Szkoci chcieli mieć heaven, a zagra u nich van Hoeven

Maciej Piętak

17 lipca 2026, 17:21 • 3 min czytania 1

Reklama
Szkoci chcieli mieć heaven, a zagra u nich van Hoeven

Wydawać się mogło, że po regularnej grze w polskiej Ekstraklasie Bradly van Hoeven zakotwiczy w najwyższej klasie rozgrywkowej w innym kraju. Nic bardziej mylnego. Skrzydłowy Motoru Lublin wylądował w spadkowiczu szkockiej ekstraklasy.

Reklama

Van Hoeven zagra w Livingston

26-letni Holender opuścił lubelski klub na początku czerwca, a na bezrobociu przebywał nieco ponad miesiąc. Do Motoru trafił po kilku latach tułaczki po rodzimych klubach. Nie udało mu się jednak zadebiutować w Eredivisie – grał jedynie na poziomie drugiej i trzeciej ligi. Najbliżej debiutu był w sezonie 2020/21, kiedy to przebywał na wypożyczeniu w Go Ahead Eagles. Pomógł zespołowi w awansie, zdobył osiem bramek i zanotował pięć asyst, ale wypożyczenie się zakończyło, a klub nie był już zainteresowany piłkarzem.

W 2024 roku van Hoeven przeniósł się do Polski. Początki miał niełatwe – jesienią grał mało. Wystąpił jedynie w pięciu spotkaniach, z czego raz od pierwszej minuty. Gdy znalazł się w wyjściowym składzie, to nie pograł jednak zbyt długo, bo było to starcie w Pucharze Polski z Unią Skierniewice. Do przerwy Motor przegrywał, więc Mateusz Stolarski zdjął go z boiska.

Przemiana nadeszła w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu. Zdobył bramkę z GKS Katowice. Dwa tygodnie później wpisał się na listę strzelców z Legią Warszawa. Forma przyszła, ale, jak się później okazało, były to ostatnie bramki Holendra w barwach Motoru. Miniony sezon zakończył z kolei bez gola, natomiast przynajmniej miał cztery asysty. To jednak trochę mało jak na 29 występów w roli skrzydłowego.

Nieco zaskakujący ruch Holendra

Nie dziwi zatem fakt, że Motor nie zdecydował się na kontynuowanie współpracy. Sam zawodnik nie miał zbyt mocnej karty przetargowej, jeśli chodzi o liczby, natomiast z drugiej strony kilkadziesiąt występów w polskiej Ekstraklasie mogłoby zapewnić mu byt w jakimś słabszym piłkarsko kraju, ale wciąż na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Nie takim ananasom taka sztuka się udawała. Van Hoeven postawił jednak na drugą ligę w Szkocji. Jego nowym pracodawcą będzie Livingston FC, które w poprzednim sezonie spadło do szkockiej Championship.

Reklama

Holender związał się z klubem dwuletnim kontraktem, który zawiera opcję przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy.

– Bradly został wytypowany dzięki klubowej platformie analitycznej, w której regularnie plasował się w czołówce najlepszych skrzydłowych na podstawie swoich statystyk z minionego sezonu oraz trzech wcześniejszych. Po wstępnej selekcji dział skautingu przeprowadził pogłębioną analizę danych, aby porównać profil zawodnika z obecnymi skrzydłowymi w kadrze oraz piłkarzami występującymi na dwóch najwyższych szczeblach rozgrywkowych w kraju. Wyniki pokazały, że wypada on wyjątkowo dobrze pod kątem wielu kluczowych parametrów, co utwierdziło klub w przekonaniu, że Bradly posiada odpowiednie cechy, by odegrać znaczącą rolę w Livingston FC – czytamy w uzasadnieniu. „Wisło Kraków, czy to ty?” – można by zapytać.

Reklama

Motor znalazł już następcę Holendra. Na skrzydle w barwach lubelskiego klubu biegać będzie Makan Aiko z portugalskiej Tondeli.

Fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Mistrz Polski wylądował w drugiej lidze. Młody piłkarz odszedł z Lecha

Braian Wilma
4
Mistrz Polski wylądował w drugiej lidze. Młody piłkarz odszedł z Lecha