Ekstraklasa 8. Kolejka

Darko Churlinov 59"
Jordi Sánchez 90"

Transferowy hit i od razu gol. Sanchez pogrążył Wieczystą w debiucie

Wojciech Piela

13 września 2026, 16:57 • 6 min czytania 13

Reklama
Transferowy hit i od razu gol. Sanchez pogrążył Wieczystą w debiucie

Pogoń długo nie wiedziała, jak się dobrać do Wieczystej, choć okazji po obu stronach nie brakowało. Kiedy wydawało się już, że Portowcy dowiozą skromne 1:0, Jordi Sanchez przypomniał wszystkim, dlaczego w Krakowie tak szybko w tym sezonie stał się bohaterem Wisły. Debiutant dołożył drugiego gola i zamknął mecz, który miał wyjątkowo dużo historii jeszcze zanim się rozpoczął.

Reklama

Powrót Efthymiosa Koulourisa do Szczecina był jednym z głównych tematów rozmów kibiców na obiekcie Portowców przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Grek strzelił w barwach Pogoni w sumie 52 gole w 84 meczach, a w sezonie 2023/24 został królem strzelców. Po powrocie do Ekstraklasy z arabskiego Al-Ula dla Wieczystej strzelił na razie jednego gola w Pucharze Polski przeciwko Avii, a w lidze czekał na premierowe trafienie. Zeljko Kopic postawił na niego oczywiście od pierwszej minuty, podobnie jak choćby na debiutującego w bramce Mateusza Kochalskiego pozyskanego z Karabachu.

Sanchez pogrążył Wieczystą w debiucie. Transferowy hit i od razu gol

Goli dla swojej ukochanej ekipy fani gospodarzy upatrywali z kolei w osobie Jordiego Sancheza. Najskuteczniejszy zawodnik Ekstraklasy w tym sezonie dla Wisły Kraków strzelił dotychczas 6 goli w 7 meczach i po raz pierwszy miał okazję wystąpić w barwach Pogoni Szczecin. Wokół tematu jego transferu w ostatnim tygodniu narosło mnóstwo emocji, a to przede wszystkim pokłosie internetowej wymiany zdań między Alexem Haditaghim a Jarosławem Królewskim.

Wisła zgłosiła sprawę do Komisji Ligi uważając, że mogło dojść do nielegalnych kontaktów z zawodnikiem ze strony szczecińskiej. Najważniejszy fakt jest jednak taki, że Pogoń wpłaciła klauzulę wynoszącą 250 tysięcy euro i może on teraz grać na chwałę Portowców.

Od początku Oscar Garcia postawił również na innego debiutanta – prawego obrońcę Alessandro Riccio, a na ławce pozostawił Jeana-Pierre’a Nsame. Kameruńczyk kilka tygodni temu stał się bohaterem scysji pomiędzy Pogonią a Wieczystą, kiedy Haditaghi ujawnił, że klub z Krakowa robił pod niego podchody już po tym, jak został zawodnikiem klubu ze Szczecina.

Reklama

Pozaboiskowych smaczków więc nie brakowało, a na zielonej murawie również mogło zacząć się od mocnego uderzenia. Już w 4. minucie Sanchez w idealny sposób mógł przywitać się z nowymi kibicami. Hiszpan odkleił się od Mateusza Wieteski i doszedł do świetnej okazji po podaniu z prawej strony Darko Czurlinowa, ale minimalnie przestrzelił. Wieczysta odpowiedziała atakami ze strony Kamila Pestki oraz Koulourisa.

Pierwszy z nich oddał groźny strzał zza pola karnego, kiedy zmuszony został do interwencji Cojocaru. Drugi z kolei dobrze wywalczył sobie pozycję w polu karnym, gdy piłkę podawał mu Christopher Lungoyi, ale skiksował i nie dał rady nawet sprawdzić możliwości golkipera Pogoni. Grecki snajper zdecydowanie nie przyzwyczaił na tym stadionie do takich zachowań.

Najbliżej przed przerwą Wieczysta była jednak gola w 32. minucie. Wtedy Karol Fila doskoczył do Benjamina Mendy’ego i odebrał mu piłkę. Prawy obrońca Wieczystej posłał ją do środka, a tam w zamieszaniu najprzytomniej zachował się Mikkel Maigaard, który sprzed pola karnego trafił w poprzeczkę. Pogoń zrewanżowała się po szarży Paula Mukairu, kiedy strzał oddał Jan Biegański. Dobrze między słupkami rzucił się jednak Kochalski, a później reprezentant Polski dał radę jeszcze obronić uderzenie napierającego Czurlinowa.

W ostatnich chwilach pierwszej połowy gorąco zrobiło się jeszcze ze względu na rzut rożny dla Pogoni, lecz po zgraniu piłki przez Mukairu, całej akcji nie zdołał zamknąć Dimitrios Keramitsis. Obydwa zespoły zdecydowanie nie wrzuciły do tego momentu swojego najwyższego biegu i wypadało mieć nadzieję, że fajerwerki zachowały na drugą odsłonę rywalizacji w Szczecinie.

Reklama

Po wyjściu z szatni ponownie aktywny okazał się Mukairu. To właśnie rajd Nigeryjczyka i świetne minięcie Semedo przyspieszyło atak Pogoni, ale w 48. minucie zdołał powstrzymać go Mateusz Wieteska. Pogoń chciała zdecydowanie mocniej niż przed przerwą zaakcentować swoją obecność na boisku, lecz Wieczysta też nie odpuszczała, bo czujność Cojocaru ponownie sprawdził Kamil Pestka. Mecz długo był więc wyrównany i nie było łatwo wskazać, w którą stronę się potoczy. Niewątpliwie zawodnikiem, który planował jednak wziąć sprawy w swoje ręce był Czurlinow.

Przechwycony pod koniec lipca z rąk Widzewa Łódź Macedończyk potężnym strzałem po godzinie gry wprawił w ekstazę kibiców na stadionie imienia Floriana Krygiera. Chwilę wcześniej świetnym zwodem minął Pestkę, a atak napędzili Patryk Dziczek i Maciej Wojciechowski. Kochalski próbował jeszcze interweniować, ale mimo, że miał piłkę na rękach siła strzału była zbyt duża. Ataki Pogoni dały więc oczekiwany rezultat. Wieczysta z kolei była już pewna, że mimo obecności już trzeciego bramkarza w tym sezonie znów nie da rady zachować w meczu czystego konta.

Reklama

Nadal goście mogli jednak doprowadzić do wyrównania, a nawet powalczyć o zwycięstwo. Blisko gola na 1:1 było w 70. minucie, kiedy strzał Koulourisa zablokował jednak wprowadzony z ławki Hussein Ali. Jeszcze bliżej chwilę później, kiedy po akcji rezerwowego Jose de la Rosy znów próbował były grecki snajper Portowców. Uderzenie Koulourisa zmierzające pod poprzeczkę wybił jednak Cojocaru, choć doznał przy tym urazu ręki. Przez chwilę wydawało się nawet, że potrzebne będzie wejście pozyskanego kilka dni temu Kevina Dąbrowskiego, ale ostatecznie rumuński golkiper dał radę kontynuować grę.

Posiadanie piłki w końcówce było po stronie Wieczystej, a na pozycję napastnika przeszedł nawet stoper Wieteska. Krakowianie próbowali dośrodkowaniami znaleźć drogę do swojego szczęścia. Mało z nich było jednak celnych, więc to Pogoń była kilka razy blisko podwyższenia prowadzenia. Czurlinow strzelił nawet gola, ale słusznie został on nieuznany, gdyż przy podaniu Musy Juwary był na spalonym. Celnie i mocno z dalszej odległości strzelał również Natan Ława.

Gdy wydawało się, że Pogoń wygra skromnie 1:0, ostatnie słowo do powiedzenia miał jeszcze bohater ostatnich dni – Jordi Sanchez. Były już wiślak z Krakowa z zimną krwią wykończył idealną sytuację i zapisał siódmego gola w tym sezonie. Kompromitująco w tej sytuacji zachował się Maigaard, który absolutnie odpuścił walkę o górną piłkę w środkowej strefie z Dziczkiem. Tym samym gracz Pogoni zaliczył już drugą asystę tego popołudnia.

Reklama

Pogoń ma najlepszą defensywę w Ekstraklasie, która straciła w tym sezonie tylko 5 goli i bez wielkich kłopotów poradziła sobie z atakami Wieczystej. Z przodu również miała czym postraszyć i zasłużenie przełamała serię trzech remisów odnosząc wyczekiwane zwycięstwo. Portowcy nie zachwycili, ale w najważniejszych momentach byli konkretniejsi od Wieczystej, a kiedy goście próbowali wrócić do gry, świetnie między słupkami spisywał się Cojocaru. W Szczecinie mogą mieć powody, by patrzeć w górę tabeli z większym optymizmem.

5
Cojocaru
5
Mendy
6
Willen
5
Keramitsis
5
Riccio
5
Biegański
7
Dziczek
2
yellow-card
6
Mukairu
5
Wojciechowski
7 +
Churlinov
1
6
Sanchez
1
Damian Sylwestrzak 5

Zmiany:

icon-swap
Kellyn Acosta
4
J. Biegański
icon-swap
Natan Lawa
5
M. Wojciechowski
icon-swap
Hussein Ali
Alessandro Pio Riccio
icon-swap
Attila Szalai
Benjamin Mendy
icon-swap
Musa Juwara
Paul Mukairu

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama

fot. Newspix

13 komentarzy
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
niedziela, 13 września 2026 14:45
Sędzia:
Damian Sylwestrzak

Najnowsze

Reklama
La Liga

Szok w Hiszpanii. Z klubu wyrzucony prezes, trener i wielu innych

Kacper Korpak
0
Szok w Hiszpanii. Z klubu wyrzucony prezes, trener i wielu innych

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Odszedł z Wisły Kraków do Pogoni, teraz przemówił: „Mam wyj…ane”

Jakub Radomski
4
Odszedł z Wisły Kraków do Pogoni, teraz przemówił: „Mam wyj…ane”