Manchester City wkracza w tym sezonie w nową erę. Wszyscy zastanawiają się, jakie losy czekają klub po odejściu Pepa Guardioli. Tego lata na Etihad Stadium nie zmienił się jednak tylko trener, a praktycznie cała druga linia zespołu. „Obywatele” przeprowadzili wcześniej już jeden ponad stumilionowy transfer, a teraz są bliscy sfinalizowania kolejnego, za który zapłacą niewiele mniej.
W ostatnich latach Rodri i Bernardo Silva byli centralnymi postaciami w drużynie Pepa Guardioli. To na nich opierały się działania w środku pola City. Obaj byli ważnymi elementami ekipy, która w 2023 roku sięgnęła po Ligę Mistrzów. Teraz mamy do czynienia z prawdziwą rewolucją.
Wraz z odejściem Guardioli na pożegnanie z Etihad Stadium zdecydowała się wspomniana dwójka i w tym sezonie będzie można obejrzeć ją naprzeciw sobie w El Clasico. Bernardo Silva powędrował bowiem do Realu Madryt, zaś Rodri do Barcelony. Mogło zdarzyć się tak, że obaj trafiliby do „Królewskich”, którzy interesowali się także Rodrim. Ostatecznie Hiszpan sam zadeklarował klubowym władzom chęć dołączenia do Barcy.
Do Arabii Saudyjskiej przeniósł się jeszcze Tijjani Reijnders. Zrobiła się więc niemała wyrwa w środku pola, nawet mimo wcześniejszego ściągnięcia za 116 mln funtów Elliota Andersona z Nottingham Forest. Ba, jeszcze Nico Gonzalez jest blisko odejścia do Newcastle. To oznacza stratę aż czterech środkowych pomocników w jednym oknie!
Tijjani Reijnders has joined Al Qadsiah on a permanent deal, subject to international clearance.
All the best, @T_Reijnders 🩵 pic.twitter.com/A11q2S0Vce
— Manchester City (@ManCity) August 19, 2026
Został właściwie tylko Mateo Kovacić oraz wychowankowie – Rico Lewis, Nico O’Reilly i Phil Foden, z czego dwaj pierwsi są często ustawiani jako boczni obrońcy.
The Citizens rozpoczęli już zmagania w nowym sezonie Premier League. W pierwszej kolejce pokonali na własnym stadionie Bournemouth 2:1, mimo że przegrywali aż do 84. minuty. Jedną z bramek zdobył Marc Guehi, którego Enzo Maresca zupełnie niespodziewanie desygnował do gry w środku pola. Pytanie, czy nowy trener City ma taką wizję na środkowego obrońcę, czy zrobił to ze względu na brak typowego defensywnego pomocnika? Potrzeba to niekiedy matka najlepszego wynalazku.
Ayyoub Bouaddi zostanie zawodnikiem Manchesteru City
Wszystko wskazuje na to, że już niebawem Maresca nie będzie miał takich rozterek. Jak informuje Fabrice Hawkins, zakończyły się negocjacje Manchesteru z Lille w sprawie transferu Ayyouba Bouaddiego. 18-letni Marokańczyk ma przenieść się do Anglii za 86 mln funtów (część w bonusach). W niedzielę zawodnik udał się wraz z zespołem na mecz Ligue 1 z Angers, jednak nie wziął już w nim udziału.
W poniedziałek (24 sierpnia) ma przejść testy medyczne, po których podpisze kontrakt do końca czerwca 2031 z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Bouaddi urodził się we Francji i jako junior przeniósł się do akademii Lille z Creil Jugend. W pierwszej drużynie zadebiutował kilka dni po ukończeniu 16. roku życia. Od tamtej pory wystąpił w 96 spotkaniach, w których zanotował cztery asysty.
Jeśli ktoś o nim wcześniej nie słyszał, to z pewnością zmieniło się to w trakcie mistrzostw świata, kiedy trzymał w ryzach linię pomocy reprezentacji Maroka. Mimo że wcześniej występował we francuskich młodzieżówkach, zdecydował się na reprezentowanie Lwów Atlasu. Przed mundialem rozegrał w ich barwach trzy mecze, zaś na samym turnieju, na którym Marokańczycy dotarli do ćwierćfinału, nie wystąpił tylko w jednym spotkaniu, przeciwko Haiti.
Lille’s gem Ayyoub Bouaddi 💎✨ pic.twitter.com/mUtM4SOVLa
— Ligue 1 English (@Ligue1_ENG) March 27, 2025
O zainteresowaniu Manchesteru City mówiło się już podczas mistrzostw świata. Negocjacje były długie i intensywne, lecz ostatecznie doprowadziły do szczęśliwego finału. Bouaddi stanie się najdrożej sprzedanym zawodnikiem z Ligue 1 za granicę (95 mln euro + 5 mln w bonusach).
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix