Chwalińska zaczyna Wimbledon. Niczego nie musi, wszystko może
Kiedy Goran Ivanisević wygrał Wimbledon, powiedział, że czego by już w karierze nie zrobił, to na zawsze pozostanie triumfatorem tego turnieju. I faktycznie – niewiele już potem dokonał, to był jego ostatni finał jakiegokolwiek turnieju w bogatej karierze. Bogatszej od tej Mai Chwalińskiej i to o wiele. A jednak jest tu pewne podobieństwo. Owszem, Chwalińska Szlema nie wygrała, ale jej finał w Paryżu był zupełnie niespodziewany, nikt tego sukcesu nie oczekiwał. I właściwie wszystko to, co po nim, […]