Domen nie wygrał, a Stoch się pożegnał. Za nami ostatni konkurs sezonu skoków

Sebastian Warzecha

29 marca 2026, 12:45 • 4 min czytania 3

Reklama
Domen nie wygrał, a Stoch się pożegnał. Za nami ostatni konkurs sezonu skoków

Domen Prevc nie dorównał bratu w pełni, bo Peter pozostał samodzielnym rekordzistą w liczbie wygranych konkursów Pucharu Świata w jednym sezonie. Licznik młodszego ze Słoweńców zatrzymał się jednak na 14. Ostatni konkurs sezonu był jednak popisem Mariusa Lindvika, który wygrał konkurs PŚ po raz pierwszy od czterech lat! A poza tym były też dziś w Planicy pożegnania, bo na emeryturę odchodził Kamil Stoch, ale też Manuel Fettner. A czego brakowało? Cóż, głównie innych polskich skoczków.

Reklama

Domen Prevc nie wygrał na zakończenie sezonu

Wszyscy Słoweńcy czekali dziś na wielki triumf Domena Prevca. Idealne zwieńczenie idealnego sezonu. Było przecież zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni. Był triumf na mistrzostwach świata w lotach. Było złoto igrzysk olimpijskich na dużej skoczni. No i Puchar Świata, Kryształową Kulę miał odebrać właśnie dziś. Tłumy słoweńskich kibiców pod skocznią liczyły jednak na to, że Domen się tym nie zadowoli i – tak jak przedwczoraj – wygra i dziś.

To miało być słoweńskie pożegnanie sezonu.

Byłoby tym cenniejsze, że Domen – w razie wygranej – dorównałby starszemu bratu. Peter jest, od sezonu 2015/16, rekordzistą w liczbie wygranych konkursów Pucharu Świata w czasie jednej zimy. Triumfował wtedy aż 15 razy, 22 razy stał na podium. Młodszemu bratu udało się Petera dogonić w tej drugiej statystyce. Jeśli o wygrane same w sobie chodzi – licznik zatrzymał się na 14. Bo dziś, o 5,6 punktu, lepszy był Marius Lindvik. I fakt, że to akurat na Norwega padło, jest pewnym zaskoczeniem.

Reklama

Lindvik to jednak specjalista od takich wyskoków. Jest mistrzem olimpijskim i świata (ten drugi tytuł, oczywiście, jest naznaczony oparami skandalu sprzętowego z Norwegami w roli głównej), a nigdy nie był gigantem skoków, raczej zawodnikiem z czołówki, który od czasu do czasu okazywał się najlepszym. No i dziś też się okazał. W Pucharze Świata – po raz pierwszy od czterech lat. Akurat wtedy, gdy Domen był na skraju historii, po raz kolejny tej zimy zresztą.

Marius nie pozwolił mu jednak na to, by i tym razem jej dorównał. Ale trzeba przyznać, że Norweg w Planicy skakał znakomicie i dziś był po prostu najlepszy. Wygrał zasłużenie.

Stoch się pożegnał. I Fettner też

Pożegnanie Kamila Stocha… no cóż, nie wypadło przesadnie ekskluzywnie. Skakał Kamil w drugiej serii rozpoczynając rywalizację, bo po swoim pierwszym skoku był na 30. miejscu. Nie doleciał w żadnym z nich do dwusetnego metra. Ale – jak już pisaliśmy – to wszystko nieważne. Ważne, że pożegnaliśmy dziś legendę polskiego sportu, człowieka, który dał nam mnóstwo powodów do radości. Pożegnała go też żona, która machała mu chorągiewką z gniazda trenerskiego, a także dzieciaki z prowadzonego przez Stochów klubu sportowego, układające szpaler z nart na dole zeskoku.

Jasne, każdy by chciał, żeby było to pożegnanie lepsze, z dalszymi skokami. Ale jest, jak jest, trzeba to zaakceptować.

Reklama

Żegnał się dziś też Manuel Fettner, czyli gość, który w sumie zawsze był w cieniu innych, a wyskoczyć z niego – choć na chwilę – zdołał dopiero w 2022 roku, w wieku niespełna 37 lat, gdy zdobył wicemistrzostwo olimpijskie na skoczni normalnej. Poza tym wszystkie medale, jakie ma, to te z zawodów drużynowych. Miejsc na podium w Pucharze Świata też nie nabił zbyt wiele – ledwie sześć – ale trzeba mu oddać, że ostatnie jeszcze tej zimy, w Zakopanem, gdy zajął trzecie miejsce.

A Austriak miał już wtedy na karku 40 lat. Słuszny wiek, więc takie podium to niemałe osiągnięcie.

Reklama

Fettner pożegnanie miał skromniejsze, no bo tak to z sukcesów wychodziło. Kamil dostał szpaler, dostał też celebrację na zeskoku, już po konkursie. Były specjalne plastrony, były uściski (w tym z żoną i rodzicami), trochę łez, ale też sporo uśmiechu, bo Stoch przygotowywał się do tego momentu przez całą zimę.

Smutne podsumowanie polskiej zimy

Nie było w Planicy Kacpra Tomasiaka, bo ten upadł w Vikersund, w poprzedni weekend. A skoro nie było Kacpra, to i brakowało Polaków ogółem w ostatnim konkursie, w którym skakało TOP 30 Pucharu Świata. Już Kamil Stoch dostał się do niego w pewnym sensie tylnymi drzwiami, bo w generalce był 31. Piotr Żyła wypadł na ostatniej prostej – w piątkowym konkursie, gdy o punkt (!) wyprzedził go Sandro Hauswirth, spychając Polaka na 33. miejsce.

A że dwóch zawodników z TOP 30 nie skakało, to Sandro, 32., jeszcze się zmieścił. Piotrek nie.

Poza tym nie było już szans na to, by ktokolwiek w Planicy wystąpił. Paweł Wąsek – poza igrzyskami – zaliczał fatalną zimę. Dawid Kubacki podobnie. Czwartym najlepszym Polakiem w Pucharze Świata został Maciej Kot, który zgromadził całe 87 punktów. Punktowali jeszcze Klemens Joniak i, w ostatnim momencie, Aleksander Zniszczoł, zdobywając odpowiednio 2 i 7 oczek.

Reklama

Łącznie nasi zawodnicy zgarnęli ich w tym sezonie 953, z czego 391 to zasługa Tomasiaka. To mniej niż w swoim najlepszym sezonie w karierze zdobywał nie tylko Kamil Stoch, nie tylko Piotr Żyła, nie tylko Dawid Kubacki, ale też Maciej Kot – w sezonie 2016/17 zgromadził ich 985.

Fakt więc, że nie było Polaków w tym ostatnim konkursie – poza tym jednym w osobie Stocha – niestety jest zasłużony.

Czytaj więcej o skokach:

3 komentarze
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama