George Russell przybył na GP Holandii z misją, aby po wakacyjnej przerwie skrócić dystans do zespołowego kolegi i jednocześnie lidera mistrzostw. Miał zbliżyć się do Andrei Kimiego Antonellego jak tylko się da. Pierwsza punktowana sesja weekendu ułożyła się na jego korzyść i zwyciężył na Zandvoort w sprincie. Włoch był tuż za podium, a bardzo pozytywnym występem zaskoczył Charles Leclerc, który jako jedyny z czołówki zaryzykował z oponami.
W Zandvoort bez większych emocji. Russell pospieszył się przed deszczem
Na torze w pobliżu Morza Północnego od początku soboty zapowiadało się na pewne perturbacje. Tysiące kibiców miało problem z dotarciem na miejsce rywalizacji, a to z uwagi na ogromny paraliż komunikacyjny w Amsterdamie. W związku z tym, duża grupa kibiców nie była w stanie zdążyć na czas na sobotnią punktowaną część weekendu.
W debiutanckim weekendzie w roli szefa zespołu Cadillac dla Marcina Budkowskiego, już na samym starcie Sergio Perez miał pewne problemy z samochodem. Meksykanin nie wystartował do wyścigu o czasie, ale wrócił później do rywalizacji ze stratą dwóch okrążeń. Oczywiście, trudno było tu nawet marzyć o dobrym wyniku.
Supermiękką mieszankę poza Leclerkiem zastosował także Oliver Bearman z Haasa, ale nie przyniosło to w jego przypadku wymiernych korzyści. Po siedmiu okrążeniach, Audi wycofało Nico Hulkenberga. Startujący z pitlane Fernando Alonso zyskał dwie pozycje. O wyprzedzanie łatwo na torze w Holandii nie jest, tym bardziej warto docenić kunszt weterana.
Faultless drive from George 👏
He’s not wrong about that rain! 😮#F1Sprint #DutchGP pic.twitter.com/V5nt9JZ0Rj
— Formula 1 (@F1) August 22, 2026
Sprint, który trwał 24 okrążenia padł łupem George’a Russella. Brytyjczyk pewnie wykorzystał pole position i nie oddał prowadzenia aż do końca. To jego trzecia wygrana w tym sezonie, jeśli chodzi o sprinty. Wcześniej triumfował także w Chinach i Kanadzie. Brytyjczyk był zadowolony z tego, że udało się uniknąć deszczu. To zawsze element nieprzewidywalności, co niekoniecznie podoba się tym, którzy są w czubie stawki. Sami kierowcy od początku sezonu, co ciekawe nie ścigali się jeszcze na mokrym torze.
Podium uzupełnili Charles Leclerc oraz Lando Norris. Monakijczyk jako jedyny z czołówki zdecydował się na założenie supermiękkiej mieszanki. Opłaciło się, w końcowej fazie sprintu wyprzedził Norrisa. Brytyjczyk, zwycięzca ostatniego wyścigu na Węgrzech, stracił drugie miejsce na 18. okrążeniu.
Total commitment from Charles 💪
Leclerc overtakes Norris to seize P2 👏#F1Sprint #DutchGP pic.twitter.com/rZnHXelfb4
— Formula 1 (@F1) August 22, 2026
Ulubieniec miejscowej publiczności, Max Verstappen był szósty, tuż za Oscarem Piastrim. Otrzymał więc trzy punkty do klasyfikacji generalnej. Najlepszą ósemkę uzupełnili Lewis Hamilton oraz Pierre Gasly, który do siódmego Brytyjczyka stracił aż pół minuty na tak krótkim dystansie.
Kwalifikacje do niedzielnego wyścigu o godzinie 16.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix