Górnik Zabrze wywalczył Puchar Polski, ale również w lidze prezentuje się bardzo dobrze i możliwe wydaje się np. wicemistrzostwo. Świetna forma jego zawodników, przede wszystkim tych ze środka pola, nie pozostaje bez echa. Trzech Czechów, którzy tworzą drugą linię zespołu Michala Gasparika, zostało powołanych do szerokiej kadry na mistrzostwa świata. Każdy z nich ma więc szansę na występ na mundialu.
Lukas Ambros, Lukas Sadilek i Patrik Hellebrand. Często zdarza się, że występują obok siebie w pierwszym składzie Górnika. Dwaj pierwsi prezentują się na wiosnę dobrze, a Hellebrand kapitalnie – jest jednym z najlepszych piłkarzy Ekstraklasy, o ile nie najlepszym. Zasłużenie to właśnie on został wybrany najlepszym graczem finału Pucharu Polski, w którym Górnik pokonał 2:0 Raków Częstochowa.
Lukas Ambros, Lukas Sadilek i Patrik Hellebrand mogą pojechać na mundial. Są w szerokiej kadrze
Teraz cała trójka znalazła się w gronie aż 55 zawodników powołanych do szerokiej kadry reprezentacji Czech. Lista graczy, którzy rzeczywiście pojadą na mistrzostwa, zostanie ogłoszona do 1 czerwca.
Co ciekawe, po finale krajowego pucharu spytaliśmy Hellebranda o to, jak widzi swoje szanse na mundial. Pomocnik Górnika odpowiedział wtedy tak: – Myślę, że to będzie trudne, bo reprezentacja teraz nie chce grać technicznie. Tam dominują długie piłki, walka. To na pewno moje marzenie, ale nie będzie łatwo. Życzę reprezentacji Czech, by w mistrzostwach świata spisała się jak najlepiej.
Hellebrand ma na koncie jeden mecz w dorosłej reprezentacji swojego kraju. W listopadzie ubiegłego roku wystąpił przeciwko San Marino (1:0).
Jeżeli ktoś miał szczęście w losowaniu fazy grupowej, to właśnie Czesi. Nasi południowi sąsiedzi zagrają w mistrzostwach w grupie z Meksykiem, Koreą Południową i Republiką Południowej Afryki. Awans do fazy pucharowej wydaje się jak najbardziej realny.
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:
- Media: Wieczysta nie otrzymała licencji. Co to oznacza?
- Sędzia zaskoczył. Wyjaśnił decyzję VAR na Twitterze
- Gholizadeh może zostać w Lechu. Oto szczegóły