Dyrektor sportowy odszedł ze Stali Stalowa Wola. Nie wytrzymał dwóch miesięcy

Maciej Piętak

15 września 2026, 17:37 • 3 min czytania 2

Reklama
Dyrektor sportowy odszedł ze Stali Stalowa Wola. Nie wytrzymał dwóch miesięcy

To nie są udane miesiące dla Leandro. Mający na koncie ponad sto występów na poziomie Ekstraklasy były obrońca, a obecnie dyrektor sportowy, znowu stracił pracę. Tym razem Stal Stalowa Wola zrezygnowała z jego usług po… niecałych dwóch miesiącach.

Reklama

Leandro nie jest już dyrektorem sportowym Stali Stalowa Wola

42-latek zakończył karierę piłkarską latem 2024 roku. Na koniec przygody wszedł na ostatnie sekundy spotkania z Łódzkim Klubem Sportowym w 34. kolejce Ekstraklasy. Karierę zakończył w Stali Mielec, a w dorobku miał również występy w Górniku Łęczna i Koronie Kielce. Grał także na Ukrainie, w Bułgarii oraz oczywiście w Brazylii, z której pochodzi. W sumie na poziomie Ekstraklasy rozegrał 139 meczów, w których zdobył trzy bramki.

Cztery miesiące po odejściu ze Stali został zaprezentowany jako nowy dyrektor sportowy Górnika Łęczna. Za jego kadencji zespół z Lubelszczyzny punktował katastrofalnie. W 42 meczach zdobył zaledwie 42 punkty – najmniej spośród wszystkich dwunastu zespołów grających w Betclic 1. Lidze w sezonach 2024/25 i 2025/26.

Brazylijczyk z polskim obywatelstwem przyłożył też rękę do pierwszego od ośmiu lat spadku na trzeci poziom rozgrywkowy, choć ostatnie pół roku feralnego sezonu spędził już na bezrobociu, bowiem w grudniu 2025 roku rozwiązano z nim kontrakt.

W lipcu Leandro został nowym dyrektorem sportowym drugoligowej Stali Stalowa Wola. Za jego „rządów” zespół z Podkarpacia przeprowadził istną rewolucję w kadrze. Jak czytamy na 90minut.pl, do klubu dołączyło aż dziewiętnastu zawodników, a czternastu kolejnych przyszło z rezerw albo drużyn młodzieżowych. Również czternastu piłkarzy Stal straciła w porównaniu z ubiegłym sezonem, zakończonym na dziesiątym miejscu w Betclic 2. Lidze.

Reklama

Sezonem, w którym do ostatniej kolejki klub ze Stalowej Woli walczył o zapewnienie sobie utrzymania bez konieczności gry w barażach.

Nowa kampania wcale nie zapowiada się lepiej. Po ośmiu kolejkach Stal ma zaledwie siedem punktów, na co składają się dwa zwycięstwa, remis i aż pięć porażek. Szczególnie kompromitująca była ta ostatnia, w Nowym Targu, gdzie Podhale wygrało aż 5:0.

Pierwsze decyzje prezydenta

Po wpadce zespołu na południu Małopolski zmiany zapowiedział prezydent Stalowej Woli.

– Sytuacja sportowa Stali jest zupełnie nieakceptowalna. Emocji po meczu jest dużo, więc poinformuję tylko, że w poniedziałek odbędzie się seria spotkań, zakończona radą nadzorczą i decyzjami – powiedział Lucjusz Nadbereżny, cytowany przez portal stalowemiasto.pl.

Reklama

I tak oto pierwszą decyzją prezydenta i spółki jest rozwiązanie umowy z Leandro. Po niecałych dwóch miesiącach.

W następnym spotkaniu Stal zmierzy się przed własną publicznością z zamykającą tabelę Resovią. Rzeszowianie wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo w sezonie.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Niższe ligi

Reklama
Niższe ligi

Konferencje w KSZO jak na freak fightach. „Nie uśmiechaj się głupio”

Adrian Mańko
13
Konferencje w KSZO jak na freak fightach. „Nie uśmiechaj się głupio”