Rywal Jagiellonii zmienia trenera. Ma odejść do bliskiego mu klubu

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

02 listopada 2026, 09:43 • 6 min czytania 1

Reklama
Rywal Jagiellonii zmienia trenera. Ma odejść do bliskiego mu klubu

Klub, z którym Jagiellonia zmierzy się pod koniec fazy ligowej Ligi Europy, ma całkiem duży problem. Wszystko bowiem wskazuje, że drużynę niebawem opuści szkoleniowiec, który wykręcał z nią świetne wyniki. W zeszłym sezonie wywalczył miejsce premiowane grą w eliminacjach Ligi Mistrzów, choć finalnie pierwszego od siedmiu lat awansu do tych rozgrywek nie było. Odchodzi, ponieważ na stole pojawiła się oferta z bliskiemu jego sercu klubu.

Reklama

Rywal Jagiellonii ma duży problem

Wszystko wskazuje, że w styczniu Lyon przyjedzie do Białegostoku z innym głównodowodzącym. Tuż przed niedzielnym meczem z Angers francuskie media zaczęły bowiem donosić, że Paulo Fonseca prawdopodobnie odejdzie do Sportingu. Przedstawiciele Portugalczyka rozmowy z Lyonem ws. jego przenosin na Alvalade mieli prowadzić już od kilku dni. 53-latek wicemistrza kraju miałby przejąć w trakcie najbliższej przerwy reprezentacyjnej. Zastąpiłby tam Ruiego Borgesa, któremu jeszcze w maju tego roku przedłużono wygasającą umowę o dwa lata.

Fonseca mocno zastanawia się nad zmianą pracodawcy, ponieważ Sporting to jeden z najbliższych mu klubów. W 2013 roku, gdy odejmował mistrzów kraju z Porto, w rozmowie z dziennikiem Record mówił, że w młodości „miał sąsiada, który zabierał go na mecze Sportingu”. Dwa sezony później, gdy prowadził Bragę, po wizycie jego zespołu na Alvalade chwalił miejscowych kibiców. Stwierdził, że atmosfera na stadionie pomogła Lwom wyjść ze stanu 0:2 na 3:2. – Wspaniała atmosfera, jaka panowała na stadionie, popchnęła Sporting do zwycięstwa – mówił.

Reklama

Łzy zwiastujące pożegnanie?

Według dziennika „A Bola” Borges pracę straci jeszcze przed przerwą reprezentacyjną. Ponoć nie poprowadzi już Sportingu we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów z Szachtarem Donieck. Na ławce wicemistrza Portugalii tymczasowo ma zasiąść trener drugoligowych rezerw, Tiago Fernandes. Dowodzić ma także w ligowym meczu z Moreirense. Lyon tymczasem do przerwy na kadrę czekają starcia z Realem Sociedad w Lidze Europy i z Brestem. Oba mecze OL rozegra na wyjeździe, dlatego podczas ostatniego, z Angers, Fonseca nie wytrzymał ciśnienia.

Po bramce na 2:0 Corentina Tolisso z 86. minuty, która ustaliła wynik tej rywalizacji, z racji prawdopodobnego pożegnania z kibicami Lyonu w oczach Fonseki pojawiły się łzy. Po meczu główny bohater zamieszania odniósł się do sprawy, jednak nie miał zamiaru zbyt wiele zdradzać:

– Nic się nie dzieje. Jutro będę normalnie prowadził trening z drużyną. Na ten moment nie ma niczego konkretnego. Moje łzy? To była wzruszająca chwila, szczególnie po drugim golu, kiedy Tolisso podbiegł do mnie, żeby wspólnie świętować. Czy były jakieś kontakty? To możliwe – mówił w rozmowie z platformą streamingową Ligue 1+, nadawcą rozgrywek we Francji.

Reklama

– Lyon to wielki klub. Czasami trudno zrozumieć, z jakimi problemami musi się mierzyć. To, czego ta drużyna dokonała do tej pory, jest niesamowite. Jesteśmy rodziną. W tej chwili wszystko jest możliwe. Czy dokończę sezon w Lyonie? Nie wiem. Jak już powiedziałem, jutro będę z drużyną. Bardzo lubię pracować we Francji, tutaj, w Lyonie. Ale jutro na pewno będę tutaj – dodał.

Głos ws. prawdopodobnych przenosin trenera do Lizbony w rozmowie z Ligue 1+ zabrał również kapitan Lyonu, Corentin Tolisso:

– Mogę wam powiedzieć tylko tyle, że podobnie jak wy śledzę doniesienia pojawiające się w prasie. Nie wiem nic więcej niż wy. Trener niczego nam nie powiedział. Osobiście bardzo chciałbym, żeby z nami został. Odkąd przyszedł do klubu, wykonuje znakomitą pracę. Dla Lyonu to ogromne szczęście, że ma takiego szkoleniowca. Oczywiście chciałbym, żeby pozostał z nami jak najdłużej. Widziałem, jak płakał. Był bardzo wzruszony. Pomyślałem sobie, że jeśli strzelę gola, pobiegnę świętować razem z nim, bo nigdy nie wiadomo, co przyniesie jutro.

Reklama

Finansowo klub zyska

Kilka godzin po meczu Daniel Riolo na antenie radia RMC Sport wyjawił, że Lyon nie robi przy odejściu Fonseki Rejtana, ponieważ na tym ruchu może sporo zaoszczędzić. Pensja Portugalczyka miała wynosić 400 tysięcy euro miesięcznie, a nowy szkoleniowiec ma zarabiać między 100 a 150 tysięcy za miesiąc. Z tych zaoszczędzonych pieniędzy klub miałby ściągnąć nawet dwóch nowych zawodników.

Dodatkowo przejęcie przez Sporting trenera OL ma anulować dług w wysokości sześciu milionów euro za Afonso Moreirę. Latem 2025 roku Lyon sprowadził go ze Sportingu i już po jednym sezonie sprzedał do Bayeru za 30 baniek. Lwy zapewniły sobie 20% od przyszłej sprzedaży swojego wychowanka, a według francuskich mediów Olimpijczycy nie rozliczyli się jeszcze w tej sprawie z Portugalczykami.

Reklama

Według dziennika „A Bola” Lyon od iberyjskiej myśli szkoleniowej nie odejdzie, ponieważ Fonsekę zastąpić ma pożegnany niedawno przez Bragę Carlos Vicens. Hiszpan Bragę prowadził od lata 2025 roku, kiedy to po ośmiu sezonach opuścił Manchester City. Drugą część pobytu w Manchesterze spędził w sztabie Guardioli. W poprzednim sezonie dotarł z Bragą do półfinału Ligi Europy, a udział w niej drużyna zaczynała już od II rundy eliminacji. Lepszy wynik w pucharach Braga wykręciła tylko w sezonie 2010/11, kiedy to dotarła do finału tych rozgrywek.

Vicensa pożegnano już po ośmiu kolejkach tego sezonu, po których Braga zajmowała miejsce dopiero w środku stawki. Do tego na start fazy ligowej Ligi Konferencji dostała oklep od Kopenhagi 0:3. W eliminacjach zaś, choć nie straciła bramki w sześciu meczach, awanse do play-offów, a potem fazy ligowej wymęczyła. Wyleciała również z Pucharu Ligi na etapie ćwierćfinału, a w poprzedniej edycji dotarła do finału.

Reklama

Szkoleniowcem Lyonu Fonseca został pod koniec stycznia 2025 roku. Podpisał wówczas kontrakt do końca sezonu 2026/27. Olimpijczyków poprowadził w 83 meczach. Wygrał 47 z nich, porażek poniósł zaś 25. W zeszłym sezonie jego zespół wygrał fazę ligową Ligi Europy, ale w fazie pucharowej poległ już na pierwszej przeszkodzie. Rozczarowanie przyszło także minionego lata w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Klub przegrał bowiem w play-offach z Fenerbahce. Do fazy zasadniczej tych rozgrywek Lyon mógł zakwalifikować się pierwszy raz od 2019 roku.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Formuła 1

Esteban Ocon wydał oświadczenie ws. kłótni w Haasie. „Nie doszło do przemocy”

Mariusz Bielski
2
Esteban Ocon wydał oświadczenie ws. kłótni w Haasie. „Nie doszło do przemocy”

Ligue 1

Reklama
Ligue 1

Ramos o pracy z Enrique. „Doprowadzało mnie to do szaleństwa”

Antoni Figlewicz
0
Ramos o pracy z Enrique. „Doprowadzało mnie to do szaleństwa”