Przed nowym sezonem Piotr Rutkowski udzielił wywiadu Canal+ i poruszył wiele interesujących tematów. Jednym z nich był choćby moment przełomowy w historii Lecha Poznań, w którym rozpoczęto reset i drogę do sukcesów, których ostatnimi czasy na różnych polach jest bez liku. Prezes wypowiedział się też na temat wieloletniej rywalizacji z Legią i przekonuje, że ma w sobie bardzo dużo pokory.
Rutkowski szczerze o walce z Legią i resecie Lecha
21 lipca to dla Lecha początek sezonu w Europie. Starcie z duńskim Aarhus to nowy rozdział historii, którą kibice Kolejorza chcieliby zobaczyć wśród najlepszych drużyn kontynentu. Drużyna z Poznania ma na koncie wiele europejskich wojaży, aczkolwiek kilka razy kończyły się one wielkim rozczarowaniem. Piotr Rutkowski przyznał, że w ubiegłym sezonie taką rywalizacją były mecze z Crveną zvezdą Belgrad.
– Na pewno jest tak, że grając z takimi zespołami jak Crvena zvezda, niesamowicie obytym z tematem, nie czuliśmy, że przewyższają nas piłkarsko, ale, że mają większy pragmatyzm. Dla nas to „wow, Liga Mistrzów”, dla nich – sytuacja jak co roku. Podeszli bardzo pragmatycznie i wystarczyło, by bez większego trudu awansować. Mam nadzieję, że takie mecze powodują u nas refleksje. Wiemy już, jak to wygląda.
„Czujemy się mocni. Mam nadzieję, że jesteśmy przygotowani”.
Piotr Rutkowski mówił w Canal+ o Lechu Poznań u progu nowego sezonu. https://t.co/73gnHiVAYI
— Weszło! (@WeszloCom) July 21, 2026
Po awansie Legii do Ligi Mistrzów w 2016 roku mówiło się, że warszawski zespół zdominować Ekstraklasę. Czy potencjalny awans Lecha Poznań do europejskiej elity może realnie ziścić taki scenariusz w Wielkopolsce?
– 10 lat temu bym tak powiedział, ale każdy klub jest inny pod tym względem. Wyzwania są inne, trudno mi mówić o tym, co było w Legii. To by nam pomogło ugruntować pozycję w Europie, rozwijać się (…)
– Ważne, by kontynuować obraną ścieżkę, można popełnić przecież wiele błędów. Piłka uczy dużo pokory, nas nauczyła. Nie uważam, abyśmy byli w stanie zdominować ligę na kolejne pięć lat, tak to niestety nie funkcjonuje.
Piotr Rutkowski przekonuje, że bardzo dużo nauczyła go zacięta rywalizacja w lidze z Legią. Począwszy od tego, że trzeba zrobić w klubie reset, a kończąc na zbudowaniu tożsamości drużyny i wypracowaniu określonego stylu gry.
– Mamy świadomość naszych mocnych i słabych stron. Trzeba być konsekwentnym, wytrwałym. Bardzo dobrze się w tym realizujemy.
W sezonie 2014/15 Lech Poznań zdobył 7. w historii mistrzostwo Polski.
pic.twitter.com/AfqM9ejR7g— Piłkarskie Wspomnienia (@PWspominki) June 6, 2026
– Jak patrzę na lata jak wchodziłem do zarządu, to niesamowita sinusoida, rollercoaster. Emocjonalny, wynikowy. Wtedy wszystko miało być za wszelką cenę. Trenerów zatrudnialiśmy, aby wygrać mistrzostwo. Ten wyścig szczurów, prowadzony przeważnie z Legią, spowodował, że prawie przekręciliśmy się my i prawie przekręcili się oni.
– Nie mieliśmy planu, kim chcemy być, jak chcemy grać, kto może, a kto nie może być naszym piłkarzem, trenerem. To między innymi rzeczy, które determinują, jak klub dziś wygląda.
Moment przełomowy, założycielski obecnego Lecha?
– Sezon, który rozpoczęliśmy z Darkiem Żurawiem (…) To, co dzisiaj mamy, bicie rekordów transferowych i wydatkowych, budżet powyżej 200 milionów złotych, gdy 10 lat wcześniej mieliśmy 60 milionów – to zawdzięczamy sezonowi z resetem, poprzedzającym Żurawia. Kończyliśmy wyścig szczurów, bo mogliśmy doprowadzić klub do upadku. To był bardzo ważny moment.
– Mamy trenerów, którzy dalej rozwijają filozofię gry. Po Darku, był Maciek Skorża, potem John, Niels (…) To wszystko pokłosie obranej drogi w sezonie 2019/2020. Wtedy zaczęliśmy to tworzyć.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix