Czereszewski: Legia dziś to jakościowo tragedia

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

19 maja 2026, 11:19 • 2 min czytania 44

Reklama
Czereszewski: Legia dziś to jakościowo tragedia

Sylwester Czereszewski był gościem w podcaście Tomasza Ćwiąkały. W długiej rozmowie opowiadał o czasach, gdy sam był zawodnikiem Legii Warszawa (1997-2001 i 2001-2002). Mówi też, jak patrzy na dzisiejszy zespół ze stolicy. Nie ukrywa, że ogląda dużo meczów Ekstraklasy, ale w opinii o swojej byłej drużynie jest bardzo krytyczny.

Reklama

Przyszli zawodnicy i wydawało się, że w przypadku niektórych nie będzie trzeba czekać na aklimatyzację. Ale okazało się, że jakościowo to jest dramat. Tragedia, porównując do Jagiellonii czy Lecha. To jest nieprawdopodobne – ocenia Czereszewski.

Sylwester Czereszewski: Oskar Pietuszewski w Widzewie Łódź siedziałby na ławce obok Mariusza Fornalczyka

Czereszewski został zapytany przez Ćwiąkałę, czy ma w Legii piłkarza, którego zwyczajnie lubi oglądać. Kiedyś kibice uwielbiali Josue, ale teraz wydaje się, że brakuje takiego gracza.

Chodyna czy Kun robi dośrodkowanie. I Kapustka co powinien zrobić? Ruszyć. A on sobie człapie. Nie dziwmy się, że ma tak mało goli. Ja się go czepiam, ale to tylko przykład. Przecież Kapustka to nie jest defensywny pomocnik. Kiedyś przychodziło się na Legię na Dziekanowskiego czy Pisza. A dzisiaj na kogo się przychodzi? Nie ma takiego piłkarza. To są jaja. Wyróżnia się tylko Piątkowski, no i ten bramkarz wypalił – powiedział były napastnik klubu z Warszawy.

Czereszewski nie jest wielkim fanem Marka Papszuna. Oceniając trenera Legii, wypowiedział się też na temat Widzewa Łódź, prowadzonego przez Aleksandara Vukovicia.

Reklama

Gdyby Papszun dostał 10 rozgrywających, to i tak by ich gdzieś tam ukrócił. Gdy Vuković przejął Widzew, miał Fornalczyka. U tego piłkarza zawsze coś się dzieje: ma ładny drybling, dobre dośrodkowania do bramki.  Wszedłem jakiś czas temu na stronę Widzewa i napisałem tam: „Dobrze, że Pietuszewski jest w Jagiellonii, poszedł do Porto. W Widzewie to by na ławce z Fornalczykiem siedział”  – dodał.

Fot. Newspix.pl 

44 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Jest przełom w sprawie stadionu Wieczystej. Królewski rozwiał wątpliwości

Wojciech Piela
36
Jest przełom w sprawie stadionu Wieczystej. Królewski rozwiał wątpliwości