Ekstraklasa 3. Kolejka

Mariusz Stepinski 70"
Łukasz Zjawiński 28"

Duża kontrowersja i duża kopanina. Korona remisuje z Legią

Paweł Paczul

08 sierpnia 2026, 22:20 • 3 min czytania 27

Reklama
Duża kontrowersja i duża kopanina. Korona remisuje z Legią

Przez pewien czas meczu z Koroną wydawało się, że Marek Papszun podpisał pakt z diabłem, na mocy którego Legia wygra wszystkie spotkania do końca jego kadencji. Ktoś powie, że trudno o takie wnioski po trzeciej kolejce, ale Legia – gdyby Koronę ograła – miałaby siedem zwycięskich starć z rzędu w Ekstraklasie, po części mocno wymęczonych (co tylko wzmacniałoby teorię o pakcie), ale jednak zwycięskich. A taka seria to w tej lidze naprawdę ogromna rzadkość. Tyle że… można się w tym temacie rozejść, gospodarze mimo przeszkód zdołali wyrównać i na remisie 1:1 stanęło.

Reklama

A „przeszkody” jakie napotkała Korona, były różnorakie. Świetnie potrafił obronić Hindrich, raz uratowała go poprzeczka, raz – choć w tej samej sytuacji – chyba jednak wpadka sędziowska. No bo tutaj, zdaje się, powinien być rzut karny:

Stuprocentowej pewności nie ma, gdyż być nie może, o czym sami wiecie. Mianowicie, jeśli gwizdałby inny sędzia, nie lepszy czy gorszy, po prostu inny, mógłby karnego dać. Ba, nawet jeśli gwizdałby Przybył, ale nie w sobotę, tylko w niedzielę, też mógłby na jedenastkę wskazać. Po prostu jest to losowa historia i należy się z tym pogodzić.

Reklama

Oczywiście posłuchamy mądrych analiz, dlaczego było tak, a nie inaczej, natomiast na końcu jest to jednak losowość. Dzisiaj wypadło źle Koronie, ale kto wie, może za tydzień ktoś zachowa się podobnie i karny dla Kielczan jednak będzie?

Trudno powiedzieć.

Zobaczymy.

Co ma być, to będzie.

Reklama

No, ale swoją bramkę Korona zdobyła, konkretnie Stępiński, który przytomnie znalazł się w polu karnym i trafił głową. Można powiedzieć: w końcu. Powrót do Ekstraklasy miał świetny, z Legią zresztą, ale potem było albo przeciętnie, albo źle, albo bardzo źle. Piłka go nie słuchała, pudłował na potęgę, bodaj z Motorem miał taki mecz, że powinien kończyć z hattrickiem, a kończył z zerem na koncie. Oczekiwano po nim więcej i dziś, choć wcale do gola nie grał wielkiego spotkania, nareszcie trafił.

Słowa „nareszcie” nie można z kolei użyć przy Zjawińskim, który póki co spełnia oczekiwania, a może… Może nie spełnia? No bo miał już trzy kluby w Ekstraklasie i mimo strzelania w pierwszej lidze, trudno było wierzyć, że wejdzie do Legii z buta. Tymczasem wchodzi: gol tydzień temu, gol i teraz, dwie tak fajne, eleganckie, jakościowe główki, że aż przyjemnie było patrzeć. Przy dobrym serwisie – a taki Legia ma, choć tym razem nie od wahadłowych, a od Piątkowskiego – Zjawiński trochę bramek może wrzucić.

Wiadomo, jeszcze za szybko by się podpalać, choćby przykład Stępińskiego wiele uczy, ale zaczęło się obiecująco.

Co do samego meczu, to remis należy uznać za sprawiedliwy. Nie oglądało się tego dobrze, dużo kopaniny i grania na uwolnienie, więc w sumie należy być zadowolonym, że padły dwa gole. Bywa, że takie spotkania nie dają nam ani jednej sztuki.

Reklama
5
Dziekoński
5
Mosór
5
Rubezic
5
Soteriou
4
Pieczek
4
Jakubczyk
yellow-card
6
Hellebrand
5
Długosz
1
3 -
Gustafson
5
Fassbender
5
Stepinski
1
Jarosław Przybył 4

Zmiany:

icon-swap
Stjepan Davidovic
3
Ariel Mosór
icon-swap
Martin Remacle
4
Kamil Jakubczyk
icon-swap
D. Bąk
Mariusz Stepinski
icon-swap
Nono
Simon Gustafson

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Fot. Newspix

27 komentarzy
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
sobota, 08 sierpnia 2026 20:15
Sędzia:
Jarosław Przybył

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Trafi do Legii, choć chciała go Korona! „Nie był zainteresowany”

Mikołaj Duda
0
Trafi do Legii, choć chciała go Korona! „Nie był zainteresowany”
Inne sporty

Niewiadoma skarży się na rywalkę po porażce. „Straciła mój szacunek”

Mikołaj Duda
1
Niewiadoma skarży się na rywalkę po porażce. „Straciła mój szacunek”
Polecane

Brawa dla Igi Świątek! Nie załamała się po katastrofalnym secie

Maciej Piętak
1
Brawa dla Igi Świątek! Nie załamała się po katastrofalnym secie

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Trafi do Legii, choć chciała go Korona! „Nie był zainteresowany”

Mikołaj Duda
0
Trafi do Legii, choć chciała go Korona! „Nie był zainteresowany”
Ekstraklasa

Myśliwiec: W czwartek moi piłkarze przebiegli więcej niż piłkarze Lecha

Maciej Piętak
3
Myśliwiec: W czwartek moi piłkarze przebiegli więcej niż piłkarze Lecha