Resovia wciąż czeka na zwycięstwo. Tym razem porażka w derbach

Mikołaj Duda

20 września 2026, 15:11 • 3 min czytania 0

Reklama
Resovia wciąż czeka na zwycięstwo. Tym razem porażka w derbach

Kamil Kuzera zdążył wylecieć z Resovii, a ta wciąż czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie. Dariusz Kantor w swoim debiucie przegrał derbowe starcie ze Stalą Stalowa Wola, którą przecież jeszcze kilka miesięcy temu wyciągał z mocno skomplikowanej sytuacji. Teraz w Rzeszowie zdecydowanie nie będzie miał łatwiejszego zadania. A nowy stadion coraz bliżej.

Reklama

Z jednej strony mówimy o Derbach Podkarpacia, jednak z drugiej o derbach dwóch klubów zmagających się z poważnymi problemami. Właściwie ciężko wskazać, gdzie sytuacja jest lepsza, bowiem w obu przypadkach nie jest ona godna pozazdroszczenia. W każdym razie na boisku lepsi okazali się piłkarze Stali Stalowa Wola, którzy pokonali swojego byłego trenera debiutującego za sterami Resovii.

Zmagająca się z problemami Stal Stalowa Wola ze zwycięstwem w derbach. Resovia dalej zawodzi

Ozdobą spotkania w Stalowej Woli zdecydowanie było trafienie Maksymiliana Hebela, który ma dar do efektownych bramek (w przeszłości potrafił uderzyć do bramki nawet i z połowy boiska). Jeszcze w pierwszej części spotkania sprytnym uderzeniem zza zasłony wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.

Reklama

Niestety, zamiast gry w piłkę więcej było brutalnych zagrań i wjazdów w nogi rywala. Na parę minut przed końcem z czerwoną kartkę z boiska wyleciał piłkarz Stali Piotr Żemło, jednak gdyby sędzia Leszek Lewandowski był mniej pobłażliwy, to tych wykluczeń mogłoby się posypać znacznie więcej. Choćby dla Damiana Oko z Resovii, który z mocnym impetem zaatakował jednego z przeciwników.

W każdym razie piłkarze gospodarzy, mimo gry w osłabieniu, to niedość, że utrzymali korzystny wynik, to już w doliczonym czasie gry drugim golem przypieczętowali swoje zwycięstwo z lokalnym rywalem.  Tyle że prawde mówiąc, ta wygrana jest jednym z nielicznych pozytywów, jakie w ostatnim czasie spotkały kibiców w Stalowej Woli. Klub zmaga się ze sporymi problemami, a miasto od dłuższego czasu próbuje oddać władze w prywatne ręce.

Reklama

Najlepiej o skali problemów świadczy fakt, że w ostatnich miesiącach przewinęło się trzech dyrektorów sportowych i zaraz powinien pojawić się czwarty trener w tym sezonie.  Przemysław Cecherz odszedł jeszcze przed swoim debiutem, ostatnio pożegnany został Jarosław Skrobacz, a teraz tymczasowo stery objął Mariusz Arczewski.

Nie lepiej, a być może jeszcze gorzej, wygląda sytuacja Resovii, która wciąż nie wygrała ligowego meczu w tym sezonie, a kibice tracą cierpliwość wywieszając różnego rodzaju transparenty uderzające w najważniejsze osoby w klubie. Posadą za złe wyniki zapłacił Kamil Kuzera, jednak jego następca – Dariusz Kantor – w swoim debiucie nie zdołał polepszyć sytuacji. Przypomnijmy, że wiosną to właśnie jego zasługa było uratowanie Stali Stalowa Wola przed spadkiem.

Teraz o to samo będzie musiał walczyć w Rzeszowie, gdzie wkrótce do użytku zostanie oddany stadion, mogący pomieścić ponad 10 tysięcy widzów. W każdym razie Resovia z trzema punktami na koncie zamyka ligową tabelę. Stal, dzięki tej wygranej wyskoczyła ze strefy spadkowej.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Niższe ligi

Reklama
Niższe ligi

Ważny apel trenera Siarki przed Lechem. „Boimy się powrotu do szarej rzeczywistości”

Mikołaj Duda
29
Ważny apel trenera Siarki przed Lechem. „Boimy się powrotu do szarej rzeczywistości”