W środę Lech Poznań nie wyleciał na Wyspy Owcze ze względu na panującą tam trudną sytuację pogodową. Lot został przełożony na czwartek rano, ale wciąż bez gwarancji, że warunki atmosferyczne pozwolą mistrzom Polski wylecieć w terminie. Tym razem udało się wylecieć, ale na tym problemy się nie skończyły.
Po środowym treningu Kolejorz udał się na poznańskie lotnisko Ławica, skąd planowo miał o 14:30 odlecieć do Vágar, gdzie znajduje się jedyne lotnisko na Wyspach Owczych. Z powodu warunków pogodowych na Wyspach Owczych wylot się opóźniał, drużyna spędziła w terminalu kilka godzin. Wreszcie zapadła decyzja o przełożeniu lotu na kolejny dzień, na ósmą rano.
Lech Poznań wyleciał na Wyspy Owcze. Ale nie doleciał na miejsce
Wylot w czwartek rano był ostatnim terminem, który umożliwiał dotarcie Lechowi na miejsce tak, aby nie trzeba było przekładać meczu z Klaksvik.
– Jeśli zespół wyleci rano, to nic się nie zmieni i zagramy o 19.30 czasu polskiego. Jeśli będzie kolejne opóźnienie, to może być przesunięcie. UEFA jest poinformowana i będzie reagować – przekazał w środę po południu Maciej Henszel, menedżer ds. komunikacji Lecha Poznań.
Finalnie Lech z opóźnieniem, ale już drobnym, bo ok. godziny 9:15, wystartował z Poznania. W tej sytuacji, gdyby Kolejorz doleciał na miejsce zgodnie z planem, mecz mógłby się odbyć bez zmiany godziny rozpoczęcia.
Warunki na Wyspach Owczych pozostają jednak trudne i nie pozwoliły na podejście do lądowania w Vágar. Samolot z drużyną Lecha na pokładzie po pokonaniu ponad połowy trasy wykonał kilka okrążeń, a następnie skierował się w stronę norweskiego Bergen.
Lech potwierdził tę informację w oficjalnym komunikacie.
– Warunki atmosferyczne, które panują aktualnie na Wyspach Owczych, uniemożliwiły lądowanie naszego samolotu w Vágar. Zostaliśmy przekierowani do Bergen w Norwegii i tutaj będziemy czekać na decyzje odnośnie dalszej podróży. Pozostajemy w kontakcie z UEFĄ w sprawie dokładnej godziny oraz terminu rozegrania meczu – przekazał klub.
Na ten moment nie wiadomo, jak długo potrwa pobyt Lecha w Bergen, nie wiadomo również, jaka decyzja zapadnie w sprawie meczu. O wszelkich aktualizacjach będziemy informować na bieżąco.
AKTUALIZACJA 14:20
W farerskich mediach pojawiła się informacja, że mecz został przełożony na 20:45, a ewentualny drugi termin to piątek o 18:30. Rzecznik Lecha Poznań zdementował jednak te wieści.
– Żadna decyzja odnośnie zmiany godziny czy terminu rozegrania nie została jeszcze podjęta. W tym momencie wciąż przebywamy na lotnisku w Bergen i czekamy na wieści, kiedy będziemy mogli ruszyć w kierunku Wysp Owczych mając szansę na wylądowanie na miejscu – poinformował Adrian Gałuszka.
AKTUALIZACJA 15:15
Lech podejmuje kolejną próbę dotarcia na Wyspy Owcze. Drużyna wyleciała z Bergen i zmierza do Vágar. Klub poinformował, że jeśli podróż przebiegnie zgodnie z planem, mecz z KI Klaksvik zostanie rozegrany o 21:45 polskiego czasu.
Pozostaje trzymać kciuki, że tym razem pogoda będzie łaskawa. A lot Lecha możecie śledzić na żywo na WeszłoTV!
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix