Jan Urban na przedmeczowej konferencji prasowej nie ukrywał, że majowo-czerwcowe zgrupowanie służy mu w dużej mierze do sprawdzania poszczególnych zawodników i rozwiązań. Tego należy spodziewać się też w środowym starciu z Nigerią. Selekcjoner odniósł się również do krytyki, jaka pojawiła się po przegranym spotkaniu z Ukrainą.
– Byłem zaskoczony tym, że tak wielu dziwiło się temu, że pojawiło się wiele zmian. Kiedy jak nie teraz próbować różnych rzeczy. My zrobiliśmy tylko 9 zmian, a choćby Carlo Ancelotti wymienił całą jedenastkę, podobnie jak Amerykanie. To jest normalna rzecz, kiedy zawodnicy przyjeżdżają po trudnym sezonie. Ja też nie mam zamiaru ryzykować ich zdrowia. Już lekko kontuzjowany jest Jakub Piotrowski, który złapał uraz mięśniowy – stwierdził selekcjoner.
„To wy jesteście na wakacjach”. Urban nie wytrzymał po krytyce
Czy Urban ma wrażenie, że coś pękło w narodzie i kibicach po porażce z Ukrainą? – Nie sądzę, ale być może pękło coś w mediach. Zarzuca się brak zaangażowania. Nie można tego robić. Wielu z nich wyrwaliśmy z wakacji. Są w różnym momencie i różnej dyspozycji. Nigdy nie będziemy lekceważyć kibiców i dziękujemy im za wsparcie we Wrocławiu – powiedział trener.
Urban przypomniał również ważny moment podczas niedzielnego meczu. – Jeśli chcecie, to ja wam też udowodnię, że jesteście na wakacjach – zwrócił się do dziennikarzy. – Wyobraźcie sobie, że przegrywamy z Ukrainą 0:2 na mundialu czy EURO. Dostałoby się nam, ale wy zlinczowalibyście sędziego, który nie podyktował nam rzutu karnego na Kędziorze. Bardziej ewidentnego stempla nie widziałem. Niewiele brakowało, a nawet zawodnik Ukrainy odniósłby wtedy kontuzję. Nie mówię już nawet o sytuacji choćby Oskara Pietuszewskiego. Siła drużyn jest bardzo podobna, a nasi rywale, gdy strzelili gola, nabrali pewności siebie.
W jaki sposób trener chce pracować nad poprawą jakości gry obronnej? – Jest kilka wariantów, oczywiście tym największym, o którym rozmawiamy, jest przejście na czwórkę. Też o tym mówiłem, gdy o tym przejmowałem reprezentację, potem się z tego wycofałem. Trudno nam znaleźć zawodnika z lewą nogą na lewą obronę.
– Będziemy na pewno próbowali, natomiast nie mówiłbym tak często o tym, że kiedyś graliśmy 1-4-4-2. Wówczas Robert Lewandowski był młodszy, Arek Milik był w gazie i była grupa piłkarzy do tego przystosowana. Trzeba wykorzystać potencjał zawodników, który jest. Chcemy wzmocnić tę defensywę typową szóstką, która będzie trzymała to miejsce przed obrońcami – podsumował Urban.
Początek meczu Polska – Nigeria w środę o godzinie 20:45 na PGE Narodowym w Warszawie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. FotoPyk
