Reprezentant Niemiec zaskoczył. Skończy karierę po tym sezonie

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

07 maja 2026, 10:41 • 5 min czytania 5

Reklama
Reprezentant Niemiec zaskoczył. Skończy karierę po tym sezonie

Były reprezentant Niemiec niespodziewanie ogłosił zakończenie po tym sezonie kariery. Buty na kołek odwiesi już w wieku 30 lat. Przez ostatnie dwa lata nękany jest przez kontuzje. W bieżących rozgrywkach opuścił połowę spotkań swojego zespołu, a kiedy był już dostępny, trener korzystał z niego tylko w co drugim meczu.

Reklama

Niklas Sule nękany przez kontuzje

W 30. kolejce Bundesligi Niklas Sule pierwszy raz od półtora miesiąca pojawił się na murawie i zarazem pierwszy raz od dwóch miesięcy znalazł się w podstawowym składzie. Zagrał na wyjeździe z Hoffenheim, skąd wypłynął na szerokie wody. Ostatnie cztery występy przeciwko macierzystemu klubowi zaliczył zresztą w Sinsheim. W międzyczasie z powodu urazów opuścił trzy domowe mecze BVB z Wieśniakami. Nie dotrwał jednak nawet końca pierwszej połowy. Tuż przed przerwą 49-krotny reprezentant Niemiec musiał zejść przez kontuzję kolana.

Istniało duże ryzyko, że Sule trzeci raz w karierze zerwał więzadło krzyżowe. Pierwszy raz tej kontuzji doznał w sezonie 2014/15 w barwach Hoffenheim, a po raz drugi w koszulce Bayernu w sezonie 2019/20. Na szczęście badania przeprowadzone następnego dnia wykluczyły taką kontuzję. Uraz wyeliminował go jednak z kolejnych występów. W tym sezonie opuścił aż 22 mecze, a kiedy był już dostępny, aż 11 z 23 meczów spędził na ławce. W podstawie zaliczył osiem występów, ale tylko jeden w pełnym wymiarze czasowym. Na boisku spędzał średnio tylko 52 minuty.

Reklama

Po sezonie daje sobie spokój

Już w poprzednim sezonie Sule był prześladowany przez kontuzje, przez co opuścił 19 meczów. Dla porównania, przez pierwsze dwa sezony na Signal Iduna Park łącznie ominął raptem siedem spotkań. W swoim debiutanckim sezonie w Borussii, w którym otarł się o mistrzostwo Niemiec, więcej minut zaliczyło od niego tylko dwóch kolegów z drużyny. Ale w kolejnym sezonie, w którym dotarł z BVB do finału Ligi Mistrzów, był w zespole już jedenasty pod względem liczby rozegranych minut. Na boisku spędził 2000 minut, czyli 1000 mniej.

Niedawny finalista LM wraca do pracy. Zagraniczny debiut

Nękające w dwóch ostatnich sezonach urazy sprawiły, że Sule już w wieku 30 lat podjął decyzję o zakończeniu kariery. Były reprezentant Niemiec poinformował o tym w podcaście „Spielmacher”, emitowanym przez niemieckiego nadawcę Bundesligi, Sky.

– Chcę ogłosić, że tego lata zakończę karierę. Kiedy nasz lekarz przeprowadził test szufladowy w szatni Hoffenheim [test wykrywający zerwanie więzadła krzyżowego], spojrzał na fizjoterapeutę i pokręcił głową. Fizjoterapeuta też przeprowadził test i nic nie poczuł. Wtedy poszedłem pod prysznic i płakałem przez dziesięć minut. W tamtej chwili naprawdę pomyślałem: „Zerwane”. Następnego dnia usłyszałem dobrą nowinę [brak zerwanych więzadeł], ale gdy szedłem na rezonans magnetyczny, byłem pewny na sto procent, że to już koniec.

Reklama

– Nie mogłem wyobrazić sobie niczego gorszego niż oczekiwanie na to, co będzie później. Bycie niezależnym, wyjazdy na wakacje, spędzanie czasu z dziećmi, a potem konieczność poradzenia sobie z trzecim zerwaniem więzadła krzyżowego – dodał.

Kilkanaście trofeów z Bayernem

Najwięcej występów w seniorskiej karierze Sule zaliczył w barwach Bayernu. W stolicy Bawarii spędził pięć sezonów i rozegrał w tym czasie 171 meczów. To w Monachium zdobywał jedyne trofea w piłce klubowej. Zdobył pięć mistrzostw Niemiec (2018-22), dwa Puchary Niemiec (2019 i 2020), cztery Superpuchary Niemiec (2017, 2018, 2020 i 2021), Ligę Mistrzów i Superpuchar Europy w 2020 roku oraz klubowy mundial w 2021 roku. Do Monachium przeniósł się po zajęciu z Hoffenheim rekordowego wtedy dla tego klubu czwartego miejsca w elicie.

Reklama

Koszulkę Hoffenheim pierwszy raz założył w wieku 15 lat i nosił ją przez kolejne siedem lat. Wcześniej grał jeszcze w akademiach Eintrachtu Frankfurt i Darmstadt. Jako piłkarz Wieśniaków w sierpniu 2016 roku zadebiutował w seniorskiej kadrze Niemiec. Rok później wygrał z nią ostatnią w historii edycję Pucharu Konfederacji, a w 2018 roku zadebiutował na dużej imprezie. Pojechał również na Euro 2020 i mundial w Katarze, ale jedynie na tym ostatnim turnieju odegrał ważną rolę. Od deski do deski zagrał we wszystkich trzech meczach fazy grupowej.

Będzie mu brakować Dortmundu

Ponad 100 meczów rozegrał także dla Borussii. W podcaście „Spielmacher” wyznał, że to właśnie tu poczuł coś, czego nie czuł od wielu lat:

– To, czego doświadczyłem w pierwszym sezonie, kiedy prawie zostaliśmy mistrzami – wieczór w hotelu, spacer na stadion. To, co wtedy poczułem, było czymś, czego doświadczyłem jedynie przed moim debiutem na zawodowym poziomie – nerwy, ekscytacja. To był jeden z najbardziej intensywnych momentów w moim życiu, przed meczem z Mainz. Nie wiem, czy kiedykolwiek jeszcze poczuję taką adrenalinę.

Sule przyznał, że chciałby jeszcze zaliczyć występ w koszulce BVB, a najlepiej w Dortmundzie. Ciepło wypowiadał się o lokalnej społeczności:

Reklama

– Przeżyłem wiele wspaniałych chwil w Dortmundzie. Pogawędki w szatni, stadion, mówimy tu o 80 000 osób. Fani zawsze ciepło mnie witali. Będzie mi bardzo brakowało tych chwil. Tak dobrze się tu czułem. Już pierwszego dnia uświadomiłem sobie, jacy w Dortmundzie są ludzie – otwarci, serdeczni i szczerzy. Poczułem z nimi niesamowitą więź. Moje dzieci chodzą tu do żłobka. Już teraz trudno nam się rozstać.

W piątek 8 maja o godzinie 20:30 Borussia rozegra ostatni domowy mecz w tym sezonie. Podejmie Eintracht Frankfurt, który w 2026 roku wygrał tylko jeden z dziewięciu wyjazdowych meczów. Piłkarze Niko Kovaca już niemal pewni wicemistrzostwa kraju. Na dwie kolejki przed końcem sezonu mają pięć punktów przewagi nad trzecim Lipskiem. Zmagania w bieżących rozgrywkach zakończą tydzień później w Bremie.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

5 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Bundesliga

Reklama
Bundesliga

Zaskakująca historia z Vuskoviciem. Mógł przejść do BVB za grosze

Kacper Korpak
1
Zaskakująca historia z Vuskoviciem. Mógł przejść do BVB za grosze
Bundesliga

Bayern blisko pozyskania nowego obrońcy. Już błyszczy na mundialu

Kacper Korpak
4
Bayern blisko pozyskania nowego obrońcy. Już błyszczy na mundialu