Weszło
13.11.2017

Jak co poniedziałek… WUJO!

Autorem tekstu jest osoba niezwiązana z polską piłką, podobieństwo do wszelkich faktycznie istniejących osób – przypadkowe, a fabuła – fikcyjna. Tekst ma charakter żartobliwy i w żaden sposób nie ma na celu urażenia kogokolwiek. Zwycięski remis. Po meczu Orłów Górskiego na Wembley, w którym to Jasiu Tomaszewski stawał na głowie żeby nie wyjechać z Anglii z workiem bramek, dziennikarze wykuli taki termin. Od tego momentu co parę lat nasze drużyny klubowe i reprezentacje ugrywały „zwycięskie remisy”. Ale znacznie […]
13.11.2017
Weszło
06.11.2017

Jak co poniedziałek… WUJO!

Autorem tekstu jest osoba niezwiązana z polską piłką, podobieństwo do wszelkich faktycznie istniejących osób – przypadkowe, a fabuła – fikcyjna. Tekst ma charakter żartobliwy i w żaden sposób nie ma na celu urażenia kogokolwiek. W poprzednim tygodniu obchodziliśmy Wszystkich Świętych. Lubię to święto z dwóch powodów. Pierwszy jest taki że można przypomnieć postaci, którym polska piłka wiele zawdzięcza, a których niestety nie ma już pośród nas, takie jak Kaziu Górski, Kaziu Deyna, czy wspominany […]
06.11.2017
Weszło
30.10.2017

Jak co poniedziałek… WUJO!

Autorem tekstu jest osoba niezwiązana z polską piłką, podobieństwo do wszelkich faktycznie istniejących osób – przypadkowe, a fabuła – fikcyjna. Tekst ma charakter żartobliwy i w żaden sposób nie ma na celu urażenia kogokolwiek. * * Szkolenie młodych piłkarzy w Polsce. Temat, o którym ostatnio wszyscy wypowiadają się w samych superlatywach. Legia, Lech czy Zagłębie, te ośrodki są stawiane za wzory w swoich regionach. Ale nie tylko akademie poważnych ekstraklasowych klubów się rozwijają. Jak grzyby po deszczu […]
30.10.2017
Weszło
23.10.2017

JAK CO PONIEDZIAŁEK… WUJO!

Autorem tekstu jest osoba niezwiązana z polską piłką, podobieństwo do wszelkich faktycznie istniejących osób – przypadkowe, a fabuła – fikcyjna. Tekst ma charakter żartobliwy i w żaden sposób nie ma na celu urażenia kogokolwiek. W końcu coś drgnęło. Po przerwie na mecze reprezentacji Legia zaczęła jakoś ciułać punkty. Na razie ich meczów nie da się oglądać (przynajmniej na trzeźwo) ale wynik się liczy. Oczywiście, nic samo się nie zrobiło. Rozmawiałem z prezesem Darkiem. […]
23.10.2017
Weszło
16.10.2017

JAK CO PONIEDZIAŁEK… WUJO!

Autorem tekstu jest osoba niezwiązana z polską piłką, podobieństwo do wszelkich faktycznie istniejących osób – przypadkowe, a fabuła – fikcyjna. Tekst ma charakter żartobliwy i w żaden sposób nie ma na celu urażenia kogokolwiek. Dziś opowiem wam historię, która wydarzyła się w 2010 roku. Trenowałem wtedy klub Al-Nahda. Prowadziłem ich podczas Pucharu AFC, będącego azjatyckim odpowiednikiem Ligi Europy UEFA. Graliśmy tam między innymi z taką potęgą jak […]
16.10.2017
Weszło
09.10.2017

Jak co poniedziałek… WUJO

Autorem tekstu jest osoba niezwiązana z polską piłką, podobieństwo do wszelkich faktycznie istniejących osób – przypadkowe, a fabuła – fikcyjna. Tekst ma charakter żartobliwy i w żaden sposób nie ma na celu urażenia kogokolwiek. Misie kolorowe, mamy to! Po [prawie] perfekcyjnym ogoleniu frajerów, jedziemy do Rosji po coś więcej, niż rozkładanie matrioszek. Czy było łatwo? Nie pierdolmy głupot, tak, było. A czy były przy tym wszystkim emocje? I to jakie! Ale po kolei. Najpierw była […]
09.10.2017
Weszło
25.09.2017

Jak co poniedziałek… WUJO!

Autorem tekstu jest osoba niezwiązana z polską piłką, podobieństwo do wszelkich faktycznie istniejących osób – przypadkowe, a fabuła – fikcyjna. Tekst ma charakter żartobliwy i w żaden sposób nie ma na celu urażenia kogokolwiek. * Spora część z Was zapewne dobrze wie, że mam bardzo dobre stosunki z tak zwanymi elitami politycznymi. Oczywiście, mam na myśli światowe elity, nie jakiegoś tam z bożej łaski wicemarszałka polskiego Senatu. Opowiem Wam historię, jaka […]
25.09.2017
Weszło
18.09.2017

Jak co poniedziałek… WUJO!

Autorem tekstu jest osoba niezwiązana z polską piłką, podobieństwo do wszelkich faktycznie istniejących osób – przypadkowe, a fabuła – fikcyjna. Tekst ma charakter żartobliwy i w żaden sposób nie ma na celu urażenie kogokolwiek. * Wiecie, kiedy przesiaduję w barze przy dobrym drinku, podrywam panienki na charyzmę, szarmanckość i urok osobisty. Tak zaciągnąłem do łóżka większość świnek w swoim życiu. Ale jak wyrwać najlepszą laskę, taką prosto z okładki, zdawałoby się, niedostępną? […]
18.09.2017
Weszło
11.09.2017

Jak co poniedziałek… WUJO!

Autorem tekstu jest osoba niezwiązana z polską piłką, podobieństwo do wszelkich faktycznie istniejących osób – przypadkowe, a fabuła – fikcyjna. Tekst ma charakter żartobliwy i w żaden sposób nie ma na celu urażenie kogokolwiek. * Powinienem rozpocząć od zwrotu veni, vidi, vici. W poprzednią niedzielę zameldowałem się w hali przylotów na lotnisku Chopina. Następnie wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. Taksówka, hotel, pokojowy minibarek, hotelowy bar, pokojowy minibarek, i sru! Rano […]
11.09.2017
Felietony i blogi
04.09.2017

Jak co poniedziałek… Wujo!

I już się z Wami żegnałem, misie kolorowe. Napisałem ostatni odcinek na Trybunie, już wsiadłem do prywatnego Jumbo Jeta, podstawionego na Modlin przez samego sułtana Brunei, kiedy zadzwonił do mnie pewien sympatyczny redaktor. – Halo, dzień dobry Panie Trenerze. Z tej strony… – Wiem kto mówi.- przerwałem już na wstępie. – Skąd? – Skąd? Misiu kolorowy, ty Wuja pytasz skąd? Trenowałem w każdym zakątku świata, piłem ze wszystkimi […]
04.09.2017
Weszło
28.07.2017

Gdzie stanie szafa grająca w gabinecie prezesa Legii? Odpowiedź na trybunie

Na naszej trybunie regularnie ukazują się teksty bardzo charakterystycznego autora. Prawdopodobnie nie jest to ten autentyczny Janusz Wójcik, aczkolwiek głowy za to nie dajemy – po przeczytaniu jego ostatniej książki mamy wrażenie, że proporcja między fikcją a rzeczywistością jest w obu przypadkach identyczna. Nasz bloger ujawnia piłkarskie skandale, sekrety wielkiej piłki, przygody ze swoich licznych podróży, szczegóły polowań na lwy z widelcem w ręce, kulisy alkoholowych libacji z udziałem koronowanych […]
28.07.2017
Weszło
10.12.2014

Krzyczę, wrzeszczę, konferuję. Typowy Wujo w wersji obrazkowej

Jak pewnie zauważyliście nie komentowaliśmy premiery książki Janusza Wójcika, bo w zasadzie komentować nie ma czego. To ciągle ta sama opowieść o misiakach i skręconych kiełbaskach. Przechwałki dla 15-latków, że fajnie jeździło się na Cyprze po pijaku, że Ljungberg to mały śmierdziel, a ogólnie najlepszy jestem ja, Janusz Wójcik. „Bo kto jak nie Wujo?”. No, ale dziś wywołujemy go do tablicy, bo w ręce wpadła nam inna książka. Też z Wujem w roli głównej. Biały kruk, chciałoby się […]
10.12.2014