiem po prostu prawdę. Wiedziałem o tym wszystkim, zanim pojawiły się jakiekolwiek komunikaty, a kiedy zobaczyłem to w mediach społecznościowych, pomyślałem: „No i stało się” – powiedział.
– Wiedziałem, że takie rzeczy działy się poza kortami. Tyle wam powiem. Nie zamierzam kryć kogoś, o kim znam prawdę. Uważam się za miłego dla wszystkich, ale to były zachowania, o których osobiście słyszałem w tourze i słyszałem też, jak inni ludzie z tego samego środowiska mówili mi tego typu rzeczy – dodał.
„Popełniłem ogromny błąd”
Swoje trzy grosze dorzucił także Karen Chaczanow. Rosyjskiego tenisisty również przesadnie nie zasmuciła informacja o Kyrgiosie.
– Zawsze uwielbiał atakować innych, nawet gdy nie grał, ciągle tweetując czy robiąc coś w tym stylu. Teraz, gdy się to na nim zemściło, co można powiedzieć? Co zasiejesz, to zbierzesz. Nie jestem zbytnio zaskoczony. To był jego wybór – stwierdził w wywiadzie na kanale First&Red.
Bieżący sezon dla Australijczyka jest katastrofalny. Rozegrał zaledwie cztery spotkania – po jednym na wspomnianej Majorce i w styczniowym turnieju w australijskim Brisbane oraz dwa w niemieckim Stuttgarcie. Zajmuje 903. miejsce w rankingu live ATP.
– Popełniłem ogromny błąd i biorę za niego pełną odpowiedzialność. Przepraszam moich fanów, moją rodzinę, sponsorów i wszystkich mi bliskich. Przede wszystkim przepraszam dzieci, które mnie obserwują. Wiem, jaki daję tym przykład, i jestem głęboko rozczarowany swoją postawą – napisał w oświadczeniu Kyrgios.
– Ostatnie lata pełne kontuzji odcisnęły na mnie ogromne piętno, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Moje ciało nie było w stanie sprostać temu, czego oczekiwał od niego mój umysł, a pogodzenie się z tym, że zbliżam się do końca kariery, okazało się trudniejsze, niż kiedykolwiek sobie wyobrażałem. Zawsze powtarzałem, że to nie ja wybierałem tenisa – to tenis wybrał mnie, jednak odpuszczenie czegoś, co było całym moim życiem, jest jedną z najtrudniejszych rzeczy, z jakimi musiałem się zmierzyć. Czasami czułem się bezradny i samotny – dodał.
👀🚨 Nick Kyrgios on Instagram:
„I wanted you to hear this from me first.
I recently failed a drug test in Mallorca after testing positive for cocaine. I made a huge mistake and I take full responsibility for it.
I’m sorry to my fans, my family, my sponsors and everyone close… pic.twitter.com/9i9XndXp8c
— Tennis Masterr (@tennismasterr) August 19, 2026
Oj, jakże nam przykro. Szczególnie gdy przytoczymy słowa z końca 2024 roku.
– Nie mam nic do Igi. Po prostu uważam, że wszyscy powinni mieć równe szanse i to mnie wkurza. Wydaje się im, że mają przewagę, bo są jakimiś bogami, a potem biorą te wszystkie leki poprawiające wydajność. Kiedy już zostaniesz złapany, nie możesz zachowywać się jak ofiara – mówił Kyrgios.
Będziecie tęsknić za australijskim tenisistą?
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix