Korona Kielce zremisowała z Legią Warszawa 1:1, a najgłośniej i tak jest o kontrowersji związanej z potencjalnym rzutem karnym dla zespołu Jacka Zielińskiego. Sytuację wyjaśniał publicznie sędzia Jarosław Przybył. Trener Korony z taką interpretacją się nie zgadza, bo przyznał, że dawno nie widział bardziej ewidentnego karnego. Robert Deziel Jr, a więc piłkarz, który tą ręką zagrywał, przyznał jednak, że nie popełnił żadnego przewinienia i nie powinno być jedenastki.
Przypomnijmy dla kontekstu całej sytuacji – w 43. minucie Legia prowadziła z Koroną 1:0 po pięknej bramce Łukasza Zjawińskiego. Wtedy to dynamiczną akcję przeprowadził debiutujący w nowym klubie Morgan Fassbender. Piłka odbiła się jeszcze po drodze od obrońcy i huknęła w poprzeczkę. I tutaj cała kontrowersja – czy Robert Deziel Jr powiększył obrys swojego ciała, czy może jednak tego nie zrobił? Sędziowie po konsultacji z wozem VAR na wapno nie wskazali, sam Jarosław Przybył też nie oglądał sytuacji na monitorze.
PYTANIE DO PAŃSTWA: RĘKA, CZY NIE? 🤔
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/hNCINjZArz
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 8, 2026
Zdaniem Jacka Zielińskiego to ewidentna jedenastka, bo tak mówił później na konferencji: – Szkoda, że sędzia nie był tak skoncentrowany, jak trzeba było na VAR ocenić sytuację z rzutem karnym. I to jest właśnie najgorsze w tym wszystkim. Teraz po mundialu my się nagle podniecamy tymi pięcioma sekundami – z jednej, z drugiej strony, ręka idzie w górę, palce opadają, a dalej bałagan w ocenie ręki jest taki, jaki był. To mnie najbardziej martwi i niepokoi, bo bardziej ewidentnego karnego to ja dawno nie widziałem.
Kontrowersję tłumaczył sam Jarosław Przybył przed kamerami Canal+ Sport, co jest raczej rzadką sytuacją: – Sytuacja była dość dynamiczna. Zawodnik oddaje strzał z dość bliskiej odległości. Widzę z perspektywy boiska, że jest bardzo bliska odległość między strzelającym a obrońcą. Piłka trafia w ciało, w rękę ułożoną naturalnie, dość blisko, tak się wydawało z boiska. W mojej ocenie ręka nie poszerzała obrysu ciała.
VAR potwierdził mu, że karnego nie ma, dlatego też nie został wezwany do oceny.
Deziel Jr uważa, że nie przewinił
Deziel Jr, cytowany przez portal Legia.net, również nie uważa, żeby w tej sytuacji zawinił: – Cóż, odpowiedź jest tylko jedna – to nie był karny. Można powiedzieć, że piłka uderzyła moją rękę, ale ja miałem ją przyklejoną do ciała. Może to wyglądało, że ona była nieco wyżej, bo próbowałem zablokować strzał i ją uniosłem, ale była tuż przy ciele. Gdzie indziej mógłbym ją ustawić…
Obrońca podkreślił, że przeciwnik zagrał bardzo dobry mecz. Był również sfrustrowany, że Legia ponownie straciła bramkę po stałym fragmencie gry, a przyznał, że zespół pracuje nad obroną tego elementu, więc jest to tym bardziej frustrujące.
Legia Warszawa ma siedem punktów po trzech kolejkach. Najpierw pokonała Pogoń Szczecin po golu w ostatnich sekundach Zorana Arsenicia, potem była lepsza od Zagłębia Lubin (3:1), a teraz pierwszy raz straciła punkty.
Fot. 400mm.pl