Raphinha przeprosił za gesty po meczu. Oskarżył jednak sędziów

Maciej Piętak

15 kwietnia 2026, 22:07 • 3 min czytania 0

Reklama
Raphinha przeprosił za gesty po meczu. Oskarżył jednak sędziów

Raphinha przeprosił za swoje zachowanie po rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Atletico Madryt. Brazylijczyk, który z powodu kontuzji musiał oglądać spotkanie z trybun, wdał się w wymianę zdań z kibicami gospodarzy po ostatnim gwizdku. 

Reklama

Raphinha przeprosił za gesty po meczu

Gdy po gwizdku piłkarze gości dziękowali fanom Blaugrany za wsparcie, kamery stacji DAZN uchwyciły sfrustrowanego Brazylijczyka. Pokazywał fanom Atletico prowokacyjne gesty, powtarzając słowa „pa fuera”, co oznacza odpadnięcie. Chciał tym zasugerować, że rywale pożegnają się z rozgrywkami w półfinale. Przypomnijmy, Atletico przegrało we wtorek z Barcą 1:2, ale wystarczyło to do awansu, wszak w pierwszym spotkaniu ekipa z Madrytu wygrała 2:0. W następnej fazie zespół Diego Simeone zmierzy się z lepszym z pary Arsenal – Sporting.

Dzień po zaistniałej sytuacji Raphinha zabrał głos. W komentarzu pod postem DAZN przeprosił kibiców.

– Przepraszam za mój gest, który nie współgra z moimi wartościami ani moim charakterem. Zrobiłem to, gdy było ogromne napięcie, odpowiadając fanowi, który odnosił się do mnie bez szacunku – napisał Brazylijczyk.

Reklama

O ile Raphinha zreflektował się w kwestii zachowania wobec kibiców, nie wycofał się jednak z ostrych słów pod adresem sędziów. W wywiadzie dla TNT Sports Brasil stwierdził, że jego drużyna została okradziona z awansu w obu spotkaniach.

Frustracja Brazylijczyka i jego kolegów wynikała m.in. z nieuznanego gola Ferrana Torresa oraz braku rzutu karnego za faul na Danim Olmo. Raphinha skarżył się też na brak żółtych kartek dla graczy Atletico.

– Chciałbym zrozumieć ten strach wśród sędziów przed tym, że Barca wygra. To trudne. Zwłaszcza gdy widzimy, że musimy włożyć trzy razy więcej wysiłku, aby wygrać mecz – rzekł.

Reklama

Musso o wypowiedziach Raphinhi: To nonsens

Bramkarz Atletico nie zgodził się z Brazylijczykiem. Nazwał oskarżenia rywala o kradzież „szaleństwem” i „nonsensem”.

Słowa Raphinhi mogą mieć konsekwencje w postaci kar. UEFA bardzo surowo ocenia podważanie uczciwości arbitrów, co oznacza, że Brazylijczykowi może grozić nawet zawieszenie na kilka meczów w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów.

Piłkarza wspiera z kolei prezydent klubu Joan Laporta. Zapowiedział złożenie formalnej skargi do UEFA z powodu licznych błędów arbitra.

Po odpadnięciu z Ligi Mistrzów Barcelona skupia się już wyłącznie na lidze. W następnym ligowym spotkaniu zmierzy się z Celtą Vigo. Na siedem kolejek przed końcem sezonu Duma Katalonii jest liderem rozgrywek z dziewięciopunktową przewagą nad drugim Realem Madryt.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama