Zieliński nie gryzł się w język. „My w pucharach? Polecam znaleźć lekarza”

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

24 maja 2026, 08:10 • 2 min czytania 16

Reklama
Zieliński nie gryzł się w język. „My w pucharach? Polecam znaleźć lekarza”

Korona utrzymała się w Ekstraklasie, ale na finiszu sezonu w Kielcach zrobiło się już bardzo nerwowo. Trener Jacek Zieliński nie ukrywa, że jego zdaniem niektórzy kibice klubu mają oczekiwania oderwane od rzeczywistości. 

Reklama

Doświadczony szkoleniowiec w ostrych słowach podsumował tych, którzy liczyli w tym sezonie na awans do europejskich pucharów.

Jacek Zieliński stanowczo na konferencji. „Nie dam pomiatać piłkarzami”

W ostatniej kolejce sezonu Kielczanie zremisowali na wyjeździe z Cracovią 1:1. Ten mecz ważniejszy był dla gospodarzy, którzy nie mogli być jeszcze pewni utrzymania w elicie, natomiast emocji ostatecznie nie było zbyt wiele z uwagi na przebieg starcia Bruk-Bet Termaliki Nieciecza z Lechią Gdańsk, ze wszech miar korzystny dla Pasów.

Zieliński nie był zachwycony grą swoich podopiecznych w Krakowie.

– Jesteśmy zwyczajnie wkurzeni, chcieliśmy ten mecz wygrać. Ale nie mieliśmy za bardzo armat i stało się jak się stało. Chyba rzeczywiście tak jest, że najlepiej nam wychodzą mecze grane pod presją. Dzisiaj presja była mniejsza i czegoś nam zabrakło. Mimo wszystko, duże słowa uznania dla chłopaków za ten sezon. Był bardzo trudny, bardzo wariacki, z niespodziewanymi rozstrzygnięciami. Jesteśmy po wszystkim i zobaczymy co dalej – podsumował szkoleniowiec.

Reklama

– O co powinna grać Korona w przyszłym sezonie? Pytanie z niezłym haczykiem. Jeszcze nie wyjechaliśmy z Krakowa po ostatniej kolejce, to co ja opowiem o celach na przyszły sezon? Chciałbym grać o najwyższe cele, ale życie to zweryfikuje. U nas nie zanosi się na żadną rewolucję, raczej ewolucję. Ale to zależy od różnych czynników. Trzon zespołu zostanie utrzymany, coś do niego dołożymy. Jestem przekonany, że będziemy mocniejsi – dodał Zieliński. – Ten sezon jest różnie oceniany przez media, przez opinię publiczną. Ale myślę, że jak kurz opadnie, to spojrzenie na ten sezon będzie trochę inne. Ja gdzieniegdzie słyszę takie głosy, że w tej sytuacji to Korona powinna się bić o puchary. Ci, którzy tak mówią, powinni napić się bardzo zimnej wody albo znaleźć dobrego lekarza.

– Znamy swoje miejsce w szeregu. Zespół, który trzy ostatnia lata trzymał brzytwy, utrzymując się w Ekstraklasie, aż takiego przeskoku nie zrobi. Naprawdę, z całym szacunkiem. To jest proces, to nie jest takie proste. Ambicje miałem większe, zespół też, ale doceniam to, czego dokonaliśmy. Nie dam pomiatać chłopakami i wytykać im braku zaangażowania. Absolutnie nie. Nie zasłużyli na to, by rzucać ich na stos – ostro spuentował 65-latek.

Korona Kielce zakończyła sezon 2025/26 na jedenastym miejscu w tabeli. Zgromadziła 43 punkty w 34 spotkaniach.

Reklama

fot. NewsPix.pl

16 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama