To już pewne, że Esteban Ocon nie będzie kierowcą Haasa w kolejnym sezonie Formuły 1. Co więcej, Francuz został odsunięty od zespołu już przed Grand Prix Meksyku, wokół czego narosło wiele domysłów i spekulacji. Plotki były nasilone do tego stopnia, że sam kierowca musiał wydać oświadczenie, w którym przyznał, że między nim a członkami zespołu wcale nie doszło do przemocy fizycznej.
Esteban Ocon ucina spekulacje ws. kłótni w Haasie
Tło całej sytuacji jest następujące: w sezonie 2026 Oconowi szło po prostu słabo. Jak dotąd zdobył tylko 7 punktów w klasyfikacji generalnej, zaledwie trzy razy kończąc wyścig powyżej 11. miejsca. Ta sztuka udała mu się w Japonii, Monako i Azerbejdżanie. To właśnie w Baku Francuz zajął najwyższą, 8. lokatę. Dla jego przełożonych w Haasie takie rezultaty były jednak nie do zaakceptowania. W związku z tym od wielu miesięcy mówiło się o niezadowoleniu w ekipie i tarciach pomiędzy kierowcą a członkami teamu. Głośno swoje obiekcje wokół Ocona wyrażał między innymi szef zespołu, czyli Ayao Komatsu. To właśnie jego miał zaatakować 30-letni sportowiec.
Właśnie w związku z tym Francuz postanowił zabrać głos, publikując oświadczenie w swoich mediach społecznościowych. „W związku z decyzją Haasa o odsunięciu mnie od GP Meksyku, pragnę odnieść się do medialnych spekulacji dotyczących tej sytuacji” – rozpoczął kierowca. W dalszej części przyznał, że faktycznie pomiędzy nim i „zaangażowanymi osobami” doszło do sprzeczki i rozmowy, bo różnica zdań była spora. Jasno zaznaczył jednak, iż żadne rękoczyny nie miały miejsca. „Kategorycznie zaprzeczam, by użyto przemocy fizycznej” – stwierdził.
Following the recent decision from Haas F1 Team confirming that I will not be participating in this weekend’s Mexico City Grand Prix, I wish to formally address some media reports and speculation surrounding the situation.
Last night, a difference in viewpoints led to a discussion with the parties involved. Whilst I acknowledge that this took place, I categorically reject any reports or allegations suggesting that any form of physical violence was used to resolve any differences of any nature.
I strongly condemn violence in all its forms and firmly believe that disagreements should always be handled with professionalism, respect, and mutual understanding.
I kindly ask that speculation be avoided while the matter is being addressed.
Further updates will be communicated in due course.
— Esteban Ocon (@OconEsteban) October 31, 2026
Ponadto Ocon dodał, iż potępia przemoc w jakiejkolwiek postaci i uważa, że nieporozumienia w drużynie zawsze należy rozwiązywać profesjonalnie, to znaczy z szacunkiem. Poprosił również, by na razie wstrzymać się od spekulacji, bo w odpowiednim czasie on i zespół przekażą kolejne informacje.
To już koniec sezonu 2026 w Formule 1 dla Ocona?
Czy to oznacza, że sytuacja taka jak w GP Meksyku powtórzy się? To znaczy – nie zobaczymy już Ocona w barwach Haasa, bo przedwcześnie zakończy sezon w barwach tej ekipy? Już podczas ostatniego weekendu zastąpił go Ryo Hirakawa, który jest rezerwowym w tej drużynie. Na co dzień natomiast pozostaje zawodnikiem Toyoty, startując w długodystansowych mistrzostwach świata WEC. Niewykluczone, że podczas Grand Prix Sao Paulo to znów Japończyk, a nie Francuz wyjedzie na tor. Zawody w Brazylii odbędą się w weekend 6-8 listopada.
Wiadomo już, że Ocona w Haasie zastąpi Rafael Camara, któremu w obecnym sezonie świetnie poszło w Formule 2. Zmierza on po tytuł, mając 207 punktów na koncie i jeszcze dwa wyścigi przed sobą. Tuż za nim jest Nikola Cołow z 200 oczkami. Przyszłość głównego bohatera tego tekstu natomiast jeszcze nie jest znana. Niewykluczone, iż dołączy do Astona Martina jako trzeci kierowca, choć trzeba przyznać, że byłaby to mało prestiżowa rola dla kogoś, kto ma tak duże doświadczenie w F1. Pozycje w pozostałych ekipach są raczej twardo obsadzone i wątpliwe, by doszło w nich do jakichś nagłych zmian.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix