Wielkie zamieszanie w drugoligowcu. Będzie też nowy dyrektor

Mikołaj Duda

06 lipca 2026, 22:11 • 4 min czytania 2

Reklama
Wielkie zamieszanie w drugoligowcu. Będzie też nowy dyrektor

Wyjątkowo burzliwe są ostatnie tygodnie w Stalowej Woli. Władze miasta niedawno oficjalnie zadeklarowały, że chcą oddać władzę nad Stalą, a według medialnych informacji miałby ją przejąć Alex Haditaghi. Na tym jednak nie koniec. Oliwy do ognia postanowił dolać już były dyrektor sportowy, który ogłosił rezygnację ze stanowiska. Jednocześnie zdradził, kto będzie jego następcą.

Reklama

Władze miasta nie są w stanie dłużej w pełni finansować działań drugoligowej Stali. Klub zmaga się ze sporymi problemami i nieoficjalnie mówi się nawet, że od dłuższego czasu zalega z wypłacaniem im należnych wynagrodzeń. Zresztą, finanse to nie jedyny powód do zmartwień na Podkarpaciu. Najkrócej mówiąc: wielkie zamieszanie powoduje spore obawy przed startem nowego sezonu.

Wielkie zamieszanie w Stali Stalowa Wola. Alex Haditaghi uratuje sytuację?

Problemy finansowe to dopiero początek góry lodowej, którą może zastać Alex Haditaghi. Według informacji Jerzego Chwałka z Kuriera Szczecińskiego prawdopodobnie to właśnie właściciel Pogoni przejmie stery nad klubem ze Stalowej Woli. Zresztą zagadka już wkrótce zostanie rozwiązana. 7 lipca dojdzie do publicznego spotkania, podczas którego zaprezentowany zostanie potencjalny nowy inwestor.

Mimo że od końcówki maja, gdy zakończył się sezon ligowy, było wiadomo, że miasto wkrótce odda władzę, to w międzyczasie doszło do sporych zmian. Przede wszystkim swoją pracę zakończył trener Dariusz Kantor, który przejął zespół pod koniec sezonu i rzutem na taśmę wywalczył utrzymanie na trzecim szczeblu rozgrywkowym. 11 punktów w pięciu spotkaniach okazały się za słabym dorobkiem, by utrzymać się na stanowisku. Szkoleniowiec był wściekły, ale można się spodziewać, że długo bez pracy nie zostanie. 39-latek wzbudza spore zainteresowanie na rynku.

Swoją wersję zdarzeń przedstawił dotychczasowy dyrektor Stalówki Michał Wrzos.

Reklama

Na koniec chciałbym odnieść się także do sytuacji z kwestią trenera pierwszego trenera. Moim zamiarem było kontynuowanie współpracy z Dariuszem Kantorem, który również był chętny do dalszej pracy w Stalowej Woli. Podobnie jak w przypadku transferów, takiej chęci nie wykazywał zarząd klubu. Stąd też pozniejsza decyzja, aby obowiązki trenera powierzyć Przemkowi Cecherzowi – napisał w swoich mediach społecznościowych.

W takim razie pojawia się pytanie, kto jest odpowiedzialny za podjęciem takiej decyzji. Dużym zwolennikiem tego trenera był właściciel klubu, czyli władze miasta Stalowej Woli. Prezydent Lucjusz Nadbereżny był absolutnie wściekły, że doszło do rozstania z Kantorem i nawet z tego powodu zwołał specjalne spotkanie. Główny trop prowadzi więc do prezesa Marcina Łopatki, który najwidoczniej miał inny pomysł na przyszłość klubu.

Ten sam Łopatka, który postanowił zainterweniować, gdy portal PDKlive podał, że Michał Wrzos również pożegna się z klubem.

– Z reguły rzadko się wypowiadam, ale nie mogę przemilczeć tego, co wyprawiają niektóre media. Pisanie takich kłamstw jest ohydne. Ich jedynym celem jest szukanie taniej sensacji kosztem mojego ukochanego klubu, i to w tak trudnym oraz historycznie ważnym dla nas momencie. Widoczne jest też celowe gloryfikowanie pewnych osób i wydarzeń. Dzisiaj rozmawialiśmy przez telefon o dalszych działaniach klubu, a w poniedziałek będzie normalnie w pracy. Reszta podawanych informacji jest w nikczemny sposób przekłamana. To bardzo smutne, że autorzy tych kłamstw mogą zasłonić się tajemnicą dziennikarską. Przez to nie mamy możliwości dowiedzieć się, kto tak naprawdę chce zaszkodzić Stalówce – pisał w swoich mediach.

Reklama

Wpis szybko został usunięty, a Michał Wrzos sam potwierdził medialne doniesienia, bowiem właśnie złożył rezygnację z pełnionej funkcji. A dodajmy, że swoją pracę zakończył po nieco ponad miesiącu. Stanowisko objął dokładnie 1 czerwca…

Zdaniem Wrzosa jego działania były torpedowane przez zarząd.

W trwającym oknie transferowym, byliśmy po słowie z kilkoma zawodnikami, których dołączenie do drużyny stanowiłoby znaczące wzmocnienie składu. Mowa tu o jednym zawodniku z Ekstraklasy, dwóch zawodnikach z dobrych pierwszoligowych zespołów oraz czołowych zawodnikach drugiej ligi. Decyzje o ich braku ich zakontrakowania podjęły władze klubu – przekazał.

Miejsce jednak zbyt dugo nie zostanie nieobsadzone, bowiem już jest dogadany nowy dyrektor sportowy, co zresztą potwierdził sam Wrzos. Jego obowiązki przejmie doskonale znany z ekstraklasowych boisk Leandro Messias, który funkcję dyrektora pełnił już w Górniku Łęczna.

Reklama

W każdym razie sytuacja w Stalowej Woli do najlepszych nie należy. Z klubu odeszło już siedmiu zawodników, a sprowadzony został jedynie Kamil Kort z KKS-u Kalisz. Jeśli rzeczywiście Alex Haditaghi zdecyduje się na przejęcie drugoligowca, to poza uratowaniem sytuacji finansowej, będzie miał do posprzątania niemały bałagan. W innym wypadku może się to skończyć nawet spadkiem na czwarty szczebel rozgrywkowy.

Fot. Newspix

2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Decyzja FIFA dotycząca Baloguna poruszy lawinę? Szykują się kolejne odwołania

Braian Wilma
2
Decyzja FIFA dotycząca Baloguna poruszy lawinę? Szykują się kolejne odwołania
Ekstraklasa

Vuković potwierdził zainteresowanie obrońcą. To mistrz Polski z 2024 roku

Braian Wilma
2
Vuković potwierdził zainteresowanie obrońcą. To mistrz Polski z 2024 roku

Niższe ligi

Reklama
Niższe ligi

Brutalna weryfikacja Łukasza Piszczka? Wraca do pracy w… trzeciej lidze

Braian Wilma
6
Brutalna weryfikacja Łukasza Piszczka? Wraca do pracy w… trzeciej lidze