Australia doskonale weszła w mistrzostwa świata, już w pierwszym meczu wygrywając z Turcją 2:0. Przez całe spotkanie Socceroos dzielnie się bronili, a przy okazji wyprowadzili dwa bardzo celne ciosy. Po meczu trener Tony Popovic przyznał, że ten triumf to dla niego i jego zespołu bardzo ważna sprawa.
– Duma. Czuję dumę już z samego powodu bycia na mundialu w roli trenera – przyznał szkoleniowiec w pomeczowej rozmowie z dziennikarzami. – Doświadczenie tego, wywołanie uśmiechu na twarzy kibica, który zawędrował za nami taki kawał – to naprawdę coś wielkiego – dodał Popovic.
Australia lepsza od Turcji. Żelazna defensywa zrobiła swoje
Oglądając spotkanie nie dało się oprzeć wrażeniu, że plan trenera Popovica jest realizowany w stu procentach. Głęboka defensywa i sprytnie wyprowadzane kontrataki sprawiły, że Turcja straciła wszystkie swoje atuty, a zawodnicy odpowiedzialni w największej mierze za grę w obronie wyrośli na prawdziwych bohaterów. Świetny mecz zagrał choćby Patrick Beach, który stanął między słupkami w miejsce doświadczonego Mathew Ryana.
– Bardzo się z tego występu cieszył, a my wiedzieliśmy, że da radę – podsumował swoją decyzję o postawieniu na grającego dopiero swój trzeci mecz w kadrze golkipera Popovic.
– W ogóle nie można lekceważyć tego, co dziś się wydarzyło. Ten mecz da wiele pewności siebie wielu piłkarzom. Pod względem emocjonalnym musimy jednak wrócić do siebie, po czekają nas kolejne spotkania – podsumował selekcjoner Socceroos.
W kolejnych starciach Australijczycy zmierzą się ze Stanami Zjednoczonymi i Paragwajem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix