Były reprezentant Niemiec niespodziewanie ogłosił zakończenie po tym sezonie kariery. Buty na kołek odwiesi już w wieku 30 lat. Przez ostatnie dwa lata nękany jest przez kontuzje. W bieżących rozgrywkach opuścił połowę spotkań swojego zespołu, a kiedy był już dostępny, trener korzystał z niego tylko w co drugim meczu.
Niklas Sule nękany przez kontuzje
W 30. kolejce Bundesligi Niklas Sule pierwszy raz od półtora miesiąca pojawił się na murawie i zarazem pierwszy raz od dwóch miesięcy znalazł się w podstawowym składzie. Zagrał na wyjeździe z Hoffenheim, skąd wypłynął na szerokie wody. Ostatnie cztery występy przeciwko macierzystemu klubowi zaliczył zresztą w Sinsheim. W międzyczasie z powodu urazów opuścił trzy domowe mecze BVB z Wieśniakami. Nie dotrwał jednak nawet końca pierwszej połowy. Tuż przed przerwą 49-krotny reprezentant Niemiec musiał zejść przez kontuzję kolana.
Sule kendi ceza sahası içinde denge kaybı yaşayıp düştü; düşerken sakatladı ve tam o anda gelen şut eline çarptığı için VAR uyarısıyla penaltı kararı verildi.
Tek bir ayak kaymasıyla Sule sakatlandı, Dortmund’un oyuncu değişiklik hakkı bir eksildi, penaltıdan gelen golle… pic.twitter.com/pJn4B4P7eB
— Tivibu Spor (@tivibuspor) April 18, 2026
Istniało duże ryzyko, że Sule trzeci raz w karierze zerwał więzadło krzyżowe. Pierwszy raz tej kontuzji doznał w sezonie 2014/15 w barwach Hoffenheim, a po raz drugi w koszulce Bayernu w sezonie 2019/20. Na szczęście badania przeprowadzone następnego dnia wykluczyły taką kontuzję. Uraz wyeliminował go jednak z kolejnych występów. W tym sezonie opuścił aż 22 mecze, a kiedy był już dostępny, aż 11 z 23 meczów spędził na ławce. W podstawie zaliczył osiem występów, ale tylko jeden w pełnym wymiarze czasowym. Na boisku spędzał średnio tylko 52 minuty.
Po sezonie daje sobie spokój
Już w poprzednim sezonie Sule był prześladowany przez kontuzje, przez co opuścił 19 meczów. Dla porównania, przez pierwsze dwa sezony na Signal Iduna Park łącznie ominął raptem siedem spotkań. W swoim debiutanckim sezonie w Borussii, w którym otarł się o mistrzostwo Niemiec, więcej minut zaliczyło od niego tylko dwóch kolegów z drużyny. Ale w kolejnym sezonie, w którym dotarł z BVB do finału Ligi Mistrzów, był w zespole już jedenasty pod względem liczby rozegranych minut. Na boisku spędził 2000 minut, czyli 1000 mniej.
Niedawny finalista LM wraca do pracy. Zagraniczny debiut
Nękające w dwóch ostatnich sezonach urazy sprawiły, że Sule już w wieku 30 lat podjął decyzję o zakończeniu kariery. Były reprezentant Niemiec poinformował o tym w podcaście „Spielmacher”, emitowanym przez niemieckiego nadawcę Bundesligi, Sky.
– Chcę ogłosić, że tego lata zakończę karierę. Kiedy nasz lekarz przeprowadził test szufladowy w szatni Hoffenheim [test wykrywający zerwanie więzadła krzyżowego], spojrzał na fizjoterapeutę i pokręcił głową. Fizjoterapeuta też przeprowadził test i nic nie poczuł. Wtedy poszedłem pod prysznic i płakałem przez dziesięć minut. W tamtej chwili naprawdę pomyślałem: „Zerwane”. Następnego dnia usłyszałem dobrą nowinę [brak zerwanych więzadeł], ale gdy szedłem na rezonans magnetyczny, byłem pewny na sto procent, że to już koniec.
– Nie mogłem wyobrazić sobie niczego gorszego niż oczekiwanie na to, co będzie później. Bycie niezależnym, wyjazdy na wakacje, spędzanie czasu z dziećmi, a potem konieczność poradzenia sobie z trzecim zerwaniem więzadła krzyżowego – dodał.
Niklas Süle wird seine aktive Fußballkarriere nach dem letzten Spieltag der Saison 2025/26 beenden. Dies gab der 30-Jährige Verteidiger nun im Podcast „Spielmacher” bekannt.
Mehr dazu hier: https://t.co/LI353bTa6q pic.twitter.com/Rwf5EWQxW0
— Borussia Dortmund (@BVB) May 7, 2026
Kilkanaście trofeów z Bayernem
Najwięcej występów w seniorskiej karierze Sule zaliczył w barwach Bayernu. W stolicy Bawarii spędził pięć sezonów i rozegrał w tym czasie 171 meczów. To w Monachium zdobywał jedyne trofea w piłce klubowej. Zdobył pięć mistrzostw Niemiec (2018-22), dwa Puchary Niemiec (2019 i 2020), cztery Superpuchary Niemiec (2017, 2018, 2020 i 2021), Ligę Mistrzów i Superpuchar Europy w 2020 roku oraz klubowy mundial w 2021 roku. Do Monachium przeniósł się po zajęciu z Hoffenheim rekordowego wtedy dla tego klubu czwartego miejsca w elicie.
Koszulkę Hoffenheim pierwszy raz założył w wieku 15 lat i nosił ją przez kolejne siedem lat. Wcześniej grał jeszcze w akademiach Eintrachtu Frankfurt i Darmstadt. Jako piłkarz Wieśniaków w sierpniu 2016 roku zadebiutował w seniorskiej kadrze Niemiec. Rok później wygrał z nią ostatnią w historii edycję Pucharu Konfederacji, a w 2018 roku zadebiutował na dużej imprezie. Pojechał również na Euro 2020 i mundial w Katarze, ale jedynie na tym ostatnim turnieju odegrał ważną rolę. Od deski do deski zagrał we wszystkich trzech meczach fazy grupowej.
Będzie mu brakować Dortmundu
Ponad 100 meczów rozegrał także dla Borussii. W podcaście „Spielmacher” wyznał, że to właśnie tu poczuł coś, czego nie czuł od wielu lat:
– To, czego doświadczyłem w pierwszym sezonie, kiedy prawie zostaliśmy mistrzami – wieczór w hotelu, spacer na stadion. To, co wtedy poczułem, było czymś, czego doświadczyłem jedynie przed moim debiutem na zawodowym poziomie – nerwy, ekscytacja. To był jeden z najbardziej intensywnych momentów w moim życiu, przed meczem z Mainz. Nie wiem, czy kiedykolwiek jeszcze poczuję taką adrenalinę.
Sule przyznał, że chciałby jeszcze zaliczyć występ w koszulce BVB, a najlepiej w Dortmundzie. Ciepło wypowiadał się o lokalnej społeczności:
– Przeżyłem wiele wspaniałych chwil w Dortmundzie. Pogawędki w szatni, stadion, mówimy tu o 80 000 osób. Fani zawsze ciepło mnie witali. Będzie mi bardzo brakowało tych chwil. Tak dobrze się tu czułem. Już pierwszego dnia uświadomiłem sobie, jacy w Dortmundzie są ludzie – otwarci, serdeczni i szczerzy. Poczułem z nimi niesamowitą więź. Moje dzieci chodzą tu do żłobka. Już teraz trudno nam się rozstać.
Last time PSG and Dortmund met at Dortmund, Niklas Sule gave us this goal line clearance to deny Mbappe 👀❌
(🎥 via @UEFAcom_de)
pic.twitter.com/9apFKdagUm— Sleeper Football (@SleeperFooty) May 1, 2024
W piątek 8 maja o godzinie 20:30 Borussia rozegra ostatni domowy mecz w tym sezonie. Podejmie Eintracht Frankfurt, który w 2026 roku wygrał tylko jeden z dziewięciu wyjazdowych meczów. Piłkarze Niko Kovaca już niemal pewni wicemistrzostwa kraju. Na dwie kolejki przed końcem sezonu mają pięć punktów przewagi nad trzecim Lipskiem. Zmagania w bieżących rozgrywkach zakończą tydzień później w Bremie.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Działacz Bayernu krytyczny dla sędziego meczu z PSG. „To zdumiewające”
- Jak feniks z… gruzów. Schalke i jego powrót do Bundesligi
- Legenda Bundesligi nigdzie się nie wybiera. Jest nowa umowa
fot. Newspix