Piłkarz Realu Madryt znów ma kłopoty z prawem. Prowadził po pijaku

Marcin Ziółkowski

02 września 2026, 12:49 • 3 min czytania 21

Reklama
Piłkarz Realu Madryt znów ma kłopoty z prawem. Prowadził po pijaku

Od Raula Asencio ciągle nie może odlepić się łatka zawodnika, który jest podejrzewany o dystrybucję pornografii dziecięcej. Już wkrótce stanie on w związku z tym przed sądem. Piłkarz Realu Madryt po raz kolejny jednak narobił sobie biedy i chodzi o zupełnie inną sprawę. Podczas sierpniowego pobytu na Gran Canarii prowadził auto pod wpływem alkoholu. Poniósł z tego tytułu konsekwencje.

Reklama

Asencio ma nie po drodze z praworządnością

W sierpniu Raul Asencio został przyłapany na byciu pod wpływem alkoholu, prowadząc auto marki Porsche. Jak wykazało badanie alkomatem, poziom substancji we krwi został przekroczony prawie czterokrotnie. Do sytuacji doszło dwa tygodnie wstecz na południu wyspy Gran Canaria na Wyspach Kanaryjskich.

Rutynowe badanie, podczas którego wpadł Asencio, miało miejsce w strefie zamieszkania. Piłkarz nie spowodował jakiegokolwiek incydentu drogowego, ani też nie prowadził auta nieostrożnie – warto to podkreślić w całej sytuacji.

Asencio został skazany za popełnienie przestępstwa, bowiem dawka alkoholu w jego organizmie była już zbyt dużą, aby kwalifikować to jedynie pod wykroczenie. Badanie wykazało u Asencio 0,90 mg alkoholu na litr wydychanego powietrza, a dopuszczalna norma to to 0,25. Kiedy ma się ponad 0,5, to z kolei sprawa jest kierowana na drogę sądową. Tak było w tym przypadku.

Reklama

Obrońca przyznał się do winy, został skazany trzy dni później w procesie w trybie przyspieszonym, ale i uproszczonym. W San Bartolome de Tirajana ukarano go grzywną w wysokości nieco ponad 14 tysięcy euro, która składała się na cztery miesiące pozbawienia wolności (po 120 euro za dzień). Na osiem miesięcy zawieszono mu także prawo jazdy. Postępowanie już zakończono.

Wkrótce koniec problemów Asencio?

To kolejne problemy w tym roku, jakie ma poza boiskiem Asencio. W kwietniu zmagał się on z trudnościami natury zdrowotnej. Jego wirusowa infekcja układu pokarmowego była na tyle poważnym przypadkiem, że musiał poddać się hospitalizacji. Hiszpan w dwa tygodnie stracił aż sześć kilogramów.

Reklama

A już wkrótce, bowiem w dniach 3, 4 oraz 7 września, w Las Palmas de Gran Canaria odbędzie się proces sądowy w sprawie Asencio oraz trzech jego kolegów z młodzieżowych drużyn Realu Madryt. To postępowanie, które ciągnie się za piłkarzem od dłuższego czasu – chodzi o przestępstwo rozpowszechniania pornografii dziecięcej, za co prokurator w przypadku oskarżonych domaga się o karę dwóch lat, sześciu miesięcy i jednego dnia pozbawienia wolności. Mówi się też o grzywnie.

Prokuratura była otwarta na wycofanie zarzutów, jeśli piłkarz przeprosi ofiary podczas procesu. Asencio dokonał tego przed notariuszem, ale wiąże się to z tym, że dowody musiały zostać przedstawione w sądzie. Sprawa nie mogła więc zostać umorzona przed procesem.

Asencio już na tym etapie kariery ma sporo za uszami. Nie wróży to dobrze na przyszłość… Plotki z hiszpańskich mediów mówią bowiem, że zawodnik nie do końca poradził sobie z tak dynamicznym rozwojem kariery piłkarskiej. Czyli krótko mówiąc – odwaliła mu sodówa. Ci, którzy jednak chcieli mu pomóc, zostali przez niego odstawieni na bok.

Reklama

Fot. Newspix

21 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

„Real Madryt? Czemu nie”. Polski talent mierzy wysoko 

Mikołaj Duda
7
„Real Madryt? Czemu nie”. Polski talent mierzy wysoko 
La Liga

El Clasico LIVE: PSG – Barca, Real – RB Lipsk w LM. Sędziowie namieszali w LaLiga?

Michał Kołkowski
1
El Clasico LIVE: PSG – Barca, Real – RB Lipsk w LM. Sędziowie namieszali w LaLiga?
La Liga

Młodzieżowy reprezentant Polski już po badaniach. Klub potwierdził kontuzję

Michał Kołkowski
3
Młodzieżowy reprezentant Polski już po badaniach. Klub potwierdził kontuzję
La Liga

Flick chce w Barcelonie swojego rodaka. Transferowy priorytet

Adrian Mańko
3
Flick chce w Barcelonie swojego rodaka. Transferowy priorytet