Choć mecz Polski z Ukrainą będzie jedynie spotkaniem towarzyskim, to wrocławski stadion zapełni się w niedzielę prawdopodobnie do ostatniego miejsca. Jak słyszymy w PZPN, w sprzedaży zostało już niewiele biletów i federacja spodziewa się kompletu.
Mecze towarzyskie reprezentacji Polski a frekwencja
Zapełnienie stadionu na mecz pozbawiony stawki nie zawsze jest łatwą sztuką i związek przekonał się o tym już rok temu. Kiedy 6 czerwca 2025 z grą z orzełkiem na piersi żegnał się Kamil Grosicki (choć ostatecznie do drużyny narodowej jeszcze wrócił), to na niemal 55-tysięcznym Stadionie Śląskim wygrane 2:0 starcie z Mołdawią obejrzało 36 tysięcy widzów.
Sporo sektorów świeciło pustkami, ale we Wrocławiu nie dojdzie do powtórki z rozrywki. Jak słyszymy w PZPN, w sprzedaży na niedzielny sparing z Ukrainą pozostały ostatnie bilety, co oznacza, że na trybunach pojawi się komplet około 42 tysięcy kibiców.
Przyczyny takiego stanu rzeczy? Można wskazać kilka.
Polska – Ukraina. Będzie komplet na trybunach we Wrocławiu
PZPN, pomny kilku błędów z przeszłości, zdecydował się na obniżkę cen wejściówek o około 30 procent względem zwyczajowego cennika. Najlepsze bilety kosztowały 190 złotych, II kategorię wyceniono na 120 złotych, natomiast najtańsze wejściówki kosztowały 80 złotych. Zazwyczaj, tak jak to było przy okazji chociażby potyczki z Albanią w półfinale baraży o mundial, trzeba zapłacić odpowiednio 240, 180 oraz 120 złotych.
Po drugie, w tym przypadku znaczenie ma także przeciwnik. Spośród polskich miast, tylko w Warszawie mieszka na co dzień więcej Ukraińców niż we Wrocławiu. W stolicy Dolnego Śląska na co dzień przebywa kilkadziesiąt tysięcy ukraińskich obywateli, a zatem taka okazja powoduje, że na pewno wielu z nich zdecydowało się wybrać na stadion.
Jakie będą ostateczne proporcje na trybunach pomiędzy Polakami a Ukraińcami? To okaże się dopiero w praktyce. Oficjalnie ukraińska federacja otrzymała tyle wejściówek, ile wynosi 5% pojemności stadionu, a więc około 2 tysięcy. Rozprowadzała je wśród swoich kibiców. Wieu z nich jednak mogło zdecydować się na zakup wejściówek na sektory gospodarzy przy użyciu systemu biletowego PZPN.
🇵🇱 Reprezentacja wraca do Wrocławia!
Polska – Ukraina na Tarczyński Arena Wrocław już 31 maja!BILETY ➡ https://t.co/LQcSNrnZ7L @TarczynskiArena @wroclaw_info pic.twitter.com/LHxRufTGkF
— Łączy nas piłka (@LaczyNasPilka) May 20, 2026
Za dobrą frekwencją może stać także wciąż niepewna przyszłość w kadrze Roberta Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji nadal nie złożył konkretnej deklaracji odnośnie tego, czy zamierza kontynuować grę w narodowych barwach. Nie można zatem wykluczyć, że spotkania z Ukrainą we Wrocławiu i Nigerią w Warszawie są jego ostatnimi w narodowych barwach.
W realizację innego scenariusza wierzy selekcjoner reprezentacji, Jan Urban. – Robert zagra z Ukrainą. Zobaczymy jeszcze czy od początku, czy wejdzie w trakcie. To jest zawodnik, który moim zdaniem może pomóc reprezentacji jeszcze bardzo dużo. Nasza gwiazda. Wierzę, że Robert zostanie w drużynie po tych sparingach i oby tak było. Wszyscy chcemy korzystać z jego usług – podkreślił selekcjoner.
Początek meczu Polski z Ukrainą w niedzielę, 31 maja o 17:30.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix